Dodaj do ulubionych

Lewica górą w Wenezueli :-)

05.12.05, 21:55
Zwycięstwo partii Chaveza

Wybory parlamentarne w Wenezueli wygrała partia prezydenta Hugo Chaveza.
Przedstawiciel "Ruchu Piątej Republiki" powiedział, że zdobyła ona 114 na 167
miejsc w Kongresie.

Pozostałe mandaty zdobyły mniejsze partie popierające Chaveza.

To oznacza, że Hugo Chavez będzie mógł przeprowadzić zmianę konstytucji
dopuszczające jego ponowny wybór.

W poprzednim parlamencie partie popierające prezydenta miały 89 mandatów.

Korespondenci donoszą, że w uboższych dzielnicach, gdzie poparcie dla Chaveza
jest bardzo duże, ustawiały się kolejki do komisji wyborczych.

za : BBC


Obserwuj wątek
    • felusiak1 Re: Lewica górą w Wenezueli :-) 06.12.05, 21:16
      A zapomnieliscie towarzyszu podac, ze frekfencja wyniosla 25%.
      No to teraz w Wenezueli zbudowana zostanie Kuba.
      Ale tam jest ropa to wychodzi, ze bedzie Chile a nie Kuba.
    • hymen A jest takie miejsce, gdzie lewica nie jest górą? 06.12.05, 21:40
      Pytam, bom ciekawy.
    • jaceq Re: Lewica górą w Wenezueli :-) 06.12.05, 22:32

      > Przedstawiciel "Ruchu Piątej Republiki" powiedział,..

      Jesteśmy w plecy. U nas RP jest dopiero czwarta. No i świat - trzeci, a w
      Wenezueli - dziewiąty.

      > ... że zdobyła ona 114 na 167 miejsc w Kongresie.

      Ten wynik niestety, ale mi wcale nie imponuje. Za czasów nie tak bardzo dawnych
      Front Jedności Narodu uzyskiwał 98,82% głosów przy 94,06% frekwencji.

      > Pozostałe mandaty zdobyły mniejsze partie popierające Chaveza.

      ZSL i SD.

      > To oznacza, że Hugo Chavez będzie mógł przeprowadzić zmianę konstytucji
      > dopuszczające jego ponowny wybór.

      Prawdopodobnie mu się to uda. Obaj z Łuką są jednej krwi.

      > W poprzednim parlamencie partie popierające prezydenta miały 89 mandatów.

      I do takiego pluralizmu nie można było dopuścić. Trzeba było coś z tym zrobić.

      > Korespondenci donoszą, ...

      ...i nie tylko korespondenci, tak już jest.

      > ...że w uboższych dzielnicach, gdzie poparcie dla Chaveza
      > jest bardzo duże, ustawiały się kolejki do komisji wyborczych.

      Jeszcze większe kolejki do komisji wyborczych udało się zaobserwować na
      bratniej Kubie. Cały naród stał w tych kolejkach. A jak nie chciał stać, to
      siedział.

      _____________________________
      Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
      • jaceq Re: Lewica górą w Wenezueli :-) 06.12.05, 22:34

        > ZSL i SD.

        I poseł Bender. Zapomniałem o pośle Benderze.
        _____________________________
        Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
    • andrze_n "lewica"? bo tak chce GW?..a moze chca posprzatac? 06.12.05, 22:56
      a moze poprostu chca, tak wykorzystywanego przez USA kraju, wreszcie tylko dla
      siebie? A to sie nigdy tym u "wladzy swiatowej" nie podoba. To proste, dlaczego
      ten kraj jest od poczatku na cenzurowanym w GW (zawsze tylko paszkwile o
      Wenezueli), bo ktos w PL moglby wziac przyklad....Ale i bez robienia
      takiej "kalki", wbrew "opiniotworczej GW", tez mozna cos w PL przetrzepac z
      kurzu...
      • jaceq Np. dùpsko... 06.12.05, 23:02

        ...Lepperowi.


        andrze_n napisał:
        > mozna cos w PL przetrzepac
        _____________________________
        Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
        • andrze_n zgarniac kasiore, zgarniac i srac na wszystko)))? 06.12.05, 23:13
      • chilijczyk Re: "lewica"? bo tak chce GW?..a moze chca posprz 07.12.05, 06:23
        Pojedz madralo do Wenezueli i pogadaj z zyjacymi tam ludzmi, dowiesz sie co
        mysla o Chavezie. Zapewniam cie, ze doprawdy zagadkowe wydadza ci sie wtedy
        wyniki tych wygrywanych przez niego wyborow...
        Wczesniej moze jednak oswiec nas w jaki sposob USA "wykorzystuje" Wenezuele?
        • felusiak1 ka wiem 07.12.05, 21:12
          usa pozwolilo wenezueli otworzyc siec stacji benzynowych na swoim terytorium i
          opodatkowuje zyski. co za rozboj. opodatkowuja zyski zagranicznej korporacji jakby
          nie mieli wlasnych.
          • v.ci Re: ka wiem 08.12.05, 00:42
            W Wenezueli nie będzie ani Kuby , ani Chile , ani Białorusi .

            Frekwencja 99 % się Wam nie podoba , 25 % też się Wam nie podoba .

            Oczywiście najcudowniejsza frekwencja jest w USA . Ok. 50 % , co oznacza , że
            jakieś 100 mln żyjących w "raju" ludzi ma to głeboko w d... . lub straciło
            wszelką nadzieje , że coś da się zmienić .
            • felusiak1 Re: ka wiem 08.12.05, 00:58
              Czy towarzysz mysli, ze Hugo przetrwa?
              Ja mam co do tego obawy. Mysle, ze ktoregos dnia popelni samobojstwo.
              • v.ci Re: ka wiem 09.12.05, 09:47
                Dziwaczna teoria . Latynosi to nie Japończycy , Węgrzy czy Litwini .

                O ile sobie dobrze przypominam , to jedynym przywódcą z tamtego regionu , ktory
                popelnił samobojtwo był brazylijski prezydent Getulio Vargas w ... 1954 r.
                Teza o samobójstwie Salvadora allende nie została nalezycie udowodniona .
                Równie dobrze mogli go zabić siepacze generalissimusa Augusta P. vel Banquero ,
                który - co akurat zostalo udowodnione - planował zestrzelenie samolotu z
                Allende na pokladzie , gdy by ten zdecydował się na azyl w innym kraju .

