beciaw77
24.11.04, 10:31
Przepraszam że znów zawracam Ci głowe! Mam prośbe (znów!)-chciałabym poznac
Twoje zdanie na temat przepisu Kodeksu Pracy w kontekscie mojej pracujacej
soboty (nie mam obowiazku pracy w soboty w umowie!) która jest zaliczana do
godzin nadliczbowych bo stosuja się do niej przepisy :
Art. 1512 [Rekompensata pracy nadliczbowej w postaci czasu wolnego]
§ 1. W zamian za czas przepracowany w godzinach nadliczbowych pracodawca, na
pisemny wniosek pracownika, może udzielić mu w tym samym wymiarze czasu
wolnego od pracy.
§ 2. Udzielenie czasu wolnego w zamian za czas przepracowany w godzinach
nadliczbowych może nastąpić także bez wniosku pracownika. W takim przypadku
pracodawca udziela czasu wolnego od pracy, najpóźniej do końca okresu
rozliczeniowego, w wymiarze o połowę wyższym niż liczba przepracowanych
godzin nadliczbowych, jednakże nie może to spowodować obniżenia wynagrodzenia
należnego pracownikowi za pełny miesięczny wymiar czasu pracy.
§ 3. W przypadkach określonych w § 1 i 2 pracownikowi nie przysługuje dodatek
za pracę w godzinach nadliczbowych.
pracuje za darmo z zastosowaniem jak się dzis dowiedziałam w.w. przepisu....
O co chodzi...?
Otóż czy w takim przypadku ma zastosowanie przepis
Art. 178 [Zakaz zatrudniania w godzinach nadliczbowych i w porze nocnej]
§ 1. Pracownicy w ciąży nie wolno zatrudniać w godzinach nadliczbowych ani w
porze nocnej. Pracownicy w ciąży nie wolno bez jej zgody delegować poza stałe
miejsce pracy ani zatrudniać w systemie czasu pracy, o którym mowa w art.
139.
§ 2. Pracownika opiekującego się dzieckiem do ukończenia przez nie 4 roku
życia nie wolno bez jego zgody zatrudniać w godzinach nadliczbowych, w porze
nocnej, w systemie czasu pracy, o którym mowa w art. 139, jak również
delegować poza stałe miejsce pracy.
a do kładnia & 2. ???!!!
Jak znajdziesz chwilke napisz co o tym myslisz?
Powiem Ci szczerze ze mam już dość! Pracodawca się ze mna nie liczył każąc
przychodzic w soboty! Nikogo nie obchodzi że wstaje po kilka razy w nocy do
karmienia (nawet co półtorej godziny czasem!) i rano musze wstac i iść i
funkcjonowac i popołudniu znów zajmuje sie dzieckiem bo mąż chodzi na drugi
zmiany by wspomóc babcie póki co !! Jestem zmeczona sfrustrowana i wściekła!
Mam zamiar przygotowac się do rozmowy z "WŁADZAMI" o ile mam Twoim zdaniem
podstawy....
Z góry dziekuje i jeszcze raz przepraszam!!!
Beata