zjawa64
18.01.04, 21:49
Powierzchowne kontakty z ludzmi, wiezi iluzoryczne, bliskosc zaprzepaszczona
i zaprzeczana…
Czy to jest forma ucieczki…(?)… zeby nie trzeba bylo zdawac relacji ze
swojego zycia nikomu, zeby nie slyszec pytan - co u ciebie? czym sie
zajmujesz?
Czy jest to obowiazujaca forma kontaktow miedzyludzkich tu i teraz…?
Zamykanie sie w sobie, zasklepianie w “bezpiecznym” pancerzu, uciekanie
przed soba i przed ocena, odbijajaca sie, jak w lustrze, w twarzach /slowach
inny ludzi.
To, na czym ci najbardziej zalezy, odsuwasz od siebie… zeby pozniej nie
bolalo…(?)…
Glupie, Bez Sensu - jak walka z balaganem i jak te podlogi, ktore wcale
lepiej nie wygladaja po umyciu…haahahahahah…
Taka mam ochote zrobic wielka kaluze na srodku pokoju i chlapnac w nia szmata…
haahahahah……
”Niech zyje bal…i…precz sprzataniu…hej!”