net.mynia
27.06.10, 22:10
mi w pewnej sprawie. Nie mam już pomysłów co zrobić, może której z
Was przyjdzie do głowy jakaś myśl. Mam taki problem. Mam rocznego
pieska, wynajmowałam z facetem mieszkanie ale niestety musieliśmy je
opuścić. Ja mieszkam teraz u matki i jest bardzo wredną osobą i nie
moge trzymać tam psa, mój facet mieszka kontem u kumpla i tam wogóle
nie ma warunków. Ta sytuacja potrwa do grudnia, wtedy dopiero
będziemy mieli mieszkanie i psa wezmiemy do siebie. Teraz psiak jest
u mojej kumpeli ale moze tam być tylko jeszcze tydzień a pozniej
musze go zabrać ale nie mam gdzie. Jestem coraz bardziej załamana :(
nie chce sie pozbywać psa na zawsze, nie wyobrażam sobie tego. Na
pół roku musiałabym mu znalezć jakieś lokum zastępcze bo na 100% w
grudniu bym go wzięła. To jest sytuacja kryzysowa. Kocham Dżekusia.
Prosze poradzcie co moge zrobić w tej sytuacji?