oleg3
28.10.18, 22:51
Ludzie, którzy zwykli oskarżać Kościół katolicki o obskurantyzm, o zacofanie, sami wpadają w sidła okultyzmu, a więc czegoś znacznie bardziej odległego od racjonalizmu. I jak tu nie zgodzić się z opinią angielskiego pisarza Gilberta Keitha Chestertona: „Kiedy człowiek przestaje wierzyć w Boga, może uwierzyć we wszystko”?
Wydaje się to niewiarygodne. Jeden z portali przypomniał w mijającym tygodniu rozmowę Magdy Mołek z prof. Magdaleną Środą z roku 2008. W programie „W roli głównej” na antenie TVN Style znana filozof wyznała, że na feministyczną konferencję w latach 90. w Domu Pracy Twórczej „Mądralin” Polskiej Akademii Nauk w Otwocku przybyła „pewna czarownica prosto z Salem”, która wtajemniczała uczestniczki tego wydarzenia w rozmaite rytuały.
Prof. Środa nie chciała zdradzać szczegółów, zasłaniała się złożoną przysięgą, że nie ujawni tego, co się tam działo. Niemniej z jej ust padły też i takie słowa: – W Noc Walpurgii albo w głęboką noc bogini Hekate spotykamy się i gry i wtajemniczenia trwają do samego rana. Efekty tego, oczywiście widać potem w życiu politycznym.
tygodnik.tvp.pl/38243965/krotki-kurs-latania-na-miotle-dla-feministek