Dodaj do ulubionych

Proszę o radę.

07.08.09, 11:39
Witam. Chciałam Was prosić o radę w sprawie porodu. Chodzi o to, że mój
pierwszy poród naturalny był dla mnie koszmarem. Rodziłam ponad 12 godzin w
strasznych bólach, bez znieczulenia bo w naszym szpitalu nie dają, z
oksytocyną od połowy porodu bo skurcze zanikły. Poród zakończył się
wypychaniem dziecka metodą kristellera, nieudaną próba vaccum i kleszczami na
koniec. Do tego dwukrotne nacięcie no i szycie po porodzie ponad godzinę.
Teraz jestem w drugiej ciąży, początek 4 miesiąca i oczywiście chciałabym mieć
cesarkę. I tu właśnie moje pytanie: jak się czułyście po cesarce , czy nie
było problemu z opiekowaniem się dzieckiem? Prawdę mówiąc nie wiem co mam
robić bo moja lekarka powiedziała, że cc wcale nie jest lepsze od sn i jest
więcej niebezpieczeństw dla matki i dla dziecka. Chcąc mieć cc musiałabym
zmienić lekarza na takiego, który wykonałby je na życzenie bo podobno mój
poprzedni poród nie jest wskazaniem do cc. Nie wiem co mam robić. Pomóżcie.
Obserwuj wątek
    • nati1011 Re: Proszę o radę. 07.08.09, 14:30
      faktycznryudny poród nie jest sam w sobie wskazaniem do cc.

      Prawdą jest też, zę po cc bywaja powikłąnia - to jednak rozległo
      operacja brzuszna. Nie jest wolna od ryzyka. Ale tez ryzyko cc jest
      tylko nieznacznie wyższe nić sn. Bo i po sn zdarzają sie
      komplikacje. Czytając twój post myślę, że najlepiej bezie jak
      znajdziesz lekarza, który spróbuje przeprowadzić poród sn (za 2
      razem może pójśc już jak po maśle) ale w przypadku jakichkolwiek
      problemów (choćby twojego zmęczenia) zrobi bez zbednej zwłoki cc. Ty
      miałabyś komfort psychiczny, ze cc jest na wyciagniecie ręki, a
      równocześnie miałabyś szansę spróbować urodzic sn. Kto wie, czy to
      nie najlepsze rozwiazanie.

      A cesarka cesarce nie równa. Ja po pierwszej czułąm się fatalnie -
      przez 3 tygodnie leżałam w domu plackiem w wysoką temperaturą,
      krwotokiem itp. Po drugiej czułam się super, ale w jej wyniku
      dostałam cieżkiego zapalenia jelit, które leczyłam potem przez
      prawie 2 lata. A zrosty bolą mnie do dziś - mimo iż minęło ponad 5
      lat. Nie chcę cie straszyć, ale powikłania po cc tez są faktem. Choć
      mało kto o tym mówi.
      • estrella-3 Re: Proszę o radę. 07.08.09, 22:57
        Dziękuję Ci bardzo za odpowiedz. Muszę to wszystko jeszcze raz przemyśleć.
        Szkoda, że w większości naszych szpitali takie pojęcie jak rodzić po ludzku nie
        istnieje. Szkoda, że nikt nie liczy się z tym co czuje pacjentka. Myślę, że
        gdyby lekarze nas częściej słuchali to może nie było by tyle traumatycznych
        wspomnień z porodów.
        • liducha Re: Proszę o radę. 08.08.09, 14:57
          Ja po 18 godzinach bóli cudownie wspominam cesarkę. Nie miałam
          żadnych komplikacji, wstałam po dobie i wszystko było ok. Przy
          drugiej ciąży nie wyobrażam sobie znosić tyle godzin skurczy. Pewnie
          każda znosi to inaczej jednak ja jestem zadowolona.
          • estrella-3 Re: Proszę o radę. 09.08.09, 15:07
            Dziękuję za odpowiedź. Ja sobie też nie wyobrażam drugi raz przez to
            przechodzić, to był dla mnie koszmar. Do dzisiaj wszystko dokładnie pamiętam. To
            był dosłownie horror. Dlatego jestem ciekawa jak jest tak naprawdę po cc.
            • nati1011 Re: Proszę o radę. 10.08.09, 15:07
              estrella-3 napisała:

              Dlatego jestem ciekawa jak jest tak naprawdę po cc.


              Ale po cc może być tak samo różnie jak po sn. Jedna biega po paru
              godzinach, a druga tygodniami leży plackiem. Ja leżałam na sali z 2
              dziewczynami, kórym podawano po cc morfinę, tak wyły z bólu. Mnie
              nie bolało o ile sie nie ruszałam. Ale ruchy po pierwszej cc były
              bardzo bolesne. I to przez kilka dni. Notomiast po 2 cc kłóciłam sie
              z lekarką, by NIE DAWAŁA mi nic p/bólowego. Za to nabawiłam sie
              powikłań PO cc.

              Moja koleżanka rodziła sn pierwsze dziecko przez 4 godziny, a drugie
              w niecałe 0,5 od pierwszego skurczu. Potem mogła iść w przysłowiowe
              pole. Druga natomiast skończyła na plastyce krocza, bo nic się nie
              chciało goić. Nie ma regóły. Może być i dobrze i źle. Najwiecej
              zależy od lekarza. Jak bedziesz mieć do niego zaufanie, to na pewno
              pójdzie dobrze.

              Na pewno musisz sie liczyć z kilkudniowym bólem w miejscu ciecia -
              jak duzym, to zależy od twojego organizmu. Da się wytrzymać, ale
              musisz pamietać, ze przy karmieniu nie dostaniesz zbyt silnych
              leków. Dla mnie najgorsze to były potem wizyty w toalecie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka