clairejoanna
08.01.04, 16:50
Był gdzieś taki wątek, ale gdzieś znikł. Więc zaczynam od pytania:
Czy ktoś czytał książkę "Niskie łąki"?
I wierszyk, (może już) (bardzo) (nie)aktualny (niepotrzebne skreślić), ale
jakiś taki... ciekawy:
LOKOMOTYWA
Stoi na placu oddzial milicji
Silny i zwarty, pelen ambicji.
Boj sie milicji.
Stoi i sapie, dyszy i chrzesci,
Wsrod lbow zakutych paly i piesci.
W leb anarchiste, w leb ekstremiste.
Juz ledwie mysla, juz ledwie czuja,
Lecz oni nigdy nie zastrajkuja.
Za nim dzialacze sie przyczaili,
Tlusci, przewrotni, obludnie mili.
chca na Syberii urzadzic biwak.
Pierwszy z nich Wojciech, drugi zas Siwak.
Wiec Herr Olszowski doczekal chwili,
Ze "Solidarnosc" w pien beda bili.
Czwarty w tej pace gosik- Rakowski,
Piaty brew zmarszczyl- to Obodowski,
Szosty zas dupe ma zamiast glowy,
Doczep mu uszy- Urban gotowy.
Siodmy zas pisarz wielki- Zukrowski,
Osmy Krasinski- kretyn beztroski
Dziewiaty Czyrek- uczen Edwarda,
Mas robotniczych to awangarda.
A wszyscy oni zdania jednego:
Zwiazek Radziecki naszym kolega.
I chocby przyszlo miliard Chinczykow,
A kazdy zjadlby miliard klopsikow,
I sralby potem przez tysiac lat,
To nie zasraliby Kraju Rad.
Nagle gwizd, nagle swist,
Gazy buch, paly w ruch. Najpierw powoli i jeszcze z umiarem,
Ruszyla gromada zbojow ospale,
Zabili siedmiu, chyba za malo,
Wiec wali, wali pala za pala.
Po glowach, po nogach i gna coraz predzej,
Gornikow, hutnikow lomocze i pedzi.
A skadze to, jakze to czemu tak gna,
Ze wali, ze bije ze strzela pif- paf?
To aktyw partyjny wprowadzil ja w ruch,
To aktyw co z Biura teleksem do sztabow,
A sztab rozdaja juz paly wsrod drabow,
Ci bija i wala i ktos kogos goni,
To aktyw do sztabow wciaz dzwoni i dzwoni.
A dokad, a dokad, a dokad, to tak,
Z palami, z tarczami przez miasto i wies?
Czolgami "skotami" zastraszyc lub zgniesc.
Przepustka, rewizja, lsni bagnet i bron,
Zlowieszcze krakanie rozlega sie w krag.
Przerazic, ogluszyc, zagonic do bud,
A potem bagnetem do kopaln, do hut,
Do pracy, do pracy, do pracy, do pracy, I z pracy do
pracy, do pracy i z pracy I z pracy do pracy, do pracy i
z pracy...
O KURWA! Jak dlugo tak mozna, Rodacy?