Dodaj do ulubionych

problemz psim sikaniem :/

13.06.11, 21:01
Witam,
wczoraj przygarnęliśmy z mężem maleńką, dwuletnią suczkę ze schroniska. Wszystko byłoby super,gdyby nie to, że wydaje mi się że ona nie sika :/ Wogóle nie chce pić (dostaje przegotowaną wodę) i nigdzie nie zlokalizowałam kałuży (spacery trwają po kilka minut- bardzo się boi, też nie sika).
Ma za to ogromny apetyt, troszkę się oswaja- dziś nawet się bawiła ze mną, teraz śpi na kanapie, co uważam za duży sukces bo cały wczorajszy dzień spędziła pod łózkiem.
Nie wiem czy to już ten moment na wizytę u weta, czy poczekać jeszcze.Trochę się martwię.
Wiem, że suki często zlizują siuśki szczeniąt, czy jest możliwe aby ona też tak robiła?
Dziękuję i pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • majenkir Re: 14.06.11, 02:37
      Moze tak byc, ze nie sika ze stresu :(, ale od wczoraj.... ?
      Jak my przywiezlismy 3-miesiecznego szczeniaka, to ten sie nie zalatwil przez 10 godzin! Tez juz sie zaczynalam martwic. Obserwuj ja, nie ma sensu targac jej na cito do veta, skoro sie dobrze czuje.
      • minniemouse Re: 14.06.11, 04:28
        czemu przegotowana woda? czy cos jej dolega?

        przeciez to pies, pojdzie ma dwor, napije sie z kaluzy, ze stawu, z rzeki, z jeziora gdziekolwiek gdzie masz blisko.
        nalej jej po prostu swiezej zimnej wody to moze wlasnie sie wreszcie napije.
        jak masz jakas smierdzaca wpde w kranie to kup butelkowana i wstaw na troche do lodowki.

        a na spacerze moze jestes za krotko? moze tez poprowadz ja w miejsce gdzie jest duzo ciekawych zapachow,
        lub wlasnie odwrotnie gdzie jest cisza i spokoj.

        Minnie
    • blue.berry Re: problemz psim sikaniem :/ 14.06.11, 09:52
      wodę dajcie normalną, z kranu. czasem zdarza sie tak ze psy przyzwyczajone do określonej wody (nie szkodzi ze brudna lub śmierdząca żelazem) nie chce początkowo pic zwykłej. ew. spróbujcie czy będzie pić mleko - jeśli tak to wtedy można wodę zabielić mlekiem - zazwyczaj działa (ale w małych ilościach żeby nie wyprodukować rozwolnienia). co do ogromnego apetytu - nie karmcie jej do oporu bo sie pochoruje. porcje małe ale częściej i naprawdę dostosowane do rozmiaru : ) zdarzy się u was odpaść :) i prawdopodobnie "super apetyt" zostanie jej do końca życia - to syndrom psa schroniskowego - należy zjeść to co się pojawia bo może zaraz niknąć.
      jeśli sunia nadal się nie wysika to ja osobiście uważam że bezpieczna granica na niesikanie to 24 godziny - po tym absolutnie należy psa zacewnikować.
      a na razie zabieraj ja na dwór w maksymalnie spokojne i odosobnione miejsce - bez żadnych atrakcji i zabaw, nawet w opcji kompletnego bezruchu z twojej strony, po prostu żeby postać 15 minut w jakimś zacisznym miejscu. - może się jednak wysika. i nie wydaje mi się żeby wylizywała swoje siki choć rożnie to bywa.
      a tak czy inaczej do weterynarza trzeba się wybrać aby sprawdził stan ogólny suni - czystość uszu (bardzo często jest tam grzyb) stan łapek (pomiędzy palcami), skóry i sierści, zębów. zmierzył temperaturę i ogólnie obejrzał.
      powodzenia
      • blanka08 Re: problemz psim sikaniem :/ 14.06.11, 16:57
        Bardzo dziękuję Wam za pomoc :)
        Sunia zaczęła dziś pić wodę z mlekiem, pojawiła się też piękna kupa a rano odkryłam kałuże więc chyba wszystko dobrze. Apetyt ma ogromny, ale staram się jej dawać niewielkie porcje. Waży 4 kg.
        Dziś też pierwszy raz nie próbowała uciec ze smyczy- wprawdzie trzęsła się jak galareta, ale wąchała tą trawę i nie pchała się na kolana. Byłyśmy 15 min. Po powrocie wpakowała się pod łózko i wyjść nie chce. Ciekawi mnie to, że bardzo cięzko ją wyciągnąc z pod łózka (udaje się tylko smakołykami, a i tak trwa to min. 15 minut), a jak już wyjdzie to mogłaby nie schodzić z kolan, pokazuje brzuch do drapania, zamyka oczka, a jak przestaję drapać to trąca łebkiem. Bardzo boi się męża, jak go widzi to wieje pod łózko, ale pozwala mu się głaskać jak mam ją na rękach i nawet go liże. Może to związane z tym że to ja daję jeść więc mi bardziej ufa? Właśnie wylazła z pod łózka i mi się przygląda więc pójdę się asymilować.
        Dziękuję i pozdrawiam!
        PS.podczas naszej nieobecności wskoczyła na łózko i zgryzła mi rękaw bluzki, więc zapowiada nam się ciekawy model :):)
        • minniemouse Re: problemz psim sikaniem :/ 15.06.11, 00:39
          no, w tej chwili na pewno ma do ciebie wiecej zaufania bo wyglada na to ze spedzasz z nia wiecej czasu i karmisz ja.

          ale podejrzewam ze moze byla bita albo cos przez faceta, i dlatego.
          pokazywanie brzuszka to ulegosc. rowniez lizanie.

          maz musi popracowac nad nia jesli nie chce zeby sie go bala.
          najlepiej zeby kojarzyla go z czyms fantastycznym, dla psa nie ma nic lepszego niz spacer, zabawa.

          nie moze na nia krzyczec pod zadnym pozorem, choc dyscypline musi utrzymywac.
          stanowcze nie, lekkie pociagniecie smycza. zadne krzyki, bicie.
          smakolyki owszem ale bez przesady bo sie pies roztyje.
          no musi poswiecic jej czas, to pewne, zeby tylko chcial. cierpliwie.

          No i jak wiesz ze na widok meza wieje pod lozko, w ogole ze wieje pod lozko,
          to trzymaj ja na razie na smyczy, zlap zanim zwieje i popiescie ja oboje i pobawcie np pileczka troche zanim zwieje zeby przyjscie meza kojarzylo jej sie wreszcie z czyms przyjemnym a nie uciekaniem pod lozko.

          Minnie
        • kojec-gryfino Re: problemz psim sikaniem :/ 04.07.11, 11:45
          Życzę powodzenia i wytrwałości. :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka