Dodaj do ulubionych

nieprzespane noce a praca

14.12.05, 10:45
Jestem pracującą i karmiącą mamą.Mój problem polega na ciągłym niewysypianiu
się.Nie narzekałabym gdyby mój synek (9 msc) budził się 2,3razy w ciągu
nocy.Od 3 miesięcy noc w noc budzi się prawie co godzina (wcześniej
przesypiał noce bez problemu).Nie wiem czym to jest spowodowane.Gdy sie
obudzi muszę wyciągnąć go z łóżeczka,przytulić ewentualnie dać "cyca" i wtedy
jest ok.Radziłam się lekarza ale nic konkretnego nie usłyszałam oprócz
tego,że przyczyną mogą być ząbki.Tylko on ma dopiero 1 ząbka i jak sobie
pomyślę,że przedemną jeszcze tyle nieprzespanych nocy to odechciewa mi się
wszystkiego.Nie wiem już skąd mam brać siły na pracę i funkcjonowanie w ciągu
dnia.Może któraś z Was miała podobny problem?Proszę o pomoc.
Niewyspana mamuśka.
A oto moje słoneczko , które nie daje mamie spać.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=32926854&a=32926854
Obserwuj wątek
    • maroba Re: nieprzespane noce a praca 14.12.05, 11:05
      piękny rozbójnik, moja mała też miała taki czas, no i wtedy trzeba zaciskać
      zęby i uszy i trudno, po prostu przytulać, głaskać i ... nie dawać cycusia, po
      kilku nocach (3-4) będzie znacznie lepiej, no i jeszcze kolacja, tak na 30 min
      przed spaniem. Najpierw robiłam przerwy do 23, potem karmiłam najwcześniej po 2
      w nocy, potem po 3, teraz budzi sie od uśnięcia (21) około 4,5 nad ranem, ssie
      i śpi do 7. Udanego odzwyczajania od ssania w nocy. Trzymam kciuki, maroba
      • wesolek11 Re: nieprzespane noce a praca 14.12.05, 12:39
        Ładniutki maluszek. Ja tak miałam 14 m-cy. Odstawiłam cyca, dałam wieczorem
        mleka z kaszą i zaczął przesypiać. Doktór mi powiedziała, że chłopcy tak mają i
        tyle. Coś w tym jest, bo córa miała 3 m-ce jak zaczęła nocki przesypiać i
        miałam spokój. Powodzenia!
        • mamaemilii Re: nieprzespane noce a praca 14.12.05, 16:35
          No nie wiem, czy tylko chłopcy tak mają. Z moją walczyłam 16 m-cy i miałam tak
          dość niewyspania, że wprowadziłam wówczas okrutną metodę usypiania (tę z
          wychodzeniem na 1, 3 , 5 min. itd.). Jedyne co dobre wyszło z tej metody to to,
          że mała przestała ssać pierś w nocy i w końcu nauczyła się zasypiać w normalny
          sposób. I przesypiać dzięki temu noc, nawet po przebudzeniu.
          Autorce wątku mogę doradzić tylko jakiś bardziej humanitarny sposób oduczania
          jedzenia w nocy, a w szczególności usypiania przy piersi.
    • dagamama Re: nieprzespane noce a praca 15.12.05, 14:10
      ja pracuję od pół roku i też karmię
      noce są różne - czasami budzi się 1-2 razy czasami (szczególnie przy ząbkowaniu
      czy przeziębieniu) co godzinę :-(
      ale śpimy razem więc nie muszę do niego wstawać i wtedy to nie jest takie
      męczące - czasami wystarczy że go przytulę i śpimy razem dalej
    • kluseczka74 Re: nieprzespane noce a praca 16.12.05, 19:41
      Też pracuję, Kinga ma prawie 10 miesięcy od kilku tygodnia też się ,, zepsuła'"
      dotąd potrafiła przespać noc albo była 1 -2 pobudki teraz potrafi co 40 min.
      Dodam, że jest butelkowa od 5-tego tyg życia.świtnie Cię rozumiem. Odechciewa
      się wszystkiego
    • beti793 Re: nieprzespane noce a praca 03.01.06, 16:18
      Widzisz, ja kiedyś śpiąca królewna po 9 godzin na dobe,dziś mi wystarcza 6 i
      nawet sie do tego przyzwyczaiłam. Zawsze sobie tłumacze, że tak musi być, a
      moja córcia też właśnie tak reagowała w tym wieku i żeczywiście było to
      ząbkowanie. Bo boli jak sie wyrzynają nawet jeśli ich jeszcze nie widać.
      Polecam maść Dentinox, naprawde łagodzi ból malucha. pozdrawiam. I jak to moja
      teściowa mówi głowa do góry po urodzeniu dziecka wyśpimy sie dopiero jak
      pójdzie (najmłodsze) do szkoły. pozdrawiam
    • amelia29 Re: nieprzespane noce a praca 04.01.06, 10:48
      Nic bardziej prawidziwego nie potrafię Ci poradzić oprócz tego, że.... trzeba
      przez to przejść. I fakt, perspektywa zbliżającego się masowego ząbkowania nie
      pomaga:) Moje dziecko ma teraz 22 mce i jest lepiej, ale przez ponad półtora
      roku sytuacja była bardzo podobna do Twojej. Do czasu, kiedy karmiłam piersią,
      niestety musiałam sama pełnić całonocne dyżury, ale - odkąd mały przeszedł na
      butelkę scedowałam ten "przywilej" na męza i od tej pory to on przejął na
      siebie noce czuwanie. Takie rozwiązanie pomaogło, bo chociaż i tak budziłam się
      słysząc każde kwęknięcie małego, to zaraz potem mogłam odwrócić się na drugi
      bok a do kuchni maszerował tatuś. Może mogłabyś coś podobnego zastosować w
      swoim domu??? Pozdrawiam Cię ciepło.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka