czubas
29.04.03, 00:55
...dlugo czekal na swa chwile...
Chwila nadeszla i Miller daje tylka ile wlezie.
Latwiej bylo szefowac opozycji i zjadliwie podgryzac tego i owego.
Natomiast do dzialan pozytywnych Miller sie nie nadaje.
Pamietacie dowcip o szczurze, ktory musi zdazyc do smietnika przed emerytem?
Coz, Miller sytuacji biednych nie poprawil, natomiast stara sie pogorszyc
sytuacje bogatszych (z wyjatkiem tych z SLD-owskim rodowodem).
Zlosliwy z niego malpiszon, w dodatku kompleksy nie pozwalaja mu na
przyznanie sie do bledow. Dalej zgrywa twardziela.
Macho Miller stoi na czele rzadu oszustow, nie stworzyl niczego lepszego od
towarzystwa Maryjana i Buzka. Opiera sie na aparacie partyjnym, stosuje
nadal nomenklature jak za swych dawnych PZPR-owskich czasow, ucieka jak od
ognia od wolnego rynku, centralizuje wladze nad czym tylko sie da, popiera
kapitalizm - ale tylko dla gromadzenia wlasnego kapitalu.
Pora ustapic, ale... to tchorzliwy malpiszon, nie ma na tyle odwagi by to
zrobic. Bedzie tak trwal, poki go nie sciagna sila...