grek.grek 22:55 TVP2 "Kraina miodu" [2019] 26.05.20, 11:17 Dzięki raz jeszcze, Maniu, za świetne linki i zapowiedzi ! :] Dziś "Kraina miodu" w Dwójce, oby tym razem seans doszedł do skutku. Film był nominowany do Oscara w kat. kina nieanglojęzycznego oraz dokumentu. Nie zdobył nagród, ale sam fakt wyróżnienia nomincjami skromnej produkcji z Macedonii ma niebagatelną wymowę. Podobnie jak nominacja do Europejskich Nagród Filmowych. na RT : 100 % ! z aż 116 recenzji krytycznych ! Wedle zajawkowego opisu : film przedstawia codzienność pani mieszkającej na dalekiej prowincji, zajmującej się hodowlą pszczół i pozyskiwaniem miodu, dzięki czemu utrzymuje siebie i chorującą poważnie matkę. O ile dla niej bartnictwo jest aktywnością czysto amatorską, podkreślającą szacunek i przywiązanie do natury, o tyle dla konkurencji, w postaci hałaśliwej i wieloosobowej rodziny pojawiającej się w sąsiędztwie, stanowi wyłącznie źródło dochodu na skalę przemysłową, bez zawracania sobie głowy romantycznymi uniesieniami. Już w opisie, bez warstwy wizualnej, brzmi intrygująco. Jedyny seans telewizyjny, póki co. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Kraina miodu" [2019] po filmie o filmie 27.05.20, 12:18 Skromny, pięknie nakręcony, mądry film o związku człowieka z naturą, zderzający ze sobą przywiązanie do ziemi, własnego świata oraz niecierpliwy, hałaśliwy nomadyzm, minimalizm z chciwością, szacunek dla już istniejącego bogactwa kulturowego z pragnieniem natychmiastowego zysku za cenę niszczenia jego dorobku. Wielka metafora, a jednocześnie wielki realizm, spotkanie z czystym życiem w dekoracjach niemal egzotycznych dla człowieka Zachodu. Akcja, o ile można tu o takowej mówić, rozgrywa się w maleńkiej macedońskiej osadzie, gdzieś niedaleko gór, pięknie pokazywanych na ekranie w ujęciach krajobrazowych. Mieszka tutaj Hatidze, pani - jak opisy sugerują - 50-letnia, choć może być w wieku dowolnym. Nie ma dostępu do bieżącej wody, nie ma prądu, zajmuje niewielką lepiankę, którą dzieli z chorującą poważnie matką. Obie są naodowości tureckiej. Przy lampie naftowej i piecyku jedzą, rozmawiają, myją głowę, odprawiają swoje codzienne rytuały. Dialogi sa lakoniczne, ale momentami nieodparcie zabawne i rezolutne. Widać czułość, więź w prostych gestach, nie trzeba ich podbudowywać ani odrobiną patosu, tak urzekająca i silna jest ich szczerość. Hatidze zajmuje się bartnictwem. Ule z pszczołami przechowuje w skałach, kamieniach w sąsiedztwie domu, w pniu potęznego drzewa leżącego poziomo nad strumieniem. Zna się na rzeczy, a także traktuje pszczelą rodzinę jak przyjaciół i równych sobie towarzyszy. Z szacunku i racjonalnej kalkulacji zabiera tylko połowę efektów ich pracy. Drugą połowę zbiera do słoików i dziarsko jedzie do Skopje, by tam sprzedawać miód po 10 euro od słoika. Jest to produkt całkowicie naturalny, bez żadnych dodatków. Cieszy się zasłużoną renomą wśród handlarzy na bazarach, bo to oni stanowią główną klientelę na ten rarytas, a dodatkowo Hatidze ma taką ujmująca pewność siebie, potrafi zareklamować to co sprzedaje, na ruchliwych i rozgadanych ulicach czuje się jak ryba w wodzie. Rocznie Hatidze uzyskuje 30 kg miodu. Mogłaby pewnie więcej, ale nie musi. POtrzeby jej i matki są niewielkie. Grunt, że są u siebie, mają ziemię, chatę, koty, psy, piękne widoki, powietrze, wieczorne rozmowy przy świeczkach, czasami dyskretne podśpiewywanie, słowem : DOM. W Skopje Hatidze kupuje nowe kolorowe chustki, które pasjami wiąże na głowie, jedzenie, na deser banany, a także farbę do włosów, bo jak sama mówi : "Każdy chce czasami wyglądać ładnie" :] Oraz : piękny wachlarz ! Sytuacja zmienia się, gdy sąsiednią parcelę zajmuje rodzina : małżeństwo z bodaj czy nie siódemką albo ósemką rozdokazywanych dzieciaków. Przyjeżdzają wozem z przyczepą, ciągnąc ze sobą stado bydła. Hatidze obserwuje zza kamiennego "płotu" jak rozkładają się w okolicy. Dzieciarnia hałasuje, bydło biega gdzie popadnie, kury gdaczą, chwilę trwa zanim państwo się zorganizują i rozgoszczą. Prędko nawiązują znajomość z Hatidze, zwłaszcza dzieci lubią do niej wpadać. Obowiązkowo z kotem w objęciach. Rodzina zajmuje się swoim inwentarzem [w detalach można to śledzić, włącznie z techniką przepędzania stada czy narodzinami cielęcia], ale z czasem głowa rodu interesować się zaczyna fachem Hatidze. Dochodzi do wniosku,ze pszczelarstwo może być całkiem dochodowe. Jemu to niepotrzebne, jak nieustannie zapewnia, ale rodzina potrzebuje pieniędzy, ot choćby na edukację dzieci, choć jako żywo nie widać tam żadnych starań w tym kierunku. W osadzie nikt poza Hatidze i jej matką nie mieszka. Wszyscy wyjechali. Hatidze została, bo tu jest jej dom, choć w pewnym momencie - kiedy nawiązuje bliższą znajomość z synem sąsiada - powiada : "Może gdybym miała takiego syna jak ty, wszystko potoczyłoby się inaczej", lecz już w innym miejscu uznaje, że "za późno" na takie dywagacje. Nie wyszła za mąż, choć : owszem, byli kandydaci do jej ręki, ale zmarły ojciec nie uznał żadnego z nich za dostatecznie dobrego dla córki. A w tureckim patriarchacie, ojciec decyduje zamiast dziecka. Rodzina średnio sobie radzi z pszczołami. Co i rusz ktoś narzeka,że został pokąsany, technicznych umiejętności zajmowania się ulami państwo nie posiadają, a co gorsza : ojciec rodziny nie chce słuchać dobrych rad Hatidze. W widokach jak najszybszego zysku, dodatkowo zmotywowany propozycją kolegi, gotowego kupić hurtem 200 kg miodu, popełnia liczne błędy, których fatalne skutki odczuwa również hodowla Hatidze. Pan nie uprawia dzielenia się z pszczołami miodem, "pół dla was, pół dla mnie", jak to praktykuje Hatidze, więc jego owady nalatują ule Hatidze, by jej owadom zabierać miód, na tle czego powstaje poważne zamieszanie. Pszczoły zaczynają padać z głodu. A sąsiad na dodatek wypala cenne krzaki jałowca, z których pszczoły czerpią pokarm. Syn próbuje ojca mitygować, ale bezskutecznie, zamiast brać udział w jego wygibasach : woli przebywać z Hatidze i podpatrywać jej rozumną, delikatną politykę działania wypracowaną na dystansie wielu lat bliskiej relacji z owadzią społecznością, buntuje się otwarcie i manifestacyjnie przeciw zupełnie pochłoniętemu pragnieniem szybkiego zysku ojcu. Hatidze stara się wpłynąć na sąsiada, skutki jego bezmyślności dewastują również jej hodowlę. Powstaje konflikt. Kiedy sąsiadowi hodowla pszczół zupełnie się rozlatuje, wraca do zajmowania się bydłem, lecz i tutaj towarzystwo nie potrafi zachować dyscypliny. W krótkim czasie pada z głodu ponad 50 sztuk, a państwo kłócą się między sobą, kto najbardziej zawalił sprawę i ponosi odpowiedzialność za fiasko biznesu. W desperackim poszukiwaniu ocalałych rojów pszczół i może jakiegoś wyprodukowanego przez nie miodu, sąsiad z kolegą niszczą pień drzewa z pszczołami Hatidze w środku. Jejmość popada w załamanie, wygląda na to, że jej mały świat został zdetonowany przez chciwych nieudaczników. "Niech robią co chcą - mówi zrezygnowana, ale zaraz dodaje : I niech Bóg ich ukarze !". Ten spór sąsiedzki nie ma oczywiście odpowiednio aktorskiej ekspresji, film balansuje bowiem cały czas na granicy dokumentu, a umowne, wymyślone fabularne wątki są wpisane w jego reportażową strukturę. Wreszcie rodzina zbiera swoje manele i calym taborem wyjeżdza w poszukiwaniu innej miejscówki. Uff :] Hatidze zostaje z matką, nadchodzi zima, spada trochę śniegu. Czas spędzają tak jak zawsze, ale coraz częściej matka niedomaga. W ciemności rozpraszanej świeczką widać jak trzymają się za ręce, przepiękne ujęcie ! Cała miłość w takim uczciwym, prostym geście. Czasami trochę się spierają, ale bardziej na pokaz i dla podniesienia nastrojów, by zaraz połączyć się w myśleniu o tym, że wiosna nadejdzie, znów zrobi się zielono i ciepło. Aż wreszcie którejś nocy słychać cichy płacz Hatidze. Matka umiera. Od tej pory Hatidze towarzystwa dotrzymuje znalezione czy kupione na targu miejskim tranzystorowe radio, do którego dopasowuje komiczną, poczciwą antenę na kiju. Udaje się jej łapać jakieś rozgłośnie, muzykę ! Wychodzi na długie wędrówki po zaśnieżonych polach. Towarzyszy jej wierny pies. W skale znajduje trochę miodu sporządzonego przez pszczoły. Zjadają go razem z uśmiechem. W ostatnim ujęciu na jej twarzy maluje się optymizm : została sama, matka zmarła, nie wiadomo czy odzyska pszczoły, czy uda się jej założyć nową hodowlę, ale jest wciąż u siebie, w domu, a wiosna przyjdzie wkrótce i wtedy wszystko będzie możliwe. Piękna puenta. Ujmujący film. Absolutnie zasłużenie oceniany tak entuzjastycznie, aczkolwiek po pierwszym seansie mam wrażenie, że wrażenie może być jeszcze lepsze po obejrzeniu go powtórnie, a nawet kilkukrotnie. Także dlatego, że pewne refleksje i skojarzenia mogą przyjść poniewczasie, więc aby w pełni ich doświadczyć, "trafić" w ich tonację, w moment gdy są najlepiej wyczuwalne, warto [będzie] oglądać jak najczęściej :] Brawo Dwójka ! :] Trailer : www.youtube.com/watch?v=B27ORUHlp6E Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 23:30 ATM Rozrywka "Klan" [2015] 26.05.20, 11:40 Jutro seans o 20:00 :] Historia oparta na faktach. Bohaterem zbiorowym jest rodzina państwa Puccio, na codzień sklepikarzy zachowujących wszelkie cnoty przynależne szanowanej mieszczańskiej rodzinie. Po godzinach : niebezpieczny gang porywający dla okupu ludzi z prominentnych rodzin, co gorsza : po uzyskaniu żądanej sumy, zabijający zakładników. Na czele gangu stoi ojciec, pan Archimedes. Zatrudnia dwóch "goryli", a do procederu przyuczani się również synowie : najstarszy aktualnie przebywa zagranicą, ale wkrótce wróci i będzie się udzielał aktywnie, najmłodszy ucieka z kraju, by nie wpaść w bagno familijnego bandytyzmu, średni zaś przeżywa rozterki : z jednej strony, forsa z okupów pozwala mu się usamodzielnić, rozwinąć własny biznes, ale z drugiej : ma wyrzuty sumienia, a dziewczyna w której jest zakochany planuje wyjazd do Szwecji, więc chciałby jechać z nią. Ojciec oczywiście naciska na niego, by został na miejscu i wykazał choć minimum lojalności wobec rodziny. Matka chyba wie, co się dzieje, natomiast dwie córki możliwe iż przez długi czas nie są wtajemniczone w całą historię. Tutaj mam luki w pamięci, a w streszczenie nie wypada zapuszczać żurawia, lepiej obejrzeć drugi raz ;] Rzecz się dzieje w Argentynie, w latach 80-tych, a działalność państwa Pucciów nierozerwalnie wiąże się z aktualnie panującym systemem politycznym : dopóki krajem rządzi junta, dopóty mający szerokie znajomości w wojskowości i policji, pan Puccio może liczyć na parasol ochronny i pomoc w razie ewentualnych problemów; kiedy zmienia się władza, aktywność bandy zaczyna być wysoce ryzykowna dla jej uczestników, bo w razie wpadki nie będzie u kogo szukać ratunku, a policja zajmuje się porywaczami na poważnie, jako że przedtem wielu partyjnych pupili chętnie sięgało po tę formę dodatkowego zarobku, więc nie wypadało grzebać zbyt głęboko przy takich przestępstwach. Puccio są brutalni, a reżyser Pablo Trapero zestawia ich bezwzględne metody postępowania z kontrastem pokazowej poczciwości, a całość wyposaża w muzyczne hity z lat 60-tych i 70-tych, na czele z "Sunny Afternoon" The Kinks, pojawiające się zwłaszcza w scenach najbardziej krwawych i przemocowych, dzięki czemu film nie popada w ciężki, ponury tragizm, ale ma bezcenny odcień groteski, przy czym absolutnie nie spłyca przekazu. Rodzina porywaczy źle skończyła, o czym