Gość: Agula
IP: 83.168.106.*
11.09.08, 12:47
Mam problem. Jestem w 11 tygodniu ciąży i przebywam obecnie na zwolnieniu
ciążowym. Jestem zatrudniona na czas nieokreślony od 2005 roku. Kierowniczka i
koleżanki z działu mają do mnie wielkie pretensje, że w nieodpowiednim
momencie zaszłam w ciążę i w nieodpowiednim momencie poszłam na zwolnienie,
chociaż informowałam 3 tygodnie przed zwolnieniem, że taka sytuacja może
zaistniec. Wczoraj otrzymałam telefon z pracy, że mam nie przedłużac
zwolnienia (zwolnienie mam do 15 września), tylko mam przyjśc do pracy, bo ona
za mnie robic nie będzie. Zarzuciła mi, że zachowuję się nie fair, siedząc na
zwolnieniu. Nadmieniam, iż to lekarz prowadzący moją ciążę skierował mnie na
zwolnienie ze względu na ryzyko wystąpienia przedwczesnego porodu. Nie jest to
moje widzimisię. Dziś dostałam informację, że prawdopodobnie po urlopie
macierzyńskim nie będę miała gdzie wracac, że od razu pierwszego dnia po
powrocie dostanę wypowiedzenie. Proszę mi powiedziec, czy pracodawca może tak
zrobic? Czy jest jakiś okres ochronny po powrocie z urlopu macierzyńskiego? I
czy mogą mi nakazywac przyjście do pracy w trakcie trwania zwolnienia bądź
nakazac, bym tego zwolnienia nie przedłużała? Bardzo proszę o pomoc.