Dodaj do ulubionych

Wontek narzekajacy -- czego nie lubiem........

10.03.04, 10:48
Nie to, ze nie bede narzekac na wontkach obok, ale niektore narzekania som
niepricziom do tematow wontkow obok nawet jesli moze nastapic scurvienie, a
na zebraniu Klubu zbytnio narzekac nie kcem bo mniem wyrzucom i szezlong
odbiorom za wprowadzanie negatywnej atmosfery.

W ten oto sposob mozna bedzie tutaj wpasc i ponarzekac oraz po-oswiadczac
czego sie nie lubi, a jesli ktos ma dola i nie kce czytac narzekan,
to "pstryk" - ten wontek bendzie omijac. I wilk syty i baran caly. ;))))

Dzisiaj chcialam dac upust ze bardzo ale to bardzo nie lubiem, jak porom
porannom taksowkarz za wszelkom cenem kce ze mnom rozmawiac o stanie
swiatowej gospodarki, i testowac swoje teorie na tematy rozne pod wspolnym
tytulem: o co w tym wszystkim chodzi. No bardzo nie lubiem i juz. I mniem to
wytroncilo dzis z rownowagi o ile takowom posiadalam.

Dziekujem za uwagem.
Malkontent.
Obserwuj wątek
    • jutka1 aha, i od paru dni nie lubiem serwerow GW....... 10.03.04, 11:39
      bo mi notorycznie sie zatykaja, zjadaja posty, uniemozliwiaja dostep do
      najjasniejszego foruma, i ogolnie sa do kitu. wlasnie mi sie zatkalo na pol
      godziny. wrrrrrr...
      • lalka_01 Strzelec, czy cos :-) (n/txt) 10.03.04, 11:42
      • maria421 Re: aha, i od paru dni nie lubiem serwerow GW.... 10.03.04, 11:44
        jutka1 napisała:

        > bo mi notorycznie sie zatykaja, zjadaja posty, uniemozliwiaja dostep do
        > najjasniejszego foruma, i ogolnie sa do kitu. wlasnie mi sie zatkalo na pol
        > godziny. wrrrrrr...

        Serwerow GW tez nie lubiem bo strasznie wolno chodzom i poczebujom pol godziny
        na otwarcie jednej strony.
      • vaud Re: aha, i od paru dni nie lubiem serwerow GW.... 10.03.04, 15:54
        ....acha, i jak ci sie cos pomyli, to juz hop! wyslane, nie ma odwolania; ale
        ja ci pieeeekny post wyjdzie to sle i sle i sle i sle, a na konie go znika i
        tyle. Tak mam od wczoraj, kurna chata jego drewniana!
        • starypierdola Obronca Gazety 10.03.04, 16:55
          Daj czlowiekowi palec to chce cala reke ...
          A darowanemu koniowi w zeby sie nie zaglada!
          SP
    • lalka_01 Re: Wontek narzekajacy -- czego nie lubiem....... 10.03.04, 11:40
      a ja nie lubie jak serwer dziala tak jak dzis. Albo sie Gazeta w ogole nie
      otwiera, albo sie forum jw., albo sie konkretne nie otworzy, albo watek, albo
      zjada odpowiedzi.
    • maria421 Re: Wontek narzekajacy -- czego nie lubiem....... 10.03.04, 11:41
      Zimy w marcu nie lubiem, sniegu w marcu nie lubiem i jak kto narzeka i narzeka
      tez nie lubiem.
      • jutka1 Mario........ :)))))) 10.03.04, 11:49
        maria421 napisała:

        > Zimy w marcu nie lubiem, sniegu w marcu nie lubiem i jak kto narzeka i
        narzeka tez nie lubiem.
        ********
        obiecujem, ze siem nie bendem zbyt czensto tu wpisywac... ;))))))

        PS. dzisiaj rano przez 15 minut padal snieg (z deszczem ale jednak)
    • xurek zimy w marcu nie lubiem tez, 10.03.04, 11:46
      poza tym nie lubiem burakow o kazdej porze i w kazdej formie. Dzisiaj nie
      lubiem tych dwoch maili do klyentow, ktore muszem napisac, bo diplomacji w
      pisaniu zamiast torebka wirtualna bez leb tez nie lubiem.
      Server GW mnie juz nie wcurvia, bo jak sie zatnie to przynajmniej mam troche
      czasu na prace :))))))))

      Xurek
    • chris-joe Re: Wontek narzekajacy -- czego nie lubiem....... 10.03.04, 16:34
      nie znosze- i to na granicy nienawisci i histerii- quebeckich urzedasow. W BC
      nauczono mnie (rozpuszczono), ze ja mam zawsze racje, a nawet jak jej nie mam,
      to mnie sie o tym tak dookolnie i dyplomatycznie poinformuje, skoryguje tak
      niezauwazalnie wsrod usmiechow i uprzejmosci oraz prawdziwej kompetencji, ze
      wyjde zadowolony i z uzyskanej informacji, i z siebie samego.
      W QC urzedas jest nie po to, by sprawe twoja zalatwic/ulatwic/poinformowac,
      lecz by ci udowodnic ze twoja wiedza na dany temat jest zenujaco niska, twoje
      IQ jeszcze nizsze i wogole, ze jestes niedoinformowanym tumanem godnym jedynie
      politowania i kilku usmieszkow. Nawet niewartym udzielenie ci jakijkolwiek
      informacji.

      Z drugiej strony- w BC narzekalem, ze tam wszystko takie gladkie i sztucznie
      uprzejme...
      • jutka1 Re: Wontek narzekajacy -- czego nie lubiem....... 10.03.04, 16:40
        chris-joe napisał:

        > W QC urzedas jest nie po to, by sprawe twoja zalatwic/ulatwic/poinformowac,
        > lecz by ci udowodnic ze twoja wiedza na dany temat jest zenujaco niska, twoje
        > IQ jeszcze nizsze i wogole ze jestes niedoinformowanym tumanem godnym jedynie
        > politowania i kilku usmieszkow. Nawet niewartym udzielenie ci jakijkolwiek
        > informacji.
        ********
        SiDzej,
        Wszyscy mowia, ze taka chrancuska kultura urzedowania... :)))))

        Choc ja nie mialam tutaj nigdy z administracja problemow, ale tez prawda jest,
        ze duzo z nimi nie musialam sie stykac....
        • chris-joe Re: Wontek narzekajacy -- czego nie lubiem....... 10.03.04, 17:36
          zapomnialem dodac, ze tuz przed napisaniem postu zadzwonilem do lokalnego
          urzedu podatkowego z dwoma prostymi pytaniami- przekazywali sobie sluchawke,
          jak goracego kartofla, bo widac bylo, ze nie bardzo znaja odpowiedz, lecz
          robili to tak, bym odniosl wrazenie, iz wiedza wszystko i tylko ja udziwniam
          sytuacje. Wreszcie, po dlugich negocjacjach z paroma balwanami uzyskalem
          prosta jak drut odpowiedz. Mam jedynie watpliwosci, czy moge jej zaufac...
          • starypierdola Re: Wontek narzekajacy -- czego nie lubiem....... 10.03.04, 19:57
            Podatku nie plac, jedz do Brazylii, jak wrocisz bedzie po problemie.

            A ze gorzej niz w BC? Jak masz parafie zamiast county i jak 50% ludzi jest
            wspieranych przez rzad to nic dziwnego. Gdzies ich musza zatrudniac!

            Gotowy do wyjazdu??

            SP
            • chris-joe Re: Wontek narzekajacy -- czego nie lubiem....... 10.03.04, 20:06
              wszystko gotowe, bilety w szufladzie, tylko sie spakowac :) Ale to zajmie mi
              10 minut, jako ze biore jedynie 2 t-shirty, 1 jeansy, pare sandalow, 1 bluze, 1
              rainjacket, 3 pary majtek, byc moze skarpetki. Reszte, jesli zaistnieje
              potrzeba, zakupie na miejscu (za grosze...).
              Nawet marszruta (wyjatkowo) zaplanowana!
              Just 10 more days, leaving on the 22nd!!!

              Niestety, podatki musze zalatwic jeszcze przed wyjazdem. Ale juz mam ich tak
              strasznie dosyc, ze dam to specowi do zrobienia. Pier..le!
              • starypierdola Re: Wontek narzekajacy -- czego nie lubiem....... 10.03.04, 21:59
                NAPEWNO bedziesz mial frajde. Powodzenia.
                SP

                PS. Jak by to nie Brazylia (!!) to moglbys dostac przedluzenie na zlozenie "tax
                return", chyba ze szesc miesiecy, w zwiazku z pobytem za granica.
                • chris-joe Re: Wontek narzekajacy -- czego nie lubiem....... 10.03.04, 22:07
                  :)
    • plesser Re: Wontek narzekajacy -- czego nie lubiem....... 10.03.04, 16:52
      Ukrytych den nie lubie, bo czlowiek od nich moze dostac paranoi- nigdy nie
      wiadomo czy to juz dno denne, czy sie jeszcze jakiegos dna nie dostrzeglo.
      Jabym to tak bezdennie, ale tak sie nie zawsze da :-(
      • jutka1 Re: Chopie....... 10.03.04, 17:04
        plesser napisał:

        > Ukrytych den nie lubie, bo czlowiek od nich moze dostac paranoi- nigdy nie
        > wiadomo czy to juz dno denne, czy sie jeszcze jakiegos dna nie dostrzeglo.
        > Jabym to tak bezdennie, ale tak sie nie zawsze da :-(
        *******
        Czy to Twoj wpis okazal sie tez "ukrytym dnem", czy to ja po prostu znowu nie
        rozumiem?

        Jutka (ciekawski Glab)
        • maja92 Re: Chopie, bezdenna to tylko 10.03.04, 17:07
          Czarna Dziura.

          Inne dziurki maja swoje zakonczenia (wzglednie denka):)))))))
        • plesser Re: Chopie....... 10.03.04, 17:14
          Wpis byl absolutnie jednodenny. Przecie pisze, ze mnie do cholery doprowadzaja
          te ukryte dna. Watek jest do upuszczania sobie krwi, to se upuscilem, bo od
          kilku dni sie musze zastanawiac nad tymi dnami dosc intensywnie. Wielodennosc
          jest niezwykle niebezpieczna, bo objawia sie w wielu dziedzinach zycia niektore
          nawet dominujac. Wielodennosci mozna sie jednak przeciwstawiac prostotom i
          godnosciom ludzkom.
          • jutka1 Re: Chopie....... 10.03.04, 17:21
            plesser napisał:

            > Wielodennosci mozna sie jednak przeciwstawiac prostotom i
            > godnosciom ludzkom.
            *******
            Chopie! I tak czymoj!

            PS. Jakie to szczynscie ze jestem po prostu denna a nie wielodenna! :))))))
    • pani-i-toto nie lubie mezczyzn 10.03.04, 18:03
      niezdecydowanych zakochanych czy zboczonych, co na jedno wlasciwie wychodzi.
      Pan od psa Tofi (strasznie mi sie to imie spodobalo a pies jest wlasnie tego
      koloru, polroczny, no cudny) znowu zmienil zdanie i zadzwonil w desperacji
      graniczacej z obledem ze jednak psa oddac musi tylko zeby juz.
      Stokrotka dzis juz to nie moze bo primo zezarla salatke z podwojnym czosnkiem a
      secundo wypilam 3 kieliszki wina Montepulciano z arbuzem wiec do prowadzenia
      auta i rozmow sie nie nadaje a odbierania szczeniaka tym bardziej nie.
      A pies mi sie nalezy i mam dostac. Nie tyle zamiast co na poczatek. st
      ok
      rotka
      • pani-i-toto chociaz nie sa tacy oni zli 10.03.04, 18:46
        ci mezczyzni nawet jak sie nie moga zdecydowac. Pan jednak poczeka do jutra bo
        chce Tofiego oddac wlasnie mnie, Waszej stokrotce. Wiec jutro odbieram psa o
        czwartej. Mam nadzieje.
        Ponoc juz nie szcza gdzie popadnie. st
        ok
        rotka
        dumna wslacicielka psa Tofiego inspe
        • vaud Re: chociaz nie sa tacy oni zli 10.03.04, 20:04
          pani-i-toto napisała:

          > ci mezczyzni nawet jak sie nie moga zdecydowac. Pan jednak poczeka do jutra
          bo
          > chce Tofiego oddac wlasnie mnie, Waszej stokrotce. Wiec jutro odbieram psa o
          > czwartej. Mam nadzieje.
          > Ponoc juz nie szcza gdzie popadnie. st
          > ok
          > rotka
          > dumna wslacicielka psa Tofiego inspe

          -------->to mi tu brzmi zbyt optymistycznie, jak na ten watek. Mialo byc tak:
          "Najadlam sie czosnku i popilam winem, ale pojechalam po psa, bo pan zagrozil,
          ze policzy do trzech i odda pierwszemu przechodniowi. Jak dojechalam, stluklam
          lewe lusterko, zahaczywszy o swiezo zasadzona brzozke, bo juz bylo ciemno i nie
          widac ani malych ani duzych brzozek tez. Weszlam i przywitalam sie wylewnie, a
          wtedy pan sie cofnal i pobiegl otworzyc okno. Kiedy wrocil po chwili,
          powiedzial stojac z dala i zaslaniajac sobie usta i nos chusteczka, ze piesek
          jest delikatny, niezwyczajny zapachow, i oddany zostanie w dobre rece, a nie
          osobom naduzywajacym alkoholu i kierownicy."

          ... i to bylby temat na ten watek. Dobre wiadomosci - pierwsze drzwi na
          prawo.
      • wkrasnicki Pies- duma i hanba 10.03.04, 20:03
        Pies jakibadz by nie byl ma wazna misje do spelnienia. Szczanie jest jedna z
        pomniejszych, ale wazna.
        Wlasciciel psa (nie mylic z sukiem), pali cegle ze wstydu, gdy ten nie potrafi
        naszczac na obiekt cylindryczny lub jeszcze trudniejszy - plaski, z klasa
        wdziecznie zadzierajac nozke. Szczegolnie cenne sa okazy obunozne potrafiace sie
        zachowac rowniez w durackich krajach, gdzie obowiazuje ruch lewostronny.
        Streszczajac pies nie musi byc rasowy, ale jego zaszczanym obowiazkiem jest
        posiadac klase.
        Zupelnie inaczej wyglada sprawa, produkowania klockow czyli nie owijajac w
        bawelne - srania. Tu gatunek jest absolutnie odporny na wiedze, czyli tresure i
        nawet po najbardziej renomowanych szkolach, jesli w poblizu nie ma trawnika,
        MUSI narabac pod nosem strozow prawa, co ma tzw. wydzwiek.
        • pani-i-toto no wiec ok. Niech Wam bedzie. 10.03.04, 23:18
          Nie wytrzymalam i pojechalam po psa. Przywieziony pies usilowal zezrec pasek od
          plaszcza po czym naszczal na srodku mieszkania. Patrzac na mnie zalosnie i z
          wyrzutem. st
          ok
          rotka
        • pani-i-toto i narazie bezklasowo naszczal 10.03.04, 23:21
          nogi unosic nie umie wiec kuca. I chyba wstyd mu za to.
          Ale sie ciesze chociaz mial byc pregowany nieduzy i plci zenskiej a jest pies
          koloru cukierka krowki i bedzie duzy to juz widac. st
          ok
          rotka
          • wkrasnicki Re: i narazie bezklasowo naszczal 11.03.04, 07:26
            Absolutnie nie naszczal, tylko zaakcentowal swoja obecnosc, a ze ma swoja
            godnosc nie chowa sie po katach, tylko akcentuje na srodku.
            Duzy pies - duzy akcent. :-)
    • goga.74 Re: Wontek narzekajacy -- czego nie lubiem....... 10.03.04, 19:37
      Nie lubie jak mi zimno i jak wieje silny wiatr za oknem, a dzisiaj wlasnie tak
      u nas jest.
    • akawill Re: Wontek narzekajacy -- czego nie lubiem....... 11.03.04, 04:30
      Ja nie lubiem jak za mną przechodzi jakiś zadowolony pingwin ;)

      www.angelfire.com/tx2/1138/penguins.gif
    • jutka1 Narzekanie Barana z wontku obok :)))))) 11.03.04, 08:30
      • Pretensje!
      emre_baran 10.03.2004 21:43 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      Kazdy ma jakies o cos, jendmu sie nie podoba ze dzieciarnia wyciera kozy w
      ksiazki jak byle mmaly to wycieralme, teraz tez wycieram jak sie zamysle, mam
      takie ksiazki pomazane kozami. Mnie np. wkurwia ze mi przyslaja power point
      prezentacej o dajmy na to "Dzien przytulania" albo "Twoja zona jest gruba zato
      kochanka chuda". Zaczela mi ciec slina i ofrazu zapoznalem sie z instrukcja jak
      ustawic kient tak zeby wpyperdalal wszystkie ataczmenty ppt i juz nie bede sie
      denerwowal. Pozatym to jeden chlop ma pretensje ze w banknotach montuje sie RFID
      tags i wjebal 1000 papierow do mikorfeli. O prosze:

      www.prisonplanet.com/022904rfidtagsexplode.html
      Wogule polecam tego periodyka, bardzo odswierzajcy po quamie z CCN:

      www.prisonplanet.com
      i jeszcze mam pretensje ze sie tak zestarzalem ze mi sie nieche juz nic
      pojechalem dzis np. w gory (zeby sobie udowodnic ze mi sie chce) wyciagam deske,
      patrze ale chujowa pogoda i jalas chujowa gorka i ludzie jacys chujowi no to
      pytam pani w okienku bardzo tu u was chujowo dajcie jaks zniszke (majac nadziej
      ze mi pani powie ze sie mam pierdolic) a ona na to ze niech pan jedzie za darmo
      narazie a jak sie nie spodoba to niech pan przyjdzie kiedy indrzej. ja pierdole.
      polozylem sie w barze wjebalem zupe w bulce, wytarlem kozy w czasopism i juz mi
      sie nie chcialo nic calkiem ale zamkneli bar i kazali isc. myslalme zeby sie
      polozyc w sniegu ale wilcy zaczeli wyc a jakbym zamarz to by mnie pewnie
      pogryzli a to jest wbrew mojej religi i worcilem, ale mi sie nic a nic nie chce.
      Bajke bym chcial zeby mi kto opowiedzial na dobranoc, chyba se puszcze adapte.
      Ja pierdole.
    • pani-i-toto zawsze uwazalam ze ewolucja to rzecz 11.03.04, 09:20
      oblesna, i masz. Dotknelo takze mnie, z Waszej storkotki przeistocze sie teraz
      w babe co pierdoli o psie. Trudno, taki lajf. I tak sie cieszcie. Zreszta.
      Moglo byc gorzej, moglam zostac lekarzem, leczyc ludzi. Nawet tu na tym
      najswietobliwszym forum. st
      ok
      rotka
      • pani-i-toto moglo tez byc lepiej 11.03.04, 09:29
        moglam zostac ciotka dorotka, lecz totalfakap i nocigar. Trudno.
        Dlaczego ten pies jest taki duzy? On chyba nawet nie wie o tym usilujac
        bezskuteczne wejsc mi na kolana i wspolpisac na klawiaturze za pomoca nosa. Kot
        kupowalby lyskas ten opoj, a co napisalby pies gdyby pisal? Pytanie z dziedziny
        jakie kolory snia sie niewidomym i jakim jezykiem mowilaby ludzkosc gdyby nie
        mowila.
        Dzis rano obudzila mnie wpatrzona zatroskana morda. Martwic wlasnego psa to
        chyba niedobrze. st
        ok
        rotka
        • basia553 Re: moglo tez byc lepiej 11.03.04, 09:39
          Zatroskana morda, möwisz... No, no, witam w klubie tych, co maja nieczyste
          sumienie w stosunku do swoich zwierzatek. Pewnie zapomnialas go rano wysikac.
          Koniec z wysypianiem sie, na nogi! Na trawniczek!
        • lalka_01 Re: moglo tez byc lepiej 11.03.04, 09:42
          ten pies juz mi sie podoba. Szkoda ze Twoj (a nie moj).
          • jutka1 Re: moglo tez byc lepiej 11.03.04, 11:28
            lalka_01 napisała:

            > ten pies juz mi sie podoba. Szkoda ze Twoj (a nie moj).
            ********
            i tez mi siem nie podoba ze podobnie jak lalka zalujem ze pies nie moj, to
            uklucie zazdrosci mi siem nie podoba. bo ja nie mam psa i nie mogem na razie
            miec bo zdechlby z samotnosci i w miescie siem zamenczyl.

            a moj huskie zostal uprowadzony przez siostre do innego Domu, i za nim (za nia)
            tenskniem, a jak tam przyjezdzam to huskie mnie czuje juz od bramy i wyje tak
            sie cieszy.
            • maja92 Cholera jasna co za wiatr... 11.03.04, 12:00
              dzisiaj wiele. Ledwo kierownice udalo mi sie dzisiaj utrzymac, zeby prosto
              jechac na autostradzie. Raz tak mnie rzucilo, ze prawie w barierke przywalilam.
              Co za wyspa, morze i wiatry..

              Dobrze, ze dzisiaj nigdzie nie lece, nie lubie jak rzuca przy starcie:(((((
    • basia553 Re: Wontek narzekajacy -- czego nie lubiem....... 11.03.04, 12:06
      Ty Maja uwazaj! Drobna osöbka jestes, to predko Toba wiatr zawiruje.
      Usmiejesz sie, ale maz kolezanki wlozyl tejze do bagaznika dwa wory
      piachu, zeby auto sie lepiej drogi trzymalo:))))
      • maja92 Basiu, 11.03.04, 12:22
        ja sobie chyba dzisiaj kamieni wloze:)))))
        Stane przy jakims plocie i "pozycze" sobie pare:-))
        Piachu to tutaj malo, ale kamieni pod dostatkiem.

        Doskonaly pomysl - Basu, Ty jak zwykle niezawodna.........
    • szfedka Nie lubiem... 11.03.04, 12:57
      jak ludzie klamia, na dokladke male drobne nieudolne klamstewka ktore im nic
      nie daja
      jak rania drugich ot tak, dla sportu, byle tylko bylo
      jak kreca, maca, gadaja raz tak, raz siak a drugi na wspak
      • jan.kran Re: Nie lubiem... 11.03.04, 16:13
        Ja nie lubie exa.
        I postow Stokrotki bo mam za slaby intelekt zeby je zrozumiec.

        A moze by watek ...co lubie Tego jest wiecej:-)))) K.
        • lalka_01 Re: Nie lubiem... 11.03.04, 16:49
          jan.kran napisała:

          > Ja nie lubie exa.
          > I postow Stokrotki bo mam za slaby intelekt zeby je zrozumiec.
          To moze trzeba go potrenowac?
          • jan.kran Re: Nie lubiem... 11.03.04, 16:51
            lalka_01 napisała:

            > jan.kran napisała:
            >
            > > Ja nie lubie exa.
            > > I postow Stokrotki bo mam za slaby intelekt zeby je zrozumiec.
            > To moze trzeba go potrenowac?

            Masz pomysl? Jestem otwarta na kazda propozycje. K.
            • lalka_01 Re: Nie lubiem... 11.03.04, 17:09
              (zezarlo mi juz trzy razy ten sam wpis, i tego k...naprawde NIE LUBIE!)
              Nie mam pomyslu albowiem nie mam takich problemow. Amen
        • i.p.freely Re: Nie lubiem stringow 11.03.04, 17:05
          z twarda guma zamiast skrawka miekkiej materii gdzie trzeba.

          C(w)rap music.

          Rozrywkowych kamizelek i tych co je przydziewaja.

          C(w)rap music.

          Elyt intelektualnych produkujacych dlugie i trudne zdania, pozbawione sensu.

          C(w)rap music.

          Wyborowej i Bud Light....

          TV ewangielistow i tym podobnych wydrwigroszy.....

          No a co mnie najbardziej wqrwia to 150 kg osoba obok mnie w ..... samolocie.

        • jan.kran Re: Nie lubiem... 07.06.04, 20:39
          jan.kran napisała:

          > Ja nie lubie exa.
          > I postow Stokrotki bo mam za slaby intelekt zeby je zrozumiec.
          >
          > A moze by watek ...co lubie Tego jest wiecej:-)))) K.

          Ja jestem stabilna w nielubieniu. Szukam gun na ex: -ppp Jezuuu jak ja go nie
          lubie... Popatrzcie na date mojego poprzedniego postu :-)))

          Juz sto razy wole posty Stokrotki. K. Morderca.
    • basia553 Re: Wontek narzekajacy -- czego nie lubiem....... 11.03.04, 18:01
      Czytam zaleglosci zaledwie dwugodzinne i rözne takie mysle ale zachowam dla
      siebie, bo co moje to moje.
      Ale Kran po raz kolejny placze sie w zeznaniach. W jednym wontku pochwalila sie
      (ale o tym wiedzielismy juz dawno) ze intelekt posiada, a tu twierdzi, ze go
      nie ma. Narazie stwierdzam stopniowe ale systematyczne zanikanie poczucia
      humoru i dystansu do wlasnej osoby. Sorry, Kraniku, lajf is brutal!
    • jutka1 Tuwima narzekania...... 15.04.04, 23:39
      Zastanawialam sie, czy zalozyc osobny watek dla tego wiersza, ale potem
      przypomnialam sobie ze juz jest watek odpowiedni (chyba). Jest to po prostu
      przypomnienie motylka z innej epoki....

      bajpopjulardimand zamie-szczam
      • jutka1 Re: Tuwima narzekania.. -- dementi 15.04.04, 23:56
        I dementi muszem jasno zamiescic:

        calujcie mnie wszyscy w dupe nie odnosi sie do czytajacych ten wiersz tutaj, na
        najjasniejszym forumie!!!!!!!

        odnosi sie do swiata, kiedy swiat nam staje pardon wbrew, i nie wspolpracuje.
        do kochankow i kochanek, ktorzy sa nie tak jak cza. do Rodzin, ktore wysysaja
        soki. do krytykow literacko-artystycznych, ktorzy gowno pardon wiedza. itp. itd.

        bajfornau forgud
        Ruda - spiaca :))))))))))))
        • lucja7 Re: Jutka, Pituniu, pytanie o calowaniu w dupe 19.04.04, 13:43
          Zwracam sie do ciebie, jezykoznawcy, bo przyznam ze mam gleboki problem ze
          zrozumieniem sensu czynnosci zamieszczonej w tytule.
          Po polsku, co znakomicie ilustruje wiersz ktory zamiescilas, jest to
          zaproszenie (chyba) do dania spokoju i odczepienia sie.
          We Francji byloby to zaproszeniem niedwuznacznym do wykonania czynnosci.
          Czy chodzi wiec o roznice kultur, o ewolucje w czasie przymiarek erotycznych,
          czy tez o cos wogole innego? Polacy wstydliwi?
          serdeczne bisous, lucja7.
          • jutka1 Re: Jutka, Pituniu, pytanie o calowaniu w dupe 19.04.04, 14:43
            lucja7 napisała:

            > Zwracam sie do ciebie, jezykoznawcy, bo przyznam ze mam gleboki problem ze
            > zrozumieniem sensu czynnosci zamieszczonej w tytule.
            > Po polsku, co znakomicie ilustruje wiersz ktory zamiescilas, jest to
            > zaproszenie (chyba) do dania spokoju i odczepienia sie.
            > We Francji byloby to zaproszeniem niedwuznacznym do wykonania czynnosci.
            > Czy chodzi wiec o roznice kultur, o ewolucje w czasie przymiarek erotycznych,
            > czy tez o cos wogole innego? Polacy wstydliwi?
            > serdeczne bisous, lucja7.
            ********
            Tuwimowi pewnie chodzilo o calowanie w dupe w kontekscie "paszli won i mam was
            w nosie".
            Mnie rowniez chodzilo o calowanie w dupe w kontekscie, bynajmniej nie
            erotycznym, "paszli won i mam was w nosie".
            Chrancuz pewnie by to sobie przetlumaczyl doslownie i potraktowal jako
            zaproszenie do igraszek, stad takiego powiedzonka tu nie ma (chyba???), ale sa
            sugestie co ci inni maja SOBIE zrobic (va te faire... w roznych wariacjach), i
            to chyba po to, zeby nie bylo niejasnosci :))))

            Tuwima wiersz mi sie przypomnial jak sluchalam polskiego motylka po raz n-ty
            • basia553 Re: Jutka, Pituniu, pytanie o calowaniu w dupe 19.04.04, 14:50
              Ba! gdybyscie wiedzialy jaki jest niemiecko odpowiednika polacowania w....
              To by dopiero Francuz oszalal ze szczescia:)))))
              • lucja7 Re: Jutka, Pituniu, pytanie o calowaniu w dupe 19.04.04, 14:53
                Nie badz taka wstydliwa, zacytuj, tylko tlumaczac na polski!
                lucja7
                • basia553 Re: Jutka, Pituniu, pytanie o calowaniu w dupe 19.04.04, 14:58
                  mialam ochote powiedziec, ale przez skromnosc czekalam na zachete:)))
                  otöz podaje od razu w tlumaczeniu: "poliz mnie po..."
                  • jutka1 Re: Jutka, Pituniu, pytanie o calowaniu w dupe 19.04.04, 15:01
                    po.... ????
                    • basia553 Re: Jutka, Pituniu, pytanie o calowaniu w dupe 19.04.04, 15:06
                      Jutka, o czym möwimy? No wiem po tym ma sie byc polizanym. Musze zaznaczyc, ze
                      jest to wyjatkowo ordynarne niemieckie powiedzenie, polskiego pocaluj mnie..
                      tez bym w towarzystwie nie powiedziala, ale w zlosci moglabym to np. powiedziec
                      bratu. Tego niemieckiego powiedzenia nie uzylabym nigdy.
                      • morsa Lista slow obrazliwych 25.04.04, 21:50
                        Ja nie lubie bardzo wielu rzeczy. Kaszy gryczanej; platkow owsianych.
                        Nie lubie tez pewnych cech (wad) charakteru u niektorych osob.
                        Czasami chcialabym takim osobnikom "nawrzucac". Czesto tego nie robie.
                        Brakuje mi czasami slow;
                        Ale heureka! Oto znalazlam liste pewnych obrazliwych zwrotow. Cytuje za
                        Edwardem Stachura - z utworu "Kropka nad ypsylonem".
                        ;;;;;;

                        ty swinski ryju, ty swinski ogonie, ty swinska nózko, ty golonko, ty faldo, ty grubasie, ty pyzo,
                        ty klucho, ty kicho, ty pulpecie, ty zlobie, ty gnomie, ty glisto, ty cetyncu, ty zarazo pelzakowa,
                        ty gadzie, ty jadzie, ty ospo, dyfteroidzie, ty pasozycie, ty trutniu, ty tradzie, ty swadzie,
                        ty hieno, ty szakalu, ty kanalio, ty katakumbo, ty hekatombo, ty przykry typie, ty koszmarku,
                        ty bufonie, ty farmazonie, ty kameleonie, ty choragiewko na dachu, ty taki nie taki,
                        ty ni w piec ni w dziewiec ni w dziewietnascie, ty smutasie, ty jaglico, ty zacmo,
                        ty kaprawe oczko, ty zezowate oczko, ty kapusiu, ty wiraszko, ty slipku, ty szpiclu, ty hyclu,
                        ty przykry typie, ty kicie, ty kleju, ty gumozo, ty gutaperko, ty kalafonio, ty wazelino,
                        ty gliceryno, ty lokaju, ty lizusie, ty smoczku, ty klakierze, ty pozerze, ty picerze,
                        ty picusiu, ty lalusiu, ty kabotynie, ty luju pasiaty, ty kowboju na garbatym koniu, ty klocu,
                        ty mlocie, ty pilo, ty szprycho, ty graco, ty ruro nieprzeczyszczona, ty zadro, ty drapaku,
                        ty drucie, ty draniu, ty przykry typie, ty kapitalisto, ty neokolonialisto, ty burzuju rumiany,
                        ty karierowiczu, ty groszorobie, ty mikrobie, ty gronkowcu, ty kieszonkowcu, ty gonokoku,
                        ty luesie, ty purchawko, ty nogawko, ty mitomanie, ty narkomanie, ty kinomanie, ty grabarzu,
                        ty bakcylu, ty nekrofilu, ty sromotniku bezwstydny, ty seksolacie, ty bajzeltato, ty szmato,
                        ty scholastyku, ty kiwniety dzieciole, ty strzaskana rzepo, ty wspólczesna ruino,
                        ty rufo nieprzecietna, ty klapo, ty gilotyno, ty szubienico, ty przykry typie,
                        ty szlafmyco, ty pomponie, ty kutafonie, ty pomyjo, ty knocie, ty gniocie, ty gnoju,
                        ty playboyu, ty modny przeboju, ty astamanioano, ty moja droga ja cie wcale nie kocham,
                        ty omamie blue, ty onanio, ty kurza melodio, ty zdarta plyto, ty trelewizjo, ty lelemencie,
                        ty dupku zoledny, ty bycie zbedny, ty podwiazko, ty klawiszu, ty koltunie, ty larwo, ty kleszczu,
                        ty mszyco, ty szkodliwa naliscico, ty korniku zroslozebny, ty korniku bruzdkowany,
                        ty konski baku, ty konska pijawko, ty szulerze, ty gangsterze, ty rabusiu, ty morderco,
                        ty przykry typie, ty nygusie, ty bumelancie, ty akselbancie, ty kurdebalansie, ty kurdemolu,
                        ty zebolu, ty szczerbolu, ty rybo dwudyszna, ty wypukla fladro, ty sniety halibucie,
                        ty smierdzacy skunksie, ty moreno denna, ty mule epoki, ty zbuku, ty kwadratowe jajco,
                        ty artysto, ty prywaciarzu, ty intelektualisto badylarzu, ty talencie na zakrecie,
                        ty geniuszu z przymusu, ty wajszwancu od awansu, ty awangardo ariegardy, ty tabako w rogu,
                        ty neptku, ty nadrachu, ty meneliku, ty sedesie z bakelitu, ty koterio, ty komitywo,
                        ty kombinacjo, ty machinacjo, ty metodo kupiecka, ty dolary i piernaty,
                        ty a dalejze ty w szmaty, ty lichwiarzu, ty wekslu, ty kwicie, ty kleksie,
                        ty pecie, ty bzdecie, ty przykry typie, ty makieto, ty tapeto, ty tandeto, ty torbo,
                        ty torbielu, ty dragu w dziejowym przeciagu, ty kiju, ty kij ci w oko, ty hak ci w smak,
                        ty nogo, ty fujaro, ty klarnecie, ty bidecie, ty kiblu, ty biegunko, ty kalmasznawardze,
                        ty flujo, ty szujo, ty fafulo, ty muchoplujko ze zlotym zebem, ty mrowkolwie plamistoskrzydly,
                        ty kawale chama w odcieniu yellow bahama, ty palcu w nosie, ty baboku, ty obiboku,
                        ty bago, ty zgago, ty dzwonie bez serca, ty emalio z nocnika, ty czarnodupcu, ty kolcoglówku,
                        ty capie, ty bucu, ty wawrzonie, ty luluchu, ty patafianie, ty palancie, ty palantówo,
                        ty szajbusie, ty aparycjonisto, ty kulturysto, ty zigolaku, ty lajdaku,
                        ty chechlaku, ty lebiego, ty alfonsie i omego, ty przykry typie, ty konweniujacy kolnierzyku,
                        ty zerowokatny czytelniku, ty literacki zywociku, ty kawiarnio, ty rupieciarnio,
                        ty trupieciarnio, ty chalturo, ty paprochu, ty farfoclu, ty checho, ty chachmecie,
                        ty chebdo, ty chwascie, ty mydlku, ty mizdrzaku, ty wyskrobku, ty cycku, ty sikawo,
                        ty siusmajtku, ty zgnilku, ty padalcu, ty zaropialcu, ty przykry typie,
                        ty lilio w kibici lamana, ty prostowaczu banana, ty wycisnieta cytryno,
                        ty kotlecie sponiewierany, ty zapluty kabanosie, ty zapity kurduplu,
                        ty zmeczona jagodo, ty wczasowa przygodo, ty pipo grochowa, ty zapchany gwizdku,
                        ty piec minut za krzakiem rozmarynu, ty niedokonczona iluzjo, ty zaciagnieta zaluzjo,
                        ty zazdrostko, ty zawistniku, ty arszeniku, ty ciemna maszynerio, ty sztuczny kwiatku,
                        ty krosto, ty pryszczu, ty wagrze, ty zachciewajko, ty kurzajko, ty pluskwo, ty mendo,
                        ty mendoweszko, ty przykry typie, ty zlap mnie za pukiel, ty wskocz mi na kant,
                        ty narób mi wkolo pióra, ty mów mi wuju, ty masz na loda, ty nie spiewaj nie mam drobnych,
                        ty kandydacie do nogi, ty kto ci rece rozbujal, ty zniknij systemem bezszmerowym,
                        ty ciagnij smuge, ty spadaj, ty zjezdzaj, ty spieprzaj, ty stlen sie,
                        ty splyn z lodami, ty gin, dzyn, dzyn, dzyn...
    • jutka1 Narzekania piatkowe.... 04.06.04, 10:28
      Mimo horror-scopu mowiacego o samych dobrych rzeczach, jak na razie tylko klody
      pod nogi. Musze ponarzekac.

      Przed praca poszlam zalatwic pare pilnych spraw. Pan szewc mi powiedzial, ze
      nie sklei dwoch par moich najukochanszych sandalow Nine West/Cloud Nine, bo
      bedzie mnie to drogo kosztowac i sie rozkleja. Nie chcial powiedziec, ile to za
      drogo, i nie dal sie namowic na sprobowanie... :(((( Dyskusja trwala 10 minut.

      Potem weszlam obok na poczte wyslac pocztowki Hunow. W kolejce przede mna byly
      3 osoby. Obsluzenie ich trwalo 20 minut. :((((

      Nastepnie uciekl mi autobus. Nastepny po 15 minutach. W autobusie blisko mnie
      przysiadla grupa quebeqois, cala droge glosno rozprawiajac w swoim narzeczu
      tylko lekko przypominajacym j. chrancuski. Juz gdzies tam kiedys dalam upust co
      mi robi sluchanie tego jezyka, gesia skorke i bol glowy mi robi, co tez i sie
      stalo.

      Po wejsciu - spozniona - do biura zastalam 3 maile od wielkiej dyrekcji z
      pilnymi prosbami o napisanie czegos na 3 rozne tematy w 3 roznych krajach. Z
      powodu moich przygod porannych, i z tych nerw ;)), zamiast pisac ww., pisze na
      najjasniejszym forumie. Co mi zrobia, wywala mnie????? ;)))))

      No to sobie ponarzekalam... Prawde mowiac, slabo widze sprawdzenie sie mojego
      dzisiejszego horror-scopu. :(
      • basia553 Re: Narzekania piatkowe.... 04.06.04, 13:40
        Przynajmniej na jedno moge Ci poradzic: zabierz sandalki do Polski, tam
        wszystko zrobia i to za pöl ceny albo i mniej.
        A czego ja nie lubie? Jak jade wzywana przez szefa do heidelbergu a tam sie
        okazuje, ze tak naprawde to on chcial tylko pogawedzic o zyciu, przeszlosci i
        przyszlosci. Niby milo, ale nie w dzien napakowany innymi terminami. Uff!
        • jutka1 Re: Narzekania piatkowe.... 04.06.04, 14:56
          Baska! Dzieki!!!!! bo juz mialam ze lzami w oczach wyrzucac sandaly... dam do
          szewca w heimacie.
          jedyny problem to weekendowa plaza, ale chyba juz znalazlam rozwiazanie. ufff.
    • clairejoanna Re: Wontek narzekajacy -- czego nie lubiem....... 04.06.04, 13:42
      Ja nie lubie norweskiego systemu szkolnego. Zawsze go nie lubie, ale dzisiaj go
      wyjatkowo troche wiecej nie lubie. Mysle, ze mi po egzaminie przejdzie i bede
      troche mniej nie lubic, ale jesiennia sie to na pewno znowu natezy.

      Pozdrowienia,

      CJ
    • ertes Re: Wontek narzekajacy -- czego nie lubiem....... 04.06.04, 18:00
      To i ja sobie ponarzekam.
      Musze kupic opony do samochodu. Ale z powodu wielorakiego wyboru nie wiem jakie.
      Juz naczytalem sie tyle ze glowa boli i w koncu doszedlem do wniosku ze w PRL
      bylo lepiej. Czlowiek calowal z radosci produkcje Stomilu, rodzaj byl jeden,
      firma tez, wyboru zadnego i nie bylo problemu ;)
      Do kitu z tym kapitalizmem.
      • basia553 Re: Wontek narzekajacy -- czego nie lubiem....... 04.06.04, 18:09
        Masz racje. To samo sobie mysle jak stoje przed pölkami z winami bez konca. W
        takim DDR bylo tylko wino czerwone i biale. Doslownie. Im to bylo dobrze!
        • ertes Re: Wontek narzekajacy -- czego nie lubiem....... 04.06.04, 18:19
          A wlasnie. Sklepow tez jest stanowczo za duzo. Nigdy nie umialem porownywac cen
          ale czaami i mnie sie rzuca na oczy ze w jednym place wiecej a w innym mniej.
          Szlag by trafil wybor.
      • lucja7 Re: Wontek narzekajacy -- czego nie lubiem....... 04.06.04, 18:29
        Opony trzymales w przedpokoju?
        lucja7.
        • ertes Re: Wontek narzekajacy -- czego nie lubiem....... 04.06.04, 18:30
          Nie rozumiem?
          • lucja7 Re: Wontek narzekajacy -- czego nie lubiem....... 04.06.04, 18:36
            Byli tacy co w oczekiwaniu na samochod mieli juz wczesniej zapasowe opony.
            Byli tez tacy co przechowywali benzyne w wannie.
            lucja7.
            • ani-ta Re: Wontek narzekajacy -- czego nie lubiem....... 04.06.04, 18:50
              ha;))
              tych sytuacji juz nie pamietam:)))
              ale pamietam ROCZNA batalie z mama o kolor naszego pierwszego malucha...
              w koncu jak przyszlo do odbioru - odeslali mnie do dziadkow na wies... zebym
              nie przeforsowala "salatki":))) <kolor pikny panie dzieju! zielony jak...
              salata!>

              jedno czego mi brak z tamtych czasow... to wielkiej radosci z malych
              rzeczy:)))))
              teraz takich ludzi nazywa sie minimalistami....

              a.:)
          • ani-ta podpowiedz;) 04.06.04, 18:37
            w szczycie kryzysu ludziska zdejmowali kola z samochodow na noc... bo rano
            mogli co najwyzej autko na ceglach znalezc:)
            lucja pyta wiec... czy tego rodzaju proceder tez uprawiales?:)
            znaczy... zdejmoanie swoich kol... nie sasiadow;)

            a.:)
            • ertes Re: podpowiedz;) 04.06.04, 18:45
              Oczywiscie.
              Mialem kolekcje matchboxow i namietnie z kolegami zdejmowalismy opony (jesli sie
              dalo). Zdejmowalismy nie tylko opony co prawda. Potem zainteresowalismy sie
              kolezankami. Po zdjeciu produktow ropopochodnych widok byl znacznie ciekawszy.
              • ani-ta tlumacz ertes! 04.06.04, 18:53
                Potem zainteresowalismy sie
                > kolezankami. Po zdjeciu produktow ropopochodnych widok byl znacznie ciekawszy.
                ???????????????????????
                kolezanki chorujace?
                dzizus... przez moment myslalam ze zboczymy na sex... ale tu bardziej medycyna
                sie chyba klania...
                a.:))
                • basia553 Re: tlumacz ertes! 04.06.04, 18:58
                  Oj Anita, wszelkie ponczoszki i bielizna syntetyczna...
                  Do tych w barchanach oni siem nie dobierali. Wot masz sex!
                  • ertes Re: tlumacz ertes! 04.06.04, 19:00
                    No zeby chemikowi trzeba bylo tlumaczyc ...
                    • ani-ta wybacz kochany,... 04.06.04, 19:04
                      ale siakos mi sie opony z narzekaniem zmutowaly... i nijak o nylonach nie
                      pomyslalam:))))))

                      swoja droga... ponczochy nylonowe sa ponoc nieslabnacym fetyszem i facetow;)
                      a jak u ciebie?:))

                      a.:))
                      • ertes Re: wybacz kochany,... 04.06.04, 19:06
                        Well, kolezanko chemiku, z ropy robi sie duuuuzo wiecej niz ponczochy.

                        Ponczochy nie sa moim fetyszem a nawet wrecz odwrotnie.
                        • ani-ta Re: wybacz kochany,... 04.06.04, 19:08
                          hmm....
                          mowisz ze do ponczoch nie dotarles?
                          czyzbys tylko prochowiec zdzieral?:PPP

                          a moze kalosze?:)

                          a.:)))
                          • ertes Re: wybacz kochany,... 04.06.04, 19:13
                            Aaaa widze ze jednak cos wiesz. A juz myslalem ze bede musial bardziej narzekac.

                            Ale, ale, Jutka, ja narzekam na Anite a wiec zgodnie z wontkjem.
                            • jutka1 Re: wybacz kochany,... 04.06.04, 19:16
                              ertes napisał:

                              > Aaaa widze ze jednak cos wiesz. A juz myslalem ze bede musial bardziej
                              narzekac.
                              >
                              > Ale, ale, Jutka, ja narzekam na Anite a wiec zgodnie z wontkjem.
                              ************
                              a no to wszystko gra! ;)))))

                              ponarzekajcie sobie a ja w tym czasie zjem cos dobrego, juz bez narzekania bo
                              sama ugotowalam :))))
                  • jutka1 Re: tlumacz ertes! A SIO A SIO A KYSZ !!!!!! ;) 04.06.04, 19:00
                    basia553 napisała:

                    > Oj Anita, wszelkie ponczoszki i bielizna syntetyczna...
                    > Do tych w barchanach oni siem nie dobierali. Wot masz sex!
                    *********
                    tu jest watek narzekajacy, a nie seksualny i bielizniany, tu trzeba marudzic i
                    narzekac, a nie paniedzieju o bieliznie kolezanek ze szkoly fantazjowac.
                    skandal, doprawdy! ;)))))))))))))))))))))
                    • ani-ta to nie baska ani ja!!!! to OOOOOOOOOOONNNNN 04.06.04, 19:02
                      na ertesa krzycz!!!!
                      jemu sie zachcialo sexu na watku narzekajacym!!!:)
                      mysmy z baska sie dzielnie powstrzymywaly!!!!:))))))))))))

                      a.:)))
                    • ertes Re: tlumacz ertes! A SIO A SIO A KYSZ !!!!!! ;) 04.06.04, 19:03
                      Alez my caly czas narzekamy!
                      Zobacz jak Basia narzeka! Nosila barchany i nikt sie dobieral.
                      • ani-ta Re: tlumacz ertes! A SIO A SIO A KYSZ !!!!!! ;) 04.06.04, 19:07
                        Nosila barchany i nikt sie dobieral.

                        ja mysle, ze zgodnie z opisem PL sprzed 4 wiekow.... baska NIE nosila barchanow
                        wcale...
                        a czy sie ktos dobieral... czy nie... o to trzeba baske przepytac:)))
                        krzyzowy ogien pytan sexualnych... i baska w srodku... widze to jako temat
                        watku:)
                        a.:)))
                        • jutka1 Re: tlumacz ertes! A SIO A SIO A KYSZ !!!!!! ;) 04.06.04, 19:09
                          ja wam dam temat najswiebliwszego wontku zmieniac!! skandal, gomoria i katar-
                          za ;))))))))))))))))))))))))))))))))))
                  • ani-ta i widzisz baska! on na sex watek scurvil! nie ja! 04.06.04, 19:01
                    nio!!!
                    jestes swiadkiem!!!

                    a swoja droga jestem w szoku! to do ertesa niepodobne!:)))))))

                    a.:))
      • akawill Re: Wontek narzekajacy -- czego nie lubiem....... 06.06.04, 03:36
        Jak jeszcze nie kupiłeś to sprawdź KUMHO. Jak na cenę (a są taaanie) są bardzo
        dobre. No chyba że beemka lubi tylo miczeliny...
        • ertes Re: Wontek narzekajacy -- czego nie lubiem....... 06.06.04, 22:32
          aaaa to tak zebym mial wiecej do wyboru?
          • akawill Re: Wontek narzekajacy -- czego nie lubiem....... 06.06.04, 23:05
            ertes napisał:

            > aaaa to tak zebym mial wiecej do wyboru?

            no tak, racja, sorry :(
    • basia553 Re: Wontek narzekajacy -- czego nie lubiem....... 04.06.04, 19:09
      Co do ertesa nie jest podobne? To ze sciagal bielizne, czy to ze zdradza, ze
      mnie nikt nie chcial:(((((
      • ani-ta Re: Wontek narzekajacy -- czego nie lubiem....... 04.06.04, 19:25
        basienko!
        to, ze ertes nie sciagal bielizny to juz niejako sie domyslamy:)
        natomiast jego teza o twoim zamierzchlym braku powodzenia wydaje mi sie byc
        wielce NIEPRAWDOPODOBNA!!!
        to jest... jawna prowokacja!:)
        baska ratuj honor swego powodzenia!!!:)))

        ja nie podjudzam... ja tylko zagrzewam:)))

        a.:))
    • jutka1 podroze....... 05.06.04, 07:27
      ......... lubie, nie powiem :)))))

      Nie lubie natomiast jak poltora godziny przed wyjsciem jestem jeszcze
      niespakowana :((( Z tym, ze to moja wina, ten typ tak ma, ale ponarzekac na
      najswiekajacym wontku mozna. :)
    • luiza-w-ogrodzie bezradnosci wobec chorob - nie lubie 05.06.04, 10:59
      a ostatnio jestem otoczona chorymi, ktorym pomoc moge bardzo malo albo wcale
      • morsa Musze dorzucic... 07.06.04, 00:29
        w tej chwili nie lubie...
        - jak moje dziecie "musi" sobie zrobic cos do zjedzenia..,
        jest prawie wpol do pierwszej w nocy...
        To jest moja pora! Ja chce miec cicho, ja chce miec
        swiety spokoj...
    • jutka1 oraz nie lubiem: 13.06.04, 08:43
      oraz nie lubiem:

      - budzic sie w niedziele przed 7:00 rano
      - prasowac
      - podejmowac waznych decyzji typu isc na targ czy mi sie nie chce
      - jak nie pamietam, komu pozyczylam jedna z ulubionych ksiazek, na powrot do
      ktorej mam akurat ochote.

      No to se ponarzekalam :)

      Malkontent niedzielny,
      Pitunia
    • ana1p Re: Wontek narzekajacy -- czego nie lubiem....... 13.06.04, 22:57
      A mnie wkorza kiedy rozmawiam z kims i ten ktos mowi ze cos o czym rozmawiam z
      nim jest glupie i walniete a przy tym nie ma zielonego pojecia o czym w ogole
      mowie. Nie moge tego pojac jak taki czlowiek moze w ogole cos takiego
      powiedziec. Na przyklad - "nie lubie polskich filmow" twierdzi czlowiek, a na
      to ja - "a ile filmow polskich widziales" - na to on - "jeden". Wkorza mnie
      rowniez reakcja niektorych ludzi, ktorzy wchodzac na forum lub pojedyncze watki
      i po przeczytaniu jednego lub kilku zdan pisza ze autor jest walniety lub
      oszolom. Zupelnie ni jestem w stanie tego zrozumiec. Jedyne co mi przychodzi do
      glowy to kompletnie to ignorowac. Ale kiedy to zdarza sie nagminie to mam wtedy
      wrazenie, ze albo ja nie pasuje do tego zjawiska albo mam do czynienia z
      chorymi ludzmi. Wkorza mnie rowniez kiedy moj pies szczeka jak opetany kiedy
      jest na smyczy ale kiedy go spuszcze z tej "uwiezi" to natychmiast przestaje
      szczekac na drugiego psa i zaczyna sie z nim bawic w najlepsze. Wkorza mnie
      rowniez idiotyczne prawo rodzinne w Kanadzie. Wkorza mnie rowniez ze czasem
      zapominam jak pisac poprawnie - ortograficznie poprawnie i kiedy zdarzy mi sie
      taki blad to czesto obsypywana jestem stekiem wyzwisk "inteligentnych" osob z
      Polski, ktorzy maja na codzien sposobnosc pisania i czytania. Oni nie rozumieja
      albo niechca rozymiec albo sa naprawde umyslowo uposledzeni, ze mieszkac poza
      krajem prawie 20 lat i nieuzywac na codzien jezyka polskiego to sie wkoncu
      zaczyna mieszac w glowie. Wkorza mnie to barrrrrrrrrrdzo az trzeszczem
      zembami ...a pozatym widzialam gdzies motylka we Flaszu co rzucajac miesem
      mowil ze ma to wszystko w d***e i usmialam sie do placzu. A wczoraj widzialam
      stary film "Mis" i tez sie smialam do placzu a przy tym bardzo mnie to wkorza
      kiedy inni ludzie patrza na mnie kiedy ja sie smieje i pukaja sie znaczaco w
      czolo. Niebylo tego wczoraj podczas ogladania filmu ani wtedy kiedy ogladalam
      na monitorze "motylka", ale tak mowie.

      I pomimo, ze mnie to wkorza mam to wszystko gdzies i ide dalej.

      A najlepiej jak na filmie "Mis" Jarzabek wszedl do biura prezesa i zaczal
      spiewac do szafy ...bhuaahahahihihi :-)

      no ... ulzylam sobie

      papatki
      • ertes Re: Wontek narzekajacy -- czego nie lubiem....... 13.06.04, 22:59
        A mnie wkurza jak ktos pisze "wkorza" hehe
        • morsa Re: Wontek narzekajacy -- czego nie lubiem....... 14.06.04, 00:17
          A ja nie lubie jak moi faworyci dostaja
          w d.. bramke!
          • jutka1 Re: Wontek narzekajacy -- czego nie lubiem....... 14.06.04, 07:27
            morsa napisała:

            > A ja nie lubie jak moi faworyci dostaja
            > w d.. bramke!
            ***********
            Morsenko, to wszystko wina moich fluidow, ktore chrancuzom posylalam... :))
            A à propos Twojego wpisu na watku obok, Barthez'a uwielbiam od pamietnego
            Mundialu. Cos mi sie obilo o glowe czy uszy, ze potem zostal z-glosowany jako
            najseksowniejszy Chrancuz, razem z Zidanem.

            Panowie, oba osobniki sa lyse/lysiejace, ile razy mam Wam pisac, ze my uwazamy
            to za seksowne? :)
            Lekkie scurvienie, ale to moj wontek, wiec moge... ;))))))
            • ertes Re: Wontek narzekajacy -- czego nie lubiem....... 14.06.04, 07:30
              Francuzi zawsze lubia inaczej niz reszta ;)
              • morsa Re: Wontek narzekajacy -- czego nie lubiem....... 14.06.04, 15:29
                Nie lubie dlugich watkow.
                Zamykam.
                Prosze otworzyc nowy.
                • jutka1 Re: Wontek narzekajacy -- czego nie lubiem....... 14.06.04, 15:31
                  morsa napisała:

                  > Nie lubie dlugich watkow.
                  > Zamykam.
                  > Prosze otworzyc nowy.
                  ***********
                  yes, Ma'am!!!!!!!!

                  Pytonia :)))))
              • artur666 Re: Wontek narzekajacy -- czego nie lubiem....... 14.06.04, 15:33
                Znowu marudzisz ertes. Pracuj nad soba nieszczesniku.


                ertes napisał:

                > Francuzi zawsze lubia inaczej niz reszta ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka