Gość: Perła
IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl
29.06.01, 20:19
W jednym z wątków pojawiła się dyskusja jak to niebezpiecznie u nas Żydem być i
w nakryciu głowy chodzić. Takiego pierprzenia KOTKA za pomocą MŁOTKA dawno nie
czytałem. Ludzie się biją bo chcą się bić. Wszędzie, w Ameryce, Niemczech,
Rosji, Polsce. Mnie samemu zdarzyło się parę razy, z różnym skutkiem
(nienajlepszym) i nie tylko w Polsce. (Tylko za chuligana mnie tu nie brać!) W
Mediolanie bo mnie zaczepili, w Rosji bo okraść chcieli, w Holandii bo całe
miasteczko się spiło i wszyscy się bili, w Polsce to sam nie wiem za co.
Oberwać można z różnych powodów ale pisanie, że w Polsce bije się Murzynów,
Arabów czy Żydów za ich pochodzenie to NIESPRAWIEDLIWOŚĆ jest. Moje ulubine
restauracje prowadzą Arabowie, Turcy, Włosi. Mamy w Lublinie sporo studentów z
Afryki, którzy zostają na stałe. I nic im się nie dzieje. Jakby ich bito to by
UCIEKLI. Na weekendy jeżdżę na Roztocze do uroczej miejscowości gdzie żyje
osoba uratowana z Holocaustu i ma się dobrze, chociaż jak się posłucha
miejscowych pijaczków to to sami "antysemici" są. Inna sprawa, że tubylcy
prowokowani są. Widziałem grupę z Izraela z ochroną (sic!). Polską i żydowską!
Każdy kto się zbliżył niechcący do nich na 10 m to od razu interwencja. Ludzi
to wkurzało, to i paru zadymiarzy "łup" zwietrzyło zaraz. Cała ta sytuacja, ta
ochrona, to SPRAWIANIE wrażenia "zagrożenia". Ostatnio Bagsika spotkałem jak
sobie spokojnie koniak pił. A przecież sam mówi o sobie że Żydem jest i każdy
go zna. Czyżby się tak "narażał" skoro biją takich? Swoją drogą wyrok ma i
powinien czarną kawę pić! Tego samego wieczoru jak w środku nocy z tego baru
wracałem to widziałem PRAWDZIWĄ bójkę. Bito Wietnamczyków. Kto ich bił? INNI
Wietnamczycy! Była jakaś nawet notatka, że paru w szpitalu się znalazło. Tylko
ten co nie widział mógł przypuszczać, że Polacy Azjatom wpieprzyli. Kiedyś
kolega nalepił mi dla zbytku na auto nalepkę z flagą IZRAELA i jakoś przez dwa
lata z tym jeździłem i nikt sie nie czepił. Ciekawostka: auto Arabowie kupili i
dalej z nalepką jeżdzili. We wspomnianym wątku napisano jak to w NIEMCZECH
bezpiecznie jest. A przecież nie tak dawno kilku bandytów skazano za zabicie
Murzyna bo MURZYNEM był właśnie. Rzecz w tym, że sprawy trzeba respektować. Jak
chcesz wejść do meczetu to buty zdejm, do synagogi nakrycie głowy załóż, do
kościoła odkrytą musisz mieć. I tyle. A jak ktoś TEGO nie respektuje to niech
nie wchodzi po prostu.