Dodaj do ulubionych

Czy ZJN może mieć podłoże nerwowe??

29.11.06, 10:42
Jestem tu pierwszy raz bo i pierwszy raz usłyszałam ostatnio od lekarza o takiej chorobie która sie nazywa Zespol Jelita Nadwrazliwego. Niewiele wiem na ten temat, znalazlam to forum i mam nadzieję dowiedzieć sie czegoś wiecej.
Przede wszystkim nie mam zielonego pojecia skąd mi sie to wzięło, jem raczej rozsądnie i w miarę zdrowo, do tego nawet regularnie bo siedzę z córeczką w domu. Ale słyszałam ze jedzenie to tu moze mieć małe znaczenie.
Lekarka sugerowała mi że choroba moze mieć podłoze nerwowe. Czy to mozliwe??
3 albo 4 lata temu nie wiedziałam jak to jest jak cos boli, a teraz ciągle coś mnie boli, już zaczełam sie uważać na hipohondryczkę. Bo i w gruncie rzeczy nikt nic pewnego w badaniach mi nie znalazł.
Pytam o podłoze psychiczne bo faktem jest ze moje życie bardzo się skąplikowało przez ostatnie 3 lata. Urodziłam dziecko, nie mam w tej chwili pracy, od lutego nie mieszkam z mężem, nie bardzo mam sie komu wygadać a jakos muszę ciągnać ten wózek dalej bo nie mam wyjscia. Dobija mnie to wszystko ale staram sie nie załamywac i nie myśleć, tylko żyjć jakoś dalej. Moze mój organizm się zbuntował własnie w taki sposób???

Kasia
Obserwuj wątek
    • akukuu Re: Czy ZJN może mieć podłoże nerwowe?? 29.11.06, 13:45
      kobieto - nie może, ONO MA PODŁOŻE NERWOWE
      jesteś idealnym materiałem na taką chorobę, nie pytaj, tylko poczytaj
      • lakie Re: Czy ZJN może mieć podłoże nerwowe?? 29.11.06, 14:38
        przepraszam za moją niewiedzę, nazwę tej choproby usłyszałam na prawdę kilka dni temu i jestem zielona :| Dodam tylko że mam zapisane i biorę Tribux i Nospę Forte. Nospę brałam też wcześniej tą bez recepty ale już nie bardzo chciał pomagać a bałam się brać większe ilosci.

        Kasia
    • asia23bb Re: Czy ZJN może mieć podłoże nerwowe?? 29.11.06, 19:09
      Tak naprawde nie do konca wiadomo skad sie bierze IBS, ale my tu na forum
      doszlismy juz do tego, ze musi to siedziec w psychice:)))) Ja oczywiscie nie
      jestem lekarzem, ale mysle, ze bardzo prawdopodobne jest odreagowanie Twojego
      organizmu na rozne ciezke przezycia. No i moze po prostu jestes bardziej
      wrazliwa i podatna na takie dolegliwosci.
      Zeby wykluczyc inne choroby zrob sobie badania (sa o tym watki) i mysl
      pozytywnie:) Poczytaj sobie forum dokladnie, jest tu mnostwo historii,
      przypadkow i pomyslow na leczenie.
      Pozdrawiam cieplo
    • ostroszyc Re: Czy ZJN może mieć podłoże nerwowe?? 11.12.06, 19:58
      Tak, tak, tak!
      z moich obserwacji - warto sprawdzić przeciw czemu Twój organizm protestuje.
      Mnie pomógł dobry psychoterapeuta. Okazało się że IBS to strajk mojego ciała w
      sytuacji która mnie przerasta, boję się, nie chcę itp, ale nie uświadamiam sobie
      tego albo odpycham od siebie. Więc kiedy poradziłam sobie ze strachem - choroba
      przycichła...
      • paszczak44 Re: Czy ZJN może mieć podłoże nerwowe?? 17.12.06, 10:11
        Znakomicie! Cieszę się, że odczułaś poprawę po psychoterapii. Ale przede wszystkim gratuluję, że w ogóle zdecydowałaś się na taką formę leczenia. Bo niestety większośc osób na tym forum, które są przekonane że ich dolegliwości trawienne wynikają z negatywnego stanu psychicznego nie podejmuje profesjonalnej terapii. Można uznać, że nie próbując wyleczyć swojej psychiki na własne życzenie męczą się z jelitem/żołądkiem wrażliwym.
        • ostroszyc Re: Czy ZJN może mieć podłoże nerwowe?? 22.12.06, 02:47
          Myślę że bez pracy nad swoją psychiką, trudno jest pokonać to paskudztwo. Tym
          bardziej że zaczyna się błędne koło: mam wyjść - boję się że mnie będzie bolało
          - zaczyna mnie boleć - zaczynam wpadać w panikę bo boję się bólu - dochodzi
          duszność, walenie serca, cała reszta, aż do utraty świadomości (brrrr....) No to
          wydaje się logiczne że problemem jest jakieś idiotyczne zapętlenie lęku i
          nadwrażliwego unerwienia jelit.
          Nie jest tak że jestem w 100% wyleczona. Ale ataki mam rzadko, skonczyłam
          studia, pracuję, wyszłam za mąż. Szczególnie to ostatnie pomogło - mój M jest
          dużym, ciepłym facetem dającym olbrzymie poczucie bezpieczeństwa, w dodatku
          okazało się ze jako instruktor ratownictwa med. umie mnie pozbierać ;)
          A w apteczce zawsze mam pakiet awaryjny - no-spa, tolargin i uspokajacze.
          Pozdrawiam gorąco!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka