Dodaj do ulubionych

Jak tam u Was z oszczedzaniem?

08.04.04, 22:20
Jacy jestescie? Rozrzutni, roztropni, oszczedni, skapi? Kupujecie wszystko co
Wam sie spodoba chocby na kredyt, czy tez piaty raz dajecie buty do
podzelowania jednoczesnie cieszac sie, ze Wam konto w banku rosnie?
Na czym oszczedzacie, bez czego mozecie sie obejsc, a co absolutnie musicie
posiadac?
Obserwuj wątek
    • ani-ta Re: Jak tam u Was z oszczedzaniem? 08.04.04, 22:37
      hmm...
      znam wage zlotowki:)
      co nie przeszkadza mi na male szalenstwa raz na jakis czas:)
      oszczedzac.... hmm... powiedzmy tak... w terminie zawsze placimy raty za
      kredyt:) a oszczedzac bedziemy jak juz bedzie z czego:)
      i bron Boze NIGDY nie bede dusigroszem:) juz znalam takie co to cale zycie
      zbieral na godziwa trumne i pogrzeb z honorami... oj wiele on juz obrotow w
      grobie wykonal!:(

      a.
      • ertes Re: Jak tam u Was z oszczedzaniem? 08.04.04, 22:44
        Ano wlasnie Anitko. Mnie rowniez zlota trumna nie potrzebna.
        Pieniadze sa po to zeby ulatwialy zycie.
        Co wcale nie znaczy ze trzeba sie zadluzyc na wszystkie mozliwe karty.
        • ani-ta Re: Jak tam u Was z oszczedzaniem? 08.04.04, 22:48
          pudelko:)
          karty bez debetow;)))
          zasada nr jeden... nie wydawac wiecej niz sie zarabia:)
          zasada nr dwa... kredyty TYLKO na rzeczy niezbedne;)
          niezbedne to kawalek mieszkania i samochod, ktory dzieciaka bedzie wozil zawsze
          i wszedzie:)
          a.:)
          • ertes Re: Jak tam u Was z oszczedzaniem? 08.04.04, 22:57
            > pudelko:)

            Co za pudelko?

            Co to znaczy: "karty bez debetow" ?
            • maria421 Re: Jak tam u Was z oszczedzaniem? 08.04.04, 23:13
              ertes napisał:


              > Co to znaczy: "karty bez debetow" ?

              Przypuszczam, ze to znaczy, ze jak sie placi karta kredytowa to i tak nalezy
              uwazac, zeby nie wydawac wiecej, niz jest na koncie. Czyli, zeby nie wchodzic
              na debet.
              • ertes Re: Jak tam u Was z oszczedzaniem? 08.04.04, 23:18
                Karta kredytowa to z nazwy kredytowa wiec jak mozna nie wejsc na debet?
                • maria421 Re: Jak tam u Was z oszczedzaniem? 08.04.04, 23:25
                  ertes napisał:

                  > Karta kredytowa to z nazwy kredytowa wiec jak mozna nie wejsc na debet?

                  Karta kredytowa to placenie bez gotowki. Amex, Visa, Master i pare innych daja
                  Ci kredyt. Kupujesz dzisiaj, placisz karta, Amex sciaga Ci z konta raz w
                  miesiacu. Od Ciebie zalezy , jak operujesz kontem, czy wydajesz wiecej niz masz
                  na koncie (czyli wchodzisz na debet) czy nie.

                  • ertes Re: Jak tam u Was z oszczedzaniem? 08.04.04, 23:30
                    To ja juz nic nie rozumiem.
                    Mnie nikt nie sciaga nic z konta a limitowany jestem tylko tym jaki mam errr
                    limit na karcie.
                    Co miesiac tylko grzecznie prosze zebym im zaplacil jakies minimum i tyle.
                    • maria421 Re: Jak tam u Was z oszczedzaniem? 08.04.04, 23:38
                      ertes napisał:

                      > To ja juz nic nie rozumiem.
                      > Mnie nikt nie sciaga nic z konta a limitowany jestem tylko tym jaki mam errr
                      > limit na karcie.
                      > Co miesiac tylko grzecznie prosze zebym im zaplacil jakies minimum i tyle.

                      Tez tak myslalam, ze piszesz o tym amerykanskim systemie limitowanych kart
                      splacalnych ratalnie.
                      Ale nawet w takim systemie nie musisz przeciez wchodzic na debet. Wszystko
                      zalezy od tego ile wydajesz i ile masz na koncie.
                      • ertes Re: Jak tam u Was z oszczedzaniem? 08.04.04, 23:43
                        Ja nic nie rozumiem.
                        Ja moge miec na koncie zero i nadal kupowac na karte kredytowa.
                        Sa tez karty bez limitow. Na przyklad AMEX, oczywiscie jak bym chcial kupic
                        samochod to najpierw by zadzwonili. Ale limit nie ma znaczenia w tym momencie.
                        Ustalmy czy mowimy o tym samym.
                        U nas karta kredytowa dziala w ten sposob ze cos kupujesz, placisz karta.
                        Po okolo 30 dniach przychodzi rachunek i mozesz to zaplacic od razu lub placic
                        ratami. Oczywiscie gdy wybierasz raty karta pobiera od Ciebie odsetki ale nadal
                        mozesz kupowac na ta sama karte. I wcale nie musisz miec pieniedzy na koncie.
                        • starypierdola Re: Jak tam u Was z oszczedzaniem? 09.04.04, 02:25
                          I guess they are talking about debit cards as opposed to credit cards. But who
                          knows how it works over there?
                          SP
                          • maria421 Re: Jak tam u Was z oszczedzaniem? 09.04.04, 09:18
                            Karta debetowa to taka, ktora pozwala na podjecie pieniedzy z automatu i na
                            placenie bezgotowkowe, a kwota zostaje natychmiastowo odciagnieta z konta.
                            Kazdy, kto posiada konto w banku posiada taka karte, rowniez moja corcia, ktora
                            na koncie ma zaledwie pareset Euro. Ona sobie moze za pomoca tej karty
                            wyciagnac 20 Euro na kino, albo zaplacic jakis ciuszek w sklepie.
                            Kazdy bank wystawia takie karty.

                            Karta kredytowa wystawiana jest przez instytuty finansowe na zadanie klienta i
                            niektore instytuty (np. Visa) sprawdzaja (sprawdzaly) klienta przed wydaniem mu
                            karty. Za posiadanie takiej karty sie placi. Taka karta mozna placic tylko w
                            miejscach, gdzie jest ona przyjmowana. Naleznosc za platnosci dokonane karta
                            instytut pobiera bezposrednio z konta, na ogol po uplywie miesiaca. Tzn.
                            wszystkie platnosci dokonane karta w kwietniu 2004 beda odciagniete z konta w
                            maju 2004.

                            To, o czym pisze Ertes, (karty kredytowe splacalne ratalnie), to jest cos, co w
                            Europie dopiero kielkuje i niewiadomo jak sie przyjmie. Ja dostalam kiedys taka
                            propozycje z Amex, ale wyrzucilam do kosza. Jest to dla mnie najprostsza droga
                            do zadluzenia sie po szyje.
                            Nie masz gotowki? Konto w banku przekroczylo juz limit debetowy? No problem!
                            Zawsze sa przeciez jeszcze karty kredytowe! Kup dzisiaj, a zaplacisz kiedys
                            tam... Ale dlug pozostaje...
                            Ex malzonek mojej przyjaciolki z USA narobil sobie w ten sposob 60 tys USD
                            dlugu.

                            • starypierdola Credit / debit 17.04.04, 16:38
                              Mysle ze masz racje.

                              W Ameryce Debit Card dziala jak Wasza karta debetowa (!!??).
                              Credit Card: bierzesz na kredyt, raz na miesiac dostajesz rachunek i mozesz
                              albo (1) splacic calosc od razu, bez procentow czy oplat, albo (2) splacic
                              czesc; w tym przypadku niesplacona kwota jest oprocentowana (naogol dosc
                              wysoko).

                              SP
                              • basia553 Re: Credit / debit 17.04.04, 16:44
                                Nie wiem do kogo to pisales Ziutek, ale tak jak möwisz to u nas dziala karta
                                kredytowa.
                                Jak sie spalo? I wogöle co slychac w Calavasito?
                                • starypierdola :-))) 17.04.04, 18:38
                                  >>Jak sie spalo?<<

                                  Swietnie.... w hamaku ....

                                  >>I wogöle co slychac w Calavasito?<<

                                  Krzywa rosnie! Wszystko pod kontrola!
                                  Pozdrawiam

                                  SP


    • basia553 Ertesie, 09.04.04, 09:10
      nie wiem jak jest w Polsce, ale moja karta kredytowa dziala tak: mam to konto
      kredytowe w banku A, w ktörym czasami mam cos na plusie, czesto jednak nie.
      Bo umowa jest taka, ze oni na koncu miesiaca (powiedzmy) podliczaja co wydalam
      przez ich karte kredytowa, no i sciagaja sobie to z mojego normalnego konta
      w banku B, na ktörym to koncie odbywaja sie wszelkie normalne obroty, tzn.
      przychodzi pensja, place czynsz za mieszkanie, prad itp - wszystko sciagane
      automatycznie. Na karcie kredytowej w banku A mam limit 10.000 €. Ode mnie
      zalezy, czy wydam te 10 tys. nie majac ich na koncie w banku A, czyli czy
      przejde na debet, jak möwi Anita. Jednak wiem ile mam pieniedzy do dyspozycji
      w banku B i choc tam röwniez mam limit w wysokosci trzech pensji, to go nie
      przekraczam. Latwo sie bowiem wydaje, a ciezko splaca:))))
    • amerykanski_ksiegowy U nas dobrze ale ogolnie to slabo 17.04.04, 14:43
      Ogrzewajac temat po raz drugi :-)
      Wpadl mi w oczy (bo nie w rece) nastepujacy artykol
      www.bankrate.com/brm/news/financial-literacy2004/financial-literacy-home.asp
      Amerykanie wypadli bardzo slabo.
      Ciekawe jak to sie ma do Starego Swiata.
      i troche rozwine czy emigranci sa bardziej oszczedni/finansowo oswieceni niz
      tubylcy.
      Z moich obserwacji na ziemi amerykanskiej widze ze duza grupa emigrantow (
      zpolski i nie tylko) radzi sobie bardzo dobrze. sybciej niz tubylcy kupuja
      domy, odkaldaja na starosc itp. wydaje mi sie ze jest to zwiazane z pamiecia
      biedy jaka mieli w swoich ojczyznach.
      A teraz prosze o kilkakrotne odgrzanie tego tematu. Ja niestety musze juz
      uciekac.

      AK
      • maria421 Re: U nas dobrze ale ogolnie to slabo 17.04.04, 15:31
        Slyszalam, ze Amerykanie wiecej konsumuja niz produkuja...

        Moje kolezanki w USA mowia to samo co Ty- ze imigranci sa mniej rozrzutni niz
        Amerykanie, ze ostrozniej podchodza do zadluzania sie i ze maja ogromne
        ambicje, zeby sie dorobic.

        W Niemczech mlode pokolenie juz nie jest takie oszczedne jak stare. Coz, taka
        jest chyba tendencja swiatowa. Mlodzi musza miec wszystko i to zaraz...
    • bella-donna Re: Jak tam u Was z oszczedzaniem? 18.04.04, 12:20
      Slabiutko, bo wymagania coraz wieksze, a wiadomo przeciez,
      ze przyjemnosci to jedna z najkosztowniejszych rzeczy.
      Mam jedno zycie, wiec nie mam wyboru o;

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka