Dodaj do ulubionych

Ranny ptaszek :(((

23.06.06, 15:39
Mój kot przyniósł do domu ptaszka. Niestety ptaszek został
poturbowany: Wyrwane pióra z ogona i ranna nóżka (krew
w okolicach stawu). Zostawiłam ptaszka w pudełku kartonowym
z dziurami, zostawiłam też mu wode. Nie mogę znaleźć co to
jest za ptaszek. Jest drobniejszy od wróbla, ma jasnoszary brzuszek,
ciemnoszary tułów, czarną "czpeczkę", czrne oczy i długi wąski dzióbek.

Podpowiecie co to może być za ptaszek?

agulus
Obserwuj wątek
    • agulus Re: Ranny ptaszek :((( 23.06.06, 18:23
      Wygląd na to, ze to była.... pokrzewka czarnołbista sad((
      Znalazłem w leksykonie, Twoje zdjęcia też to potwierdzają.
      Niestety padła, ale przynajmniej w spokoju.

      Stefan
      • liszditafel Re: Ranny ptaszek :((( 23.06.06, 22:54
        Koty to fachowcy niestety. Nie zabijają tylko obezwładniają (bezpowrotnie) żeby
        się potem pastwić nad ofiarą.
        Miałem wątpliwą przyjemnośc widzieć kilka takich sytuacji, żaden ptak nie
        przeżył.
        • abstrakt2003 To prawda koty to prawdziwi profesjonaliści 24.06.06, 18:54
          Niedawno moja kotka dopadła niewiele od niej mniejszego grzywacza. Udało się go
          uwolnić lecz był już tak pokiereszowany że nie pozostało nic innego jak skrócić
          mu cierpienia.
          • jozek_hodowca_kurczakow Re: To prawda koty to prawdziwi profesjonaliści 26.06.06, 19:50
            Jeśli kot przynosi taką zdobycz do domu to znaczy, że jest to rodzaj prezentu
            dla właściciela a sam kot jest najedzony i nie ma potrzeby polowania dla
            zaspokojenia głodu. Mój kot, który nie wychodził z domu wynajdował różne
            "ciekawostki" i zostawiał je na środku kuchni. Kilka razy były to wielkie
            pająki, których istnienia w moim skormnym domu nawet bym nie przypuszczał, raz
            niestety był to świerszcz, ktory całą zimę przygrywał mi ukryty gdzieś za meblami.
            A jeśli chodzi o ptaki i gryzonie to koty są mistrzami "unieruchamiania" bez
            zabijania. Brutalne to niestety ale w świecie przyrody nie istnieje takie
            pojęcie jak "bezlitosny" tylko my ludzie nadajemy pewnym zjawiskom własny system
            wartościowania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka