Dodaj do ulubionych

Nie mam IBS (?!)

30.09.08, 22:21
tylko nerwicę lękową, lub coś w ten deseń. IBS stwierdziło u mnie 5 lekarzy...
U mnie jest to psychika i albo psychoterapią, albo lekami się z tego gówna
wyleczę.

Czego i Wam życzę.

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • eliseu Re: Nie mam IBS (?!) 01.10.08, 07:41
      Mógłbyś rozwinąć temt nerwicy lękowej? Objawy, styl życia, jakie
      leczenie, leki?
      • mackk84 Re: Nie mam IBS (?!) 01.10.08, 10:41
        Póki co wiem tyle że to mam:) To problem chyba bardzo złożony, ma różne
        przejawy, różne objawy, które u każdego mogą być inne.

        Objawy u mnie (co kilkakrotnie pisałem na tym forum) są nietypowe jak na IBS.
        Gdybym siedział w domu i z niego nie wychodził to nie miałbym ich wcale. Poza
        tym nie widzę związku między dietą a samopoczuciem (mogę jeść wszystko tak
        naprawdę). Problem zaczyna się dopiero jak gdzieś wychodzę. I tu jest pies
        pogrzebany...

        Byłem drugi raz u psychoanalityka, podejmuję leczenie tą drogą i zobaczymy co
        będzie dalej. Prawdę mówiąc to dobrze wiedzieć co mi jest, bo tak łatwiej
        zwalczyć. Wiem, że idę dobrą drogą i nie będę siedział z założonymi rękami
        • rbnh Re: Nie mam IBS (?!) 01.10.08, 14:20
          Bardzo możliwe iż mam tak jak ty. Nie mam jako takich objawów zjn (biegunki,
          zaparcia, bóle). Jak jest normalny dzień jest ok. ale jak się stresuje to jest
          masakra jutro mam egzamin z prawka i dziś przed jazdami 3 razy oddałem stolec bo
          już się denerwuje, mam burczenia i jakieś wibracje w brzuchu. To chyba z nerwów
          prawda?? Dodam że tydzień byłem w Chorwacji i funkcjonuje normalnie , czasem się
          na lekcji zacznie chcieć do wc ;/ Ale chyba powinienem się cieszyć... bo inni
          mają gorzej. Tylko ja cały czas o tym myśle...
          • hanca84 Re: Nie mam IBS (?!) 01.10.08, 19:34
            Też mam nerwicę lekową a objawy mam cały czas. Mnie leki nie
            pomogły, teraz wybieram się na psychoterapię, jak mi się uda.
            Trzymam kciuki za Twoje leczenie.

            • violent_bride Re: Nie mam IBS (?!) 16.10.08, 15:10
              orientujecie się, ile kosztuje taka psychoterapia ? Ile może trwać (tzn rozumiem, że to kwestia indywidualna, ale czy istnije jakiś minimalny okres trwania). Zaczynam o tym myśleć, ale boję się, że trafię do niesprawdzonej osoby i utopię kolejną kasę :/
              • mackk84 Re: Nie mam IBS (?!) 16.10.08, 19:54
                Ok. 80 zł/godzina. Spotkanie raz w tygodniu, mi powiedziała, że 3 miesiące to
                taki okres żeby zobaczyć co będzie...

                Niestety u mnie jest ostatnio kiepsko, stresuje mnie np. wyjście na jogę,
                wyjście ze znajomymi... Rozważam udanie się do psychiatry i przerwanie tego
                koszmaru lekami...
                • hanca84 Re: Nie mam IBS (?!) 16.10.08, 21:58
                  Dokładnie, takie niestety są ceny u prywatnych terapeutów, a jeszcze
                  cieżko trafic na dobrego.

                  Z NFZtu miałam propozycję darmowej psychoterapii takiej 3
                  miesięcznej, ale spotkania codziennie po 3 godziny i 40 km od mojego
                  miejsca zamieszkania. To napewno dobre rozwiazanie dla kogoś z
                  IBSem.

                  A zwykły psycholog państwowy niestety rzadko kiedy potrafi pomóc.

                  nackk84 jeśli masz dobrego psychoterapeutę i stać Cię spróbuj
                  najpierw psychoterapii bez leków. Albo pójdź do dobrego psychiatry.
                  • ania.r.j Re: Nie mam IBS (?!) 17.10.08, 13:10
                    Zdecydwanie idź do psychoterapeuty.
                    Psycholog na podstawie wywiadu i oceny sam najprawdopodobniej skieruje Cię do psychiatry, tak było w moim przypadku.
                    Broniłam się przed tym jak mogłam, z obawy przed skutkami ubocznymi leków, niepotrzebnie.
                    Skutki uboczne owszem występują, jak zresztą przy większości leków, ale coś mi się w głowie rozjaśniło, jak przepowiedziała psycholog.
                    Teraz też chce zacząc na nowo leczenie, bo cztery miesiące to za krótko.
                    Moje ibs zaczęło się podobnie, na początku też objawiało się tylko biegunkami, gdybym od razu poszła do psychiatry prawdopodobnie nie doświadczyłabym innych dodatków.
                    Jednak widzę już małe swiatełko w tunelu, moje objawy znacznie się zmniejszyły, nie wiem czy za sprawą mutafloru czy też pracy na sobą, ale jest lepiej.


                • violent_bride Re: Nie mam IBS (?!) 17.10.08, 13:22
                  dzięki. Ibs to zdecydowanie nie jest tania impreza :( Ale ja czuję, że leki swoją drogą, na pewno mi są potrzebne- ale bez pracy nad sobą się nie obejdzie.
                  • iso1 Re: Nie mam IBS (?!) 17.10.08, 20:04
                    no wreszcie ktoś mądry, kto zdał sobie sprawę gdzie leży problem i którędy droga :)
                    pozdrawiam i 3mam kciuki żeby się udało wyzdrowieć

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka