Dodaj do ulubionych

Dreny działają, słuch w normie

03.03.04, 09:07
No właśnie, wczoraj byłyśmy na kontroli w IFiPS i po raz pierwszy od dawna
usłyszałam, że ze słuchem wszystko jest OK. Wprawdzie między Instytutem a
Kajetanami zaginęła Zuzki karta, ale to szczegół.
Niestety w związku z tym, że Zuzka nie mówi skierowano nas do tamtejszego
logopedy i pedagoga i dowiedziałam się, że mam dziecko opóźnione, ale to nie
na temat...
Obserwuj wątek
    • ankalenka Re: Dreny działają, słuch w normie 03.03.04, 14:03
      nic nie mówi?
      • kaskazuza Re: Dreny działają, słuch w normie 03.03.04, 16:24
        Nic nie mówi. Tylko jak widzi psa to szczeka "hau hau" :)
        • ankalenka Re: Dreny działają, słuch w normie 03.03.04, 16:44
          normy na mówienie są tak ruchome, że bym się nie przejmowała. Mój przemek jak
          miał półtora roku mówił tylko mama i tata. na bilansie dwulatka mówił już
          trochę więcej, ale lekarka powiedziała że ma słabo rozwiniętą mowę i że daje
          nam jeszcze pół roku, a potem trzeba rozpocząć rehabilitację?... olałam ją
          zupełnie, bo i ja i mój mąż zaczęliśmy również bardzo późno mówić, a to podobno
          dziedziczy się w jakimś stopniu. Teraz Przemek gada jak nakręcony. A Lena mówi
          tylko mama. raz kiedyś powiedziała tata i parę razy pa-pa i baba, ale tak na
          codzień tylko mama. nie sądzę żeby za pół roku jakoś się rozkręciła. A Zuzka
          wogóle wydaje jakieś dźwięki czy tylko na tego psa, a tak to jest cicho?
          • kaskazuza Re: Dreny działają, słuch w normie 04.03.04, 00:39
            A nie nie, cicho to ona nie jest, ciagle jakieś dźwięki wydaje tylko całkowicie
            niartykułowane: jakieś aaa, eee, auuu itp. składające się właściwie wyłącznie z
            samogłosek. Czasem powtórzy mamama, ale nie używa ;) Czasem nawet "czyta"
            książeczkę - bierze do ręki, otwiera i wyraźnie wydaje wiecej dźwięków niż bez
            niej.
            Ja zaczęłam mówić b. wcześnie i stąd mój pewnien niepokój. Z drugiej strony jak
            rozmawiałam z pielęgniarkami na plastyce o dzieciach przychodzacych na operację
            podniebienia (dwulatkach) to mówiły, że wiele nie mówi wcale. Pożyjemy -
            zobaczymy.
            Pozdrawiam
            • edki16 Re: Pytanie do Kaskazuza 01.04.04, 12:30
              Cześc Kasiu !
              Chcałabym skorzystac z Rwojego doświadczenia. Mój Szymek ma podsluzówkowy
              rozszczep podniebienia, obecnie 5 miesiecy kilkakrotne zap. uszu, leczone raz
              antybiotykiem, raz przekłuwane błony bębenkowe, a ostatnio tylko naświetlane
              lampą zeptera. Badanie bery stwierdza niedosłuch (30 -50 db) ale miał wtedy
              chore uszy, tympanometria zdaniem jednego lekarza niezła, drugi twierdzi że
              fatalna !. Na dokładkę laryngolog podejrzewa wadę ucha środkowego. Gdzie Twoim
              zdaniem najlepiej pojechać aby wyjaśnić wszystkie wątpliwości i jak to załatwić
              Edyta i Szymek
              P.S. Padło tez coś o zakładaniu drenów góry dziękuję za odpowiedź
              • mamamichasia Re: Pytanie do Kaskazuza 01.04.04, 16:41
                Witaj,
                Sorry, ze sie "wcinam do watku", ale my tez mamy sporo problemow ze sluchem,
                wiec mamy przetarte troche sciezek. Moj synek, oprocz rozszczepu podniebienia,
                ma tez mikrocje i zwiazany z tym niedosluch. A leczymy sie w Instytucie
                Fizjologii i Patologii Sluchu w Warszawie (www.ifps.org.pl) i
                Miedzynarodowym Centrum Sluchu i Mowy w Kajetanch pod Warszawa
                (www.ichs.pl/index.dhtml). Oba osrodki polecam z czystym sumieniem,
                swietni specjalisci i o sluchu wiedza wszystko (obie instytucje sa zreszta ze
                soba powiazane). Najlepiej zadzwon do IFPS i umow sie tam na wizyte, a w razie
                jakichs problemow, np. potrzeby drenazu, na pewno zostaniecie skierowani do MCSM
                (tam robia wszystkie zabiegi).

                Pozdrawiam
                Grazyna z Michalkiem
                • edki16 Re: Pytanie do Kaskazuza 01.04.04, 22:36
                  Dzięki serdeczne.
                • kaskazuza Re: Pytanie do Kaskazuza 01.04.04, 22:57
                  No to właściwie nie mam nic do dodania. Również polecam IFIPS i MCSiM :)
    • ninawie Re: Pytanie do Kasi 15.04.04, 13:40
      Czy badanie słuchu Zuzy zlecił jakiś lekarz, czy ty tak sama z matczynej
      zapobiegliwości? Ninka jeszcze nie miała nigdy badanego słuchu (nawet nie wiem
      czy to Owsiakowe było jeszcze w szpitalu na porodówce). Wydaje mi się że dobrze
      słyszy bo w porozumieniu nie ma problemów, ale może trzeba to zbadać. Mówicie
      tu tyle o wadach słuchu u dzieciaczków z rozszczepem, że w końcu zaczęłam się
      niepokoić. Skąd impuls do badania słuchu?
      Beata- ja nic innego nie mogę robić w pracy tylko siedzę na tym forum i myślę
      co jeszcze zaniedbałam, albo czego przypadkiem nie zaniedbać.
      Zwariuję - Beata.
    • ninawie Re: Dreny działają, słuch w normie 15.04.04, 13:43
      Acha, i jeszcze zapomniałam zapytać jak to opóźnione dziecko. Co dokładnie Ci
      powiedzieli? Wyjaśnij bo naprawdę zwariuję!!!
      • edki16 Re: Dreny działają, słuch w normie 15.04.04, 18:55
        Cześć Beatko
        Nie wiem jak było w przypadku Kasi i Zuzy ale u nas było to tak :badanie słuchu
        po porodzie było prawidłowe, ale ponieważ Szymek miał wysoką bilirubinę
        dostałam skierowanie na powtórkę i zaczęło się ... bo badanie wyszło źle.
        Nastepne też, a rozszczepu nikt nie zauważył.Właściwie diagnozę postawiły mi
        dziewczyny na tym forum. Myślę że nie masz powodów do zmartwien, ale jesli Cię
        to niepokoi to może warto zrobić badanie słuchu. Trzeba mieć tylko skierowanie
        od lekarza pierwszego kontaktu.Pozdrawiam Edyta
      • kaskazuza Re: Dreny działają, słuch w normie 15.04.04, 22:03
        Zuzka miała to badanie owsiakowe od razu po urodzeniu i od razu w szpitalu
        właśnie ze względu na rozszczep polecono nam skontrolować słuch za 3 miesiące.
        POjechałyśmy do CZD, gdzie badanie wyszło negatywnie, nieco spanikowałam,
        szczególnie, że nie byli specjalnie skorzy do wyjaśnien. Zmieniłam audiologa na
        lekarza z IFiPS, tam Zu miała ABR i okazało sie, że jakiś minimalny niedosłuch
        może i jest, ale ogólnie nie ma się czym przejmować. Niestety, później miała
        zapalenie ucha, które w konsekwencji doprowadziło do drenażu. Czyli nas
        kierowała słuzba zdrowia od poczatku do audiologa.
        Jesli zaś chodzi o opóźnienie, to Zuzka po prostu właściwie wszystkie
        umiejętności osiąga w dolnych granicach normy, ot np. chodzić zaczęła mając 16
        miesięcy. Nasz pediatra jednak uważa,że biorąc pod uwage wszystkie okoliczności
        rozwija się prawidłowo, ostatnio zasugerował, że tak na wszelki wypadek
        skieruje nas za parę miesięcy do psychologa...
        POzdrawiam
    • rejfi Re: Dreny działają, słuch w normie 16.04.04, 10:08
      kaskazuza napisała:

      > Niestety w związku z tym, że Zuzka nie mówi skierowano nas do tamtejszego
      > logopedy i pedagoga i dowiedziałam się, że mam dziecko opóźnione, ale to nie
      > na temat...

      W przypadku malych dzieci zazwyczaj jest tak, ze nie rozdziela sie rozwoju
      psychicznego i motorycznego, ale mowi sie o rozwoju psychoruchowym. Jezeli
      jeden z jego elementow jest w jakims stopniu opozniony,a w przypadku naszych
      dzieci mowa zazwyczaj rozwija sie pozniej zwlaszcza, ze czasami dochodza
      problemy z uszami, to dziecko automatycznie staje sie "opoznione psychoruchowo"
      i wlasciwie nie ma potrzeby panikowac, bo dzieki wlozonej w dziecko pracy braki
      te mozna nadgonic.
      Michal ma 3 lata, potrafi zlozyc moze trzy proste zdania, co dla dzieci w jego
      wieku nie jest duzo. Ale rozwiazuje testy psychologiczne przewidziane dla 4-ro
      i 5-ciolatkow i potrafi mi powiedziec, czaego wlasnie teraz potrzebuje. Zaczal
      chodzic w wieku 28 miesiecy, a dzisiaj biega po podworku i wchodzi sam po
      schodach. Juz jakis czas temu przestalam sie martwic o rozwoj mojego syna, bo
      widze jak praca nasza i specjalistow procentuje. U dzieci nadganianie
      niedociagniec i opoznien potrafi nabrac takiego tempa, ze az milo to
      obserwowac, dlatego nie panikujcie i nie martwcie sie na zapas, potrzebny wam
      jest spokoj. Wam i Waszym dzieciom:)
    • baskas29 Re: Dreny działają, słuch w normie 07.06.04, 11:18
      Dziewczyny:)
      O ile srednio decybeli poprawil się słuch u Waszych dzieciaszków po założeniu
      drenów?

      Wlaśnie wróciliśmy z IFPS i kontlone badanie po zeszyciu podniebienia nie
      wszyszlo zbyt dobrze, gorsze ucho sie poprawilo ale za to lepsze pogorszylo.
      Teraz Miki ma w obu po ok. 60db. i nieustajacy wysięk, więc zapadła decyzja o
      drenach. Powiedziano nam ze po zalozeniu drenów próg słyszalnośći napewno
      poprawi się o 20db a może i więcej, czy rzeczywiście?

      Pozdrowienia z Krakowa (właśnie zaczyna się burza więc nie żal siedzieć w
      biurze)

      Baska
      • iwona73 Re: Dreny działają, słuch w normie 07.06.04, 11:35
        Hej!
        Pozdrowienia ze słonecznych Gliwic!
        Jak objawia się wysięk u Mikiego, my też mamy ale dowiedzieliśmy się o nim
        dopiero podczas wizyty w IFiPS.
        • baskas29 Re: Dreny działają, słuch w normie 07.06.04, 12:08
          Nie ma żadnych objawów. Może czasami przy zasypaniu ciągnie się za uszy, i to
          wszystko. O wysięku powiedział nam lekarz w IFPS podczas pierwszych badań
          (jakieś 4 miesiące temu), potem leczyliśmy syropami ale nie pomogło i jest
          dalej. Bardzo dużo informacji na ten tamat jest na stronach Kajetan. Link jest
          gdzieś wyżej.

          B.
          • iwona73 Re: Dreny działają, słuch w normie 07.06.04, 12:58
            dzięki, czytałam. Myślałam, że prócz łapania się za uszy coś mogłam przeoczyć,
            my dopiero czekamy w kolejce na założenie drenów
      • martinimartini Re: Dreny działają, słuch w normie 07.06.04, 13:47
        Basia, kiedy jedziecie po te dreny? za tydzień powtarzmy badanie słuchu i jak
        nie wyjdzie to też dreny. czyżbyśmy znowu miały się spotkać? szkoda, że w tak
        dołujących okolicznościach.

        gośka
        • edki16 Re: My już po kontroli 07.06.04, 22:29
          My już po kontrolnym ABR i pełnia szcześcia bo słuch obustronnie prawidłowy
          czego i Waszym maluszkom życzę Edyta
    • kaskazuza Re: Dreny działają, słuch w normie 01.04.05, 14:54
      Chyba zbliżamy się do bicia rekordu. Wczoraj byłyśmy u laryngologa i okazuje
      sie, że dreny wciąż siedza na miejscu. Może one tam już na zawsze zostaną???
      • martinimartini Re: Dreny działają, słuch w normie 01.04.05, 15:18
        chyba bijecie rekord, oby tak dalej.
        • ika_281 Re: Dreny działają, słuch w normie 04.04.05, 23:12
          Kasiu ja tez ciagle się martwię o Michała, czy wszystko ok. Widze czasem, ze
          nie ok. Mówi mało, w ogóle sie nie stara. Kiedy maż zaczął reagować na "gaga"
          zamiast "tata" zupełnei wyłączył ze swojego słownika to słowo. Kiedyś normalnie
          tata teraz gaga. Nawet zamiast tak mówi "ga". Do mnie kiedys ciągle mama,
          mama, teraz tylko pokazuje co chce, a wszystko przez to, ze rozumiemy Michała
          bez słów i wykorzystuje to bestyjka. Ale ostatnio bardzo lubi robic takie
          ćwiczenie: cały czas robi minki, dmucha, mlaska. Mamy nadzieję, że to wstęp do
          mówienia.
          Nie martw się Kasiu, mój brat bardzo długo nie mówił, teraz za to nikt go nie
          przegada.
          Trzymam za Was kciuki.
          • asia.mama.marcelego Re: Dreny działają, słuch w normie 12.04.05, 13:11
            Marcel tez nie mówi tak, tylko "ka" :)
            Ostatnio zaczeliśmy mówić alfabet, każdą literkę z naciskiem na odpowiednie
            ułożenie ust i języka - polecam to ćwiczenie, bo jest lepiej. Ładnie otwiera
            buzię przy "a" i składa przy "u". Potem z tych wypowiadanych literek próbujemy
            coś sklecic np. ała. Ostatnio udało się też powiedzieć kapa, gak (garnek), zieś
            (zejdź), łap.
            U nas tez był taki okres, że Marc sie nie starał, więc zaczeliśmy go zmuszać
            zeby powtarzał i nie reagowaliśmy na mruczenie i to wstrętne "eee...eee". Do
            pierwszego wybuchu niezadowolenia (czyli ok 4 razy) pytam: "co to?" i musi coś
            odpowiedzieć :)
            Pozdrawiamy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka