Dodaj do ulubionych

problem z piekarnikiem

IP: *.77.classcom.pl 03.09.06, 15:37
Wprowadziłam się do mieszkania, w którym jest piekarnik elektryczny w
zabudowie (Candy). Chciałam go właśnie wypróbować, a tu niespodzianka - po
kilku minutach od włączenia (zaczął się nagrzewać, wszystko wyglądało cacy)
przełącznik różnicowo-prądowy wyłączył prąd. Co ciekawe - piekarnik ma swój
bezpiecznik, który się nie wyłączył.
Włączyłam drugi raz, piekarnik pochodził trochę dłużej i znów to samo. Ma ktoś
pomysł, dlaczego tak się dzieje?
I czy lepiej wezwać serwis kuchenek, czy elektryka? (btw. zna ktoś dobrego
speca w Krakowie?)
Obserwuj wątek
    • auxanne Re: problem z piekarnikiem 04.09.06, 15:22
      Pytałam mojego małża /choć elektrykiem nie jest/- mówi że problem może tkwić w
      braku odpowiedniego gniazdka do piekarnika /takie specjalne o większej mocy, z
      tzw. "siła"/. Musisz zatem poprosić elektryka o przerobienie instalacji.

      Pozdrawiam i powodzenia
      • Gość: blutka Re: problem z piekarnikiem IP: *.77.classcom.pl 04.09.06, 17:29
        Ale ten piekarnik chodził już tutaj pięć lat bez zarzutu u poprzednich
        właścicieli mieszkania, więc gniazdko jest ok.
        • auxanne Re: problem z piekarnikiem 05.09.06, 13:03
          W takim razie nie mam pojecia :((
    • spodeck Re: problem z piekarnikiem 05.09.06, 14:21
      > Wprowadziłam się do mieszkania, w którym jest piekarnik elektryczny w
      > zabudowie (Candy). Chciałam go właśnie wypróbować, a tu niespodzianka - po
      > kilku minutach od włączenia (zaczął się nagrzewać, wszystko wyglądało cacy)
      > przełącznik różnicowo-prądowy wyłączył prąd. Co ciekawe - piekarnik ma swój
      > bezpiecznik, który się nie wyłączył.

      Normalny bezpiecznik jest tzw. wyłącznikiem nadprądowym i rozłączy obwód kiedy
      popłynie przez niego prąd wiekszy niż dopuszcza zabezpieczenie. Zazwyczaj taka
      sytuacja ma miesce np. przy okazji zwarcia.

      Wyłącznik różnicowoprądowy pilnuje żeby, obrazowo rzecz ujmując prąd nie uciekał
      z obwodu, np. do ziemi przez obudowę piekarnika a przy okazji nasze ciało, ew
      przez przewód zabezpieczający PE.

      Nie jest więc nadzwyczajną sytuacją wyłączenie bezpiecznika róznicowoprądowego,
      i jednocześnie nie zadziałanie nadprądowego.

      > Włączyłam drugi raz, piekarnik pochodził trochę dłużej i znów to samo. Ma ktoś
      > pomysł, dlaczego tak się dzieje?
      > I czy lepiej wezwać serwis kuchenek, czy elektryka? (btw. zna ktoś dobrego
      > speca w Krakowie?)

      Wygląda na to, że zwarcie do ziemi następuje w szczególnych warunkach przy
      rozgrzanym piekarniku - niewykluczone, wszak w wysokiej temperaturze rózne
      rzeczy rozszerzają się odkształcają, itp.

      Na pierwszy rzut oka z tego co napisałaś potrzebny jest serwis.

      Oczywiście można spróbować się upewnić, że to na pewno wina piekarnika.
      Wystarczy do tego np. omomierz. Jeżeli przy zimnym piekarniku jest o.k. to opór
      zmierzony (przy odłączonym piekarniku oczywiście) na wtyczce pomiedzy złączem PE
      a bolcami (faza/zero) powinien być nieskończenie duży (brak przewodzenia).
      Natomiast drugi raz mierzymy opór po nagrzaniu piekarnika i wywaleniu
      bezpiecznika różnicowoprądowego. Wówczas omomierz prawdopodobnie wskaże
      przewodność pomiędzy złączem PE we wtyczce a bolcami faza/zero.

      Jesli tak to na 100% piekarnik do naprawy.

      Spodek.
      • Gość: blutka Re: problem z piekarnikiem IP: *.77.classcom.pl 05.09.06, 15:14
        Dzięki serdeczne.
        W takim razie wzywam serwis do piekarników. Mam nadzieję, że nie będzie trzeba
        zrujnować całej kuchni, żeby to naprawić. :/
      • Gość: blutka Re: problem z piekarnikiem IP: *.77.classcom.pl 05.09.06, 15:15
        Pewnie nie znasz dobrego serwisu w Krakowie?
        • renebenay Re: problem z piekarnikiem 06.09.06, 00:14
          To jest zwykle przebicie na mase a nie zwarcie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka