azbest...

03.09.05, 09:14
www.japantoday.com/e/?content=news&id=344545
ostatnio bardzo duzo sie mowi na ten temat w japonii. podobno rzad wiedzial o
tragicznych skutkach azbestu na zdrowie ponad 20 lat temu i nic w tym
kierunku nie zrobil i chyba dalej ten problem olewa.
pierwszego dnia po wakacjach moja corka przyniosla list ze szkoly mniej
wiecej takiej tresci. 'badania robione podczas wakacji letnich wykazaly ze
byc moze gdzies na terenie szkoly znajduje sie azbest'.
byc moze, byc moze, byc moze!! rece czlowiekowi opadaja. przeciez tu do
cholery chodzi o zdrowie dzieci i nauczycieli!! czy ci ludzie powaznie
mysla?? czy w tutejszych urzedach naprawde siedza sami idioci?? bo
kiedykolwiek jestem w jakimkolwiek urzedzie to nikt nie zna odpowiedzi na
proste pytania. zamiast tak czy nie zawsze jest byc moze.
    • speer Re: azbest... 03.09.05, 16:52
      nekos napisał:

      > www.japantoday.com/e/?content=news&id=344545
      > ostatnio bardzo duzo sie mowi na ten temat w japonii. podobno rzad wiedzial o
      > tragicznych skutkach azbestu na zdrowie ponad 20 lat temu i nic w tym
      > kierunku nie zrobil i chyba dalej ten problem olewa.
      > pierwszego dnia po wakacjach moja corka przyniosla list ze szkoly mniej
      > wiecej takiej tresci. 'badania robione podczas wakacji letnich wykazaly ze
      > byc moze gdzies na terenie szkoly znajduje sie azbest'.
      > byc moze, byc moze, byc moze!! rece czlowiekowi opadaja. przeciez tu do
      > cholery chodzi o zdrowie dzieci i nauczycieli!! czy ci ludzie powaznie
      > mysla?? czy w tutejszych urzedach naprawde siedza sami idioci?? bo
      > kiedykolwiek jestem w jakimkolwiek urzedzie to nikt nie zna odpowiedzi na
      > proste pytania. zamiast tak czy nie zawsze jest byc moze.


      Hmmm... tu potrzebna by byla pomoc Arjuny, Corki Ziemi! Rajaa jak widac atakuje.
    • chiara76 Re: azbest... 04.09.05, 10:57
      u nas też była afera z azbestem swego czasu. Zdaje się, że stosowano go do
      ociepleń budynków. Pewnie niejeden niestety jest nim ocieplony...sad
      • kugliczka Re: azbest... 06.09.05, 15:50
        nie dość że do ocieplania budynków/bo wspaniały izolator/
        to w niektórych gminach utwardzano jego "odpadkami" drogi i boiska szkolne
        pokryte nim były dachy /etrnit/ i odzież specjalna /izolacja/,
        sama też pamiętam z domu takie płytki azbestowe na palnik -żeby się
        równomiernie gotowało
        w tej chwili jest trochę pieniędzy na usuwanie tego paskudztwa,
        każda gmina powinna mieć własny program w ramach którego systematycznie jest on
        usuwany
        w pierwszym rzędzie w szkołach, przedszkolach i budynkach urzyteczności
        publicznej
        przykładem klęski azbestowej może byc gmina Szczucin,
        znajdowała sie tam fabryka azbestu, a odpady można było tanio kupic od fabryki
        można tylko zgadywać co było dalej
        azbest zagościł poprostu wszedzie
        jako materiał budowlany, utwardzacz, izolator itd.
        • chiara76 Re: azbest... 06.09.05, 19:22
          witam nową forumowiczkęwink
          Dzięki za miłe słowa w wątku o "Bezsenności...".
          Pozdrawiam i rozgość się wśród naswink
Pełna wersja