benia30
19.11.04, 16:43
Słyszałam to od zaprzyjaźnionych źródeł...
A u mnie horror!!! Z centrum miasta, które zwykle opuszczam w pół godziny,
wydostawałm się w dwie! Widziałam drzewa powyrywane z korzeniami, straż
pożarną i karetki pogotowia próbujące przebić się przez korki samochodowe i
autobusy komunikacji miejskiej na ślizgających się kołach. Jechałam takim
autobusem, który próbował wjechać pod górę, osoby znajdujące sie an końcu
musiały przemieścić się i stłoczyć na początku pojazdu, niestety ten manewr w
niczym nie pomógł, panowie wzięli się ochoczo do pchania autobusu, a wewnątrz
unosił się okropny swąd palonej gumy... Próbowałam z komórki dodzwonić się do
sąsiadki by odebrała mi Małego z przedszkola, bezskutecznie jednak bo sieć
przyblokowało... Autobus dalej już nie ruszył, resztę drogi pokonałam pieszo
i choć wiatr rzucał mną na wszystkie strony, zdążyłam na czas...
Teraz dochodzę do siebie, powoli odmarzam. Idę zrobić sobie gorącej herbaty z
cytryną i czekam na Teleexpress.
pozdrawiam
b...