Dodaj do ulubionych

Matrix Rewolucje - symbolika

05.11.03, 21:48
Wiele się swego czasu mówiło o metafizycznym wydźwięku Matrixa (imiona, numery pokoi itd). Co wam się udało zauważyć w tej części. Moja interpretacja postaci Neo jest jednoznaczna i wypowiedziana głośno w filmie przez Merowinga: Zbawca.
Czyż podłączenie się Neo do Matrixa i jego finalna walka ze Smithem to nie Ofiara? Czy Neo nie umiera na ołtarzu po to by móc zaraz Zmartwychwstać/Zostać Wskrzeszonym i pokonać odwiecznego Wroga? Ciekawi mnie tylko fakt, czy to Neo sam ożywa by ostatecznie pokonać Smitha, czy pomaga mu w tym Maszyna? Czyli inaczej, czy Maszyna jest tylko kapłanem przy stole ofiarnym, czy też Kreatorem, który potrafi przywrócić Neo do życia.
Obserwuj wątek
    • juliusz.cezar Re: Matrix Rewolucje - symbolika 05.11.03, 21:53
      a pamietacie jak merowing powiedział do serafina - "judaszu"
      ...ale w koncu nie wyjasnilo sie czy merowing byl wczesniejszym wybrancem i co
      szscioma wczesniejszymi wybrancami, o ktorych mowil architekt...
      • brazulewicz Re: Matrix Rewolucje - symbolika 05.11.03, 21:58
        Nie przeceniałbym tego "Judaszu" - wydaje mi się, że Merowingowi chodziło po prostu o fakt, że Serafin (to też oczywiście pojęcie wyjęte z Biblii) jako program pomaga ludziom przeciwko innemu programowi (Merowingowi).
        • Gość: misio Re: Matrix Rewolucje - symbolika IP: *.acn.pl 05.11.03, 22:10
          mysle, ze 3. spłaszczyła strasznie symbolikę. W 1. części wszystko było
          symbolem. Teraz w zasadzie tylko Neo jest Chrystusem (śmierć na krzyżu, ofiara
          z siebie, moc czynienia cudów). No, może jeszcze Serafin (anioł opiekun).
          Ale od strony filozoficznej 3. jest cieniutka.
    • kajetanb52 Re: Matrix Rewolucje - symbolika 05.11.03, 22:35
      Jaka metafizyka? Jakie symbole? Widać że film nakręcony przez gości, którzy w
      swoim zyciu przeczytali ledwie kilka komiksów a i to po łebkach. Symbolika to
      jest w Boskiej Komedi, Raju Utraconym, jeżeli sie bawimy w filmy to u Bergmana
      chociażby. Tu mamy klasyczne mordobicie doprawione kilkoma hasłami które mają
      mu nadac pozory głębi. To że bohaterowie noszą jakieś tam imiona i pada parę
      tekstów, o niczym nie świadczy. Kałuża przez swoją "nieprzejrzystość" też może
      się wydawać nie wiem jak głeboka, jednak kiedy sie w nią juz wdepnie sprawa
      jasna. Podobnie jest z tym filmem, jedynka niosła nadzieję na coś wielkiego.
      Niestety następne części pokazały że zamiast z zalaną studzienką w której sie
      można utopic, mamy kolejną kałużę.

