Dodaj do ulubionych

W Watykanie papież modli się

24.02.19, 19:56
..... za ofiary księży pedofili. U nas modlą się za ks. Jankowskiego. Wiara niby ta sama ale spojrzenie jakieś inne. A pewien biskup o ofiarach księżowskiej chuci powiedział : pieniacze. Będę modlił się za księdza biskupa u Pana Boga o łaskę przywrócenia rozumu.
Obserwuj wątek
    • wikul Re: W Watykanie papież modli się 24.02.19, 20:08
      Prof. Andrzej Friszke o księdzu Henryku Jankowskim

      www.rp.pl/Kosciol/190229683-Prof-Andrzej-Friszke-o-ksiedzu-Henryku-Jankowskim.html?fbclid=IwAR2jMizRGDTPPVVS4bY3sFjrv0D3iSm8aQ7N_q_cpVUXETRV7Bk4pP4PY9o
      • babaobaba Re: W Watykanie papież modli się 24.02.19, 20:22
        Świetny wywiad. Całkowicie podzielam opinię prof. Friszke.
        • a000000 Re: W Watykanie papież modli się 24.02.19, 21:06
          babaobaba napisał:

          > Świetny wywiad. Całkowicie podzielam opinię prof. Friszke.
          >

          skoro podzielasz opinię, to powiedz mi, w jaki sposób Głódź zablokował możliwość dochodzenia do prawdy na drodze sądowej.


          • babaobaba Re: W Watykanie papież modli się 24.02.19, 21:28
            W taki:

            trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,24309055,pasterka-w-katedrze-arcybiskup-nawiazuje-do-sprawy-ks-jankowskiego.html

            i taki:

            trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,24260998,archidiecezja-gdanska-milczy-w-sprawie-ks-jankowskiego-nie.html

            Krętacz:

            natemat.pl/257911,glodz-skomentowal-sprawe-ksiedza-jankowskiego-nie-ma-podstaw-do-komisji

            kręcą, kombinują w sposób charakterystyczny dla odszczepieńców udajacych, ze podążają drogą Pierwszego Kapłana;

            wiez.com.pl/2018/12/14/sprawe-ks-jankowskiego-mozna-wyjasniac-bez-czekania-na-zgloszenia-ofiar/

            Warto też przeczytać:

            www.tygodnikpowszechny.pl/gotowosc-kosciola-gdanskiego-156767

            Czyli - Biskup Pijak czy jak mu tam, robi wszystko by sprawie łeb ukręcić. Nie ufam temu człowiekowi, których chciałby resztę życia spędzić w przepychu pałacu, który sobie wybudował i urządził. Próba wyjaśniania sprawy Jankowskiego mogła by uderzyć także w jego biskupów - Gocłowskiego i Głodzia. No to lepiej udawać, że są formalne przeszkody do wyjaśnienia tej sprawy no bo przecież ofiary to..... pieniacze, nieprawdaż?
            • a000000 Re: W Watykanie papież modli się 24.02.19, 22:37
              babaobaba napisał:

              > Czyli - Biskup Pijak czy jak mu tam,

              flaszka, nie udawaj że nie pamiętasz

              > robi wszystko by sprawie łeb ukręcić.

              z linków wynika, że pozostawia sprawę władzom świeckim. A władze świeckie też w kropce, bo kogo mają oskarżyć? POMNIK? Gdzie są poszkodowani? Artykuły medialne to za mało. Pani która jest bohaterką grudniowego Dużego Formatu wróciła do Australii i zeznawać nie chce.
              Zresztą, czy homoseksualista będzie macał dziewczynkę? Nie znam się na tym, ale cusik mi się wydaje, że to nie jest możliwe. I to jeszcze ją goni się masturbując??? A inną w ciążę wpędza i ta się zabija? Tu już dawno powinna prokuratura mieć wyjaśnienie - gdzieś w archiwach pod podanym adresem muszą być jakieś ślady... Jacyś sąsiedzi muszą pamiętać.... przecież samobójstwa koleżanki z podwórka się nie zapomina!

              >Nie
              > ufam temu człowiekowi, których chciałby resztę życia spędzić w przepychu pałacu
              > , który sobie wybudował i urządził. Próba wyjaśniania sprawy Jankowskiego mogła
              > by uderzyć także w jego biskupów - Gocłowskiego i Głodzia.

              Głódź uderza w Głodzia???? weź się zastanów, co chcesz powiedzieć.


              No to lepiej udawać
              > , że są formalne przeszkody do wyjaśnienia tej sprawy no bo przecież ofiary to.
              > .... pieniacze, nieprawdaż?

              A kto udaje? przecież nie można oskarżyć zmarłego. Czasy gdy truchło papieża wykopano z grobu po to, aby go osądzić i sponiewierać, już dawno minęły.... Kogo chcesz oskarżać?
              Nie wiem czy w takiej sytuacji można cokolwiek zrobić. W kodeksie jest, że gdy oskarżony umiera - sprawę się zamyka. A gdy oskarżony nie żyje - czy sprawę można wszcząć???
              Ja bym CHCIAŁA, aby oskarżenia zostały prześwietlone i wyjaśnione, raz na zawsze. Ale czy nasze prawo dopuszcza coś takiego?


              A co do pieniaczy. POTWIERDZAM. Obywatele RP to pieniacze. Jeśli się nie uspokoją, to niedługo osiągną poziom kiboli. Ich słowo przestanie być słyszalne.

              Ale się napracowałeś szukając linki, co nie? Tyle, że tam nie ma odpowiedzi na moje pytanie.
              Pytanie brzmiało: w jaki sposób Głódź miałby zablokować możliwość dochodzenia na drodze sądowej. Nie interesują mnie zawiłości kanoniczne, pytam o blokowanie rozpoczęcia śledztwa w wymiarze sprawiedliwości.
              >
              • babaobaba Re: W Watykanie papież modli się 25.02.19, 11:32
                Spadaj, jesteś jednostronna i kluczysz jak wzmiankowany Flaszka, który wciąż wynajduje "obiektywne trudności".

                Widzę, że mgła zasłania ci oczy skoro nie rozumiesz tego zdania:

                Próba wyjaśniania sprawy Jankowskiego mogła
                > by uderzyć także w jego biskupów - Gocłowskiego i Głodzia.

                Głódź w Głodzia?

                A "nasze prawo", kiedy chce sprawiedliwie ukarać jakiegoś księżulka to natychmiast wyciągają, jak królika z kapelusza, prawo kanoniczne. Fałszywa mafia, która już ma w doopie papieża a jeszcze głębiej swoich wiernych. Niewielu z nich kieruje się nauką Jezusa, pieprzeni ateiści. Błądzisz razem z nimi usiłując udawać, że poszukujesz prawdy. Znajdziesz ją w biskupich pałacach i limuzynach oraz w opasłych brzuszyskach.
                • xiazeluka Re: W Watykanie papież modli się 25.02.19, 11:43
                  Towarzyszu, Mła także chciałby poznać odpowiedź na pytanie "w jaki sposób Głódź miałby zablokować możliwość dochodzenia na drodze sądowej?"

                  Na razie nie daliście rady, więc swoją nieporadność pokryliście warstwą chamstwa.
                  • babaobaba Re: W Watykanie papież modli się 25.02.19, 11:56
                    xiazeluka napisała:

                    > Towarzyszu, Mła także chciałby poznać odpowiedź na pytanie "w jaki sposób Głódź
                    > miałby zablokować możliwość dochodzenia na drodze sądowej?"
                    >
                    > Na razie nie daliście rady, więc swoją nieporadność pokryliście warstwą chamstw
                    > a.
                    >
                    =======================
                    No i xuj!
                    • wikul Sprawę ks. Jankowskiego można wyjaśniać bez czekan 25.02.19, 13:01
                      Wystarczającym powodem rozpoczęcia procedury wyjaśniania sprawy ks. Henryka Jankowskiego przez kurię w Gdańsku może być publiczny wymiar formułowanych przeciw księdzu zarzutów – twierdzą konsultorzy Rady Prawnej Konferencji Episkopatu Polski ks. Piotr Majer i ks. Jan Słowiński.

                      3 grudnia w „Dużym Formacie”, dodatku do „Gazety Wyborczej”, ukazał się artykuł „Sekret Świętej Brygidy. Dlaczego Kościół przez lata pozwalał księdzu Jankowskiemu wykorzystywać dzieci?”. Bożena Aksamit opisuje w nim świadectwa wykorzystywania seksualnego nieletnich przez ks. Henryka Jankowskiego. Przypomina też sprawę postępowania karnego prowadzonego w związku z oskarżeniami na tym tle przeciw duchownemu w 2004 r., które zostało wówczas umorzone. „Przed gdańskim kościołem św. Brygidy stoi pomnik tamtejszego byłego proboszcza. Wszystko wskazuje jednak, że uwiecznić należy także pamięć o jego ofiarach” – komentuje Zbigniew Nosowski, redaktor naczelny kwartalnika „Więź”.


                      wiez.com.pl/2018/12/14/sprawe-ks-jankowskiego-mozna-wyjasniac-bez-czekania-na-zgloszenia-ofiar/
                      • wikul Jego nie tykają się żadne dowody. 25.02.19, 13:03
                        Wszystkie świadectwa są nieważne. Cała dokumentacja UB jest nieważna, ponieważ jest to nasz człowiek.

                        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24489349,prof-andrzej-friszke-dla-rz-ks-jankowski-byl-pedofilem.html#a=167&c=157&t=3&g=b&s=BoxNewsMT
                        • a000000 Re: Jego nie tykają się żadne dowody. 25.02.19, 14:07
                          wikul napisał:

                          > Wszystkie świadectwa są nieważne. Cała dokumentacja UB jest nieważna, poniew
                          > aż jest to nasz człowiek.

                          >

                          a na jakiej podstawie Friszke twierdzi, że Jankowski był pedofilem? Stwierdzenie: wszyscy wiedzą że był, to nie dowód.
                          Jankowski nie był tajnym współpracownikiem SB, tylko kontaktem operacyjnym. To różnica zasadnicza, gdyż taki kontakt mógł nawet nie wiedzieć, że jest kontaktem.

                          natemat.pl/264817,jankowski-byl-agentem-sb-autor-jego-lustracji-mowi-ze-nie-bo-byl-kontaktem
                          • wikul Re: Jego nie tykają się żadne dowody. 25.02.19, 15:20
                            a000000 napisała:

                            > a na jakiej podstawie Friszke twierdzi, że Jankowski był pedofilem? Stwierdzen
                            > ie: wszyscy wiedzą że był, to nie dowód.
                            > Jankowski nie był tajnym współpracownikiem SB, tylko kontaktem operacyjnym. To
                            > różnica zasadnicza, gdyż taki kontakt mógł nawet nie wiedzieć, że jest kontakte
                            > m.

                            Na podstawie własnej wiedzy. W 2000 został przewodniczącym zarządu Stowarzyszenia Archiwum Solidarności. Powoływany również w skład kolegium Europejskiego Centrum Solidarności, Instytutu Pamięci Narodowej oraz rady Muzeum Historii Polski. Zna te sprawy jak mało kto w Polsce..
                            • a000000 Re: Jego nie tykają się żadne dowody. 25.02.19, 15:56
                              wikul napisał:

                              > Na podstawie własnej wiedzy.

                              ale ta wiedza chyba jakaś niepełna.... Twierdzi, że Jankowski był TW (świadomy agent SB), a tymczasem on był KO (nieświadomy dostarczyciel informacji, nawet z podsłuchu).
                              To jest wielka różnica.


                              W 2000 został przewodniczącym zarządu Stowarzyszen
                              > ia Archiwum Solidarności. Powoływany również w skład kolegium Europejskiego Cen
                              > trum Solidarności, Instytutu Pamięci Narodowej oraz rady Muzeum Historii Polski
                              > . Zna te sprawy jak mało kto w Polsce..

                              W archiwum Solidarności nie ma o agenturach.... ECS to już w ogóle lipa, IPN - sprawa poważna, Muzeum Historii - bez wiedzy....
                              Pozostaje tylko IPN. Wchodził w skład KOLEGIUM. Nie był historykiem czy prokuratorem.
                              A kolegium to ciało doradcze Prezesa, nie badawcze. Więc raczej wiedzy nie ma.

                              ipn.gov.pl/pl/o-ipn/struktura/kolegium-ipn-1/35660,Sklad-Kolegium-IPN.html
                              Jest profesorem nauk HUMANISTYCZNYCH, czyli nic wspólnego z badaniami historycznymi, choć nauki pobierał na wydziale historycznym.
                              Przez krótki czas był członkiem Rady IPN, radę rozwiązano. Ciało raczej administracyjne. No ale tu coś mogło mu się obić o uszy, choć to było już po śmierci Jankowskiego, gdy zapadła cisza.

                              ipn.gov.pl/pl/o-ipn/struktura/kolegium-ipn-1/archiwum/rada-ipn/dzialalnosc-rady/24327,DZIALALNOSC-RADY.html
                              Tu jest potrzebne świadectwo kogoś, kto badał dokumenty. Najlepiej historyka, może być dziennikarz śledczy.
                      • xiazeluka Re: Sprawę ks. Jankowskiego można wyjaśniać bez c 25.02.19, 13:06
                        Kserokopiarko, przestań na chwilę kserować i zeskanuj pytanie Azerki, bo błądzisz jak po resecie.
                        • wikul Re: Sprawę ks. Jankowskiego można wyjaśniać bez 25.02.19, 15:27
                          Ty Mławski Kretynie XL, obrońco pedofilów i faszystowski pomiocie zacznij samodzielnie myśleć i nie wtrącaj się gdy poważni ludzie rozmawiają.
                          • xiazeluka Re: Sprawę ks. Jankowskiego można wyjaśniać bez 27.02.19, 10:23
                            Skoro poważni ludzie rozmawiają, to tym bardziej Kserokopiarka nie powinna się wpychać ze swoimi xerami.
                            • wikul Re: Sprawę ks. Jankowskiego można wyjaśniać bez 27.02.19, 12:45
                              xiazeluka napisała:

                              > Skoro poważni ludzie rozmawiają, to tym bardziej ...

                              Łazisz faszystowska mendo po tym forum i szukasz zwady. Weź puki co poliż ulubieńcowi.

                              https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/52602436_1901005450009150_2173033918817632256_n.jpg?_nc_cat=100&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=974a48fc5b5534d61b3c377694568db8&oe=5CDA8873
                              • xiazeluka Re: Sprawę ks. Jankowskiego można wyjaśniać bez 27.02.19, 13:12
                                Kserokopiarka skserowała szambo. To mimo wszystko wyczyn.
                      • a000000 Re: Sprawę ks. Jankowskiego można wyjaśniać bez c 25.02.19, 13:56
                        wikul napisał:

                        > Wystarczającym powodem rozpoczęcia procedury wyjaśniania sprawy ks. Henryka
                        > Jankowskiego przez kurię w Gdańsku może być publiczny wymiar formułowanych prze
                        > ciw księdzu zarzutów – twierdzą konsultorzy Rady Prawnej Konferencji Episkopatu
                        > Polski ks. Piotr Majer i ks. Jan Słowiński.



                        Wikulu, nie interesuje mnie to co kuria robi. Kuria nie ma żadnej mocy sprawczej gdy oskarżony już nie żyje. Przeszedł pod jurysdykcję Boga i koniec pieśni.

                        Teraz cokolwiek mogą zrobić władze świeckie. Sprawdzić, potwierdzić lub zaprzeczyć, i zasądzić odszkodowania...

                        No ale baba o baba twierdzi, że Głódź w tym skutecznie przeszkadza. Więc pytam o szczegóły.

                        W jaki sposób Głódź wpływa na wymiar sprawiedliwości. Grozi ogniem piekielnym czy cuś???
                        A może straszy, że klątwę rzuci????
                        Skoro baba twierdzi, znaczy że coś wie....


                • a000000 Re: W Watykanie papież modli się 25.02.19, 14:27
                  babaobaba napisał:

                  > Spadaj, jesteś jednostronna i kluczysz jak wzmiankowany Flaszka, który wciąż wy
                  > najduje "obiektywne trudności".
                  >

                  a te wynajdywane "obiektywne trudności" powoduję, że wymiar sprawiedliwości nie może przyjąć zeznań od świadków?
                  Cóż to za trudności????

                  • wikul Re: W Watykanie papież modli się 25.02.19, 15:33
                    a000000 napisała:

                    > a te wynajdywane "obiektywne trudności" powoduję, że wymiar sprawiedliwości nie
                    > może przyjąć zeznań od świadków?
                    > Cóż to za trudności????


                    Mam wrażenie że nie czytałeś zamieszczonego przeze mnie linku..A tam:

                    – Jeśli sprawa jest publicznie znana i niepokoi wiernych, to dla rozpoczęcia postępowania wyjaśniającego nie jest potrzebne formalne zgłoszenie i doniesienie – zaznacza ks. Majer. Eksperci podkreślają, że nie ma znaczenia z jakiego źródła biskup „otrzymał wiadomość, przynajmniej prawdopodobną” (por. pkt. 12 „Wytycznych”) o zarzutach wobec zmarłego kapłana. Przypominają, że w dawnym Kodeksie Prawa Kanonicznego istniało pojęcie „ex rumore et publica fama”, czyli „z pogłosek i publicznego rozgłosu”, które wskazywało na zasadność podjęcia stosownych wyjaśnień.

                    W jaki sposób to wyjaśnienie miałoby praktycznie przebiegać? – Tu nie ma żadnej regulacji. Moim zdaniem należałoby stosować analogicznie przepisy o dochodzeniu kanonicznym, powierzyć tę sprawę albo jednemu kapłanowi albo komisji i działać zdobywając wiedzę przy użyciu wszystkich zdatnych do tego środków, m.in. docierając do świadków i zbierając ich zeznania, jak to się robi normalnie w dochodzeniu kanonicznym – wyjaśnia ks. Majer. ...
                    • a000000 Re: W Watykanie papież modli się 25.02.19, 16:13
                      wikul napisał:


                      > Mam wrażenie że nie czytałeś zamieszczonego przeze mnie linku..A tam:


                      Wiem co jest TAM, czytałam. I wyraźnie napisałam, że nie interesuje mnie procedura KANONICZNA. To jest wewnętrzna sprawa kościoła. Tam są inne oceny i inne kary dla sprawców...


                      Czekam na zwykłe, świeckie śledztwo. Prokurator, potem sąd. I orzeczenie.


                  • wikul Ciekawy jestem czy byłabyś równie sceptyczna ... 25.02.19, 15:38
                    ... gdyby to dotyczyło Twoich dzieci. Przeczytaj uważnie.

                    oko.press/ksiadz-jankowski-pedofil/
                  • babaobaba Re: W Watykanie papież modli się 25.02.19, 16:06
                    a000000 napisała:


                    a te wynajdywane "obiektywne trudności" powoduję, że wymiar sprawiedliwości nie może przyjąć zeznań od świadków?
                    Cóż to za trudności????
                    ==============
                    Gdyby tzw. "wymiar sprawiedliwości" był bogobojny..... ale on jest co raz bardziej pisowski a to z wiarą i religią ma niewiele wspólnego. Żaden prokurator nie zarydzykuje utraty pracy mając rodzinę na utrzymaniu. Zatem można liczyć tylko na biskupa Flaszkę a ten, jak wiadomo, w odróżnieniu od ks. Majera, traktuje sprawę jakby jej nie było. Pewnie na zasadzie: nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi. Oglądałem pełne ekspresji sceny w Watykanie, słuchałem papieża. To nie jest dla naszych hierarchów papież. Widzę, że dla wiernych również.
                    Jankowski to był gnój, który wszystkich trzymał w garści, obnosił się ze swoim bogactwem i budził, przynajmniej w ludziach mojego pokroju, grozę. Pamiętam jego słynną wypowiedź dotyczącą aut marki mercedes, jego pełne buty stwierdzenie, że innymi autami nie będzie jeździł bo się psują. Do tego doszły sprawy nieobyczajnego zachowania. Jankowski nie zasługuje na obronę.
                    • a000000 Re: W Watykanie papież modli się 25.02.19, 22:41
                      babaobaba napisał:

                      > ==============
                      > Gdyby tzw. "wymiar sprawiedliwości" był bogobojny..... ale on jest co raz bardz
                      > iej pisowski a to z wiarą i religią ma niewiele wspólnego. Żaden prokurator nie
                      > zarydzykuje utraty pracy mając rodzinę na utrzymaniu.

                      a co to za deus ex machina???? co ma do rzeczy bogobojność wymiaru sprawiedliwości?
                      Sugerujesz, że gdyby prokurator przyjął zeznania któregoś z oskarżających Jankowskiego, to pisiory zwolnią go z pracy???? Ty naprawdę w to wierzysz?

                      Zatem można liczyć tylko
                      > na biskupa Flaszkę a ten,

                      na Flaszkę nikt liczyć nie może. On dysponuje jedynie prawem kanonicznym, a to jest wewnętrzne prawo kościelne.


                      >jak wiadomo, w odróżnieniu od ks. Majera,

                      kto zacz????

                      traktuje s
                      > prawę jakby jej nie było. Pewnie na zasadzie: nie mamy pańskiego płaszcza i co
                      > nam pan zrobi.

                      bo dla księdza sprawy nie ma - oskarżony stanął przed innym sądem. Tym Ostatecznym.


                      Oglądałem pełne ekspresji sceny w Watykanie, słuchałem papieża.
                      > To nie jest dla naszych hierarchów papież. Widzę, że dla wiernych również.

                      A ja oglądałam z dystansem. Jeśli pośród zgromadzonych był któryś z winnych, to nie wierzę w jego "ekspresję", diabełek mi podpowiada: uważaj, to na pokaz.....
                      Jednorazowe modły z nakazu papieża niczego tu nie zmienią. Tu trzeba znieść celibat, pedały wygonić ze stanu kapłańskiego, księży pożenić... a żony porządek zrobią.


                      > Jankowski to był gnój, który wszystkich trzymał w garści, obnosił się ze swoim
                      > bogactwem i budził, przynajmniej w ludziach mojego pokroju, grozę. Pamiętam jeg
                      > o słynną wypowiedź dotyczącą aut marki mercedes, jego pełne buty stwierdzenie,
                      > że innymi autami nie będzie jeździł bo się psują. Do tego doszły sprawy nieobyc
                      > zajnego zachowania. Jankowski nie zasługuje na obronę.


                      tyle, że mnie nie chodzi o Jankowskiego, który może i był gnój, a któremu wielu zawdzięcza bardzo dużo... mnie chodzi o potępienie na podstawie pomówień, bez dowodu. Coś na podobieństwo linczu na być może niewinnym. Kapisko?

                      • babaobaba Re: W Watykanie papież modli się 26.02.19, 19:42
                        a000000 napisała:

                        > a co to za deus ex machina???? co ma do rzeczy bogobojność wymiaru sprawiedliw
                        > ości?

                        Bardzo wiele. Od bogobojnosci zależy moralność. Ta od ludzi sądzących i oskarżających powinna być na najwyższym poziomie. A czy jest - wątpię. Jesteśmy świadkami ręcznego sterowania prokuraturą i już, niestety, niektórymi sędziami.


                        > Sugerujesz, że gdyby prokurator przyjął zeznania któregoś z oskarżających Janko
                        > wskiego, to pisiory zwolnią go z pracy???? Ty naprawdę w to wierzysz?
                        =================
                        Oczywiście. Pamiętasz sprawę tego chłopaczka z seiczento, który śmiał zajechać drogę lali w pancernej limuzynie? Ilu prokuratorów prowadziło ta sprawę, nie wiem czy już zakończoną. A pamiętasz sędziów przeniesionych na prowincję za krytykę łamania prawa przez waadze? Pewnie nie pamiętasz niewygodnych faktów bo jesteś do cna spisiała i stronnicza.


                        > Zatem można liczyć tylko
                        > > na biskupa Flaszkę a ten,
                        >
                        > na Flaszkę nikt liczyć nie może. On dysponuje jedynie prawem kanonicznym, a to
                        > jest wewnętrzne prawo kościelne.
                        ==================
                        Biedaczek - chce dobrze, ale nie może. Śmiech przez łzy.


                        >
                        > >jak wiadomo, w odróżnieniu od ks. Majera,
                        >
                        > kto zacz????
                        ================
                        Poczytaj trochę. Koledzy wrzucili linki. Jesli szkoda na to czasu to bywanie tutaj nie jest obowiazkowe, chyba, ze masz do spełnienia misję. Dobrze płacą?

                        > traktuje s
                        > > prawę jakby jej nie było. Pewnie na zasadzie: nie mamy pańskiego płaszcza
                        > i co
                        > > nam pan zrobi.
                        >
                        > bo dla księdza sprawy nie ma - oskarżony stanął przed innym sądem. Tym Ostatecz
                        > nym.
                        ================
                        Beznadzieja. A pedofil z pomnika patrzy na lud u stóp swoich. Lud, który nie broni wiary a broni księdza. Świetnie zaprogramowany.

                        > Oglądałem pełne ekspresji sceny w Watykanie, słuchałem papieża.
                        > > To nie jest dla naszych hierarchów papież. Widzę, że dla wiernych również
                        > .
                        >
                        > A ja oglądałam z dystansem. Jeśli pośród zgromadzonych był któryś z winnych, to
                        > nie wierzę w jego "ekspresję", diabełek mi podpowiada: uważaj, to na pokaz....
                        ==================
                        Skromny papież jeżdżący golfem jest na pokaz. Cóż za brednia. Powinien trochę przewietrzyć nasz kraj z pedofilskiej zgnilizny i przenieść połowe staruchów w stan spoczynku. Niestety, jest zbyt słaby by to uczynić. Dla naszych wiernych papieżem był JPII a nie jakiś tam argentyńczyk. Tylko, ze ten pierwszy zamiatał pedofilskie sprawy pod dywan i awansował na swietego. Prawdziwie święty Franciszek urzadza pokazy budzace watpliwosci u wiernych. Szkoda słów.



                        > Jednorazowe modły z nakazu papieża niczego tu nie zmienią. Tu trzeba znieść cel
                        > ibat, pedały wygonić ze stanu kapłańskiego, księży pożenić... a żony porządek z
                        > robią.
                        >
                        =====================
                        No rewolucjonistka. Jezus był kawalerem.


                        > > Jankowski to był gnój, który wszystkich trzymał w garści, obnosił się ze
                        > swoim
                        > > bogactwem i budził, przynajmniej w ludziach mojego pokroju, grozę. Pamięt
                        > am jeg
                        > > o słynną wypowiedź dotyczącą aut marki mercedes, jego pełne buty stwierdz
                        > enie,
                        > > że innymi autami nie będzie jeździł bo się psują. Do tego doszły sprawy n
                        > ieobyc
                        > > zajnego zachowania. Jankowski nie zasługuje na obronę.
                        >
                        >
                        > tyle, że mnie nie chodzi o Jankowskiego, który może i był gnój, a któremu wielu
                        > zawdzięcza bardzo dużo... mnie chodzi o potępienie na podstawie pomówień, bez
                        > dowodu. Coś na podobieństwo linczu na być może niewinnym. Kapisko?
                        ================
                        Coś zawdzięczasz Jankowskiemu, byłaś na tych słynnych przyjęciach? Jankowski nie jest niewinny. Żyją i świadczą ludzie, których skrzywdził. Masz rację, nie można już go ukarać ale też nie powinno się tolerować jego pomnika. Żaden on dla nas święty.


                        >
                        • a000000 Re: W Watykanie papież modli się 26.02.19, 22:51
                          babaobaba napisał:


                          > Bardzo wiele. Od bogobojnosci zależy moralność.

                          no nie! protestuję!!! sugerujesz, że ateiści są niemoralni????


                          Ta od ludzi sądzących i oskarża
                          > jących powinna być na najwyższym poziomie. A czy jest - wątpię.

                          owszem, powinna. Ja nie wątpię, ja wiem - NIE JEST.


                          > =================
                          > Oczywiście. Pamiętasz sprawę tego chłopaczka z seiczento, który śmiał zajechać
                          > drogę lali w pancernej limuzynie?

                          Pamiętam. Nie "lali" tylko kierowcy rodzaju męskiego. I nie wiem, czy pojazdowi uprzywilejowanemu wolno na jezdni wszystko. Czy przypadkiem kierowca nie powinien zachować szczególnej ostrożności.
                          Z drugiej strony kolumna uprzywilejowana ma bezwzględne pierwszeństwo.
                          trudna sprawa, pewnie dlatego się ciągnie... chyba już przed sądem, więc z prokuratury rzecz wyszła.

                          A pamiętasz sędziów przeniesionych na prowincję za kryty
                          > kę łamania prawa przez waadze?

                          nie, tego nie pamiętam. Nie mam obowiązku śledzić wszelkie wydarzenia w kraju, nie uważasz?

                          > Pewnie nie pamiętasz niewygodnych faktów bo jest
                          > eś do cna spisiała i stronnicza.

                          przebóg! poznał mnie!!!!


                          > > na Flaszkę nikt liczyć nie może. On dysponuje jedynie prawem kanonicznym,
                          > a to
                          > > jest wewnętrzne prawo kościelne.
                          > ==================
                          > Biedaczek - chce dobrze, ale nie może. Śmiech przez łzy.

                          Płacz, ponoć płacz koi nerwy, przyda Ci się.
                          Czy rozumiesz, co to jest prawo kanoniczne???


                          > Poczytaj trochę. Koledzy wrzucili linki. Jesli szkoda na to czasu to bywanie tu
                          > taj nie jest obowiazkowe, chyba, ze masz do spełnienia misję. Dobrze płacą?

                          tak, szkoda czasu. Powiadasz, żę bywanie nie jest obowiązkowe???? A czytanie linków jest obowiązkowe???

                          Zdecyduj się, MISJA czy płacą. Bo jak misja, to non profit. A jak płacą - to praca, nie misja.


                          > Beznadzieja. A pedofil z pomnika patrzy na lud u stóp swoich. Lud, który nie br
                          > oni wiary a broni księdza. Świetnie zaprogramowany.

                          W końcu dwa tysiące lat swoje robi... nie pokonasz.


                          > Skromny papież jeżdżący golfem jest na pokaz.

                          O!o! to papież golfem jechał po bazylice?????


                          >Cóż za brednia. Powinien trochę p
                          > rzewietrzyć nasz kraj z pedofilskiej zgnilizny
                          ..
                          z HOMOSEKSUALNEJ zgnilizny. I nie tylko nasz kraj.


                          >i przenieść połowe staruchów w stan spoczynku.

                          czyli obniżyć wiek emerytalny???? a co na to nasi postępowi sędziowie???? Przecież obniżka wieku emerytalnego łamie prawa człowieka!!!!


                          Niestety, jest zbyt słaby by to uczynić. Dla naszych wiernych p
                          > apieżem był JPII a nie jakiś tam argentyńczyk. Tylko, ze ten pierwszy zamiatał
                          > pedofilskie sprawy pod dywan i awansował na swietego. Prawdziwie święty Francis
                          > zek urzadza pokazy budzace watpliwosci u wiernych. Szkoda słów.

                          wiesz, co ? jesteś nie do podrobienia. Od lat to samo. Dowiedz się w końcu jak wygląda świat katolików świeckich.


                          > =====================
                          > No rewolucjonistka. Jezus był kawalerem.

                          a niektórzy twierdzą, że to nieprawda. Mało!!! Twierdzą, że Merowingowie to było potomstwo Jezusa i jego żony Marii z Magdali.

                          I co? kto ma rację?

                          > ================
                          > Coś zawdzięczasz Jankowskiemu, byłaś na tych słynnych przyjęciach? Jankowski ni
                          > e jest niewinny. Żyją i świadczą ludzie, których skrzywdził. Masz rację, nie mo
                          > żna już go ukarać ale też nie powinno się tolerować jego pomnika. Żaden on dla
                          > nas święty.

                          tu się zgodzę. Ani on święty, ani nie powinien mieć pomnika, do czasu, gdy ponad wszelką wątpliwość sąd udowodni niewinność. Urząd miasta Gdańsk , w imieniu pana Adamowicza ,nie powinien wydać zgody na postawienie pomnika w przestrzeni wspólnej. To był wielki błąd. Już wówczas znane były oskarżenia, wprawdzie umorzone, ale umorzenie o wątpliwych podstawach, przynajmniej dla mnie - zbyt pochopne i powierzchowne. Miasto było tego świadome.


                          Na przyjęciach nie bywałam, ale znam świadectwa ludzi, którzy Jankowskiemu wiele zawdzięczają. Są tacy, którzy mówią: życie uratował, mnie i mojej rodzinie....

                          Jankowski, jak każdy człowiek..... miał dobre i złe strony. Pedofilia, w szczególności w wydaniu księdza, to armagedon, sodomia i gomoria, piekło szatani.... ZGORSZENIE!!! a co ewangelia o zgorszeniu mówi? lepiej kamień młyński do szyi przywiązać i w odmęty skoczyć, niźli zgorszyć jednego z maluczkich.... To jest zdanie katolików.

                          A kto chce stawiać pomnik, ten jest PRZEKONANY o niewinności. Ja mam wątpia.
                          Wiem, Ty masz pewność. Nie wiem skąd, wszak dopóki sąd nie orzeknie, mamy domniemanie niewinności. A Ty pewnie za praworządnością optujesz, jak przystało na Ciebie.

                          no, jestem ciekawa, jak się będzie przedstawiał kij, którym teraz mnie uderzysz.... i nie zapominaj, że jestem do cna spisiała i stronnicza.... panie J.M.P.


      • benek231 Re: W Watykanie papież modli się 25.02.19, 16:08
        Friszke:
        "Abp Głódź zablokował możliwość dochodzenia prawdy na drodze sądowej."
        ***
        Czy wiesz moze Wikulu w jaki sposob Glodz zablokowal te mozliwosc?
        • wikul Re: W Watykanie papież modli się 25.02.19, 17:08
          benek231 napisał:

          > Friszke:
          > "Abp Głódź zablokował możliwość dochodzenia prawdy na drodze sądowej."
          > ***
          > Czy wiesz moze Wikulu w jaki sposob Glodz zablokowal te mozliwosc?


          To był hierarcha wszechmocny. Chlał z z VIP-ami wszelkiej politycznej maści. Poszukam, ale na razie to.

          wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/422316,w-gdansku-powstaje-czarna-lista-przewinien-abp-slawoja-leszka-glodzia.html
          www.tvp.info/37558717/wywiad-traktowal-jako-swego-informatora-abp-glodzia-gdy-ten-pracowal-w-watykanie
          dziennikbaltycki.pl/kontrowersje-wokol-abp-glodzia-ks-prof-adam-swiezynski-ze-skarga-u-nuncjusza-apostolskiego/ar/894974
          • benek231 Re: W Watykanie papież modli się 25.02.19, 21:59
            "Abp Głódź zablokował możliwość dochodzenia prawdy na drodze sądowej."
            ***
            Czy wiesz moze Wikulu w jaki sposob Glodz zablokowal te mozliwosc?
            ***
            Po przeczytaniu tekstu Friszke, za Twoim linkiem" natychmiast zadalem Ci powyzsze pytanie. Liczac odrobine, ze cos bedziesz wiedzial,choc w zasadzie zadawalem to pytanie samemu Friszke. Domyslam sie bowiem, ze zablokowal Glodz "dochodzenie prawdy" poprzez uzycie wlasnych wpywow (na politykow, prokurature, i policje). Czyli formalnie zablokowal jakis prokurator, do spolki z politykiem, ale faktycznie - Glodz.

            Tutejsze debilne antydemokratyczne gowno, natomiast, domagalo sie wyjasnienia, od Ciebie, w jaki to niby formalny sposob dojscie "dochodzenie prawdy" zablokowal Glodz. Jakbys mialbyc Glodzia sekretarzem, a on sam - Prokuratorem Generalnym.
            • wikul Polecam Czarno na Białym 26.02.19, 20:51
              Właśnie leci w TVN24.
              • t_ete Re: Polecam Czarno na Białym 26.02.19, 20:55
                wikul napisał:

                > Właśnie leci w TVN24.

                Wstrzasajace sad

                tete
                • t_ete Watykan.Samotnosc w szafie. 26.02.19, 21:13
                  Artykul we wczorajszym wydaniu Duzego Formatu GW.
                  (wklejam dla tych, ktorzy nie maja dostepu)

                  Watykan. Samotność w szafie. Dlaczego w otoczeniu Jana Pawła II było tylu homofobicznych księży-gejów?
                  Paweł Goźliński, Mirosław Wlekły 25 lutego 2019 | 05:59

                  Stolica Apostolska huczy od plotek, orientacja seksualna nie jest tabu, wszyscy chętnie się zwierzają - księża, biskupi, kardynałowie, członkowie Gwardii Szwajcarskiej.
                  Przez trzy dni spacerujemy po Watykanie, który on zna już na pamięć.

                  – Tutaj, przy via di Porta Angelica, gdzie kiedyś urzędowała Święta Inkwizycja, apartament ma polski protegowany kardynała Bertonego, którego nazwisko wypłynęło w 2012 roku przy okazji skandalu VatiLeaks – do prasy wyciekła wtedy korespondencja hierarchów z otoczenia papieża Benedykta. A w tych rezydencjach sąsiadami jest dwóch ważnych niemieckich kardynałów: stronnik Franciszka Walter Kasper i jego zaciekły krytyk Gerhard Ludwig Müller – właśnie mijamy Piazza della Citt? Leonina, a nasz rozmówca co krok pokazuje rezydencje watykańskich hierarchów, z których większość udało mu się odwiedzić.

                  Tutaj z kolei, niedaleko via della Conciliazione, tłumaczy, mieszka amerykański kardynał Raymond Leo Burke, lider przeciwników obecnego papieża, który chadza w krwistoczerwonej wielometrowej kapie, jakby wyjętej ze średniowiecza, wciąż krytykuje teorię gender oraz homoseksualizm ale – zdaniem naszego rozmówcy – uwielbia, gdy zwraca się do niego w rodzaju żeńskim.

                  Po Watykanie spacerujemy z Frédérikiem Martelem, francuskim socjologiem, dziennikarzem i pisarzem. Jego najnowsza książka „Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie” za kilka dni ukaże się jednocześnie w kilku krajach świata (w Polsce za miesiąc) i zapewne wywoła kolejną burzę nad placem św. Piotra. Jej temat to homoseksualizm kleru. Ale tak naprawdę Martelowi nie chodzi o orientację seksualną jego bohaterów ani „homoseksualne lobby”, którego istnieniu zaprzecza. To opowieść o konsekwencjach ukrywania własnej orientacji. O podwójnym życiu Kościoła. O hipokryzji, która, jak twierdzi Martel, stoi za najważniejszymi decyzjami, które ukształtowały dzisiejszy katolicyzm.

                  Rozmowa I: Stałem się częścią „rodziny”
                  Paweł Goźliński, Mirosław Wlekły: Dlaczego właśnie pan zabrał się do tego tematu?

                  Frédéric Martel: Bo ktoś musiał w końcu go opisać. Czytelnicy mogą to postrzegać inaczej, ale dla mnie jest to po prostu dziennikarskie śledztwo. Nie zabieram głosu w żadnej ideologicznej wojnie, nie łaknę zemsty. Kościół katolicki nie był w moim życiu do tej pory obecny, jego ludzie nic złego mi nie zrobili. Ale – o czym przekonałem się pracując nad „Sodomą” – homoseksualizm kleru to kluczowa kwestia, która pozwala zrozumieć, jak doszło do wielkiego kryzysu Kościoła.

                  Dlaczego nikt wcześniej go nie opisał?

                  – Może musiał się pojawić ktoś, kto posiada szczególny zestaw cech. Jestem Francuzem, nie Włochem, więc Watykan nie jest częścią historii mojego kraju, mam odpowiedni dystans. Jestem gejem, więc rozumiem wewnętrzny kod świata, o którym piszę, i trudno mi zarzucić homofobię. Jestem też socjologiem, więc mam narzędzia, by opisać ukryty system, znaleźć kierujące nim reguły. Ale najważniejsza była zwyczajna dziennikarska robota, której sensem pozostawało odsłonięcie największego moim zdaniem sekretu Kościoła ostatnich 50 lat. Wiedziałem, że temat jest ważny, ale nie wyobrażałem sobie jak bardzo.

                  Dziś, po czterech latach pracy, mogę powiedzieć, że homoseksualizm jest kluczem, który pozwala zrozumieć pontyfikaty Jana Pawła II, Benedykta XVI i być może Pawła VI oraz papieża Franciszka.

                  Od czego pan zaczął?

                  – Punkt wyjścia był prosty: to dla każdego oczywiste, że w Kościele są księża geje. Zacząłem ich szukać i rozmawiać z nimi. Miałem 27 informatorów wśród homoseksualnych księży pracujących w Watykanie. Około 40 kardynałów oraz 100 biskupów i księży zgodziło się ze mną spotkać. Wśród nich byli zdeklarowani homoseksualiści, dzięki którym przeniknąłem do świata wtajemniczonych. Odsłaniali przede mną świat wielkiej szafy, w której ukrywają się geje. Tą szafą jest Watykan. Zaskakująco szybko pojawiły się główne postaci mojej książki, wyłoniły się najważniejsze tematy. Ale każdą informację chciałem sprawdzić podwójnie, otrzymać ją z dwóch, czasami trzech, czterech niezależnych źródeł. Dlatego kiedy spotykałem się z jakimkolwiek arcybiskupem czy kardynałem, miałem już wiedzę na jego temat od wielu innych osób, wiedziałem, czego chcę się od niego dowiedzieć.

                  A czy oni wiedzieli, z kim mają do czynienia?

                  – Niczego nie ukrywałem, wystarczyło mnie wrzucić do Google’a, żeby wiedzieć, że nie jestem katolikiem, jestem za to socjologiem, autorem książek o roli homoseksualizmu, na przykład we francuskiej kulturze. Pewnie dlatego, kiedy spotykałem się z nimi po raz pierwszy, byli zwykle bardzo ostrożni. Ale potem spotykałem się z nimi po raz drugi, trzeci, a byli tacy duchowni, z którymi spotykałem się niemal za każdym razem, kiedy byłem w Rzymie, a więc 20, 30 razy. W ten sposób krok po kroku się zaprzyjaźnialiśmy, oni poznawali mnie z ludźmi ze swojego otoczenia, zapraszali do mieszkań.

                  Stawałem się częścią „rodziny”. Czasem próbowali mnie uwieść – taki element ryzyka zawodowego.

                  Nigdy nie przekroczył pan granic dziennikarstwa?

                  – Nie. Z wieloma moimi źródłami byłem bardzo blisko, księża odwiedzali mnie w Paryżu, mieszkali u mnie – ale zawsze rozmawiałem z nimi jako dziennikarz, zadawałem pytania, robiłem notatki. A przecież nie robisz notatek z rozmowy z przyjacielem. Oni zaznaczali czasami, że coś jest „off the record”, nie chcieli mówić pod nazwiskiem. Nie wiedzieli tylko, jaki jest temat mojej książki, że mogą zostać jej bohaterami. Ale zdawali sobie sprawę, że wszystko, co mówią, może zostać wykorzystane w mojej pracy. Publikowałem w tym czasie teksty może nie o gejach w Watykanie, ale o wielu sprawach rozgrywających się wokół papieża.

                  W końcu znalazł się pan w samym Watykanie.

                  – Trzech księży zaprosiło mnie, żebym z nimi mieszkał. Wśród nich jeden arcybiskup i jeden kardynał. Nic nadzwyczajnego. Wysocy hierarchowie mają wielkie apartamenty, w których czują się dość samotni. Radzą z tym sobie, między innymi zapraszając gości. Miałem więc własne klucze, mogłem swobodnie poruszać się po Watykanie i nie byłem za każdym razem kontrolowany przez gwardzistów szwajcarskich. To była unikalna okazja, żeby znaleźć się w centrum świata, który opisywałem. A kiedy jesteś wewnątrz, ludzie traktują cię jak swego. Umawiasz się z nimi na kawę, rozmawiasz w czasie kolacji u twojego gospodarza, są swobodni i szczerzy. Oczywiście nigdy nie kłamałem – nikogo nie udawałem – ale oni sądzili, że jestem „swój”. Były to zwykle bardzo gejowskie kolacje – prócz siostrzyczek prowadzących hierarchom domy – sami mężczyźni. Oczywiście nikt nie wyznawał swej orientacji, ale między dyskusjami o polityce, o naszych krajach, kulturze pojawiały się też wątki osobiste dotyczące innych mieszkańców Watykanu.
                  • t_ete Re: Watykan.Samotnosc w szafie. 26.02.19, 21:20
                    Spotkanie I: Dziennikarz

                    W Rzymie spotykamy kilku spośród informatorów Martela: byłego księdza, znanych dziennikarzy i watykanistów, byłego seminarzystę. I szybko przekonujemy się, że Stolica Apostolska rzeczywiście huczy od plotek, orientacja seksualna nie jest tabu, wszyscy chętnie się zwierzają – księża, członkowie Gwardii Szwajcarskiej, biskupi, kardynałowie.

                    Bo – zdaniem francuskiego socjologa – wszechobecność homoseksualistów w Watykanie to nie wypaczenie, to nie kwestia jakiejś „czarnej owcy”, „zgniłego jabłka” czy „zepsutej ryby zaplątanej w sieci”, jak przekonywał Joseph Ratzinger. Nie chodzi też o „lobby”, czy o „odszczepieńców”. Nie ma w Stolicy Apostolskiej żadnej sekty ani masonerii. Zdaniem Martela to system, homoseksualiści nie są tu mniejszością, ale zdecydowaną większością. „Witamy w Sodomie!” – tak pewien ksiądz przywitał Martela na samym początku jego pracy w Watykanie.

                    Jednym z informatorów Martela jest Robert Mickens, doświadczony amerykański watykanista, były dziennikarz Radia Watykańskiego, obecnie korespondent „La Croix”, poważanej francuskiej gazety katolickiej. Jemy lunch przy Piazza della Rovere, a Mickens opowiada: – Papież Franciszek ma absolutną rację. Wszystkie problemy Kościoła wynikają z nadużywania władzy, z nadużyć seksualnych i klerykalizmu. Ci ludzie naprawdę wierzą, że znaleźli się ponad prawem. Tylko dlatego, że zostali wyświęceni.

                    Rozmawiamy o nieżyjącym Paulu Marcinkusie, amerykańskim arcybiskupie litewskiego pochodzenia, od 1971 roku szefie Banku Watykańskiego. Jan Paweł II mianował go proprezydentem, a więc trzecią najważniejszą osobą w całym Watykanie. W latach 80. Marcinkus zamieszany był w skandale finansowe i poszukiwany listem gończym. We Włoszech właśnie ukazała się książka włoskiego dziennikarza Fabio Marchese Ragony („Przypadek Marcinkusa. Bankier boży i walka papieża Franciszka z przeklętymi finansami”), która opisuje malwersacje finansowe wpływowego duchownego i przepływ przez Watykan brudnych milionów, pochodzących również od włoskiej mafii. (Z kolei z książki Martela dowiadujemy się, że być może też od kolumbijskiego kartelu narkotykowego Pabla Escobara).

                    Marcinkus, jeden ze współpracowników Jana Pawła II, prowadził zdaniem Martela intensywne podwójne życie.

                    – Rozmawiałem z jego kochankami, a także przyjacielem, który wciąż mieszka w Watykanie – opowiada francuski pisarz. – Nawet kiedy skierowano przeciw Marcinkusowi akt oskarżenia, w sekrecie wciąż wymykał się poza Watykan, by spotykać się ze swoimi kochankami.

                    Rozmowa II: – Kościół ratował gejów
                    Ktoś mógłby pomyśleć, że napisał pan książkę o skandalach seksualnych i homoseksualizmie jako patologii, która rozsadza Kościół od środka.

                    – Po pierwsze, sam będąc gejem, nie mógłbym traktować homoseksualizmu jako patologii. Po drugie, moim celem wcale nie jest ujawnianie skandali. Chodzi o to, co je wywołuje.
                    Po pierwsze, homofobia?

                    – Właśnie. Piszę o tym, jak dzisiejszy kształt Kościoła formował się w homofobicznych Włoszech lat 40., 50., 60 ubiegłego wieku.

                    W tym czasie młodzi homoseksualiści szukali bezpiecznej przystani. Odnajdywali ją w Kościele. Przy czym zwykle wcale nie byli w swoich wyborach cyniczni, przeciwnie, często ich wiara była bardzo głęboka i ufali, że w Kościele, w celibacie uda im się rozwiązać drążące ich wewnętrzne konflikty. Ale chodziło o coś jeszcze.

                    Kiedy miałeś 17, 18 lat, mieszkałeś w małej wiosce na południu Włoch i stopniowo odkrywałeś swój homoseksualizm, twoje życie stawało się koszmarem. Prześladowali cię koledzy, bo jesteś inny, nie interesujesz się dziewczynami, własny ojciec cię odrzucał, matka się zamartwiała. Stawałeś się pariasem. Ale wystarczyła jedna decyzja i zmieniało się wszystko. Koledzy, którzy się z ciebie śmiali, zaczynali cię szanować, własny ojciec przed tobą klękał. Żyłeś w męskim świecie, ale nosiłeś „kobiece” ciuszki – a przynajmniej mogłeś je tak traktować, jeśli cię to kręciło. Twoja matka była w końcu szczęśliwa, bo oczywiście zdawała sobie sprawę, na czym polegał twój problem, ale teraz była pewna, że właśnie został rozwiązany. Z marginesu przenosiłeś się do świata społecznej elity. Bardzo długo była to dość naturalna droga dla gejów, Kościół właściwie ratował im życie.

                    Moim zdaniem za dzisiejszym kryzysem powołań kapłańskich stoją w dużej mierze przemiany obyczajowe. Dziś geje nie muszą już ukrywać się pod sutannami.

                    Spotkanie II: Kurialista

                    Były ksiądz Francesco Lepore to jeden z pierwszych i najważniejszych informatorów Martela. Tłumaczył watykańskie dokumenty na łacinę, pracował u boku najznamienitszych kardynałów i szybko robił karierę w kurii. Jak opowiada w książce Martela, z początku żył w ascezie, posuwał się nawet do pokuty cielesnej i przez pięć lat udawało mu się zachować absolutną czystość. A jednak w Watykanie dość szybko pojął, że bycie duchownym i homoseksualistą – wbrew temu, co myślał wcześniej – wcale się nie wyklucza. Jest raczej regułą. Ślubów czystości niekoniecznie się przestrzega, a wielu księży prowadzi intensywne życie seksualne.
                    • t_ete Re: Watykan.Samotnosc w szafie. 26.02.19, 21:27
                      Jednocześnie poznawał realia watykańskiego życia: intrygi, rywalizację, zazdrość, ciągłe żarty na temat homoseksualizmu. Do ulubionych należało wymyślanie kardynałom gejom kobiecych przezwisk. Wszyscy wiedzieli, kto ma partnera, a kto do Domu Świętej Marty (dziś mieszka w nim papież Franciszek) sprowadza na noc chłopców. Wielu, zdaniem Leporego, prowadziło podwójne życie: za dnia ksiądz w Watykanie, nocą homoseksualista w nocnych klubach. Normą było, że starsi duchowni próbowali uwieść młodszych.

                      Borykający się ze swoją seksualnością, wizją grzechu i tego, co widzi w Watykanie, Lepore poszedł po radę do spowiedników, w tym jednego z biskupów. Wszyscy dawali mu do zrozumienia, że jego życie seksualne nie jest przeszkodą. Jest tylko jeden warunek: musi zachować dyskrecję i w żadnym wypadku nie walczyć o prawa homoseksualistów.

                      To jedna z najważniejszych z kilkunastu reguł, o których pisze autor „Sodomy”.

                      Z Francesco Leporem wiązano w kurii wielkie nadzieje, obiecywano mu karierę w Pałacu Apostolskim, czyli rezydencji papieża, albo włoskim episkopacie, a potem – kto wie – może nawet purpurowy habit.

                      Młody, wykształcony, przystojny, wydawał się ulubieńcem Watykanu. Kardynał Ratzinger napisał przedmowę do zbioru jego tekstów, bardzo je chwalił. Lepore tymczasem stawał się kochankiem kolejnych watykańskich arcybiskupów i księży, zalecali się do niego kardynałowie. Mówi, że bardzo szybko wciągnęła go gejowska kultura Rzymu, coraz rzadziej odprawiał msze, chodził w cywilnych ubraniach, bez sutanny i koloratki, niebawem przestał nocować w Domu Świętej Marty. Kiedy dowiedzieli się o tym jego przełożeni, chcieli odesłać go z Watykanu.

                      – Kardynałowie Sodano i Sandri chcieli odesłać mnie do diecezji – opowiada nam Francesco Lepore – więc mój przyjaciel Mario Agnes, który był naczelnym „L’Osservatore Romano”, poprosił swojego bliskiego przyjaciela Stanisława Dziwisza o interwencję. Jego zdanie przeważyło. Pomógł wyłącznie ze względu na przyjaźń z Agnesem, choć w kurii nieraz plotkowano, że Dziwisz chroni gejów w Watykanie. Wszyscy wiedzieliśmy, że ksiądz z jego otoczenia, który potem został biskupem, jest gejem, znam nawet jego partnerów. Gejem jest też inny duchowny z otoczenia Dziwisza, który wciąż pracuje na ważnym stanowisku w Watykanie. Niedawno został pobity przez własnego kochanka.

                      Francesco Lepore został sekretarzem Jean-Louisa Taurana, jednego z najbardziej zaufanych kardynałów Jana Pawła II, jego „ministra spraw zagranicznych”. Dzięki Tauranowi, który zdawał sobie sprawę z jego podwójnego życia, Lepore kontynuował karierę watykańskiego intelektualisty. Pracował kolejno dla włoskiego kardynała Raffaele Fariny, kierującego biblioteką i tajnymi archiwami Stolicy Apostolskiej, potem dla jego zastępcy, arcybiskupa Jean-Louisa Bruguesa, także świadomego jego orientacji. Powierzono mu wydanie rzadkich rękopisów, publikował wybory teologicznych rozpraw w oficjalnych wydawnictwach Stolicy Apostolskiej.

                      15 października 2015 roku, krótko przed siedemnastą, zadzwoniła komórka należąca do Leporego (zdarzenie to po raz pierwszy zostało opisane w książce Martela): „Buona sera! Tu papież Franciszek. Dostałem pański list, przekazał mi go kardynał Farina. Chcę powiedzieć, że jestem poruszony pana odwagą, że przemawia do mnie uczciwość i szczerość tego listu”.

                      Według relacji Leporego papież zapytał, jak mógłby pomóc, i zadeklarował, że chciałby coś z tym zrobić.

                      Franciszek zadzwonił niedługo po tym, gdy Francesco Lepore zrzucił sutannę i napisał do niego list. Opisał w nim swoją historię, historię księdza homoseksualisty, który w końcu postanowił zerwać z hipokryzją, w której żył w ostatnich latach.

                      „Wydawał się poruszony moją historią – wyznaje Lepore w książce Martela. – Może także faktem, że odkryłem przed nim niektóre watykańskie praktyki, może tym, jak nieludzko traktowali mnie moi przełożeni – w Watykanie jest wielu opiekunów i obowiązuje ius primae noctis, prawo pierwszej nocy. I jak mnie porzucili, gdy tylko przestałem być księdzem”.

                      Rozmowa III: 50 twarzy geja
                      Istnieje gejowskie lobby w Watykanie?

                      – Nie. Za to jestem doktorem socjologii i mogę mówić o pewnym socjologicznym mechanizmie, wręcz systemie. Punktem wyjścia jest to, co już powiedziałem: homoseksualiści lgną do Kościoła, ukrywają się pod jego skrzydłami, pewnie od stuleci. Jest ich mnóstwo w seminariach, w instytucjach wokół biskupów, arcybiskupów, kardynałów – im wyższy stopień hierarchii, tym większy procent gejów. W kurii rzymskiej jest on bardzo wysoki. Ale homoseksualiści w Kościele nie tworzą wspólnoty. Są bardzo samotni, każdy tworzy własną „szafę”, zamknięty, sekretny świat, w którym on sam i jego protegowani czują się bezpieczni. Dlatego Watykan nie jest właściwie wielką szafą, to raczej wiele pozamykanych szczelnie szaf. Właśnie dlatego to świat sekretów i kłamstw, wytworzyła się tu wręcz swoista kultura sekretu. Jej elementem jest też nepotyzm – są protektorzy i protegowani, co stanowi często główny mechanizm awansu w hierarchii kościelnej. Ale nie ma żadnego „mistrza systemu”, kogoś, kto panuje nad nim i jest w stanie sterować życiem wewnątrz szaf.

                      Czy szafy łączy jakiś szczególny styl życia?

                      – Przeciwnie, piszę raczej o 50 twarzach geja. Bo geje w Watykanie są rozmaici. Mamy aktywnych homoseksualistów z obsesją seksu – co ciekawe, było ich wielu zwłaszcza w otoczeniu krytykującego homoseksualizm Jana Pawła II – którzy korzystają z męskich prostytutek. Wielu „nie praktykuje” swojego homoseksualizmu, pozostają lojalni wobec swojej wiary, ślubów czystości i przekonań. Być może są i tacy, którzy nie uświadamiają sobie lub nie chcą uświadomić własnej orientacji.

                      Spotkanie III: Seminarzysta

                      – To wydarzyło się w 1997 roku, w czasie kongresu eucharystycznego w Bolonii – opowiada nam były seminarzysta, z którym rozmawiamy w kawiarni na piętrze księgarni w centrum Rzymu. – Było o tym głośno, bo z tej okazji polski papież brał udział w koncercie Boba Dylana. Jako seminarzysta byłem zaangażowany w organizację kongresu. Do wszystkiego brano właśnie mnie. Wtedy tego nie rozumiałem, ale teraz wiem, że chodziło o moją ładną buzię. Powiedziano mi nawet, że mam perfekcyjny głos, chociaż nikt nie słyszał, jak śpiewam. Papież przyjechał na trzy dni, pierwszego dnia ja czytałem Ewangelię. Drugiego, podczas drogi krzyżowej, przedstawiałem każdą ze stacji.
                      • t_ete Re: Watykan.Samotnosc w szafie. 26.02.19, 21:32
                        Nazajutrz, w sobotę, poproszono mnie nawet, abym usiadł pomiędzy Janem Pawłem II a arcybiskupem Bolonii Giacomo Biffim i na bieżąco tłumaczył papieżowi, co się dzieje w trakcie uroczystości. „Jesteś młody, nadajesz się do tego”, tłumaczono mi. Więc kiedy papież zobaczył mnie po raz kolejny, był bardzo zdziwiony: „Znowu ty?!”. A ja nie wiedziałem, co odpowiedzieć, nie rozumiałem, dlaczego spotyka mnie tyle wyróżnień. Po prostu się uśmiechałem. Inni seminarzyści byli zazdrośni. Ale arcybiskup Piero Marini (mistrz papieskich ceremonii liturgicznych) za każdym razem wskazywał: „Ty”. Chciał tylko mnie, chociaż mnie nie znał. Przy pożegnaniu zaś powiedział: „Chętnie widzielibyśmy cię w Watykanie”. Odpowiedziałem, że nie jestem zainteresowany. W Bolonii sekretarz kardynała Biffiego przestrzegał mnie, bym przed święceniami nie przyznawał się do bycia gejem. Mówił, że jeśli to się wyda po święceniach, nic się nie stanie. Odpowiedziałem: „Nie chcę ukrywać mojego homoseksualizmu”.

                        Tak pożegnałem się z Kościołem.

                        Rozmowa IV: Zagadka JP II
                        Co wynika z tej „szerokiej reprezentacji” homoseksualistów w Watykanie? Na czym polega problem, bo przecież nie na samej orientacji.

                        – Jeśli chodzi o podejście do homoseksualizmu, to Kościół, zwłaszcza tutaj, wciąż tkwi w latach 40. czy 50. ubiegłego wieku. To świat homoseksualizmu sprzed obyczajowej rewolucji. Zwłaszcza starzy kardynałowie, ci, którzy swoją młodość przeżywali w połowie XX stulecia, zatrzymali się na tym etapie. Problem w tym, że kiedy ta zmiana obyczajowa dokonywała się w społeczeństwie, Kościół – a były to czasy Pawła VI i Jana Pawła II – zaczął prowadzić coraz ostrzejszą politykę antygejowską. Tymczasem homoseksualizm nie tylko stał się legalny, ale nastąpił diametralny zwrot – karze podlegają dziś nie akty homoseksualne, ale akty homofobii. Co na to Kościół? Postanowił przeciwstawić się przemianom obyczajowym i Jan Paweł II sprawił, że jeśli chodzi o stosunek do homoseksualizmu Kościół de facto niemal w całej Europie stoi poza prawem.

                        Był to strategiczny błąd. To samo dotyczy stosunku do AIDS, etyki seksualnej, in vitro – w tym sensie Jan Paweł II jest odpowiedzialny za upadek Kościoła, który dziś obserwujemy.

                        Pisze pan w dodatku, że to homoseksualiści stoją za konserwatywnym zwrotem w Kościele i za ukrywaniem skandali seksualnych.

                        – Jestem wielkim fanem Jana Pawła II, który odpowiada w dużej mierze za klęskę komunizmu. Z drugiej strony pozostaje on dla mnie wielką zagadką. Nie rozumiem, jak człowiek tak obsesyjnie nieznoszący gejów, tak ostro występujący przeciwko homoseksualizmowi, mógł otaczać się gejami. Ogromna większość kardynałów z jego otoczenia to przecież aktywni homoseksualiści. Wiedział o nich? Okłamywał siebie? Oni okłamywali jego? Nie znam odpowiedzi. Faktem jest, że JP II pracował z gejami. To schizofrenia i jednocześnie jedna z największych zagadek w historii Kościoła: dlaczego ci geje byli jednocześnie tak bardzo homofobiczni?

                        Znalazł pan odpowiedź?

                        – Tak mi się wydaje. Oni nie po to uciekali, ukrywali się w Kościele, budowali swój bezpieczny świat, żeby teraz ujawniać własną orientację. Kłamali więc, podkreślali szkodliwość homoseksualizmu, żeby go jak najgłębiej ukryć.

                        Pana książka może być jednak wykorzystana w propagandzie antyhomoseksualnej. Sprzyjać zatarciu różnic między przestępstwami seksualnymi, pedofilią i homoseksualizmem. Dostarczać argumentów tym, którzy chcieliby zrównać te pojęcia.

                        – Tu trzeba jasno powiedzieć: homoseksualizm to norma, pedofilia jest patologią.

                        Jeśli chodzi o przestępstwa seksualne dokonywane przez ludzi Kościoła, to w około 80 procentach przypadków ofiarami czynów pedofilskich są chłopcy. Ale pamiętajmy, że to wciąż jest patologiczny margines. Większość homoseksualistów w Kościele jest zainteresowana dorosłymi mężczyznami, co jest zgodne z prawem.

                        Homoseksualizm to wybór bez hierarchii – opiera się na decyzji dwóch dorosłych osób. Za to seks, w którym decydującą rolę gra przemoc, wykorzystywanie własnej pozycji w hierarchii, wykorzystywanie nieletnich, to przestępstwo. Ale Kościół, zamiast zajmować się tymi najistotniejszymi rozróżnieniami, potępiał homoseksualizm w całości. Tym samym potęgował hipokryzję we własnych szeregach, zmuszał do podwójnego życia, uszczelniał własne szafy.

                        Konsekwencje?

                        – W Watykanie kultywuje się kulturę sekretu. Chroni ona życie seksualne kleru jako całości. Przy okazji także księży pedofilów, choć wcale nie została stworzona, by kryć przestępców seksualnych, lecz homoseksualistów. Ale skoro przestępcy seksualni korzystali z kultury sekretu jako parawanu dla własnych czynów, możemy powiedzieć, że Kościół sam wpadł we własne ideologiczne sidła.

                        Warto podkreślić: homoseksualni hierarchowie, chroniąc pedofilów, w rzeczywistości chronili samych siebie bojąc się ujawnienia własnej orientacji, a często i podwójnego życia. Nie chcieli dopuścić do skandali pedofilskich, skoro mogły one uderzyć w nich samych.

                        Wiele osób sądzi, że kiedyś Jan Paweł II zostanie pozbawiony tytułu świętego właśnie dlatego, że jego poglądy i decyzje wykreowały system chronienia przestępców seksualnych. Nieważne, czy wiedział, czy nie wiedział. Ważne są jego wybory ideologiczne w sferze stosunku do homoseksualizmu i etyki seksualnej.
                        • t_ete Re: Watykan.Samotnosc w szafie. 26.02.19, 21:36
                          Ale czy wiedział?

                          – Nie wolno nam zapominać, że Jan Paweł II przez znaczną część pontyfikatu był tak chory, że nie był w stanie pełnić swoich obowiązków i do końca świadomie podejmować decyzji. Więc co wiedział, czego nie wiedział? Czy jego otoczenie, kardynał Sodano, sekretarz, dziś kardynał Dziwisz, informowali go o aferach w Meksyku, Chile, USA? Wiemy, że afera arcybiskupa Pae-tza została ujawniona, bo udało się dojść do Jana Pawła II na skróty. Więc nie mamy dowodów, by oskarżać Jana Pawła II o ukrywanie przestępstw seksualnych przez ludzi Kościoła. Ale mamy dowody – opisuję je w książce – ukrywania dowodów i świadectw przez jego otoczenie.

                          Napisał pan, że ośmiu spośród dwunastu najbliższych współpracowników Jana Pawła II z całą pewnością było gejami, zazwyczaj łamiącymi celibat. Opisał pan „krąg pożądania”, który otaczał Jana Pawła II. Kto go tworzył?

                          – Na jego czele stali „Platinette” (w Watykanie nazywano go tak, jak słynną we Włoszech drag queen) i „La Montgolfiera” (po włosku: balon; „bo ma wspaniały wygląd, nic w środku i nie może wiele udźwignąć”). Obaj to kardynałowie bardzo bliscy papieżowi. Z pomocą pośredników wyszukiwali sobie atrakcyjnych mężczyzn, do czego często używali także watykańskich pieniędzy. Dysponowali listą, z której w dowolnym momencie mogli wybierać. Na przykład „Rosjanin, lat 30, przystojny”. A nie byli to tani mężczyźni z ulicy, ale luksusowi „chłopcy do towarzystwa”.

                          Skąd to wiadomo?

                          – Dowody znaleźć można w aktach policyjnych i sądowych.

                          Spotkanie IV: Watykanista

                          Idziemy wraz z Martelem na spotkanie z dziennikarzem prestiżowej włoskiej gazety, który na co dzień analizuje życie Kościoła. Martel jeszcze go nie zna, Włoch nic też nie wie o jego książce. Rozmawiamy w kawiarni przy via Col di Lana, pół godziny spacerem od placu świętego Piotra. Wspominamy, że interesuje nas życie seksualne Watykanu. Watykanisty nie trzeba ciągnąć za język. Prosi jedynie, by nie zdradzać jego nazwiska, bo o rzeczach, o których powie, choć wszyscy tu sobie z nich zdają sprawę, we Włoszech się nie pisze.

                          – Przez lata zajmowania się Kościołem – mówi – przekonałem się o jednej rzeczy: im bardziej księża, biskupi, kardynałowie atakują homoseksualistów, tym bardziej prawdopodobne, że sami nimi są. Nie zawsze, ale bardzo często. Ci, którzy noszą ozdobne szaty, ci, którzy przechadzają się w eleganckich mokasynach – „klap, klap, klap” stukają po bruku Watykanu – często prowadzą podwójne życie.

                          Martel wymienia nazwiska kolejnych kardynałów, pyta, czy są gejami. I co ważniejsze: czy prowadzą podwójne życie. Po każdym nazwisku włoski watykanista odpowiada:

                          – Tak, oczywiście.

                          – Oczywiście.

                          – Oczywiście.

                          – A ten? – pytamy o żyjącego kardynała z najbliższego otoczenia Jana Pawła II.

                          – Moim zdaniem też. Prowadził w Watykanie podwójne życie.

                          Franciszek natychmiast odesłał ludzi, którzy tworzyli najbliższe otoczenie poprzednich papieży. Ale duchownych prowadzących sekretne życie jest zbyt wielu, by mógł ich wszystkich odsunąć – twierdzi nasz rozmówca.

                          – Dlaczego Franciszek wciąż krytykuje podwójne życie kleru? – pyta Martel. I sam odpowiada: – Skoro tyle o tym mówi, to znaczy, że jest w Kościele ogromny problem.

                          -----------------------------------------------------------------------------------------------

                          Książka Frédérica Martela „Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie” ukaże się wkrótce w Wydawnictwie Agora
                          • benek231 Czy pamietasz, Tete, "Sipe Report"? :O) 27.02.19, 08:00
                            i gromy jakie na moja glowe lecialy, z powodu zamieszczenia tegoz?

                            Tobie juz to nie grozi. Inne czasy - choc tylko 17 lat.
                            • babaobaba Re: Czy pamietasz, Tete, "Sipe Report"? :O) 27.02.19, 09:18
                              Tak zwane prawicowe lemingi "zapadną w szuwar". To co przytoczyła tete za mocne nawet dla nich. Może nawet zaszczycą zacną forumowiczkę mianem trolla by zwolnic się z odpowiedzi na kłopotliwe dla nich teksty.smile
                              • t_ete Re: Czy pamietasz, Tete, "Sipe Report"? : 27.02.19, 09:44
                                babaobaba napisał:

                                > Tak zwane prawicowe lemingi "zapadną w szuwar". To co przytoczyła tete za mocne
                                > nawet dla nich. Może nawet zaszczycą zacną forumowiczkę mianem trolla by zwoln
                                > ic się z odpowiedzi na kłopotliwe dla nich teksty.smile

                                Za mocne ?
                                Chyba nie. Przeciez od lat czytamy o koscielnym 'homolobby' na prawicowych portalach.
                                To ciekawa w mojej opinii - analiza. A szczegolnie - w jaki sposob 'parasol ochronny' nad
                                homoseksualizmem w KK - stal sie w konsekwencji 'peleryna niewidka'
                                dla ksiezy-pedofilow i dla tych, ktorzy wykorzystuja seksualnie np.klerykow.
                                Bardzo pouczajace.

                                A propos trolli ... ale nie internetowych. Przedziwny, intrygujacy film 'Granica' :

                                www.filmweb.pl/film/Granica-2018-807678?ref=ls_d_0_granica
                                Gdy dyskusje 'forumowe' mnie zmecza czy zniecheca - zawsze mam to co kocham.
                                Czyli film. Oprocz tego co nowe, najnowsze - i co probuje sledzic (choc z reguly
                                omijam niektore gatunki filmowe - np. horror czy kino akcji) - uwielbiam wracac do
                                filmowej klasyki. Sa filmy, ktore ogladam po raz enty - z tym samym zachwytem.

                                tete
                                • a000000 Re: Czy pamietasz, Tete, "Sipe Report"? : 27.02.19, 09:51
                                  t_ete napisała:


                                  (choc z reguly omijam niektore gatunki filmowe - np. horror czy kino akcji)

                                  i fantasy....
                                  • t_ete Re: Czy pamietasz, Tete, "Sipe Report"? : 27.02.19, 10:01
                                    a000000 napisała:

                                    > i fantasy....

                                    Bywaja filmy z 'elementami fantasy', ktore odkladam na polke
                                    'ulubione'. Jak np. 'Zlodziejke ksiazek', w ktorej narratorem jest smierc.

                                    tete
                                    • a000000 Re: Czy pamietasz, Tete, "Sipe Report"? : 27.02.19, 10:16
                                      t_ete napisała:

                                      Jak np. 'Zlodziejke ksiazek', w ktorej narratorem jest smierc.

                                      jeśli narratorem jest śmierć to pozycja raczej jest psychologiczna, nie fantasy. Śmierć nie należy do świata wirtualnego, jest stałym i dotyczącym każdego który się narodził elementem życia.

                                      Ja mówię o gnomach, wiedźminach, wampirach czy zombiakach.... takie filmy omijam szerokim łukiem.

                                      • t_ete Re: Czy pamietasz, Tete, "Sipe Report"? : 27.02.19, 10:28
                                        a000000 napisała:

                                        > jeśli narratorem jest śmierć to pozycja raczej jest psychologiczna, nie fantasy
                                        > . Śmierć nie należy do świata wirtualnego, jest stałym i dotyczącym każdego któ
                                        > ry się narodził elementem życia.

                                        Smierc jako osoba. Smierc, ktora jako narrator - mowi o swoich planach
                                        i dzialaniach wobec ludzi. Smierc, ktora komentuje zdarzenia.

                                        > Ja mówię o gnomach, wiedźminach, wampirach czy zombiakach.... takie filmy omij
                                        > am szerokim łukiem.

                                        Ja zwykle tez. Ale bywaja wyjatki.
                                        Te wyjatki sa jakby na pograniczu ... Dlatego nazwalam je 'elementami fantasy'.

                                        tete

                              • a000000 Re: Czy pamietasz, Tete, "Sipe Report"? : 27.02.19, 09:48
                                babaobaba napisał:

                                >roTak zwane prawicowe lemingi "zapadną w szuwar". To co przytoczyła tete za mocne
                                > nawet dla nich. Może nawet zaszczycą zacną forumowiczkę mianem trolla by zwoln
                                > ic się z odpowiedzi na kłopotliwe dla nich teksty.smile
                                >

                                Kłopotliwe? od dawna twierdzę, że lobby homoseksualne opanowuPje powoli wszelkie męskie zgromadzenia - kościół miejscem wymarzonym!!!
                                Znieść celibat a pedały same uciekną.

                                A zacnej forumowiczce dziękuję za wklejenie tekstu.. GW nie była łaskawa i otoczyła artykuł mgłą...
                                W artykule znalazłam potwierdzenie na moje podejrzenia.... JPII był chyba za słaby i nie wierzył, że człowiek może być aż tak dwulicowy, zakłamany i zły.... Prawy Benedykt z powodu bezsilności wobec homo w Watykanie - abdykował. Franciszek się kaja.... zamiast ucinać komu należy co trzeba... i nie czekać na skruchę grzeszników.
                                Szkoda że nie mogę zostać papieżem, ja bym się nie certoliła....
                                • t_ete Re: Czy pamietasz, Tete, "Sipe Report"? : 27.02.19, 10:23
                                  a000000 napisała:

                                  > A zacnej forumowiczce dziękuję za wklejenie tekstu.. GW nie była łaskawa i otoc
                                  > zyła artykuł mgłą...

                                  Gazeta musi zarabiac. Normalne. Albo kupuje sie w kiosku - albo dostep w necie.
                                  Ja kupuje dostep w necie. Sciganie gazety w kioskach - nie na moje nerwy.

                                  > W artykule znalazłam potwierdzenie na moje podejrzenia.... JPII był chyba za s
                                  > łaby i nie wierzył, że człowiek może być aż tak dwulicowy, zakłamany i zły....

                                  Autor ksiazki, ktory udzielil wywiadu dziennikarzom GW takze ma problem
                                  z odpowiedzia na pytanie - czy Jan Pawel II mial swiadomosc jak wielu
                                  wysokich urzednikow watykanskich w jego otoczeniu jest
                                  czynnymi homoseksualistami, korzystajacymi z uslug meskich prostytutek ?

                                  > Prawy Benedykt z powodu bezsilności wobec homo w Watykanie - abdykował.
                                  Franciszek się kaja.... zamiast ucinać komu należy co trzeba... i nie czekać na sk
                                  > ruchę grzeszników.
                                  > Szkoda że nie mogę zostać papieżem, ja bym się nie certoliła....

                                  Jest taki koszmarny chwast, z ktorym kiedys zmagalam sie w ogrodzie
                                  rodzicow. Jego korzenie oplataly i wrecz wrastaly w korzenie innych roslin.
                                  Proba usuniecia - konczyla sie tym, ze musialam wyrwac wszystko. Takze te
                                  dobre i piekne rosliny. Do ostatniego korzonka....
                                  I zasadzic nowe.

                                  Sama sobie odpowiedz czy w Watykanie opisywanym przez autora ksiazki - przerosnietym chwastami hipokryzji, wzajemnych zaleznosci - jest to mozliwe ?

                                  tete


                                  • a000000 Re: Czy pamietasz, Tete, "Sipe Report"? : 27.02.19, 10:41
                                    t_ete napisała:

                                    > Jest taki koszmarny chwast, z ktorym kiedys zmagalam sie w ogrodzie
                                    > rodzicow. Jego korzenie oplataly i wrecz wrastaly w korzenie innych roslin.
                                    > Proba usuniecia - konczyla sie tym, ze musialam wyrwac wszystko. Takze te
                                    > dobre i piekne rosliny. Do ostatniego korzonka....
                                    > I zasadzic nowe.


                                    czyżby PERZ ????? myślę, że to z jego powodu ludzie Randap (wyjątkowe świństwo) wynaleźli.

                                    Też się zmagałam z przekleństwem na ustach....


                                    > Sama sobie odpowiedz czy w Watykanie opisywanym przez autora ksiazki - przerosn
                                    > ietym chwastami hipokryzji, wzajemnych zaleznosci - jest to mozliwe ?


                                    to jest problem który przerasta mądrzejszych ode mnie. Do homoseksualizmu dochodzi jeszcze ... ateizm pośród starszych księży, czyli hierarchów...

                                    Ja, jako osoba wierząca, powiem tak. Bóg jest jeden. A ziemska administracja z ludu się bierze... jaki lud tacy księża....

                                    istnieje w przestrzeni takie powiedzonko (bodajże autorem jest ojciec Pio).... droga do piekieł wybrukowana jest głowami księży...
                                    Czyli problem z "praworządnością" kleru to nie nowość.
                                    I jeszcze jedno. Jezus powiedział: królestwo moje nie jest z TEGO świata.... a w innym miejscu apostoł pisze: ziemia jest królestwem szatana...
                                    i to by było na tyle...
                                • sz0k Re: Czy pamietasz, Tete, "Sipe Report"? : 27.02.19, 13:25
                                  a000000 napisała:

                                  > Znieść celibat a pedały same uciekną.

                                  No ba! Wśród świeckich na ten przykład nie ma celibatu i jak powszechnie wiadomo homoseksualizm wśród nich nie występuje!
                                  • benek231 Re: Czy pamietasz, Tete, "Sipe Report"? : 27.02.19, 16:14
                                    sz0k napisał:

                                    > No ba! Wśród świeckich na ten przykład nie ma celibatu i jak powszechnie wiadomo homoseksualizm wśród nich nie występuje!
                                    ***
                                    Tylko Zerowka chce naprawiac kler a nie swieckich. To nie swieccy przerobili ciebie na antydemokratyczne gowno lecz ci twoi wielebni Pedofile. To nie swieccy, za wyjatkiem twoich rodzicow, sprawili, ze masz powyzerane dziury w mozgu. A gdy homoseksualny material na ksiezy nie bedzie mial szeroko otwartych wrot do azylu dla ksiezy homoseksualistow, bo napotka spoleczne oczekiwania ozenku, to przestanie sie tam pchac i wybierze inny zawod. Ku ogromnej radosci Zerowki.
                            • t_ete Re: Czy pamietasz, Tete, "Sipe Report"? :O) 27.02.19, 09:57
                              benek231 napisał:

                              > i gromy jakie na moja glowe lecialy, z powodu zamieszczenia tegoz?
                              >
                              > Tobie juz to nie grozi. Inne czasy - choc tylko 17 lat.

                              Nie pamietalam - ale 'wyguglowalam' :

                              forum.gazeta.pl/forum/w,13,494988,494988,_Sipe_Report_Seksualne_Preferencje_Kleru_kk.html
                              Mysle, ze wiekszosc komentujacych wowczas - nie miala pojecia
                              jak wiele zostanie ujawnionych skandali dotyczacych pedofilii i wykorzystywania
                              seksualnego w KK.

                              W ciagu kilkunastu lat zmienilo sie wiele.

                              tete
                              • a000000 Re: Czy pamietasz, Tete, "Sipe Report"? :O) 27.02.19, 10:24
                                t_ete napisała:

                                > Nie pamietalam - ale 'wyguglowalam' :
                                >
                                > forum.gazeta.pl/forum/w,13,494988,494988,_Sipe_Report_Seksualne_Preferencje_Kleru_kk.html


                                ależ cudowne wykopalisko!!!! wręcz artefakt klasy zerowej!! Nie sądziłam, że portal ma tak pojemnie serwery i archiwuje tyle lat... strach się bać.... nie tylko poeta pamięta...

                                • t_ete Re: Czy pamietasz, Tete, "Sipe Report"? :O) 27.02.19, 10:30
                                  a000000 napisała:

                                  > ależ cudowne wykopalisko!!!! wręcz artefakt klasy zerowej!! Nie sądziłam, że
                                  > portal ma tak pojemnie serwery i archiwuje tyle lat... strach się bać.... nie
                                  > tylko poeta pamięta...

                                  Google pamieta ... Niech sie boja ci, ktorzy w emocjach zapedzili sie tak daleko, ze teraz
                                  troche im wstyd czytac archiwalia wink

                                  tete
                              • benek231 Re: Czy pamietasz, Tete, "Sipe Report"? :O) 27.02.19, 16:20
                                t_ete napisała:

                                Mysle, ze wiekszosc komentujacych wowczas - nie miala pojecia jak wiele zostanie ujawnionych skandali dotyczacych pedofilii i wykorzystywania seksualnego w KK.
                                ***
                                Tego nikt nie wiedzial. Ale gdy ktos tylko chcial, i byl w stanie, to mogl sobie wymyslec, ze to co opisywal Sipe moze nie dotyczyc wylacznie ksiezy amerykanskich. Ale owej wiekszosci wygodniej bylo wierzyc ze wlasnie tak - ze polskiego kleru to nie dotyczy, gdyz jest niezwykle wyjatkowy.
                                Czyli jak ta wiekszosc nie grzeszyla nadmiarem wyobrazni, i zdolnoscia krytycznego myslenia, tak nie grzeszy nadal. Dlatego, ze nieladnie jest grzeszyc smile
                            • xiazeluka Re: Czy pamietasz, Tete, "Sipe Report"? :O) 27.02.19, 10:33
                              No i dalej gromy będą lecieć, Kretynie52 - jesteś przecież pełnym nienawiści homofobem, o czym świadczą ciągłe wrzaski o wstrętnym faszystowskim klerze. A to przecież sympatyczni, tęczowi homosie.
                              • t_ete Re: Czy pamietasz, Tete, "Sipe Report"? : 27.02.19, 11:00
                                xiazeluka napisała:

                                > A to przecież sympatyczni, tęczowi homosie.

                                Siedzacy w swoich bezpiecznych 'szafach'... nazywajacy homoseksualizm
                                zlem, potepiajacy stosunki homoseksualne, rozprawiajacy o tym, ze nalezy ludzi homoseksualnych leczyc.

                                Jest na to Twoje ulubione okreslenie : hipokryzja.
                                I o tym wlasnie jest artykul z GW, ktory wkleilam w tym watku.

                                tete
                                • wikul Maciel Degollado - pedofil pod papieską ochroną 27.02.19, 13:01
                                  W Kościele katolickim przez pół wieku rozwijała się sekta, na której czele stał pedofil, oszust i maniak seksualny. Był bezkarny, bo tolerowali go kolejni papieże. Także Jan Paweł II, niestety, pisze Maciej Stasiński w artykule, którego bohaterem jest ksiądz Marcial Maciel Degollado.

                                  kkpp.blox.pl/2015/05/Marcial-Maciel-Degollado-pedofil-pod-papieska.html
                                • xiazeluka Re: Czy pamietasz, Tete, "Sipe Report"? : 27.02.19, 13:22
                                  Wszystko przez to, że ci biedni homosie w koloratkach są prześladowani przez homofobów w rodzaju Kretyna52. Całodobowo słyszą pokrzykiwania o "klerofaszystach", to się zamykają w sobie. Nie ma na razie postępowej atmosfery, w której mogliby dokonywać masowo kamingałtów.
                                  • wikul Re: Czy pamietasz, Tete, "Sipe Report"? : 27.02.19, 19:04
                                    Mławski v. kretynluka napisał:

                                    > Wszystko przez to, że ci biedni homosie w koloratkach są prześladowani ...

                                    Musisz się wcinać i obsrywać wszystkie wątki? Przecież ty nie masz nic do powiedzenia na ten temat.
                                    Bełkot idioty.
                                    • benek231 Re: Czy pamietasz, Tete, "Sipe Report"? : 27.02.19, 20:19
                                      wikul napisał:

                                      Musisz się wcinać i obsrywać wszystkie wątki?
                                      ***
                                      On musi - i juz. Tak go wytrenowali jako ruskiego trolla by macil, macil i macil. No i mowi Kretynluka to co akurat najwygodniejsze w danym momencie. A, ze stoi w sprzecznosci do wczesniejszego stanowiska - a kto to pamieta, kto dba o to(?) Wazne by wygladalo wiarygodnie akurat tu i teraz.
                                      • xiazeluka Re: Czy pamietasz, Tete, "Sipe Report"? : 28.02.19, 10:28
                                        Zgadza się, Mła oficer prowadzący z Łubianki jest z Mła bardzo zadowolony. Ostatnio Mła dostał premię za zrobienie z Ciebie, Kretynie52, kompletnego idioty. Premia skromna, no ale i zasługa też niewymagająca.
                                        • kalllka Re: Czy pamietasz, Tete, "Sipe Report"? : 28.02.19, 11:03
                                          Weź się lepiej przyznaj skąd naprawdę jesteś, xl. Ci . lokalnego gru naprawdę wierzą
                                          ze ich prawdziwa siedziba to wlangney i z żadnym pośrednim koszykiem nie maja nic wspólnego.
                                          odkąd „olej z dachu przykleił mi łatkę AI pół forów zachodzi w głowę i roztrząsa pochodzenie si uncertain
                                          • xiazeluka Re: Czy pamietasz, Tete, "Sipe Report"? : 28.02.19, 11:36
                                            Nawet jeśli się Mła przyzna, to i tak nie będziesz wiedziała, czy to prawda.
                                            • kalllka Re: Czy pamietasz, Tete, "Sipe Report"? : 28.02.19, 12:12
                                              Ale przecież wiesz, ze „ o prawdę” tu chodzi.
                                              A mimo to nikt# nie chce wziąć odpowiedzialności za używanie starych skompromitowanych ruskich połączeń..
                                              Czyżby ktoś miał duży interes w tym by oszukiwać obie strony?
                                              Wciąż jak słyszę, ładniutkie ślicznotki tępe do bulu, popychają gazeciana głupotę, za granica oczywiście... bo to trudne do udowodnienia!
                                              I choć tutejszego indyka# /indeed/ case tez jest już świetnie znany i on sam bezczelacha z forum rossia, przestał sprzedawać mailem cudze reklamy , to panny z newsow nadal są popychane przez miejscowe gru... co widać na różnych forach, z językowym na czele, oczywiście.
                                              Ciekawe tez jak długo jeszcze, dzięki żółtym papierom podstawionych klepaczy data, i wklepywanie niezorientowanym i niedoinformowanym tzw teorie spiskowe uspokajać sumienie. Jak długo będzie się używać gazetowego systemu do nadawania statusu waznosci badziewiu z polszmatu rozpowszechniania fakow używając jego dekoderów jako routerów...
                                              no jak myślisz xl, długo tu jeszcze wytrzymają sprzedawanie ruskiej prawdy przez niewykwalifikowanych operatorów?


                                              • xiazeluka Re: Czy pamietasz, Tete, "Sipe Report"? : 28.02.19, 12:28
                                                Długo wytrzymają. Konkurencja w handlu zawiązanymi workami oznaczonymi symbolem Au jest cały czas intensywna.
                                                • kalllka Re: Czy pamietasz, Tete, "Sipe Report"? : 28.02.19, 12:52
                                                  Masz racje ale i jej nie masz. Wziąłeś i rozważyłes tez możliwość ze nie wytrzymają bo nie chcą brudnego interesu?
                                                  To jeden z najpoważniejszych mankamentów systemów gru wojennych. Brak wiary w wartości i wpychamie przeciwnikowi własnego ich tłumaczenia.
                                                  Gdzie by ci tu pokazać jak to wyglada.... a na przykład na przykładzie dacha...zobacz jak sprytnie wykorzystał twoje przyzwyczajenie ze jest autorytetem. Celowe -długoletnie siedzenie na dachu by równoważac zachować pozycje, zarządcy.
                                                  Nawet gdybym ci napisała ze on i benek to ta sama maszyna, mnie, nigdy byś nie uwierzył...choćby dlatego ze nie mam „znanych” ci referencji
                                                  Jak myśle właśnie na podważaniu poczucia wartości na ignorowaniu- zbudowany jest ruski system trollowania językowego,
                                                  i tym zasadniczo się różni od uzywanych przez zachodnich lingwistów. Ale to już chyba szczt możliwości tego wątku więc poprzestanę, pozdrawiając. K.

                                    • xiazeluka Re: Czy pamietasz, Tete, "Sipe Report"? : 28.02.19, 10:18
                                      Kserokopiarko, przypomnij w którym wieku ostatni raz wydrukowałaś coś z sensowną treścią?
                                  • t_ete Przeciwnie 27.02.19, 23:02
                                    xiazeluka napisała:

                                    > Wszystko przez to, że ci biedni homosie w koloratkach są prześladowani przez ho
                                    > mofobów w rodzaju Kretyna52. Całodobowo słyszą pokrzykiwania o "klerofaszystach
                                    > ", to się zamykają w sobie. Nie ma na razie postępowej atmosfery, w której mogl
                                    > iby dokonywać masowo kamingałtów.

                                    Raczej wszystko przez to, ze 'homosie w koloratkach' prowadza krucjate
                                    przeciwko 'homosiom bez koloratek'.
                                    Dobrze zrobilby im 'coming out'.
                                    Nie sadzisz ?

                                    Tak ... stanac w prawdzie ...

                                    Temat na film.

                                    tete


















                                    • xiazeluka Re: Przeciwnie 28.02.19, 10:17
                                      Homosie w koloratkach udają wrogość do swojego zboczenia, ponieważ boją się nienawistnej armii homofobów złożonej z Kretynów52.

                                      Od chwili, gdy KK zaczął "otwierać" się na pedalstwo, coraz więcej zboków zaciąga się na służbę KK, by znaleźć dzięki temu tereny łowieckie. Jednocześnie starają się odstraszyć konkurencję, jawnie okazując niechęć swoim seksualnym pobratymcom. Z trzeciej strony homodrapieżniki w koloratkach są poddawane presji medialnej, z jednej strony potępiającej te praktyki wśród księży, z drugiej pompującej pod niebiosa propagandę dewiacyjną.

                                      Tak, komingałty by pomogły, ale nie pomogą, bo wtedy trudniej będzie o łatwą zwierzynę.
                                      • t_ete Re: Przeciwnie 28.02.19, 13:49
                                        xiazeluka napisała:

                                        > Homosie w koloratkach udają wrogość do swojego zboczenia, ponieważ boją się nie
                                        > nawistnej armii homofobów złożonej z Kretynów52.

                                        Boja sie 'nienawistnej armii homofobow', ktorej nieustannie dostarczaja
                                        paliwa i ktora ugrunowuja w slusznosci odrazy do homoseksualistow ?

                                        Brzmi nieco absurdalnie ...

                                        > Od chwili, gdy KK zaczął "otwierać" się na pedalstwo, coraz więcej zboków zacią
                                        > ga się na służbę KK, by znaleźć dzięki temu tereny łowieckie. Jednocześnie star
                                        > ają się odstraszyć konkurencję, jawnie okazując niechęć swoim seksualnym pobrat
                                        > ymcom. Z trzeciej strony homodrapieżniki w koloratkach są poddawane presji medi
                                        > alnej, z jednej strony potępiającej te praktyki wśród księży, z drugiej pompują
                                        > cej pod niebiosa propagandę dewiacyjną.

                                        To nie takie proste.
                                        Jesli przyjmiemy, ze nic zlego nie ma w homoseksualnych aktach pomiedzy
                                        dwojka doroslych mezczyzn - to w przypadku ksiezy sprawa sie komplikuje :
                                        - kosciol zdecydowanie potepia takie praktyki
                                        - ksieza slubuja 'czystosc' (nie ma znaczenia czy sa homo- czy hetero)
                                        - pojawia sie problem wykorzystywania wysokiej pozycji, zaleznosci

                                        Przemawiaja do mnie argumenty autora ksiazki (z wklejonego artykulu), ze
                                        tak liczna grupa starszych koscielnych dostojnikow o orientacji homoseksualnej -
                                        wynika z tego, ze KK - w latach gdy homoseksualisci byli potepiani czy wrecz scigani
                                        - byl dla nich szansa na 'schowanie sie'.
                                        Wspolczesnie - w krajach gdzie homoseksualisci moga zyc w sposob 'jawny' - mlodzi mezczyzni swiadomi swojej homoseksualnosci nie uciekaja z tego powodu do KK.
                                        Nie musza. Mozna przypuszczac, ze ich decyzja 'o powolaniu' jest wolna
                                        od takiej skazy.

                                        > Tak, komingałty by pomogły, ale nie pomogą, bo wtedy trudniej będzie o łatwą zw
                                        > ierzynę.

                                        Pomoglyby.
                                        No i zniesienie celibatu tez. Trzeba jednak pamietac, ze zniesienie celibatu
                                        nie jest remedium na wszystko. Pedofile i wykorzystujacy maloletnich moga
                                        zdarzyc sie wszedzie.

                                        tete
                                        • xiazeluka Re: Przeciwnie 28.02.19, 15:21
                                          "ktora ugrunowuja w slusznosci odrazy do homoseksualistow ?"

                                          Ugruntowują odrazę do siebie? Często informujesz postronnych "Jestem abnegatką od dwudziestu lat, więc nawet siebie nie czuję"?

                                          "Jesli przyjmiemy, ze nic zlego nie ma w homoseksualnych aktach pomiedzy
                                          dwojka doroslych mezczyzn - to w przypadku ksiezy sprawa sie komplikuje "

                                          Problemem jest zatem obecność zboczeńców w strukturach KK. Gdyby problem był naturalny, wynikający z wrodzonej człowieka, to byłby to drobiazg. Niemniej homozaciąg sytuację drastycznie zmienił. Promocja pedalstwa w KK nie trwa od wczoraj.

                                          "Pomoglyby. "

                                          Nie, z powodów wskazanych powyżej.
                                          • t_ete Re: Przeciwnie 28.02.19, 16:59
                                            xiazeluka napisała:

                                            > Ugruntowują odrazę do siebie?

                                            Ugruntowuja odraze do homoseksualistow a nie 'do siebie'.
                                            'Siebie' (i swoj homoseksualizm) chowaja w glebokiej 'szafie'.
                                            Im glosniej wyrazaja obrzydzenie wobec homoseksualnych praktyk - tym bardziej
                                            czuja sie bezpieczni. Wszak nie padnie na nich podejrzenie skoro sa tak
                                            'homofobiczni'.
                                            Nie boja sie 'armii homofobow' - boja sie, ze utraca 'swoje zycie', ktore wioda od
                                            kilkudziesieciu lat - bezpieczne i zasobne ;
                                            zycie, w ktorym sa wazni, otoczeni szacunkiem ; zycie, w ktorym inni im usluguja itd.

                                            >Często informujesz postronnych "Jestem abnegatką od dwudziestu lat, więc nawet siebie nie czuję"?

                                            Ksiadz moze ukryc swoje praktyki homoseksualne. I gromic homoseksualistow
                                            ex cathedra. To podwojne zycie.

                                            Gdyby ow ksiadz byl 'abnegatem' - rzucaloby sie to w oczy i nos. I nie moglby wowczas
                                            wychwalac codziennych kapieli oraz nawolywac do dbania o ubior.

                                            > Problemem jest zatem obecność zboczeńców w strukturach KK. Gdyby problem był n
                                            > aturalny, wynikający z wrodzonej człowieka, to byłby to drobiazg. Niemniej homo
                                            > zaciąg sytuację drastycznie zmienił. Promocja pedalstwa w KK nie trwa od wczora
                                            > j.

                                            Problemem jest hipokryzja. Trwanie w klamstwie.

                                            tete
                                            • xiazeluka Re: Przeciwnie 01.03.19, 08:51
                                              "Ugruntowuja odraze do homoseksualistow a nie 'do siebie'.
                                              'Siebie' (i swoj homoseksualizm) chowaja w glebokiej 'szafie'."

                                              Urzekający przykład kobiecej logiki.

                                              "Im glosniej wyrazaja obrzydzenie wobec homoseksualnych praktyk - tym bardziej
                                              czuja sie bezpieczni. Wszak nie padnie na nich podejrzenie skoro sa tak
                                              'homofobiczni'."

                                              Raczej złudna nadzieja. Pedały mają stada kochanków.

                                              "Ksiadz moze ukryc swoje praktyki homoseksualne. "

                                              Przed ofiarami?

                                              "Problemem jest hipokryzja. Trwanie w klamstwie."

                                              No, ze zdaniem eksperta od hipokryzji wprost nie sposób polemizować.
                                              • babaobaba Re: Przeciwnie 01.03.19, 11:55
                                                xiazeluka napisała:

                                                > "Ugruntowuja odraze do homoseksualistow a nie 'do siebie'.
                                                > 'Siebie' (i swoj homoseksualizm) chowaja w glebokiej 'szafie'."
                                                >
                                                > Urzekający przykład kobiecej logiki.

                                                ========================
                                                Kobiecej? Toż to logiczne aż do bólu. Ponieważ z moim odczuciem logiki wpis tete się nie różni, na wszelki wypadek sprawdziłem czy wszystkie znamiona zewnętrzne są na miejscu. Są!
                                                Może zatem Naczelny Logik tego forum weźmie się w garść, dopuści do siebie, że nie atakujemy Kościoła i zajmie stanowisko?
                                                • kalllka Re: Przeciwnie 01.03.19, 12:02
                                                  Government pays Eurotunnel £33m over Brexit ferry case www.bbc.co.uk/news/business-47414699
                                                  Will see., had or not a logically speaking
                                                • xiazeluka Re: Przeciwnie 01.03.19, 12:35
                                                  Jeżeli pedał ugruntowuje odrazę do pedałów, to także do siebie. To, że przy tym pedalstwo ukrywają niczego nie zmienia, przecież nie pedalą się przed lustrem.

                                                  Wy, towarzyszu baobab, jesteście drzewem zniewieściałym, dlatego tak kobieca logika Wam się podoba.
                                                  • kalllka Re: Przeciwnie 01.03.19, 12:46
                                                    Ja akurat nie użyłabym sformułowania
                                                    /pedalenia się../ co istotnie zmienia postać /rzeczy/ albowiem osoby, które -to-robią zwlaszcza przed lustrem, doświadczają własnej zmienionej osobowości.
                                                    Można to sobie wytłumaczyć na przykładzie transseksualistow.
                                                    Ilość pobieranych hormonów totalnie zmienia psychikę ale behawioryzm, ze tak powiem, nie nadąża...

                                                  • babaobaba Re: Przeciwnie 01.03.19, 14:25
                                                    xiazeluka napisała:

                                                    > Jeżeli pedał ugruntowuje odrazę do pedałów, to także do siebie. To, że przy tym
                                                    > pedalstwo ukrywają niczego nie zmienia, przecież nie pedalą się przed lustrem.
                                                    >
                                                    > Wy, towarzyszu baobab, jesteście drzewem zniewieściałym, dlatego tak kobieca lo
                                                    > gika Wam się podoba.
                                                    >
                                                    =================
                                                    Uwielbiam mądre kobiety, szczególnie te, które przyprawiają ciebie o kompleksy. Dlatego jeszcze jestem na tym forum bo uczę się i bawię.
                                                  • kalllka Re: Przeciwnie 01.03.19, 15:01
                                                    No i mamy clou, myślenie dziecka w ciele starego faceta. Nobody-body .. podglądanie i uzurpacja..


                                                  • xiazeluka Re: Przeciwnie 01.03.19, 16:06
                                                    Ka3lkę też uwielbiacie, towarzyszu baobab?
                                                  • kalllka Re: Przeciwnie 01.03.19, 16:55
                                                    Skąd!
                                                    przecież 3ma się /jak pijany firewalla/ logiki, wedle której jestem facetem...
                                                    Powiem szczerze,ze niczym mnie tak nie rozśmieszył jak owłosionymi łapskami...
                                                  • babaobaba Re: Przeciwnie 01.03.19, 17:43
                                                    Czytajże ze zrozumieniem, Wasza W Te i We Wte. Pisałem :

                                                    Uwielbiam mądre kobiety, szczególnie te, które przyprawiają ciebie o kompleksy. Dlatego jeszcze jestem na tym forum bo uczę się i bawię.

                                                    Capisco? No!
                                                  • kalllka Re: Przeciwnie 01.03.19, 18:22
                                                    No, prawdziwe z ciebie l’uomo dlatego inteligent cię nie zrozumie. A ja, ze miałam do czynienia z podobna do twojej- włoszczyzna, dear milano, tak.. w związku z tym, żadne grożenie, zwłaszcza tetetka, już ci nie pomoże.
                                                    I bądź pewien ze żaden makaronizm już
                                                  • kalllka Re: Przeciwnie 01.03.19, 18:24
                                                    ... nie przejdzie.
                                                  • xiazeluka Re: Przeciwnie 01.03.19, 18:29
                                                    No właśnie o to Mła się rozchodzi - skoroście wielbiciel mądrych kobiet, towarzyszu baobab, to czy macie odwagę przyznać się do wielbienia ka3lki, która lekko i powabnie zrobiła z Was okaz entomologiczny?
                                                  • babaobaba Re: Przeciwnie 01.03.19, 19:02
                                                    xiazeluka napisała:

                                                    > No właśnie o to Mła się rozchodzi - skoroście wielbiciel mądrych kobiet, towarz
                                                    > yszu baobab, to czy macie odwagę przyznać się do wielbienia ka3lki, która lekko
                                                    > i powabnie zrobiła z Was okaz entomologiczny?
                                                    >
                                                    =================
                                                    Ani zrobiła ani zrobił bo cholera wie co to za osobnik, który raz pisze jako chłopiec a raz jako, hmm... dziewczynka. W każdym razie toto nie cieszy się moim uznaniem i wylądowało na śmietniku historii mojego forumowania. A ty, jak lubisz możesz się oblizywać ale będziesz musiał dzielić się z qwardianem. smile Zaraz, zaraz.... o czym jest ten wątek? wink
                                                    Pofantazjujmy - facet przebrany za kobitkę, ukryty na forum niczym w Kościele ksiądz o skłonnościach homoseksualnych znajduje bratnie dusze na forach GW. Toż to temat na scenariusz filmowy. Masz Luka pociąg do grafomaństwa - to wiedziałem ale że do chłopców? To dlatego zarejestrowałeś się jako "ta"... smile
                                                  • kalllka Re: Przeciwnie 01.03.19, 19:34
                                                    Heh..francuski numer tez ci nie przejdzie, placus; z prostego powodu, maja całe twoje dossier. Jesteś obstawiony aż od czadow myszki miki aż po bośniacka sierote...o której jeszcze nie myślałam wiec nic nie wieszuncertain
                                                  • kalllka Re: Przeciwnie 01.03.19, 20:10
                                                    A teraz aby wykorzystać do cna tzw „tajemnice Watykanu” lansowane przez złomiarza za „drobna opłata” pozwolę sobie na prywatę i ostrzege poza lepkim wątkiem / wykorzystuje syghatury/ szczególnie precjoza by zmieniły tzw dostęp i hasła loginów..

                                                    thehackernews.com/2019/02/cryptocurrency-mining-coinhive.html
                                                  • xiazeluka Re: Przeciwnie 01.03.19, 21:23
                                                    Towarzyszu, oddajecie się dewiacyjnym fantazjom, a następnie twierdzicie, że to Mła się chłopcy podobają. Urodzony z Was dziennikarz TVN.
                                                  • kalllka Re: Przeciwnie 01.03.19, 21:44
                                                    Ja przepraszam,.. haha, ale placek jako alias dziennikarzem TVN być zupełnie może, a nawet ajakze!
                                                    Jako, ze posługiwał i podsłuchuje nadal, tysiącem przeklepanych przez usłużne słoiki, haseł do loginów... to używa ich nadal.
                                                    Od lat bezkarnie grasując na forach , swoim autem czy wynajętym dzipem, wylamywal nie takie jak TVP zamki...
                                                    wystarczy za rekomendacje, ze zna sie z perła z forum; przez niego z jego eks...itd.
                                                    Bankowo ma już bytheway wejście do służbówki koleżanki po fachu- tefalenki.
                                                  • t_ete a ja myslalam, ze to zrozumiale 01.03.19, 22:43
                                                    xiazeluka napisała:

                                                    > Jeżeli pedał ugruntowuje odrazę do pedałów, to także do siebie. To, że przy tym
                                                    > pedalstwo ukrywają niczego nie zmienia, przecież nie pedalą się przed lustrem.

                                                    Przyjrzyj sie ludziom, ktorzy prowadza podwojne zycie.
                                                    Nie ma znaczenia czy sa homo czy hetero.
                                                    Spotkales takich ?
                                                    Moze czytales o nich ? Ogladales w TV ?

                                                    Sa osobami 'publicznymi', waznymi - ich wizerunek moglby
                                                    ucierpiec - gdyby sie 'wydalo', ze maja kochanke, kochanka,
                                                    kochanki, kochankow, ze prowadza zupelnie inne zycie niz to -
                                                    ktore oficjalnie prezentuja
                                                    ...

                                                    A gdy 'sie wyda' - to im wyzszy w hierarchii 'rycerz walczacy z zepsuciem swiata' -
                                                    tym wiekszy skandal. Politycy, hierarchia koscielna ... ludzie wladzy.

                                                    Taki posel Pieta ... wink
                                                    Od czasu gdy go 'przylapali' - jakos milczacy ...
                                                    Po co 'ugruntowywal odraze' do tych, ktorzy chca 'zniszczyc rodzine, religie i prawo
                                                    naturalne' ? Dlaczego byl taki glosny ?
                                                    Wszak ten religijny obronca rodziny - nie romansowal do lustra ...


                                                    tete
                                                  • xiazeluka Re: a ja myslalam, ze to zrozumiale 01.03.19, 22:50
                                                    "Spotkales takich ?"

                                                    Możliwe, że Mła spotkał. Ale jak miał ich rozpoznać?

                                                    "Sa osobami 'publicznymi', waznymi - ich wizerunek moglby
                                                    ucierpiec "

                                                    Wklejanie banałów idzie Ci jak z płatka.
                                              • t_ete logika 01.03.19, 22:03
                                                xiazeluka napisała:

                                                > "Ugruntowuja odraze do homoseksualistow a nie 'do siebie'.
                                                > 'Siebie' (i swoj homoseksualizm) chowaja w glebokiej 'szafie'."
                                                >
                                                > Urzekający przykład kobiecej logiki.

                                                Chcesz szukac logiki w zachowaniach watykanskich
                                                dostojnikow koscielnych ?
                                                Przeciez to bardzo proste : im glosniej i mocniej oficjalnie wyrazaja obrzydzenie
                                                homoseksualnymi zachowaniami, im bardziej je pietnuja - tym mniej
                                                osob podejrzewa, ze mogliby byc homoseksualistami.

                                                Ktos kto siedzi w 'swojej szafie' od 50-ciu lat ... kto dochrapal sie pozycji, purpury,
                                                dostatku - ma wyjsc przed kamere i oswiadczyc : klamalem, oszukiwalem, korzystalem
                                                z uslug meskich prostytutek ?

                                                Nie zrobi tego. Bedzie oficjalnie grzmial - do czasu az go przylapia.

                                                Wtedy jest skandal. I pozamiatane.

                                                > Raczej złudna nadzieja. Pedały mają stada kochanków.

                                                Nie rozumiesz ? Udajesz, ze nie rozumiesz ?
                                                To podzielone zycie : na to oficjalne - w ktorym jest 'swietosc' (to maja widziec wierni) ...
                                                i na - prywatne, w ktorym jest 'grzech' (wierni nie moga sie o tym dowiedziec).
                                                Stada kochankow sa w prywatnym zyciu.

                                                > Przed ofiarami?

                                                Przed wiernymi.

                                                > No, ze zdaniem eksperta od hipokryzji wprost nie sposób polemizować.

                                                Nie trzeba byc 'ekspertem', zeby nazwac hipokryzja
                                                prowadzenie przez niektorych dostojnikow KK podwojnego zycia,
                                                w ktorym oficjalnie potepiaja praktyki homoseksualne - a prywatnie
                                                stosuja 'prawo pierwszej nocy' wobec mlodego narybku watykanskiego
                                                czy korzystaja z uslug meskich prostytutek.

                                                Jesli tego nie dostrzegasz - trudno.
                                                Widocznie 'meska logika' Cie blokuje.

                                                tete
                                                • kalllka Re: logika 01.03.19, 22:29
                                                  Z jakich to źródeł korzystałas, tetko
                                                  pisząc „o prawie pierwszej nocy u młodego watykańskiego narybku”?
                                                  Brzmisz jak by cię beniu wystukał i w pośpiechu...
                                                  wiec o damska logikę cię nie posadzę,
                                                  ale o damska ignorancję- taka tradycyjnie damska w tzw męskich technicznych- komputerowych, sprawach wobec powyższego już tak...
                                                  Szkoda

                                                  • t_ete Re: logika 01.03.19, 22:48
                                                    kalllka napisała:

                                                    > Z jakich to źródeł korzystałas, tetko
                                                    > pisząc „o prawie pierwszej nocy u młodego watykańskiego narybku”?

                                                    Z artykulu, ktorego tekst wkleilam iles postow wczesniej.

                                                    wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,24482381,watykan-samotnosc-w-szafie-dlaczego-w-otoczeniu-jana-pawla.html
                                                    > Brzmisz jak by cię beniu wystukał i w pośpiechu...
                                                    > wiec o damska logikę cię nie posadzę,
                                                    > ale o damska ignorancję- taka tradycyjnie damska w tzw męskich technicznych- k
                                                    > omputerowych, sprawach wobec powyższego już tak...
                                                    > Szkoda

                                                    Nie Kallko. Przeczytalam wywiad z Martelem. To wszystko.

                                                    tete
                                                • xiazeluka Re: logika 01.03.19, 22:55
                                                  "Chcesz szukac logiki w zachowaniach watykanskich
                                                  dostojnikow koscielnych ?"

                                                  Mła skomentował Twój wpis, a nie zachowanie dostojników watykańskich.

                                                  "Ktos kto siedzi w 'swojej szafie' od 50-ciu lat ... kto dochrapal sie pozycji, purpury,
                                                  dostatku - ma wyjsc przed kamere i oswiadczyc : klamalem, oszukiwalem, korzystalem
                                                  z uslug meskich prostytutek ?"

                                                  Tak, w tym coś jest: Bolek, Boni, komuniści, TVN, Tusk... lista jest długa.

                                                  "Stada kochankow sa w prywatnym zyciu."

                                                  I w tym prywatnym życiu "Ugruntowuja odraze do homoseksualistow a nie 'do siebie'. "?

                                                  "Jesli tego nie dostrzegasz - trudno."

                                                  Mła wyraził jakąś opinię na ten temat, kobieca logiko?
                                        • benek231 Re: Przeciwnien :O) 28.02.19, 15:22
                                          t_ete napisała:

                                          Brzmi nieco absurdalnie ...
                                          ***
                                          Rwnie dobrze moglabys powiedziec,ze Kretynluka to nieco idiota. Kiedy on jest idiota z calapewnoscia. Jak 12letni szczyl ktory koniecznie musi co demnstrowac byleby zwrocic na siebie uwage. Takiego szpagatu to Kretyn juz dawno nie zrobil. Nic dziwnego, ze po tym uderzeniu w linoleum zaczal cieniutko spiewac.
                                          Mnie osobiscie homoseksualizm ksiezy wcale nie przeszkadza. Niech sie pieprza i na zdrowie im bedzie. Nie moj cyrk nie moje malpy - wlacznie z Kretynemluka. Ja jedynie uzywam ich dewiacji przeciwko nim samym - bo prosza sie o to. Bo nalezy lapac za kazdy trafiajacy sie kij w walce z ta antydemokratyczna banda nierobow. Niszczacych panstwo, jego demokratyczny ustroj, robiacych parafianom wode z mozgow. Mniejsza o ich seksualne preferencje.

                                          Kretynluka to - obok szeregu innych paskudnych cech - wielokrotnie zadeklarowany homofob, ktory jedynie na te okolicznosc uzywa terminu 'homoseksualisci'. Zazwyczaj mowi o"pedalach", "pederastach", "zboczencach", czyli znow sama mozesz widziec jaki sliski i obludny sukinsyn jest Twoj polemiczny ulubieniec. Ktory w rzeczywistosci nie wie czego chce - co wyraznie widac - za wyjatkiem maksymalnego namieszania w umyslach naiwnych.
                                          • wikul Re: Przeciwnien :O) 28.02.19, 18:46
                                            https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/52699415_2515985498472304_1757187935314116608_n.jpg?_nc_cat=109&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=08248319220669563e771bcd84eec288&oe=5CE3C874
                                            • benek231 Re: Przeciwnien :O) 28.02.19, 18:59
                                              Wiesz Wikul, czasem odnosze wrazenie, ze na postac Kretynaluki pracuje dwoch niezaleznych kretynow. Ktorych roznia takze godziny pracy.
                                              • xiazeluka Re: Przeciwnien :O) 01.03.19, 08:39
                                                Nie, nas jest sześcioro. Trzech Borsuków to potwierdzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka