behemot17-13
12.05.13, 12:22
około 15 lat temu udało mi się dostrzec(przez lornetkę) dudka, a właściwie dwa dudki, figlujące na polanie w środku lasu. przez kolejne lata nie widziałem tych pięknych ptaków i dopiero rok temu zobaczyłem dudka, na peryferiach mojego miasta. chciałem zrobić zdjęcie, ale jak tylko zrobiłem kilka kroków w jego kierunku, odlatywał. po godzinie podchodów za ptakiem spasowałem. następnego dnia pojechałem w to miejsce i oczywiście latał sobie pan/pani dudek. tym razem byłem przygotowany, kanapki, picie, lornetka. po kilku godzinach obserwacji , pogoni za cwaniaczkiem znowu spasowałem. dzień trzeci jak poprzedni, kanapki, picie, lornetka i dudek, który za nic nie dał się podejść na bliższą odległość. założyłem plecak, wsiadłem na rower i wracam ze skwaszoną miną, nieoczekiwanie dostrzegam dudka i udaje się strzelić kilka fotek -
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3420622,2,1,035.html
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3420623,2,2,045.html
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3420624,2,3,052.html
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3420625,2,4,057.html
polowanie zakończone jednak sukcesem.
tydzień temu pojechałem sprawdzić czy jest, był. przejechałem ze 300 metrów i widzę trzy dudki szukające smacznych kąsków na pobliskiej polance, już miałem zrobić kilka zdjęć, gdy nadleciała sójka i je przegoniła. a więc jest dudków więcej, widać miałem farta i trafiłem na miejsce gdzie bywają(prawdopodobnie) od wielu lat.
mam pytanie do Was, czy tam gdzie mieszkacie, widujecie dudki? czy też tak jak w moim przypadku, potrzebny jest fart, aby te piękne ptaki wypatrzeć.