Gość: crom
IP: *.MaxTNT2.pdq.net
09.09.02, 14:49
Musi byc ta cala gadanina o wojnie z Irakiem - Rezydent Bush nie ma zadnych
osiagniec a wybory do Kongresu blisko. Jego partia potrzebuje sukcesow swego
prezydenta aby zyskac poparcie wyborcow.
Jesliby nie bylo tego halasu o wojnie z Irakiem to o czym by gazety pisaly ?
A o skandalach finansowych takich firm jak ENRON i WORLDCOM powiazanych z
Bushem i wice-prezydentem.
Mahloje nie z tej ziemi, tysiace ludzi wkurzonych bo stracili oszczednosci
swego zycia.
Poza tym obie firmy mocno finansowaly kampanie prezydencko.
Nawet w wojnie z terroryzmem nie ma wiele do pochwalenia sie....
Mieli zlapac Bin Ladena a tu nic.
W Afganistanie balagan i zamachy bombowe.
Jednej sprawy nie doprowadzili do konca a tu juz nowo wojne zaczynajo !
Prymitywny Bush jest wiekszym zagrozeniem dla pokoju niz jakikolwiek inny
polityk.
Jak wybory w USA przemino to zobaczycie jak cala sprawa przycichnie. No chyba
ze nowe skandale wybuchno w USA - wtedy Bush znajdzie kolejny kraj aby mu
dokopac.
Media bedo znowu mialy o czym pisac i dyskutowac.
Co za grupa idiotow.