plociara
29.12.05, 16:07
Profesor przywoływał z pamięci cały zasób słownikowy swej zupełnie niezłej
angielszczyzny, Traven cierpliwie notował kolejne wersje tłumaczenia. Dopiero
koło jedenastej wieczorem, kiedy zostali już zupełnie sami w opustoszałej
sali restauracyjnej, a kelner dał do zrozumienia, że czcigodni goście mocno
się zasiedzieli, Traven zapisał na oddzielnej kartce ostateczną wersję
tłumaczenia. Brzmiało ono tak: "DROGA DO GROTY POTĘGI I ŚMIERCI. Jeżeli nie
padłeś pod zębami moich strażników, ty, dobro-zły. Osiemset trzynaście kroków
od dziedzińca. Zgroza i Zguba. W kierunku wielkiego drzewa. Płaski kamień,
głowa węża. Ruszaj, nie ruszaj. Brązowa tarcza. Trzy razy trzeba khamman.
Studnia strachu i śmierci. Wielkie Wyjście. Tam Wielki Mocarz, który zabije
Świat".
www.niniwa2.cba.pl/robert_stratton_hobby_doktora_travena_1.htm