                wiele bardziej prawdziwe jest to , że buszyści ( lub jacyś ich następcy
                ideowi ) będą ZNOWU probować obalić Chaveza .
        • merrigold zalezy kogo pytac 08.12.05, 00:50
          oligarchowie go nienawidza, biedni (90+% ludnosci) go kochaja.
          • chilijczyk Re: zalezy kogo pytac 08.12.05, 04:32
            Mylisz sie. Naprawde wielu biednych z calego serca nienawidzi Chaveza i jego
            programow socjalnych. Bo to czesto takie nieudolne uszczesliwianie na sile.
            Wiesz jak wyglada budownictwo socjalne w Bogocie? Biednych, ktorzy mieszkali,
            gdzies na obrzezach miasta w niewielkich domkach z ogrodkami, gdzie
            przynajmniej mogli sobie trzymac kury i cos tam posadzic przesiedla sie
            do "nowoczesnych" blokow socjalnych, ktore Chavez z pompa i telewizja otwiera
            gdzies w Wenezueli prawie co tydzien. Tylko, ze budowane po najmniejszych
            kosztach, rozkradane przez robotnikow (skad my to znamy), zaczynaja sie sypac w
            kilka miesiecy po inauguracji - pada elektryka, kanalizacje sa niedrozne...
            efekt jest taki, ze ludzie z nich uciekaja. Problem w tym, ze ich domki zostaly
            juz zburzone. Wiec mieszkaja gdzies kontem u rodziny, a "socjalne bloki" staja
            sie miejscem gdzie instaluje sie najgorszy element: alfonsi z najtanszymi
            panienkami, alkoholicy, etc... To samo z hucznie budowanym darmowym systemem
            sluzby zdrowia - lekarze, ktorzy cos umieja albo juz wyjechali, albo pracuja w
            prywatnych klinikach dla bogatych. Na panstwowych posadach pracuja konowaly, u
            ktorych nic nie wskorasz bez lapowki. Bo przeciez trzeba jakos do nedznej
            pensji dorobic...
            Korupcja w Wenezueli staje sie wszechobecna. A prasa od tego roku nie moze
            nawet o tym pisac, bo po nowelizacji prawa krytykowanie urzednikow panstwowych
            jest karalne. Sympatycznie prawda?
            Oczywiscie Wenezuela Kuba sie nie stanie, bo ropa to jednak cos wiecej niz
            trzcina cukrowa i przyplyw forsy jest. Ale system psuje sie od srodka. Chavez
            jest tanim populista i jedynie pytanie jak dlugo jeszcze ludzie beda tego jego
            tanie chwyty kupowac. Bo w koncu sie zbuntuja. Ile mozna byc dumnym z tego ze
            kraj pomaga biednym w Stanach Zjednoczonym, ze skupuje dlugi Argentyny, ze
            utrzymuje finansowo zaprzyjazniona Kube, gdy rownoczesnie samemu nie mozna
            zwiazac konca z koncem. A rownoczesnie widac, ze urzedasy staja sie coraz
            bogatsze. Chavez niedawno oglosil ambitny program motoryzacji Wenezueli, cos
            jak w PRLu "maluch dla kazdego" - polega to na tym, ze ubogim panstwo
            dofinansowuje w znacznym stopniu zakup nowego samochodu. Problem w tym, ze aby
            otrzymac takie dofinansowanie, trzeba wpierw sowicie oplacic cala mase ludzi,
            ktorzy wydaja taka decyzje. Chora sprawa...
            • 123i321 calkiem inaczej podaje BBC 08.12.05, 04:58
              Podaje mianowicie, ze biedni go uwielbiaja i maja powod. nawet jesli pomoc
              panstwowa jest nieudolna, to jest ona zylion razy lepsza, niz grabiez i wyzysk
              korporacyjnych i oligarchicznych mafii.
              Vivat Chavez!
              • andrze_n chavez pogrozil tez m.inn. zagranicznym telekomom 08.12.05, 07:11
                swgo czasu, kilka mies. temu, uchwalono ostrzezenie w stos do duzych korporacji
                (glownie amerykanskich, w tym telekomow), by nie ukrywaly zyskow, bo zostana
                upanstwowione...ciekawe co z tego wyszlo?
              • jaceq Po zmaltretowaniu BBC... 08.12.05, 16:24
                ...nic podobnego nie stwierdziłem. Jesteś gołosłowny, kolego wte_i_nazad. To,
                co pisze chilijczyk brzmi natomiast sensownie.


                123i321 napisał:
                > Podaje mianowicie, ze biedni go uwielbiaja i maja powod. nawet jesli pomoc
                > panstwowa jest nieudolna, to jest ona zylion razy lepsza, niz grabiez i
                wyzysk korporacyjnych i oligarchicznych mafii.

                "korporacyjnych i oligarchicznych mafii" - język jakby skądś znany.

                _____________________________
                Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
            • chilijczyk Re: zalezy kogo pytac 08.12.05, 12:29
              Oczywiscie mialem na mysli Caracas, nie Bogote! Sorry! smile
    • 123i321 Za co Wenezuelczycy kochaja Chaveza ? 08.12.05, 17:20
      za zwykla empatie i czlowiecznestwo, ktore sa nieznane korporacyjnym mafiozom.
      Chaveza kochaja tez Amerykanie (poza korpo-mafiami, bankierami i neokonsami),
      poniewaz on sprzedaje biednym Amerykanom olej opalowy za 1/2 ceny, ktorej
      zadaja energetyczni amerykanscy mafiozi, ktorzy wywolali woje z Irakiem.
      Chaveza kochaja wszyscy, ktorzy sa Ludzmi prze duze L.
      Vivat Chavez!

      news.bbc.co.uk/2/hi/business/4035787.stm
      • chilijczyk Re: Za co Wenezuelczycy kochaja Chaveza ? 08.12.05, 19:31
        Chyba nigdy nie byles w Wenezueli skoro wypisujesz takie bzdury. Kochaja go
        pewnie tez za korupcje, ograniczanie wolnosci pracy, wsadzanie do pierdla
        zwiazkowcow i dziennikarzy, ktorzy probuja pokazac ze nie wszystko jest takie
        rozowe... Jesli to dla ciebie jest "czlowieczenstwo" to ja ciesze sie, ze zyje
        w kraju ktorym rzadza nieludzcy politycy... smile
        • 123i321 Re: Za co Wenezuelczycy kochaja Chaveza ? 09.12.05, 00:53
          za to wszystko, co napisales o Chavezie, to Amerykanie "kochaja" Busha - za
          ograniczanie wolnosci, wiezienie niewinnych, przesladowania itd.
          • chilijczyk Re: Za co Wenezuelczycy kochaja Chaveza ? 10.12.05, 21:56
            Na szczeescie nie wszyscy go kochaja. Ostatnio coraz mniej...
    • 123i321 Amerykanie kochaja Chaveza 08.12.05, 20:17
      Politics or Not, Bronx Warmly Receives Venezuelan Heating Oil

      By Michelle Garcia
      Thursday, December 8, 2005; A08

      NEW YORK
      • felusiak1 what a bull 08.12.05, 21:26
        The people living in these projects are on welfare and they don't pay 600
        dollars rent for the simple reason. They all under section 8. They pay peanuts.
        They receive food stamps. And during the summer when I work they are on the
        beach getiing suntan they don't need. Life is good for them.
        • 123i321 felusiak, czy wolbys zeby oni zamarzli? 09.12.05, 00:54
          oni nie maja pracy, bo korpomafiozi wyzwiezli ja do Chin. Oni nie sa winni swej
          nedzy, winien jest dziki kapitalizm.
          • felusiak1 przestan bzdurzyc 09.12.05, 01:34
            oni juz od czterech pokolen nie pracuja.
            A mroz im nie grozil i bez chaveza. w koncu qrwa moje podatki ida na jego
            metraz, ogrzewanie, goraca wode do usioru i na to zeby doopy na plazy wygrzewali
            kiedy ja pracuje.
            W 1999 roku nie mozna bylo znalezc czlowieka do pracy. Myslisz, ze oni pracowali?
            Nie, bo sa zajeci zyciem i nie maja czasu na to zeby pracowac.
            • v.ci Re: przestan bzdurzyc 09.12.05, 09:51
              felusiak1 napisała:

              > oni juz od czterech pokolen nie pracuja.
              > A mroz im nie grozil i bez chaveza. w koncu qrwa moje podatki ida na jego
              > metraz, ogrzewanie, goraca wode do usioru i na to zeby doopy na plazy
              wygrzewal
              > i
              > kiedy ja pracuje.
              > W 1999 roku nie mozna bylo znalezc czlowieka do pracy. Myslisz, ze oni
              pracowal
              > i?
              > Nie, bo sa zajeci zyciem i nie maja czasu na to zeby pracowac.

              Cóż za mowa oskarzycielska przeciwko amerykańskiemu "państwu opiekunczemu" !
              wink
              Chomsky twierdzi , że takowe tak naprawdę nigdy nie istnialo .

              Czy w USa nie zarzją się przypadki zamarznięcia bezdomnych ? Nawet w
              Minnesocie !? Zadziwiające ! Jednak raj na ziemi ! wink

              PS Czy Ty pracujesz w prokuraturze stanowej (miejskiej) ? wink
              • felusiak1 Re: przestan bzdurzyc 11.12.05, 01:09
                Bezdomni zamarzaja szczegolnie w Minnesocie bo tam zimno jak cholera ale tylko
                zima.
                Naprawde ubolewam nad twoim sztampowym sposobem myslenia. W NYC wydajemy miliony
                dolarow na schroniska dla bezdomnych, ktore stoja puste gdyz bezdomni nie chca
                tam isc a policja nie moze ich po prostu zwinac z ulicy i zawiezc do schroniska.
                Pod sciana kosciola na 55-tej ulicy i Piatej Alei spia bezdomni. W sercu
                Manhattanu, na przeciwko ekskluzywnego holelu Penninsula i po przekatnej od
                super ekskluzywnego hotelu St. Regis. I nic nie mozna im zrobic, Nie mozna ich
                stamtad usunac ani nie mozna zaslonic, zeby nikt nie widzial.
                Jak bedziesz w USA, w NYC to daj znac na email. Z duszy zajme sie toba przez
                kilka dni. Pokaze ci to czego zaden przewodnik nie zawiera i gdzie zaden
                oprowadzacz cie nie zawiezie.
          • jaceq Re: felusiak, czy wolbys zeby oni zamarzli? 10.12.05, 22:04

            Nie zamarzną. Urban im kiedyś śpiwory wysyłał.
            _____________________________
            Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka