Dodaj do ulubionych

O wzorcach

14.12.06, 12:27
Tak na marginesie watku Carri. Czy zastanawiacie się jaki wzorzec kobiety
przekazujecie swoim dzieciom? Wiadomo jest, że to jak my funkcjonujemy w
życiu jako kobiety, żony, matki itd wpłynie na nasze córki i synów. Mi kiedyś
pewna pani psycholog powiedziała, że mam szczęście bo wychowałam się w gronie
silnych, samodzielnych, odważnych kobiet, które potrafiły radzić sobie z
przeciwnościami losu. To dało mi wiarę w siebie, przekonanie, że zawsze dam
sobie radę. Mam nadzieję, że moja Kasia też będzie posiadała podobne cechy, a
Wojtek będzie w kobietach szanował ich niezależność, mądrość, wrażliwość.
Chcę pokazać im, że kobieta nie musi ograniczać terytorium swojej aktywności
tylko do kuchni i pokoju dziecinnego. Jeśli to będzie jej wybór to ok, ale
niech będzie to wybór świadomy.
Obserwuj wątek
    • kania_kania Re: O wzorcach 14.12.06, 13:35
      No, moje cory nie beda umialy sprzatac, gotowac (pierze sie na szczescie samo)
      ale programowac i owszem...

      Cholera, a moze ja je krzywdze? Ja tez z grona tych silnych, co to same z calym
      swiatem walczyly, zeby wreszcie znalezc swoje miejsce na swiecie...

      Kania
      • husasia Re: O wzorcach 14.12.06, 14:22
        Dla mnie jest to jeden z argumentów na szerokie kontakty dziecka z rodziną i
        znajomymi. Ja nie nauczę moich dzieci piec pysznych ciast bo jestem w tym
        kiepska. Ale babcia Ala może z kuchni nie wychodzić całymi dniami i z nią moje
        maluchy pieką, wygniatają ciasto itd. Hobby drugiej babci to ogródek i
        szydełkowanie. uczą moje dzieci tego, czego ja nie potrafię :)
        • kania_kania Re: O wzorcach 14.12.06, 16:35
          Jedna babcia mieszka 400 km od nas a druga jest czynna zawodowo, wiec w kuchni
          raczej rzadko siedzi...

          No coz... Albo sie dzieci same naucza, albo beda funkcjonowaly, jak ja - na
          polproduktach :)

          Kania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka