Gość: blutka
IP: *.77.classcom.pl
03.09.06, 15:37
Wprowadziłam się do mieszkania, w którym jest piekarnik elektryczny w
zabudowie (Candy). Chciałam go właśnie wypróbować, a tu niespodzianka - po
kilku minutach od włączenia (zaczął się nagrzewać, wszystko wyglądało cacy)
przełącznik różnicowo-prądowy wyłączył prąd. Co ciekawe - piekarnik ma swój
bezpiecznik, który się nie wyłączył.
Włączyłam drugi raz, piekarnik pochodził trochę dłużej i znów to samo. Ma ktoś
pomysł, dlaczego tak się dzieje?
I czy lepiej wezwać serwis kuchenek, czy elektryka? (btw. zna ktoś dobrego
speca w Krakowie?)