Dodaj do ulubionych

AUTOCHTONI

31.01.05, 21:05
Skoro trochę negatywnych opinii przewija się pod adresem Polaków mieszkających
w Niemczech/Berlinie, chciałam spytać, jakie są Wasze doświadczenia z
Niemcami, tj. czy nawiązaliście jakieś znajomości, przyjaźnie itd. ?

Czy Niemcy są otwarci na znajomości z Polakami (obcokrajowcami)?

Napiszcie proszę o swoich doświadczenia. To ciekawy dla mnie temat.
Obserwuj wątek
    • camel_3d Re: AUTOCHTONI 02.02.05, 09:12
      znajmomosci tak... przyjaznie... hmm ciezko powiedziec.. radzej jednak bardzo
      dobre znajomosci.

      Niemcy sa moze i otwarci na obcokrajowcow, ale coraz czesciej maja po prostu
      nas (obcokrajowcow) dosyc. Szczegolnie Arabow i Turkow.

      Zreszta co tu duzo gadac, jak ktos jest otwarty, sympatyczni i mily to znajdzie
      zawsze dobrych znajomych i przyjacol, niezaleznie od tego z jakiego kraju
      pochodzi.
      • delta21 Re: AUTOCHTONI 03.02.05, 00:08
        No to masz szczęście. Ja w sumie jestem lubiana przez swoich polskich znajomych,
        ale z moich doświadczeń wynika, że z Niemcami trudno się zaprzyjaźnić. Ja w
        każdym razie nie miałam szczęścia.

        Na uczelni Niemcy trzymają się razem, obcokrajowcy razem itd.

        A może dla nich przyjaźń to co innego?
        • camel_3d Re: AUTOCHTONI 03.02.05, 12:15

          mozliwe, tu jednak jest nieco inaczej niz w Polsce. Przynajmniej ja mam takie
          wrazenie. O przyjazni bym nie mowil. Niemcy ogolnie nie sa tacy spontaniczni
          jak Polacy czy np Wlosci. Raczej sa chlodni..ale za to potrafia byc bardzo
          serdeczni..jazeli uda im sie przelamac granice:)
          • maya2006 Re: AUTOCHTONI 16.02.05, 10:36
            Moi przyjaciolmi/ znajomymi sa Polacy i Niemcy. Na poczatku oczywiscie byli
            prawie sami Polacy, bo sie czlowiek z nimi latwiej dogadywal i nawet nie o
            jezyk chodzilo, lecz o sposob myslenia, postepowania. W tej chwili wykruszylo
            sie duzo polskich przyjaciol i przewazaja Niemcy. Mam wrazenie, ze uczelnia
            byla dla mnie raczej trudnym miejscem do zdobycia przyjaciol. Po skonczeniu
            studiow pozostalo jednak pare osob, z ktorymi nadal mam kontakt. Niemcow i
            Polakow. Ja mysle, ze Berlin potrafi byc poczatkowo trudny jezeli chodzi o
            przyjazn... Szczegolnie o taka na codzien, a nie na weekendy... te codzienne
            natrafiaja na problemy z czasem, odlegloscia itd. Ale nic nie jest
            niemowzliwe. Wiem, ze duzo dobrych znajomosci nawiazuje sie na imprezach
            (normalnych, m.in. studenckich). czasami pomaga zorganizowanie party...:-)
            zycze ciepla i przyjazni
            • reinhardt Re: AUTOCHTONI 21.03.05, 21:02
              wynika z tego ! - ze tak naprawde !!!!!!!!! nikt z was nie ma zadnych
              prawdziwych Niemcow za swych przyjaciol ,zyjecie tylko na "pwierzchni"
              Berlina i tylko wydaje sie wam ze wszystko jest cacy-cacy ! a to blad !
              Status studenta czy magistra nie jest w stanie pokonac izolacji jaka
              stwarzaja na codzien ci do ktorych ten kraj nalezy naprawde czyli ?//! =
              Niemcy!
              • maya2006 Prosze mowic na tematy znane z autopsji 21.03.05, 23:39
                Jako, ze reinhardt nie ma statusu studenta lub magistra, zaliczmy jego
                wypowiedz do wypowiedzi typu: "nie jadlem nigdy czekolady i uwazam ze jest
                kwasna" heheh
                • reinhardt Re: Prosze mowic na tematy znane z autopsji 22.03.05, 08:49
                  przeczytaj sobie ponizszy post "Gryfino w Berlinie" moze sie czegos
                  nauczysz ?
                  • camel_3d Re: Prosze mowic na tematy znane z autopsji 22.03.05, 19:22
                    no tak, a co ma do tego przyjazn?
                    przyjazn to cos nieco glebszego niz znajomosc. Teraz ciezko o przyjeznie...
                    czeste zmiany pracy, zamieszkania itp.. Przyjazn rozwija sie latami..a ja
                    dopiero jestem tu 5 rok i zmienilem juz 3 razy prace...w kazdej mam kupe
                    znajomych..ale przyjazn...
                    • reinhardt Re: Prosze mowic na tematy znane z autopsji 23.03.05, 09:11
                      tzn,camel ze podobnie jak wszyscy inni nie czujesz sie w Berlinie "u siebie"
                      nie masz prawdziwych przyjaciol wsrod rdzennie niemieckiej spolecznosci ,
                      nie masz swoich punktow oparcia !!, to co robisz ty i inni to tylko gonitwa
                      za Euro !! Niemcy toleruja cie podobnie jak i Turka ,bo musza !!,a tak
                      naprawde gdyby mogli to zrobic to zaladowali by wszystkich auslanderow do
                      wagonow i wywiezli do Azji lub Afryki,ale ze wzgledu na niedawne
                      obciazenia historyczne nie moga tego zrobic ani nawet okazac grymasu na
                      twarzy !!,wiec udaja tylko ze Alles ist gut !! i pokornie znosza ten zalew
                      ludzi ktorzy nic wspolnego z historia i kultura niemiecka nie maja.
                      Dlatego z daleka stoja ci normalni niemcy [chodzacy do pracy jak kazdy
                      inny] od wszelkich auslanderow ,a to ze ci powiedza "guten morgen" czy inna
                      grzecznosc to daleka droga do tego zeby traktowali cie jak swego !!
                      • sunday Re: Prosze mowic na tematy znane z autopsji 23.03.05, 09:13
                        Niemiec, który przyjechał parę lat temu do Berlina z Monachium lub Hamburga, ma
                        prawdopodobnie tyle samo berlińskich przyjaciół, co Kamel3D.
                      • camel_3d Re: Prosze mowic na tematy znane z autopsji 24.03.05, 13:06
                        zauwaz ze ty tez nie jestes Niemcem...
                        mam 2 dobrych przyjaciol i rodzine.. i moze cie to zaskoczy..wystarczy mi to..
                        A za Euro nie godnie, bo nie przyjechalem tu w celach zarobkowych tylko z
                        czystej milosci :)))) Pracuje jak kazdy inny i to czy mnie toleruja czy
                        nie..wisi mi calkowicie. W pracy nie mam problemow z moim :) skromnym
                        niemieckim..
                        • reinhardt Re: Prosze mowic na tematy znane z autopsji 25.03.05, 05:35
                          przyjechalem tu z czystej milosci !" - ahahhaahahahha !!,heheheeheheh!! bo
                          pekne ze smiechu !!!!ahhahahahha!!,zapomniales dodac ze z czystej milosci do
                          silnej waluty Euro !,eheheheheheh!
                          • maya2006 Prosze mowic na tematy znane z autopsji 26.03.05, 13:47
                            i znow reinhardt wypowiada sie na tematy, ktorych nie zna, nie przezyl...
                            biedak zna tylko milosc do waluty. powoli zaczyna mi go byc zal... bo przeciez
                            on to chyba ma wrodzone, te takie no powiedzmy delikatnie: prymitywne myslenie?
                            bo inaczej to chyba nie jest mozliwe?
                          • camel_3d Re: Prosze mowic na tematy znane z autopsji 27.03.05, 16:19
                            reinhardt napisał:

                            > przyjechalem tu z czystej milosci !" - ahahhaahahahha !!,heheheeheheh!! bo
                            > pekne ze smiechu !!!!ahhahahahha!!,zapomniales dodac ze z czystej milosci
                            do
                            > silnej waluty Euro !,eheheheheheh!


                            no i dzieki twojej odpowiedzi widac czego ci brakuje... jak to mi\owia"
                            glodnemu chleb na mysli"... Polecam jakas agencje pracy:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka