Dodaj do ulubionych

11 lat minęło i nic - ratunku!!!

14.02.07, 22:25
Witam!
Już 11 lat choruję na zespół nadwrażliwego jelita i nic mi nie pomaga.
Jednocześnie mam zdiagnozowane ChAD (choroba afektywna dwubiegunowa). Na
brzuch nic nie pomaga, żadne leki, nic. Brzuch steruje wiekszością mojego
życia. Wiem, że nic się nie da zrobić, ale miło mi będzie jak dowiem się, że
są jeszcze inni...
Obserwuj wątek
    • hanka_m Re: 11 lat minęło i nic - ratunku!!! 15.02.07, 07:13
      Ja też już z 9 lat choruje no i co brzuch steruje moim życiem - dobrze
      powiedziane, moim też.
      • klementynka83 Re: 11 lat minęło i nic - ratunku!!! 15.02.07, 07:17
        hanka_m, a próbowałaś z lekami? te dupspalatiny, tribuxy itd? Nie pomagają? Bo
        mi ni w ząb. Próbowałam chyba wszystkich leków. Co Ci najbardziej przeszkadza?
        Rozumiem, ból, ale dokładnie? Bo mi kolki - takie, że sie kiszki skręcają i
        biegunki - naprzemiennie z zaparciami - ale głównie biegunki - koszmar. Jestem
        przez to potwornie ograniczona jak się można domyśleć...
        • stanislawski7 Re: 11 lat minęło i nic - ratunku!!! 15.02.07, 16:55
          A próbowałaś leczyć się ziołami i jednocześnie zażywać leki.Może warto byłoby
          spróbować. Ja przed wielu.wielu laty miałem tak jak Ty, ale teraz jest inaczej
          prawie dobrze jakby nie te wzdęcia i gazy to mogłbym powiedzieć ,że jestem
          prawie zdrowy i nie mam IBS-u. Spróbuj może Ci sie też uda.Pozdrawiam
          • klementynka83 Re: 11 lat minęło i nic - ratunku!!! 15.02.07, 20:56
            stanislawski7, moze masz racje, ze w ten sposób trzeba. Ale gdzie znaleźć
            odpowiednie zioła? to trzeba do jakiegos zielarza iść? jak takiego kogoś
            znaleźć? wcale się nie orientuję. (wiele lat temu jak byłam mała próbowałam ziół
            ale bez skutku, co nie znaczy w sumie, że teraz nie pomogą)
            • stanislawski7 Re: do Klementynki83 16.02.07, 11:05
              Klementynko; ja już kilka razy w różnych postach pisałem na temat skutecznośći
              leczenia ziołami { przynajmniej tak jest w moim przypadku }i podawałem gdzie
              można szukać pomocy w tym temacie ;ale specjalnie dla Ciebie powtórzę raz
              jeszcze; punkty konsultacyjne i swoje apteki mają bracia Bonifratrzy w
              Krakowie,w Łodzi i w Warszawie. Być może też i winnych miastach, ale o tym mi
              nic nie wiadomo.Poza tym może trzeba szukać lekarzy którzy też leczą
              ziołami ;najlepiej poszukaj na internecie coś bliżej na ten temat lub popytaj w
              środowisku osób duchownych, bo leczą też niektóre siostry zakonne i księża
              którzy się na tym znają. Uważaj na naciągaczy !!!Pozdrawiam.
              • klementynka83 Re: do Klementynki83 16.02.07, 12:58
                stanislawski: Baaardzo dziękuję za odpowiedź:-) Na pewno sie zorientuję, co i
                jak. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka