ilowiak
20.06.07, 15:40
Po zakupie rok temu Opla Vectry 19995 ,1600 cm3 przez pierwsze 500 km
jezdziłem na benzynie, Nie zauwazałem żadnych problemów z samochodem.
Nastepnie założyłem gaz i następne 1000 km autko jezdzilo bez zarzutu. Do
czasu. W pewnym momencie samochod po pierwszym 5 km od ruszenia zaczal mi
gasnac - np przy dojezdzie do skrzyzowania.Po ponownym uruchomieniu silnika,
z czym na szczescie nie bylo problemow swiecila mi sie przy liczniku
pomaranczowa lampka. I tak mam do dzis. Co ciekawe czesto jest tak,ze w
poczatkowej fazie jazdy czuje,ze silnik nagle zmienia swoja prace, staje sie
bardziej mulowaty i wtedy wystarczy troche przygazowac i znowu lapie stabilny
rytm i lapka sie nie zapala a auto nie gasnie.Czasami jest tak ,ze ta
pomaranczowa dioda zapala sie pomimo tego,ze samochod nie gasnie i wtedy jest
dla mnnie lepsza sytuacja, bo jak juz sie swieci pomaranczowe swiatelko to
wtedy zazwyczaj nie ma problemu juz z gasnieciem...
Co moze byc przyczyna takiego zachowania silnika?
Jak mozna temu przeciwdzialac ?