chris-joe
01.02.04, 01:50
no, dobra, o Czesku Niemenie juz bylo, rzucmy wiec teraz na tapete L.
Dlugosza.
Mnie czasem draznilo u niego takie krakowskie/yntelygenckie/artystowskie
nadecie, ten glos tak szalenie wysublimowany i poetycki... ale jedak jest
pare jego piosenek, ktore lubie. Mam jego jeden dysk i czasem go slucham.
Lubie m.in. "Jurgowska karczme" i -ponad wszystko!- tuwimowski "Berlin 1913".
Kto z was go slucha/l?