Wrażenia z pobytu w Klinice IMID

19.11.08, 20:17
Witam wszystkich.Wczoraj wrócilam z synem 2 letnim z Kliniki.Ma
rozszczep podsluzówkowy.My bylismy na zabiegu na przepuchline,ale
bylam na sali z dziewczynami ,ktore mialy dzieci z rozsczepami.Pobyt
nie jest zły.Sale dwuosobowe,można spac z dzieckiem w łozku,jak sie
dostanie wieksze.
Dzien operacji:rano kroplowka,od 4 na czczo,Kiedy zabieraja dziecko
na sale operacyjna zwija sie bagaze i wynosi na swietlice,bo pozniej
idzie sie na pooperacyjna,na ktorej można zostac góra do 20.Nie
można wchodzic z dzieckiem do zabiegowegou nas syn byl usypiany na
operacyjnej,gdzie tez wstęp wzbroniony. Njagorsze to pierwsze
godziny po operacji.Dzieci sa zakrwawione,półprzytomne, a pozniej
płacza z bolu.Dostaja bez przerwy srodki p,bólowe. Na pooperacyjnej
może byc jedna osoba z dzieckiem.Jezeli dziecko ma zabieg rano i nic
sie nie dzieje,to wieczorem przynosza na zwykła sale.Jest kuchenka
dla rodzicow z czajnikiem,kuchenka,swietlica.Bardzo malo obchodow
lekarzy.Lekarz zagladal dopiero wieczorem, a my mielismy zabieg
rano.Pielegniarki maja pretensje ,że za duzo bagazy mamy.Zależy jaka
zmiana,żeby dzieci nie dotykaly szyb,bo pozniej salowe musza
myć.Trzeba samemu zmieniac brudna posciel.Zadnych konkretnych godzin
operacji.Niektore dzieci placza z glodu przed zabiegiem.Na drugi
dzien jest coraz lepiej.Ale profesjonalizm lekarzy jest
bezcenny.Rozszcepy robia
prof.Dutkiewicz,dr.Piwowar,dr.Surowiec.Potrafia zrobic cuda i to
jest najwazniejsze,a resztę da sie przeżyc.Pozdrawiam i życze
wytrwalosci.
    • wiggy Re: Wrażenia z pobytu w Klinice IMID 19.11.08, 21:18
      witaj, my mamy operację w grudniu stad moje zainteresowanie. Napisz
      proszę czy jest coś co uważasz że jest potrzebne a np Ty nie
      pomyslalas żeby zabrać, albo cos co wzięłaś i bardzo Ci się
      przydało. Ponadto mam pytanie czy na zwykłes sali mogą być oboje
      rodzice, czy tylko mama? brałaś prywatnie pielęgniarkę? na razie to
      tyle:) z góry dziękuję za odpowiedz. Może łatwiej będzie ci odpisać
      na gg:3782219 pozdrawiam
    • 0.gaba1 do wiggy 19.11.08, 21:47
      Na sali może byc jedna osoba,ale ojcowie przychodzili i nikt ich nie
      wyganiał.Na pooperacyjnej absolutnie tylko jedna osoba.Nam sie
      przydal dodatkowy koc ,poduszka,wiecej ciuchow dla dziecka.Moj syn
      wymiotował po narkozie,musialam go przebierac kilka razy.Poza tym
      jakies kubki,widelce,łyżki,wszystko bylo dostępne.Radze zadzwonic
      kilka dni wczesniej i upewnic sie czy zabieg jest danego dnia,bo
      moje kolezanki z sali miały wyznaczone np.na czwartek.a zabieg byl
      już w poniedzialek,czyli o dziwo 3 dni wczesniej.Taka moja rada.
      • marzena123marzena Re: do wiggy 24.11.08, 08:34
        Warunki skromne-jak to w szpitalu, ale można być z dzieckiem.Specjaliści
        b.dobrzy.Warto zabrać śpiwór lub koc i poduszkę,by mama miała się czym
        przykryć.Materace daje szpital.Poza tym rzeczy osobiste dla siebie i
        malucha.Można zabrać coś do zjedzenia.Jest wspólna lodówka, w kuchni kuchenka
        mikrofalowa, czajnik i podgrzewacz do butelek.Zabierzcie koniecznie dla malucha
        przybory do karmienia,miseczka,łyżeczka, może kubek niekapek lub butelka do
        karmienia. Dzieci po operacji rozszczepu karmi się wlewając pokarm jakby z
        powietrza/nie dotykając buzi/, często łyżeczką ale każdy znajduje swój sposób
        więc warto trochę mieć takich gadżetów.Są balkony więc latem można coś wysuszyć
        na balkonie.
Pełna wersja