      Kajtek_bez_majtek
      • Gość: Radek Re: Matrix Rewolucje - symbolika IP: *.Astral.Lodz.pl / *.Astral.Lodz.PL 05.11.03, 23:46
        popieram Kajtka:)
        • j_u Re: Matrix Rewolucje - symbolika 06.11.03, 20:04
          A ja nie popieram. Dziela moim zdaniem nie odczytuje sie tak, jak pomyslal
          autor. Kazda percepcja poszczegolnego czlowieka bedzie inna i bedzie inaczej
          rozne rzeczy/zjawiska/zabiegi/efekty interpretowac. Mnie osobiscie nie
          obchodzi, co Wachowscy czytali i co wiedza, obchodzi mnie, czy sama potrafie w
          jakis sposob sobie film wyjasnic. W przypadku ewidentnej sieczki jest to
          oczywiscie niemozliwe, ale zadnej czesci Matrixa za taka nie uwazam.
          • kajetanb52 Re: Matrix Rewolucje - symbolika 06.11.03, 21:43
            Mnie nie interesuje co Wachowscy mieli na myśli. Ale całe akcje pod tytułem
            szukamy sensu w Matrixie uważam za lekko bezsensowne. Matrixy to dla mnie
            wysokobudżetowy Hong Kong. I te wszystkie Neo Morfeusze Niobe Serafiny Ziony są
            w wydaniu Wachowskich pustymi hasłami za którymi nic nie stoi. Pewnie że lepiej
            gdy zamiast PingPonga mamy Morfeusza i mozna się pozastanawiać co artysta miał
            na myśli. Tylko obawiam się, że w przypadku panów W. i ich dziełka taka analiza
            jest bezcelowa.

            Kajtek_bez_majtek
            • j_u Re: Matrix Rewolucje - symbolika 06.11.03, 22:20
              No coz, twoje indywidualne odczucie. Ja nie organizuje akcji szukamy sensu w
              matrixie. Ja ten sens WIDZE. Uwazam, ze film stwarza pole dla rozwazan. Mowisz,
              ze nie obchodzi cie, co Wachowscy mieli na mysli, a kilka slow dalej wspominasz
              o "pustych haslach w wydaniu Wachowskich". Wkradl ci sie brak logiki do
              rozumowiania:) Te hasla same w sobie nie sa puste, tylko inteligentnemu
              czlowiekowi cos mowia. Niewazne, co Wachowscy mysleli na ich temat, czy mieli
              misterna kompozycje, czy tez ulozyli ladnie dla nich brzmiace slowa zupelnie
              przypadkowo, TO JEST NIEWAZNE. A przynajmniej powinno byc wg mnie dla odbiorcy.
              Wazne jest to, ze JEST MOZLIWE interpretowanie tych slow-symboli na bardzo
              wiele sposobow, niekiedy bardzo zindywidualizowanych, czego dowody mamy w
              necie, chocby na tym forum, gdzie sie takie analizy pojawiaja.
              • kajetanb52 Re: Matrix Rewolucje - symbolika 06.11.03, 23:04
                Koleżanka widzę ma problemy w czytaniu ze zrozumieniem. Pisząc, że nie
                interesuje mnie zdanie panów W, chciałem powiedzieć że nie obchodzi mnie ich
                interpretacja swojego dziełka. Pewnie że możliwa jest interpretacja Matrixa i
                się babranie każdym słowem i sceną z tegoż, tylko pytanie czy warto? Pornole na
                upartego tez można interpretować i się zastanawiać czemu bzyknął ją na masce
                ferrari a nie porsche. Podobnie jak te dwie bryki w pornolu tak wszystkie
                teksty Matrixowe są TYLKO REKWIZYTAMI niczym więcej. Matrix to takie
                wysokobudżetowe Mistic Kung-Fu i nic ponadto. Jak dla mnie EOT

                Pzdr

                Kajtek_bez_majtek
                • j_u Re: Matrix Rewolucje - symbolika 06.11.03, 23:33
                  Sadze, ze to raczej kolega ma problemy z jasnym i nie pozostawiajacym
                  dwuznacznosci wyrazaniem swoich mysli na pismie. Nikt nie ma obowiazku
                  odgadywac, "co autor postu mial na mysli".
                  Pornole tez mozna interpretowac, a jakze, z ta drobna roznica, ze ferrari i
                  porsche nie konotuja glebokiej symboliki wynikajacej z wielowiekowej tradycji,
                  a slowa-symbole uzyte przez Wachowskich tak. Moze warto by sie bylo zastanowic,
                  czy nie nalezy docenic doboru rekwizytow, ktore daja szerokie mozliwosci
                  interpretacyjne, z pewnoscia duzo szersze niz porsche i ferrari.
                  • kajetanb52 Re: Matrix Rewolucje - symbolika 07.11.03, 11:35
                    Miało być EOT ale ci odpowiem :) Masz rację że za symbolami użytymi przez W.
                    stoją wieki tradycji i miliony znaczeń. Nie podzielam jednak twojego
                    przekonania, że użycie ich z automatu przerzuca tę wieloznaczność i tradycję na
                    dzieło w którym sie pojawią.
                    Weź szkic następującego pornola:

                    Przełom XX i XXI wieku, swiatem rządzi Ojciec Przełożony. Sex został wykluczony
                    z życia, do żarcia masowo dodaje się brom. Każdy obywatel dostaje talon na 3
                    stosunki w całym życiu, które w dodatku odbywają się w romantycznej scenerii
                    gloryhole (społeczeństwo nie moze wymrzeć przecież :)) Naszym bohaterem jest
                    Neo, posiada organ 30 cm w zwisie i na dokładkę męczą go sny erotyczne. W
                    efekcie staje się obiektem zainteresowania dwóch sił. Tajemniczego Morfeusza i
                    przerażającego agenta tajnej policji Kowalskyego. Morfeusz wywozi naszego
                    herosa swoim różowym kadilakiem do Zionu. Wyspy na której wszyscy ze wszystkimi
                    i każdy z każdym bez groźby chorób wenerycznych. Neo poznaje tam wyuzdaną
                    Trinity, przezwaną tak bo lubi we wszystkie trzy dziurki, która staje się jego
                    partnerką. Od czasu do czasu różowymi statkami rozpływają się po świecie żeby
                    przywieźć nowy towar. Podczas jednego wypadu dochodzi do starcia Neo z
                    Kowalskym, w którym ten drugi przegrywa. Powoduje to straszne zmiany w jego
                    psychice, przeżarty nienawiścią do naszego herosa wypowiada służbę Ojcu
                    Przełożonemu i postanawia działać sam. Wędrując po świecie spotyka prof.
                    Ambrożego Kleksa, którego niecnie morduje. W ten oto sposób Kowalsky wchodzi w
                    posiadanie tajnej wiedzy dokotra Pai Chi Wo. W miedzy czasie nasza para czyli
                    Neo i Trinity sciąga do Zionu coraz wieksze zastępy wyzwolonych. Żadna kobieta
                    nie moze się oprzeć 30 cm Neo i żaden facet nie potrafi odrzucić zalotów
                    Trinity. Jednak Kowalsky nie próżnuje, dzięki przechwyconej wiedzy zaczyna
                    zmieniać ludzi w S/M zombie. Świat staje na krawdedzi zagłady. Ojciec P. nie
                    mogąc dłuzej tolerować istnienia Zionu postanawia go zgnieść. Neo widząc co
                    Kowalsky robi z ludźmi postanawia udać się do Ojca i wytargować z nim istniene
                    Zionu w zamian za co on pokona Kowalsykego. Żeby nie przedłużać: dochodzi do
                    spotkania Neo z Ojcem, ten drugi zdaje sobie sprawę że nie pokona Kowalskyego i
                    przystaje na układ. W finalnej bitwie na pindole Neo i Kowalsky zabijają się
                    nawzajem, Ojciec dotrzymuje jednak słowa i Zion nie zostaje zniszczony.

                    Co my tu mamy, jest Neo, jest Morfeusz, jest Zion, jest nawet Pan Kleks, same
                    symbole nic tylko interpretować. Jednak zgodzisz się ze mną że to tylko
                    grafomaństwo. Podobnie jest z Matrixem, Mystic Kung-Fu z wieeeeeeelkim
                    budżetem, nic więcej.

                    The End

                    Kajtek_bez_majtek
                    • j_u Re: Matrix Rewolucje - symbolika 07.11.03, 13:10
                      Widzisz, tak dlugo sie meczyles nad swoim przykladem scenariusza do
                      interpretowania, ze az ci sie udalo skutecznie mnie zniechecic do dyskusji z
                      toba, chociaz na poczatku mialam wrazenie, ze rozmawiam z czlowiekiem na
                      poziomie.
                      W pornolu nie zostalo postawione zadne istotne pytanie.
                      Zaoewne twoim zdaniem w Matrixie rowniez nie, ale - jak mowilam - juz nie bede
                      z toba dyskutowac, bo brzydze sie prowadzeniem dyskusji na tego typu
                      plaszcyznie porozumiewawczej.
                      • kajetanb52 Re: Matrix Rewolucje - symbolika 07.11.03, 13:24
                        Męczyłem? Koleżanka znowu się myli ja to wymyśliłem w 5 min.

                        Kajtek_bez_majtek
              • Gość: Piotr Re: Matrix Rewolucje - symbolika IP: Cerber:* / 10.0.0.* 06.11.03, 23:12
                Odbieram Matrixa jako miedzy innymi krytyke ludzkich wad.
                Widac to miedzy innymi w Animatrixe gdzie w "Ostatnim Renesansie" pokazane jest
                jak ludzie odrzucaja propozycje pokojowego zycia z maszynami i rozpoczynaja
                wojne.
                W Matrixie 3 architekt mowi ze uwolni ludzi ktorzy beda tego chcieli i na
                pytanie wyroczni czy napewno odpowiada ze nie jest czlowiekeim - moim zdaniem w
                domysle ja dotrzymuje slowa w przeciwienstwie do ludzi.
                • Gość: Jacek-t Re: Matrix Rewolucje - symbolika IP: *.chello.pl 07.11.03, 15:33
                  Ta ostatnia scena to jedna z wiekszych bzdur w Matrixie 3, przy okazji
                  pokazująca jak bezsensowny z punktu widzenia obu stron jest rzekomy pokój
                  zawarty dzieki ofiarze Neo. Architekt mówi, że uwolni ludzi ludzi, którzy będą
                  tego chcieli. Ale przecież ludzie żyjący w Matrixie nie zdaja sobie sprawy z
                  tego że są uwięzieni. Uświadamiają to sobie tylko wtedy gdy odwiedzają ich
                  wysłannicy Zionu. czyli co? Architekt i maszyny w ramach pokoju pozowla
                  ludziom dalej grasować po Matrixie i bezkarnie wyciągać z niego kolejnych
                  ludzi? To w końcu wyciągna wszystkich doprowadzając świat maszyn do śmierci z
                  powodu braku energii. I kto uwierzy w prawdziwość takiej deklaracji.

                  Architekt sugeruje, że w odróżnieniu od ludzi jest prawdomówny i że to niby
                  cecha maszyn / programów. Hmm, Merowing, Agnet Smith czy wreszcie Wyrocznia to
                  wszystko programy, które w trakcie Mtrixa nie raz wykazały się brakiem
                  prawdomówności. A wreszcie sam architekt to przecież twórca największego
                  kłamstwa na świecie - Matrixa. I on ma czelność wynosić się nad ludzi! Typowa
                  obłuda.
                  • Gość: perotin Przypomnij sobie rozmowe Architekta i Neo z... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.03, 18:01
                    ... Dwojki. Tam jest wprost powiedziane, ze prawie wszyscy akceptuja Matrix,
                    jesli da im sie ulude wyboru. Ja rozumiem, ze ta akceptacja to po prostu brak
                    poszukiwania prawdy i owego "poczucia, ze ze swiatem jest cos nie tak".

                    Ci co chca sie uwolnic to ci, co jak dla Neo, "what is the Matrix is the
                    question that drives us".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka