ancymonka
21.05.07, 16:13
Wszędzie tylko kosy i kosy. "Śpiewają" od rana do rana. Chyba wogóle nie śpią,
albo robią to na zmiany, żeby upewnić się, że nie zmrużę oka. Czy jest jakiś
spoób, żeby im dysretnie dać do zrozumiania, żeby sobie poleciały gdzie indziej??