Na początku powiem że staram się iśc do lekarza ale od miesiąca nie
moge się dostać tzn byłam prywatnie ale mnie olał od razu dał leki
na astme mówiąc przy tym, że nic nie słyszy w płucach a rtg ok.
kaszel mam tylko suchy, nie dusi mnie ale czuje że coś mi
przeszkadza i do tego jest taki krtaniowy jakbym szczekała. Dużo
wydzieliny przźroczystej rano ale i w ciągu dnia też, zwłaszcza jak
coś zjem to wtdy mi się odrywa. Świsty JEDYNIE jak biegnę to przy
wydychaniu razem z wydychaniem, jak stanę to nie chyba, że z siłą
zacznę wydychać powietrze (tak specjalnie) to wtedy świszcze. Bez
kichania ale nos mam zapchany, częste krwotoki i ciężar w płucach w
nocy, mało kiedy nad ranem. Nie wiem czy mogę brać te leki na astmę
na podstawie samego wywiadu (w pośpiechu). Czy Wy też macie taki
krtaniowy kaszel, to jest dla mnie najważniejsze, odpowiedzcie
proszę. a i u laryngologa też ok. Czekam na odpis