zaświadcza epilog, zaś pan Archimedes tak dobrze wyparł ze swojej świadomości fakt bycia mordercą i bandytą, że w więzieniu uzyskał dyplom z prawa i przez resztę żywota dowodził swojej niewinności. Klasa ! :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 ATM Rozrywka "Klan" [2015] 27.05.20, 09:21 Po wczorajszej dłuższej rozbiegówce : krótko i dyskretnie - warto zaplanować wieczorny seans, Czcigodni, to zupełnie inny "Klan" niż ten w telenoweli ;] Kino mocne, oparte na faktach, interesujące formalnie, pokazujące również porządki w państwie, w którym władza ulega wynaturzeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 0:35 Polsat "Alamo" [2004] 26.05.20, 11:49 BItwa pod ALamo to żelazny punkt historii amerykańskiej państwowości, niepodległości oraz bohaterstwa. W 1836 roku grupa ok.dwustu zbuntowanych secesjonistów z Teksasu broniła tytułowego fortu przed kilkutysieczną armią meksykańską reprezentującą ówczesny zarząd nad terytorium dzisiejszego stanu należącego do USA. ZMagania dzielnych obrońców zyskały rangę opowieści kultowej i formacyjnej dla każdego patrioty teksańskiego i amerykańskiego en masse :] Rezyseria : John Lee Hancock Grają : Dennis Quaid, Billy Bob Thornton, Patrick Wilson Warto wspomnieć o wcześniejszej ekranizacji tego historycznego epizodu, w 1960 reżyserował i główną rolę zagrał sam John Wayne, film zdobył Oscara za dźwięk i zasłużył na sześć dodatkowych nominacji. "Alamo" z 2004 na RT ma : 29 % z 159 recenzji krytycznych oraz 45 % z 19,5 tys. opinii widzów, z ostateczną oceną : "Zbyt konwencjonalny" ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 13:00 Kultura "Pan Wołodyjowski" [1968] 1/2 27.05.20, 09:15 Są filmy grane od takich stuleci, tak w swej zasiedziałości oczywiste, że aż nie wymagają szerszej rekomendacji, zwłaszcza gdy literacki pierwowzór jest aż nadto wymowny ;] Reżyseria : Jerzy Hoffman. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 13:00 Kultura "Pan Wołodyjowski" [1968] 2/2 28.05.20, 09:20 Część druga i będzie komplet :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 Polsat "Vabank" [1981] 27.05.20, 09:32 "Naprawdę fajny, przyjemny film, z wartką, ciekawą akcją/intrygą:) O ile dobrze kojarzę to Juliusz Machulski miał w trakcie powstawania filmu 26 lat - niesamowite, prawda ? Zaczął, jak to się mówi, od wysokiego 'c' "/ Mała Ciekawostka "Tam nie ma kultowych dialogów czy scen, po prostu cały film jest kultowy!" /Mania "Jednym słowem majstersztyk, którego sukcesu Machulski już nie powtórzył, aczkolwiek trafiały mu się jeszcze działa przyciągające do kin tłumy, jak Seksmisja, za którą akurat nie przepadam, czy Kiler. Do słów uznanie dla Vabanku należy dodać wspaniałą oprawę muzyczną z wpadającym w ucho motywem na saksofonie" /Pepsic VOila ! :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 TVN7 "W samym sercu morza" [2015] 27.05.20, 09:38 Historia z XIX wieku, nie bez kozery przypominajaca "Moby Dicka" : to na niej rzekomo wzorował się Hermann Melville pisząc swój marynistyczny dramat. Kuter rybacki wraz z załogą dybiącą na wieloryby, staje się obiektem napaści jednej ze swoich niedoszłych ofiar, nadzwyczaj inteligentnej i zachowującej się zaskakująco świadomie sztuki. Inscenizacja za 100 mln dolarów, zatem efektownych scen morskich nie zabraknie ! Czołowe role : Chris Hemsworth, Cilliam Murphy, Ben Wishaw, Brendan Gleeson, Rezyseruje sprawdzony w licznych bojach Ron Howard. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:20 Kultura "Co przynosi przyszłość" [2016] 27.05.20, 10:07 Francuskie kino obyczajowe. Kiedyś gatunek bardzo pojemny i chętnie uprawiany, dzisiaj prawie nieużywany, na szczęście są wyjątki :] W Berlinie nagroda dla reżyserki : Mii Hansen-Love, również autorki scenariusza. Nagrody krytyków dla Isabelle Huppert grającej główną rolę. Jej bohaterka pracuje jako nauczycielka filozofii w paryskim liceum, lecz nie jest zwyczajną belferką, raczej pasjonatką, mentorką zachęcającą uczniów do poznawania filozofii celem inspiracji do samodzielnego myślenia i rozwoju osobistego. W prywatnym życiu Nathalie zachodzą poważne zmiany, po 25 latach wspólnego pożycia mąż odchodzi do innej kobiety, a ona musi poskładać swoją codzienność na nowo, w czym - jak przystało na miłośniczkę filozofii - nie tylko konfuzję, ale przede wszystkim szansę na nowe odczytanie i zdefiniowanie samej siebie, ułożenie relacji z cierpiącą na początki Alzhaimera matką, odchodzącym, ale nadal troskliwym mężem, z który wiele ją łączy, choćby przepiękny dom w Bretanii, gdzie spędzili wiele wakacyjnych sezonów, a także z najzdolniejszym uczniem, który po paru latach nieobecności odwiedza ją, akurat w momencie gdy jej aktualni wychowankowie biorą się za bary z systemem i protestują przeciw reformom w systemie emerytalnym i w edukacji, by zaprosić na weekend do komuny sobiepodobnych kontestatorów mających siedzibę w urodziwych okolicznościach górskiej przyrody. W każdej z tych sytuacji Nathalie konfrontuje własny system wartości, podejście do świata, pasję filozoficzną z namacalną rzeczywistością, postawami i decyzjami innych ludzi, rzec by można : z poziomu teorii przechodzi na zakres ich realizacji w codziennej praktyce. Nieporęczna i krępująca ją w pierwszej chwili wolność wypełnia się treścią doświadczeń i przemyśleń, koniec końców sugerując optymistyczną przyszłość. Pepsic uznała film za "doskonale nijaki, podobnie jak wszyscy bohaterowie, przeintelektualizowany", "Nic mnie w nim nie poruszyło i nie zastanowiło. Zero emocji. Ocena mocna :] wg mnie : mimo wszystko warto, choć ofk Pepsic ma rację pisząc, że postaci na ekranie reprezentują ostentacyjnie lewicową inteligencję i takoż wektorowany ideowo ruch studencki :] No to teraz decyzja należy do Was, Czcigodni ? :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 1:25 Kultura "Co przynosi przyszłość" [2016] 28.05.20, 11:07 Nocny bardzo replay wczorajszego seansu :"] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 Stopklatka "Przekręt" [2000] 27.05.20, 10:07 "Rewelacyjny. Perypetie paru gangów, zdecydowanie nieudaczników wchodzących sobie nieopatrznie w drogę (z narracja w tle), a w drugoplanowej roli Brad Pitt i kolejny dylemat, czy dobrym aktorem jest. Ciekawa intryga, wartka akcja (trzeba uważać) i daleki od schematu scenariusz spod ręki również reżysera Guy Ritchiego. Śmieszne bardzo, ale i z akcentem dramatycznym + niezła muzyka" /Pepsic "Jest w czołówce moich ulubionych filmów gangstersko-przesmiewczych"/ Mania Zatem : koniecznie warto obejrzeć ! :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:40 Historia "Młode wilki" [1995] 27.05.20, 10:20 Kiedyś przebój : grupa rozrywkowych młodziaków przemyca samochody z Niemiec do Polski, zarabia u mafiosów, a potem bawi się jak maharadża albo nastolatkowie z Beverly Hills. Przyłącza się do nich rozczarowany rzeczywistością niedawno szkolny prymus, do którego dociera, że nie ma matura i chęć szczera, ale przekręt, przestępstwo i cwaniactwo są jedynymi metodami zarabiania szybkiej kasy. W dodatku pojawia się dziewczyna z "wyższej półki", co motywuje go dodatkowo, w przekonaniu, że takiej pannicy nie sposób zaimponować zdolnościami matematycznymi czy olśniewającą recytacją "Stepów akermańskich". Po latach rzuca się w oczy fatalne, aktorstwo młodzieżowej obsady, niespecjalnie wyrafinowana reżyseria [Jarosław Żamojda] oraz zajadłość w tworzeniu kina kultowego z pretensjami wziętymi prosto z niemodnych już na Zachodzie klisz, co zresztą przez jakiś czas przynosiło efekty i bohaterowie filmu uchodzi za atrakcyjny wzór dla widowni oraz czytelników pism a'la Bravo ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 23:05 TVP2 "Miłość i turbulencje" [2013] 27.05.20, 10:27 Komedia francuska, zatem jak zawsze seans w ciemno wart uwagi :] Państwo eks-kochankowie spotykają się siedzenie w siedzenie na pokładzie samolotu lecącego z Paryża do Nowego Jorku. Rozstali się przed trzema laty, zdaje się że w dość nieprzyjemnej atmosferze, więc może dojść tutaj finalnie nawet do karczemnej awantury. Oboje reprezentują klasę inteligencką, zatem awantura może mieć nawet krwawy przebieg, a co najgorsze : na takiej wysokości nie można jednego albo obojga wysadzić ;] W głównych rolach : Ludivine Sagnier & Nicolas Bedos. Reżyseria : Alexandere Castagnetti. na RT : 65% z 23 recenzji krytycznych oraz 51 % z 452 opinii widzów na Filmwebie : 6,2/10. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 23:45 TV6 "Eden Lake" [2008] 27.05.20, 10:42 Zaskakująco dobry dreszczowiec ! Para narzeczonych [Kelly Reilly & Michael Fassbender] wybiera się nad jezioro, chcą wypocząć, spędzić romantyczny weekend. Niestety, trafiają na bandę rozwydrzonych wyrostków pod wodzą zaczepnego lidera [Jack O'Connell], którzy kolejnymi prowokacjami skutecznie uniemożliwiają im rozkoszowanie się urodą miejsca oraz własnym towarzystwem. Eskalacja konfliktu postępuje nieubłaganie, aż w końcu przerażeni, zdesperowani narzeczeni zmuszeni sa uciekać w las przed uzbrojonymi chuliganami. W tle pobrzmiewa inspiracja "Nędznymi psami" Peckinpaha, ale kolejne zamaszyste twisty w jakie wyposażona jest akcja mają całkiem autorski stempel reżysera Jamesa Watkinsa. Na RT 79 % z 28 recenzji, jak na thriller ocena wysoka, zdecydowanie popieram taki wynik, jest to dobra gatunkowa robota, powstaje nawet wrażenie, że bez modnych aktorów w obsadzie byłby to film równie udany, gdyż powodzenie zawdzięcza wzorowo przeprowadzonej perypetii dramatycznej. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:20 Kultura "Dopaść Cartera" [1971] 28.05.20, 09:36 Brytyjski thriller. Tytułowy bohater jest gangsterem. Gdy dociera do niego informacja o śmierci brata, który ginie w porachunkach mafijnych, Carter przybywa z LOndynu do Newcastle, by rzecz całą wyświetlić, a odpowiedzialnych posłać do krainy wiecznych łowów. Oczywiście, winowajcy nie zamierzają czekać na rozwój wypadków i chcą Cartera ustrzelić zanim on ustrzeli ich. Michael Caine w głównej roli, również Ian Hendry, Britt Ekland i John Osborne. Rezyseria : Mike Hodges. Scenariusz na podstawie powieści Teda Lewisa. Zapewne warto i trzeba obejrzeć, oceny wysokie, wyrazy uznania liczne :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 1:45 Kultura "Dopaść Cartera" [1971] 29.05.20, 11:44 Czy oglądaliście wczoraj, Czcigodni ? U mnie seans zapewne tej nocy :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Dopaść Cartera" [1971] po filmie o filmie 30.05.20, 11:53 Trafiony :] Jakże profesjonalnie i z ciemnym wdziękiem wykonane kino kryminalno-gangsterskie. Dobry Michael Caine w głównej roli, portowe zaułki i zabudowa prowincjonalnego Newcastle, brytyjska pogoda, dużo rytmicznej muzyki z lat 60-tych przy okazji kilku scen imprez i potańcówek. Fabuła koncentruje się wokół usiłowań jakie podejmuje główny bohater, cyngiel mafijny z Londynu powoli rozgryzający zagadkę śmierci swojego brata w rodzinnym Newcastle. Szef Jacka Cartera ma wątpliwości co do jego "roboty" w terenie, ale ostatecznie Jack dostaje "urlop" i zaczyna węszyć w stronach od wielu lat nieodwiedzanych. Wiadomo, że jego brat, Frank, utopił się wpadając samochodem do kanału blisko portu. Był pijany. Jack chce wiedzieć, jak do tego doszło. Frank nie nadużywał napojów wyskokowych, był ostrożny i przytomny. Jakim cudem mógł się tak załatwić ? Sugestie samobójstwa odrzuca z biegu : nie pasują do charakteru brata. Frank pracował dla niejakiego Kinneara, miejscowego gangstera i właściciela klubu nocnego oraz paru pomniejszych biznesów. Jegomość może być podejrzany. Jack odwiedza go w posiadłości do niego należącej, wymykając się licznej ochronie. Nie uzyskuje jednak żadnych informacji. NIe mają ich także córka Franka - Doreen, jego kochanka, przyjaciel z młodości - Eric, dzisiaj człowiek Kinneara, koledzy Franka z pracy w klubie, właścicielka hotelu, z którą nawiązuje romans, generalnie : nikt. Jack działa jednak miejscowym na nerwy krążąc po mieście i zadając pytania, więc kontaktują się z jego bossem w Londynie, by go odwołał. Kiedy Jack nie ma zamiaru wracać, próbują go parę razy dopaść, ale bezskutecznie. Raczej sami obrywają, a w jednym przypadku : Jack wyprasza ich z hotelu, w którym się zatrzymał, grożąc karabinem, a pozostając jednocześnie w stroju Adama. Upartośc Jacka ściąga również kłopoty na ludzi, z którymi się kontaktuje, np. na klubowego barmana. Za rozmowę z Jackiem dostają manto. Ktoś zatem ma coś do ukrycia, na to wygląda. Im bardziej wywierają na Jacka presję, tym bardziej wzmagają jego determinację poszukiwania tropów prowadzących do ludzi odpowiedzialnych za śmierć brata. Pomocna może być dziewczyna kręcąca się przy Kinnnearze - Glenda. To ona kontaktuje go z miejscowym "królem drobnego hazardu", który w dość niejasnych wywodach obarcza winą za śmierć Franka Kinneara i proponuje Jackowi 5 tys., funtów za zabicie gangstera. Jack odmawia, gdyż podejrzewa podstęp : facet okłamuje go, by jego rękoma zlikwidować swojego konkurenta biznesowego. W mieszkaniu Glendy Jack natrafia na coś, co prowadzi do oczywistych konkluzji : amatorski film pornograficzny, z udziałem... Doreen, swojej nieletniej bratanicy. Aż mu łza po policzku spływa, taki jest poruszony. Sytuacja wydaje się rozjaśniona : Glenda stręczyła Doreen Kinnearowi, Frank odkrył ten proceder, chciał pójść na policję, więc go zamordowali i upozorowali samobójstwo, ew. wypadek po pijanemu. Jeden z ludzi Kinneara, dawny znajomy Jacka, ALbert pod groźbą zeznaje, że to Eric - dawny przyjaciel Jacka - siłą upił Franka, a potem wraz z paroma innymi cynglami zrzucił jego auto do kanału i utopił. Nasłani ludzie Kinneara próbują zabić Franka w porcie, ale to on wysyła na łono Abrahama jednego z nich. W zemście zrzucają jego auto do kanału, nie wiedząc, że w bagazniku Jack zamknął Glendę. Już po niej. MOże nawet dokonali egzekucji, którą Jack sam by przeprowadził, bo nie zamierza darować nikomu, kto był z tą całą sprawą związany w jakikolwiek sposób. Ginie również "król drobnego hazardu" : Jack słusznie miarkuje, że to on, przez znajomość z Glendą, dotarł do filmu i pornografię z Doreen ujawnił Frankowi, by go nakłonić do zakablowania Kinneara policji. Tak jak rękoma Jacka chciał swojego konkurenta zabić. Carter zrzuca go z bardzo wysokiego piętra nieukończonego wieżowca. Z efektem niewątpliwym. Następnie anonimowo wysyła do Scotland Yardu kopię filmu wraz z wszelkimi wiadomościami nt. Kinneara. Dzwoni do gangstera i proponuje rzekomy deal : nie powiadomi policji w zamian za wystawienie Erica. KInnear zgadza się, nie wiedząc że już został "spalony". Jack załatwia go jednak podwójnie : porywa i zabija narkotykowym "złotym strzałem" fatalną kochankę swojego brata, a następnie jej zwłoki podrzuca na teren posiadłości Kinneara. Zaalarmowana policja przybywa licznie oraz na sygnale. Bez trudu znajdują zwłoki, Jack wyznaczył drogę do nich rozsypując ubrania dziewczyny. Kinnear i jego banda idą w kajdankach do aresztu. W porcie czeka Eric. KInnear, zgodnie z umową, kazał mu tam pojechać. Pada deszczyk. Zimno i pochmurno. Sceneria idealna dla kryminalnej vendetty. Jack zjawia się ze strzelbą. Eric ucieka, Jack ściga go wytrwale, aż w końcu dopada na kamienisto-mulistej plaży. Przed zabiciem, przemocą zmusza go do wypicia całej butelki whisky, tak jak Eric zrobił z Frankiem. Zwłoki Erica lądują w wagonie kolejki dostarczającej węgiel z lądu do latarni usadzonej w morzu. Jack śmieje się histerycznie widząc ten obrazek. I wtedy ! z daleka pada strzał. Jack trafiony w skroń umiera od razu. Kim był zamachowiec ? Trudno orzec, nie widać twarzy, tylko plecy. Kto go tam posłał ? Może londyński boss Jacka ? Może Kinnear przechytrzył go i posłał za Erickiem jeszcze kogoś, by mieć pewność, że przy życiu nie pozostanie żaden człowiek majacy wiedzą o sprawie pornografii z udziałem nieletniej, w jaką był zamieszany ? Tak czy owak : puenta jest uderzająca ! www.youtube.com/watch?v=kV4XrUDBlfM Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Dopaść Cartera" [1971] po filmie o filmie 30.05.20, 11:57 PS : > Zwłoki Erica lądują w wagonie kolejki dostarczającej węgiel z lądu do latarni * u sadzonej w morzu. * te "latarnie", to chyba jednak bardziej elementy konstrukcyjne elektrowni wodnej/wiatrowej ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:50 TVP2 "La La Land" [2016] 28.05.20, 09:58 "Polecam gorąco. Warto obejrzeć choćby dla muzyki, w filmie jest jej jeszcze więcej niż na oficjalnej ścieżce dźwiękowej, albo żeby popatrzeć na kadry z nieopatrzonymi kadrami Hollywood/Los Angeles, które zresztą jest cichym bohaterem filmu, jak również : by się przekonać jak efektownie i twórczo można wykorzystać schematy gatunkowe musicalu. Wszelkie pochwały dla Damienaa Chazelle są zasłużone. W aktorskiej parze Gosling-Stone, to ona jest jednak trochę lepsza. A może po prostu ma więcej do zagrania [sceny castingów, wykonanie wzruszającej piosenki o marzycielach, wątek własnego monodramu] Gosling bez wątpienia świetnie spisuje się w swojej roli., Jest wiarygodny, gra subtelnie, delikatnie, budzi sympatię, wzrusza! Gra, śpiewa, stepuje! Do roli musiał nauczyć się grania na fortepianie, stepowania, śpiewania, co wychodzi mu całkiem dobrze. Wraz z Emmą Stone tworzą uroczy, pełen chemii romantyczny duet. Gosling gra uzdolnionego pianistę, który marzy o założeniu klubu jazzowego, gdzie mógłby grać ulubioną klasykę jazzu, i z którego oczywiście mógłby żyć, co jak się okazuje nie jest takie proste w Mieście Snów. Na razie zarabia grając bożonarodzeniowe piosenki w jednej z lokalnych restauracji, i wtedy właśnie na jego drodze staje miłość : urocza dziewczyna, która wiąże swoje plany z Hollywood, pragnie zostać aktorką " Tak - barwnie i zarazem dyskretnie opisująco - o filmie pisała Barbasia, pozwoliłem sobie zredagować z jej opisów i komentarzy własną wariację nt. Jej recenzji :] Pepsic była mniej entuzjastyczna, a przy okazji jak zawsze z poczuciem humoru : "Ani chemii, ani dialogów, ani scenariusza. Jednocześnie potwierdzenie, że im więcej Oscarów (tu 6) tym gorzej dla widza. Uff, a teraz możecie mnie rozstrzelać;)" :] Warto zatem, niezmiennie, spróbować obejrzeć, celem ustalenia własnej oceny sytuacji :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 0:25 TVP2 "La La Land" [2016] 29.05.20, 11:44 Bardzo nocny replay wczorajszego , nie pierwszego ;], seansu :} Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:05 Polsat "Zmierzch" [2008] 28.05.20, 10:08 Z dawna wyczekiwana ekranizacja bestsellerowej powieści wampiryczno-młodzieżowo-romantycznej Stephenie Meyer. wg mnie : naprawdę dobra robota filmowa, choć oczywiście w warstwie fabularnej można nie być wybitnej rangi fanem opowiadanej historii, odwołującej się jednak do melodramatów licealnych, choć zarazem rozpowszechnionych w kinie i serialu, a jeśli pod wampira podłożyć postać całkiem realistyczną - wyglądać to zaczyna zupełnie obiecująco :] Kristen Stewart i Robert Pattinson od razu zostali aktorami kultowymi w kręgach nastoletnich kinomanów, a teraz próbują dzielnie, coraz dzielniej, wydobywać się z dławiących objęć tego kostiumu. Możliwe nawet, że już dzieła dokonali, dowiedli swojej ambicji zostania aktorami poważnymi i renomowanymi, może wręcz zaczynają nimi być, a co najważniejsze : reżyserzy i producenci nie muszą się obawiać, że kojarzeni jednoznacznie młodzi aktorzy będą obciążeniem dla kręconych filmów, co lepsze : swoje najbardziej cenione role oboje zagrali w kinie za grubsza rzecz ujmując arthouse'owym, dla wymagających reżyserów. Reżyseria : Catherine Hardwicke. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:00 Nowa TV "Gosford Park" [2001] 28.05.20, 10:17 "Zaskakujący wypad Roberta Altmana do starej Anglii. Ze znakomitym efektem! Przede wszystkim obsada : Maggie Smith, Helen Mirren, Kristin Scott-Thomas, Emily Watson, Michael Gambon, Derek Jacobi, Alan Bates, Clive Owen, Charles Dance, James Wilby. Uff. Tempo raczej majestatyczne, trudno czasem połapać się w gąszczu postaci, ale zdecydowanie warto obejrzeć. Skojarzenia z "Downtown Abbey" nieprzypadkowe: scenarzysta Julian Followes pisał potem scenariusz do popularnego serialu" [Bez]cenna zapowiedź Siostry ! :] "Też polecam, bo bardzo lubię, choć właściwie to film bez pointy, a takich nie lubię :) Ale plejada gwiazd jest powalająca!" Równie [bez]cenna dodatkowa zachęta Manii :] Film roku w Anglii, Oscarowy scenariusz, 7 nominacji, niezliczone nagrody dla scenografów i kostiumologów. Seans obowiązkowy :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:35 Stopklatka "Siostry" [2005] 28.05.20, 10:40 "Gorzko o relacjach rodzinnych i miłości siostrzanej. Dobrze się ogląda, a drugą optymistyczną część nawet z satysfakcją, choć parę cięć typowych hollywoodzkich ozdobników by się przydało. Wbrew opisom raczej dramat obyczajowy, nie komedia, acz zabawnych momentów nie brakuje. Nie tylko trzy panie spisały się na medal". Recenzja, zachęta, rekomendacja Pepsic ! :] Główne role : Cameron Diaz, Toni Collette, Shriley MacLaine reżyseria : Curtis Hanson. Voila ! :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:55 Zoom TV "Lepiej być nie może" [1997] 28.05.20, 11:02 Jak w baśni o brzydkim kaczątku, poznajemy bohatera, który sprawia innym przykrość niejako przy okazji, dziś możliwe że zostałby u niego zdiagnozowany syndrom aspergera, w 1997 roku sprawia wrażenie zwykłego gbura, w dodatku posiadającego galopującą nerwicę natręctw, spośród których na plan pierwszy wysuwa się posunięta do granicy fanatyzmu dbałość o higienę. Co interesujące, facet tak dalece nie mający pojęcia o zwykłej życzliwości wobec ludzi, jest autorem setki poczytnych harlekinów obfitujących w miłosne afektacje. Zmieniają go konsekwencje zewnętrznych wypadków : najpierw sąsiad gej zostaje napadnięty i pokiereszowany, skutkiem czego ląduje w szpitalu, a jego narzeczony zmusza pisarza do zajęcia się psem poszkodowanego, z którym zresztą toczył za zażartą wojnę podjazdową; później z pracy w restauracji odchodzi ulubiona kelnerka pisarza, co wpędza go w rozpacz, gdyż jeśli ona nie poda mu śniadania, to on nie będzie w stanie przełknąć ani kęsa : powodem jej zniknięcia okazuje się być poważna choroba syna, ergo : jedynym sposobem nakłonienia jej do powrotu będzie zorganizowanie dla chłopca fachowej pomocy medycznej, a pisarz forsy ma jak lodu, widocznie te jego kicze schodzą na pniu ;] I w ten sposób ideał złośliwca przemienia się w filantropa, odkrywa w sobie nieoczekiwane pokłady dobra, choć ani przez sekundę nie staje się kimś innym niż był na początku, nadal zdarza mu się chlapnąć jakąś gafę, a swoją wielkoduszność usprawiedliwiać cynizmem nastawienia na korzyść osobistą. Może bowiem nie chodzi o to go zmienić, ale o to, by pokazać, że on - a zatem : każdy - dysponuje pierwiastkiem wspaniałomyślności oraz umiejętności, ba - chęci !, troszczenia się o innych, wrażliwości na ich potrzeby i emocje. Czasami tylko musi je odkryć, nauczyć się ich używać, co jest chyba głównym wątkiem fabularnym tego filmu ? Helen Hunt i Jack Nicholson w oscarowym duecie. Rezyseruje James L.Brooks. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 23;15 Kultura "Zrywa się wiatr" [2013] 28.05.20, 11:07 Animacja japońska w reżyserii Hayao Miyazakiego. Nominacja do Oscara, inspirowana w swej treści opowiadaniem Tatsuyi Horiego, produkt eksportowy cenionego studia filmowego Ghibli. Rzecz o chłopcu, który marzył o lataniu, ale niestety wada wzroku uniemożliwiła mu karierę pilota samolotu. Swoją pasję zrealizował zatem jako konstruktor latających maszynerii :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Patrick Melrose" w Ct Art - wrażenia z 1 odcinka 28.05.20, 11:29 Czesi rozpoczęli prezentację tego serialu :] Pierwszy odcinek nosił tytuł "Bad News", główny bohater - bogaty dziedzic majątku rodzinnego, aktualnie zapalony kokainista oraz alkoholik - wyjeżdza z Londynu do Nowego Jorku na pogrzeb ojca, którego zapamiętał jako tyrana i przerysowanego macho, może również był przez niego molestowany seksualnie [scena gdy zostają sami w pokoju, a ojciec każe zamknąć chłopcu drzwi]. Spotyka się tam z paroma znajomymi ojca, z siostrą, byłą narzeczoną, ale głównie krązy po mieście w poszukiwaniu dilerów, by zakupić u nich jakiś dobry towar. Co i rusz ma odloty, komentuje swoje działania i zachowania z offu za pomocą narracji dodatkowej i uzupełniającej, wracając regularnie retrospekcjami do dzieciństwa i postaci ojca patriarchy, który chciał go wychować na podobnego sobie nieczułego chama, co być może tłumaczy dzisiejsze rozedrganie emocjonalne Patricka i jego uparte pozostawanie w objęciach nałogów. Chce z nich wyjść, deklaruje pragnienie uwolnienia się, a nawet usiłuje sforsować na głucho zamknięte okno hotelowego pokoju, by przez nie wyskoczyć i uzyskać ulgę wieczną, ale póki co, są to raczej reakcje histeryczne, porywy chwili. KOniec końców, pozostaje przy upojeniu kolejnymi drinkami i białym proszkiem albo i czymś cięższym gatunkowo zażywanym dożylnie. Aktorsko jest to one man show Benedicta Cumberbatcha, grającego w pozie rekordzisty świata w ekscentryzmie, prawdziwego angielskiego dżentelmena oddającego się dekadenckim wygbasom, chodzącego po ścianach, czołgającego się, produkującego niezliczoną ilość min, grymasów, spojrzeń, płynnie współpracujących z płynącym z offu monologiem wewnętrznym wzmaganym szybkimi puentami a'propos aktualnej sytuacji "na boisku", a zazwyczaj polega ona na konsternowaniu otoczenia zaskakujacymi uwagami oraz próbach porzucenia towarzystwa, by upolować kolejną działkę narkotyku, seriami wchłanianie drinki nie dają odpowiedniej jakości spełnienia. W formie bonusu zjawiają się halucynacje, nie tylko wizualne, ale również w postaci np. filozoficznym uwag rzekomo wypowiadanych przez starszego wiekiem boya hotelowego w windzie. Generalnie, bardzo nowoczesna rzecz, wzorowy antybohater w centrum akcji, żywe tempo i wytworna scenografia, gdyż pan Patrick oddaje się konsumpcji w miejscach godnych ceny kupionego towaru ;] Lekkość i humor w stylu "Las Vegas Parano", ale pod spodem wyraźnie wyczuwalny ciężar gatunkowy problemów trapiących głównego bohatera, miotającego się jak fryga, niekiedy nawet z piracką przepaską na oku, które zdązyło ucierpieć podczas jego pląsów i zmagań z materią, celem przywrócenia siebie samego do względnej równowagi psychicznej, aczkolwiek od początku do końca wiadomo, że w gruncie rzeczy pozostaje ona celem niedosiężonym dla bohatera, który po prostu chyba nie tylko musi, ale lubi być na haju. Serial powstał, jak teraz patrzę, na podstawie powieści Edwarda St. Aubryna. Liczy sobie 5 odcinków, nie wiem czy Czesi kupili wszystkie, będę śledził rozwój wypadków. Na razie wrażenia odnośnie realizacji, aktoryzacji i całej reszty - bardzo pozytywne. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 13:00 Kultura "Pinokio" [1972] 29.05.20, 09:27 Kanoniczna ekranizacja powieści Carlo Collodiego. W roli Gepetta - Nino Manfredi, również : Gina Lollobrigida, Nino Balestri oraz sam Vittorio De Sica. Reżyseria : Luigi Comencini. Zdjęcia : Armando Nannuzzi. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 15:05 Kultura "Chłopi" [2014/ 1,2/ 2 29.05.20, 09:30 Tym razem nie jest to kolejna emisja wybitnego serialu, ale musical :] W dwóch częściach, zresztą. Rezyseria : Wojciech Kościelniak, grają : Karolina Trębacz/Jagna, Borys Szyc/Boryna [nie za młody do swojej roli ?], Rafał OStrowski/Antek. Interesująca propozycja, nieprawdaż ? Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 TVN7 "Chłopcy z ferajny" [1990] 29.05.20, 10:13 "Ojciec chrzestny" zestawiał brutalność mafijnych porachunków z szeroką panoramą zakulisowych relacji i układów oraz specyficznym romantyzmem przyświecającym motywacjomuczestników krwawych strzelanin i zamachów śmiertelnych : dobro, szczęście i bezpieczeństwo rodziny było inspiracją pierwszą i decydującą, a honor osobisty stawał się wartością nadrzędną. W "Chłopcach" już nie ma takich dywagacji, w wybitny sposób pan reżyser Scorsese pokazuje realizm działania gangu, dla którego liczą się pieniądze, władza i nie ma żadnych zasad, można zabić kogo się chce, za byle co, a w momencie zagrożenia własnych czterech liter pójść na współpracę z wymiarem sprawiedliwości. Taki wybór podjął narrator, którego opowieścią o wspaniałej, wg niego, przeszłości jest film. Jegomość nie ma wyrzutów sumienia z powodu zabójstw i szemranych biznesów, przeciwnie : dokucza mu raczej szereg wydarzeń codziennych, na czele z miernym jedzeniem jakie dostaje w knajpie, wraca z sentymentem do czasów, gdy rządził na dzielnicy, każdy mu czapkował, a w wytwornej restauracji czekał najlepszy stolik, gdyż należał do "ferajny", miał pistolet i należało mu się wszystko, co najlepsze. Dla wielu widzów, takie odnoszę wrażenie, "Chłopcy" są widowiskiem potęgującym uznanie, podziw i sympatię dla paru cwaniaków, którzy "wzięli swój los we własne, spracowane ręce" i mając w nosie wszelkie społeczne normy zafundowali sobie haj-lajf. Każdy by tak chciał, nie każdy ma możliwości i odwagę, więc teoretycznie każdemu mogą imponować filmowi mafiosi. Wg mnie, intencja Scorsese jest przewrotna, celowo wpuszcza widzów w sidła własnej zakazanej sympatii dla wesołych mafianos demonstrujących ułańską fantazję, dziarsko dialogujących i przekręcających miliony dolarów, by wozić się limuzynami i mościć na wygodnych krzesłach w klubach dla bogatej klienteli, by później postawić ich wobec dylematu sumienia : naprawdę, podobają się wam prymitywni w gruncie rzeczy "kolesie", którzy mordują bez zmrużenia oka, a swoimi przekrętami tak naprawdę robią w konia również was ? Naprawdę ich lubicie, daliście się wrobić w ich "fajność" ? Czy wobec tego samych siebie uważacie za frajerów ? Bo ci z "ferajny" tak o was właśnie myślą ? Zgadzacie się z nimi ? :] Film jest wyborny, tercet Liotta, De Niro & Pesci wznosi się na wyżyny dwuznacznej ekspresji aktorskiej, zdjęcia Michaela Ballhausa zdumiewają inwencją [m.in legendarna pierwsza sekwencja, kiedy kamera przebiega przez całe zaplecze restauracji i dociera do stolika "jedynki" na sali], a ten zabieg reżysera konsternujący w którymś momencie działa nienagannie, bo w sympatię tego dla tego pokracznego, nędznego biesa naprawdę można popaść z łatwością ;] Oscara dostał tylko Joe Pesci, nominacje dla filmu roku, montażu, scenariusza adaptowanego [na podstawie faktograficznej książki Nicolasa Pillegiego] i reżysera przepadły czterokrotnie na rzecz autorów "Tańczącego z wilkami". Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:40 Historia "Miś Kolabo" [2001] 29.05.20, 10:46 Bardzo dobry spektakl : na podstawie opowiadania Piotra Kokocińskiego, w reżyserii Ryszarda Bugajskiego. Rzecz o uwikłaniu w system : główny bohater w 1981 roku próbuje wyjechać do zagranicę, ale bezpieka odmawia zgody, na dodatek zaś wyciąga jego papiery i grożąc ujawnieniem dawnych grzechów [zatuszowany po znajomości wypadek drogowy] zmusza do udawania aktywisty Solidarności celem szpiclowania swoich towarzyszy. Idealnie wyrysowany schemat wkręcania zwyczajnego obywatela w posłusznego władzy kapusia. Nie poszedł do nich sam, nie wziął pieniędzy, a jeśli - to pod presją [nie weźmiesz, to znaczy że wypowiadasz współpracę, a wtedy my cię zadusimy albo lepiej twoją żonę, dzieci, matkę, ojca, wybierz sobie sam], został po prostu zmuszony szantażem. Konia z rzędem temu, kto w sytuacji ówczesnej oparł się podobnej sile. Przecież nawet w latach 80-tych, niedługo przed upadkiem tzw. komuny, nikt nie wierzył, że to nastąpi za ich życia ! W imię czego człek miał iśc w zaparte ? Nie ulegali tylko ci, do których bezpieka nie przyszła. Albo w porę uciekli z Polski. Tylko tacy, po latach, mają czelność oceniać decyzje swoich rodaków postawionych, metaforycznie rzecz ujmując albo całkiem realistycznie - pod murem. System trzeba oskarżać, tych którzy go stworzyli, a nie tych którzy byli jego ofiarami ! O tym jest "Miś Kolabo". Klasowe role Sławomira Orzechowskiego, Agnieszki Pilaszewskiej, Artura Żmijewskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:30 TVP1 "Śmierć nadejdzie jutro" [2002] 29.05.20, 10:54 "Jako fanka brosnanowskich bondów napiszę : to jest najgorszy film z cyklu. Scenariuszowo taki sobie, dochodzi do tego "kultowa", komputerowo robiona scena "kitesurfingu" Bonda na Islandii, z której śmiał się sam Brosnan, kiedy ją zobaczył" Ostrzegawcza uwaga Małej Ciekawostki :] W roli "dziewczyny Bonda" - Halle Berry, jako Q wciąz John Cleese, Samantha Bond jako Moneypenny, piosenkę "Die Another Day" śpiewa... czyżby Madonna ? :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:25 TVP1 "Zakochani w Rzymie" [2012] 29.05.20, 11:08 Woody Allen w Rzymie :] Cztery przeplatające się wątki tworzące mozaikę opisującą włoskość, włoskie życie, włoski temperament, a czasami Rzym jest po prostu miejscem sprzyjającym wykwitaniu uczuć w ludziach : oto amerykański student poznaje koleżankę swojej dziewczyny i dochodzi do wniosku, że to ona wlasnie mu się podoba - w konfuzji zasięga rady swojego profesora, który z pozycji mentora przygląda się rozwojowi zdarzeń; do miasta przylatują amerykańscy rodzice studentki wychodzącej za rodowitego Włocha, spotykają się z jego rodziną, następuje zabawna konfrontacja kulturowa, a postacią szczególną jest wujek, wybitny tenor operowy, który... swoje talenty realizuje wyłącznie śpiewając pod prysznicem; zjawiają się również nowożeńcy z prowincji, biorą pokój w hotelu, gdzie na skutek komicznego qui pro quo żona poznaje amanta kinowego, a mąż zostaje przyłapany przez swoich rodziców z panią lekkich obyczajów, którą próbuje przedstawić jako własną żonę; wreszcie sam Roberto Benigni w roli skromnego urzędnika, który na skutek fatalnego zbiegu okoliczności staje się obiektem prześladowań ze strony paparazzich :] Rzymskie scenerie i poczucie humoru pana Allena - czegóż więcej trzeba ? :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 0:15 TVP1 "Zakochani w Rzymie" [2012] 31.05.20, 11:06 Otóż i replay nocny kolejny ! ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 0:15 TVP2 "Zakochani w Rzymie" [2012] 31.05.20, 11:06 grek.grek napisał: > Otóż i replay nocny kolejny ! ;] Chyba jednak w Dwójce :] Odpowiedz Link Zgłoś