Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Kamizelki dla pieszych

    26.01.07, 18:27
    Witam!

    wiadomosci.onet.pl/1473053,11,item.html


    "Dziennik": pojawił się pomysł, by wszyscy piesi, idąc poboczem drogi poza
    miastem, zakładali kamizelki w jaskrawych barwach.
    Projekt przygotowany przez Automobilklub Chełmski trafił już do senackiej
    komisji gospodarki, która przygotowuje poprawki do prawa drogowego.

    Większość kierowców jeżdżących po zmroku wie doskonale, jakim utrapieniem są
    wyłaniający się z ciemności piesi. Ubrani w szare kurtki są niemal
    niewidoczni - czytamy w "Dzienniku". Członkowie Automobilklubu Chełmskiego
    postanowili ruszyć do walki.

    Chcą, aby po zmroku i w przypadku kiepskiej widoczności piesi zakładali żółte
    lub pomarańczowe kamizelki odblaskowe. "Chodzi nam tylko o obszary poza
    terenem zabudowanym" - precyzuje Grzegorz Gorczyca, prezes Automobilklubu
    Chełmskiego.

    Zarząd klubu napisał w tej sprawie do kancelarii prezydenta i premiera, a
    także do obu izb parlamentu. Marszałek Senatu już skierował wniosek
    automobilklubu do komisji gospodarki wraz z prośbą o rozważenie propozycji
    podczas prac nad poprawkami do prawa drogowego.

    "Dziennik" pisze, że pomysł popiera Stanisław Kogut, senator PiS z Małopolski
    i wiceprzewodniczący komisji gospodarki. "Obliczyłem, że w ciągu 10 lat na
    drogach zginęło blisko 70 tysięcy ludzi. Skoro jakiś dodatkowy element ma
    poprawić bezpieczeństwo, nie możemy mieć oporów przed jego wprowadzeniem" -
    przekonuje.
    Obserwuj wątek
      • stary_bej Re: Kamizelki dla pieszych 29.01.07, 11:44
        mi sie wydaje ze te wszystkie wypadki na poboczu z udzialem pieszych sa
        powodowane zachowaniem kierowcow na drogach, defakto piesi na poboczu nie maja
        winy w tym.

        wiekszosc kierowcow, widzac ze sa wyprzedzani, zjezdzaja na pobocze, ustepujac
        miejsca samochodowi wyprzedzajacemu. i wtedy dochodzi do tragedi. przecierz w
        dzien pieszego widac, a w nocy ignoranci jezdzacy poboczem i ustepujacy w ten
        sposob miejsca na drodze powoduja te tragedie...

        jak dla mnie to jest poroniony pomysl, bo kierowcy, zamiast zaczac od siebie
        naprawiac swiat, staraja sie wszystko do swoich upodoban przystosowac. Czlowiek
        idacy poboczem bylby moze i zauwazony, ale z predkoscia 120km/h ciezko cos
        zrobic gdy taki pieszy jest przed maska. Oni chca by piesi byli widoczni i zeby
        mogli jezdzic miedzy nimi slalomem.

        zamiast tych kamizelek powinno byc ograniczenie predkosci w nocy, na drogach
        wzdloz ktorych nie ma chodnikow, razem z wzmozona liczba patroli na drogach.
        moze to by zalatwilo sprawe.

        ale osobiscie jak jade do dziewczyny na wies, to mam przypiete swiatelko
        czerwone do plecaka, bo po prostu sie boje isc poboczem po zmroku. taki kraj.

        strach sie bac, pozdrawiam...
        stary_bej
        • beatboxer Re: Kamizelki dla pieszych 29.01.07, 13:00
          stary_bej napisał:

          > mi sie wydaje ze te wszystkie wypadki na poboczu z udzialem pieszych sa
          > powodowane zachowaniem kierowcow na drogach, defakto piesi na poboczu nie maja
          > winy w tym.

          hmmm, wg mnie to piesi nie są bez winy. tak jak napisał 'Dziennik', często
          chodzą takie batmany po poboczach wiec samochód ma nikłe szanse na zahamowanie
          przed nimi.
          >
          >
          > (...) bo kierowcy, zamiast zaczac od siebie
          > naprawiac swiat, staraja sie wszystko do swoich upodoban przystosowac.

          zgadzam się :D

          Czlowiek
          > idacy poboczem bylby moze i zauwazony, ale z predkoscia 120km/h ciezko cos
          > zrobic gdy taki pieszy jest przed maska. Oni chca by piesi byli widoczni i
          zeby
          > mogli jezdzic miedzy nimi slalomem.
          >
          > zamiast tych kamizelek powinno byc ograniczenie predkosci w nocy, na drogach
          > wzdloz ktorych nie ma chodnikow, razem z wzmozona liczba patroli na drogach.
          > moze to by zalatwilo sprawe.

          patrole, owszem może by jakos pomogły. Ale ograniczenie prędkości... hmmm a
          gdybys Ty miał samochód i miał do domu ok. 100 km drogi, a jechałbys o 01.00 w
          nocy, to jakbys sie poczuł, gdybys musiał jechać 50 km/h? nie można kierowcom
          AŻ tak załazić za skóre (bo wogóle można :) ). Dlatego wg mnie, nie koniecznie
          kamizelki, ale jakieś elementy odblaskowe piesi powinni jednak zawsze mieć przy
          sobie.

          pzdr
          beat
          • stary_bej Re: Kamizelki dla pieszych 29.01.07, 13:35
            beatboxer napisał:
            > hmmm, wg mnie to piesi nie są bez winy. tak jak napisał 'Dziennik', często
            > chodzą takie batmany po poboczach wiec samochód ma nikłe szanse na zahamowanie
            > przed nimi.

            tam gdzie nie ma chodnika, taki batmam ma pelne prawo do chodzenia poboczem.
            beat, nie sadzisz ze samochodem sie jedzie po wyznaczonym pasie ruchu, a pobocze
            powinno byc uzywane tylko w wyjatkowych przypadkach? bo nie mowimy o pseudo
            poboczu, ktore jest wykorzystywane przez kierowcow jako dodatkowy pas ruchu...
            gdy tak jest uzywane, traci wtedy cala swoja uzyteczna funkcje dla pieszych.
            przecierz kierowca, ktory zjezdza na pobocze powinien zdawac sobie sprawe z tego
            ze tam moga isc piesi. pobocze jest dla pieszych, pas ruchu dla samochodow. a z
            tymi kamizelkami, to oni usiluja wedlug mnie przerobic kazde pobocze na
            dodatkowe pasy ruchu. i tak tworza sie niebezpieczne sytuacje, ktore prowadze do
            wypadkow...

            pozdrawiam, elo_bej
          • roweroraffi Re: Kamizelki dla pieszych 29.01.07, 13:59
            beatboxer napisał:

            > stary_bej napisał:
            >
            > > mi sie wydaje ze te wszystkie wypadki na poboczu z udzialem pieszych sa
            > > powodowane zachowaniem kierowcow na drogach, defakto piesi na poboczu nie
            > maja
            > > winy w tym.
            >
            > hmmm, wg mnie to piesi nie są bez winy.

            Nikt nie jest bez winy... po poboczu to po poboczu, bo tam samochodów być nie
            powinno, ale bywa, że piesi idą i pasem na jezdni, nierzadko tyralierą na całą
            jego szerokość. Wszystko dlatego, że statystyczny pieszy ma blade pojęcie o tym,
            co widzi (a czego nie) kierowca auta i mysli, że jak widzi samochód, to kierowca
            też go widzi.

            Z drugiej strony, jak wspomniał stary_bej, kierowcy wcale nie są lepsi. Przy
            wyprzedzaniu często zjeżdżają na pobocze nie upewniając się, czy tam nikogo nie
            ma. Niektórzy wręcz jeżdżą poboczami. A przecież poboczem jeździć samochodom nie
            wolno, bo to miejsce dla pieszych, rowerzystów, zaparkowanych aut, czy pojazdów
            wolnobieżnych!

            > tak jak napisał 'Dziennik', często
            > chodzą takie batmany po poboczach wiec samochód ma nikłe szanse na zahamowanie
            > przed nimi.

            Samochód nie powinien po poboczu się poruszać. Koniec, kropek.

            > > (...) bo kierowcy, zamiast zaczac od siebie
            > > naprawiac swiat, staraja sie wszystko do swoich upodoban przystosowac.
            >
            > zgadzam się :D

            Trochę to nie współgra z dalszą częścią posta, gdzie jednak stanowczo doradzasz
            kamizelki... to się może zdecyduj ;-)


            > > zamiast tych kamizelek powinno byc ograniczenie predkosci w nocy, na drog
            > ach
            > > wzdloz ktorych nie ma chodnikow, razem z wzmozona liczba patroli na droga
            > ch.
            > > moze to by zalatwilo sprawe.

            Ogólnie surowe respektowanie dozwolonej prędkości wiele spraw by załatwiło, a
            nie tylko problem pobocza. Ale u nas to się nazywa "ograniczanie swobód
            obywatelskich" czy wręcz "szkalowanie obywateli", a Policja panicznie takich
            określeń się boi (nie wiedzieć czemu) i po odpowiednim nacisku lobby
            motoryzacyjnego potrafi przestać w ogóle karać za tzw drobne wykroczenia (np
            przekroczenie prędkości o 10-20km/h).

            > patrole, owszem może by jakos pomogły. Ale ograniczenie prędkości... hmmm a
            > gdybys Ty miał samochód i miał do domu ok. 100 km drogi, a jechałbys o 01.00 w
            > nocy, to jakbys sie poczuł, gdybys musiał jechać 50 km/h?

            Nie uwierzysz Beat, ale o 1 w nocy zdarzyło mi się jechać 300km ze średnią
            poniżej 50km/h. Jechałem z Warszawy do Suwałk 7 godzin, ale skoro był to jedyny
            sposób by dotrzeć do celu w całości, mówi się trudno i się zwalnia. Dzięki temu,
            że wolę dojechać nieco później później do celu niż nie dojechać tam wcale,
            jeżdżę 7 rok samochodem i mam zero punktów na koncie, że o wypadkach czy
            stłuczkach w ogóle nie wspomnę.

            Trzeba sobie w końcu uświadomić, że ruch drogowy różni się od wyścigów czy
            rajdów na wyłączonych z ruchu torach/drogach właśnie tym, że na drodze są też
            inni jej użytkownicy, nierzadko nieświadomi niebezpieczeństw, w związku z czym
            czasem trzeba zwolnić nawet do 20-30km/h. I nie powinno to nikogo dziwić, a już
            na pewno nie kierowców.

            > Dlatego wg mnie, nie koniecznie
            > kamizelki, ale jakieś elementy odblaskowe piesi powinni jednak zawsze mieć przy
            > sobie.

            Ja nie mam generalnie nic przeciwko kamizelkom dla pieszych... pod jednym tylko
            warunkiem - pomysłodawca tego pomysłu niech je wszystkim da za darmo i wymienia
            na nowe jak się zużyją. Bo z jakiej paki ktoś ma płacić 10-80zł za kamizelkę bo
            to by jakiś kierowca mógł sobie łamiąc prawo jechać poboczem 100km/h? Czemu to
            nie ten, co chce jechać 100km/h płaci, tylko ktoś spokojnie idący "po swoim"?

            Poza tym ubranie pieszych w kamizelki nie rozwiąże problemu niebezpieczeństwa
            jechania po poboczu, a kierowcy nadal nie będą mogli bezkarnie szaleć po
            drogach. Prócz pieszych bowiem na poboczach (i drogach) znaleźć można np dziury,
            widły, różne (czasem spore) części samochodowe, nieoświetlone bryczki, ciągniki,
            porzucone przyczepy/naczepy, dzikie zwierzęta, gospodarskie zwierzęta,
            rozjechane truchło, zaparkowane/porzucone auta, plamy rozlanego paliwa, czy inne
            rzeczy.
            Tego wszystkiego nie ubierzesz w kamizelki, więc po prostu trzeba w końcu oswoić
            się z myślą, że nie jeździ się 150km/h, a już tym bardziej po poboczu. I że
            jechać powinno się z taka szybkością, by widzieć gdzie się jedzie i móc w razie
            co zatrzymać się lub ominąć nieoświetloną przeszkodę.
      • rkcb Edukacja 30.01.07, 10:52
        Tak naprawdę to głównym problemem jest żałosny stan edukacji społeczeństw w
        dziedzinie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. O tym powinno się uczyć w szkołach i
        to najlepiej jako osobnego przedmiotu - na przykład zamiast religii. Gdyby od
        pierwszej klasy tłumaczono jak się zachować na drodze, co może, a co nie,
        kierowca samochodu, jak samochód zachowuje się w czasie różnych manewrów w
        zależności od prędkości i warunków na drodze, dlaczego tak się dzieje - podstawy
        fizyki, to dużej części wypadków można by uniknąć. Można by pokazywać co widzi
        kierowca w zależności od warunków na drodze i tego na co patrzy - np. czy pieszy
        ma elementy odblaskowe czy nie. Z moich obserwacji wynika, że częstym problemem
        pieszych jest przekonanie - jak ja widzę światła to znaczy, że kierowca widzi
        mnie, nie ważne, iż na sobie mam brudne moro.
        Ale kto u nas w kraju ma się tym zająć - minister Giertych? Wolne żarty.
        • user0001 Re: Edukacja 30.01.07, 14:29
          Masz rację, ale...

          Trzech ministrów (Zdrowia, Transportu i Edukacji) musiałoby stwierdzić, że jest
          to opłacalne. Nie zrobią tego, rezultaty zmiany programu nauczania byłyby
          widoczne dopiero po kilku latach, koszty zmian poniósłby ten rząd, oszczędności
          związane ze zmniejszeniem liczby wypadków odczułby dopiero następny rząd,
          wywodzący się z innej partii...

          Konieczna byłby zmniejszenie liczby godzin jakiegoś przedmiotu, a w rezultacie
          zwolnienie (lub przekwalifikowanie) pewnej grupy nauczycieli. Na to nie
          zgodziłby się związki zawodowe nauczycieli...

          Popieram przywrócenie świeckiego charakteru szkół publicznych, jednocześnie
          zauważam, że obecna koalicja, osadzona w sejmie przy współudziale Ojca
          Założyciela, nie dopuści do przywrócenia katechizacji do sal katechetycznych, i
          przeniesienia jej kosztów na strony zainteresowana (rodziców lub grupy
          wyznaniowe)...
          • kazza Re: ten pomysł już funkcjonuje w innych krajach 02.02.07, 01:17
            Wiecie, tak to czytam... i tak naprawde to najwiekszy problem Polaków to
            respektowanie ewentualnie wrpowadzonego obowiazku noszenia kamizelek
            odblaskowych poza obsz. zabudowanymi - bo to bedzie wiocha - czy ie tak wielu
            pieszych patrzy na rowerzystow w kamizelkach??

            Wiem co mówię bo od pół roku mieszkam w Irlandii. Nie jest to teren tak
            zurbanizowany jak Polska, tutaj sa moze ze 4 duże miasta - reszta to małe
            mieściny i wieś. Fakt drogi są tu czasami bardzo waskie, czesto samochody by
            się minąć muszą używać pobocza, ale i piesi często go używaja bo kamienny
            mostek jest zbyt waski by ziescić 2 pasy dla samochodów i jeszzce chodnik, i tu
            to norma że wszyscy w odblaskach chodza - kamizelki mam na myśli nie
            swiecidełka o średnicy 5cm. I nikt tu sie dziwnei na nikogo nie patrzy ze w
            kamizelce idzie - pod tym względem muszę przyznać Irlandia jest bardzo dobrze
            rozwinięta.
            Ja jestem za wprowadzeniem tego pomysłu!!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka