izia30
05.03.05, 21:05
ja mam, mój mąż też, córeczkę sprzedalismy dziadkom na tydzień za 1 euro. tak
mi źle tak smutno, bo nie słychać tupotu malenkich nóżek, i krzyków "tatus i
mamusia". ale chociaż ona jest zdrowa. padło kiedyś pytanie co jest gorsze
chore dziecko czy chory mąż. z całą stanowczością stwierdzam i zdania nie
zmienię. pięcioro chorych dzieci to pikuś przy facecie z grypą.