chris-joe 11.12.10, 04:55 nie bylo wakacyjnego raportu, wiec wrzucam garsc pocztowek (NIE fotografii, zaznaczam!); powodowany czystym lenistwem i brakiem wenowania: Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
chris-joe Cypr 11.12.10, 05:40 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Odpowiedz Link
chris-joe Polska 11.12.10, 05:56 1 2 Pyszna warszawska herbaciarnia 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Odpowiedz Link
chris-joe Wieden 11.12.10, 06:10 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 Odpowiedz Link
chris-joe Paryz 11.12.10, 06:36 1 2 3 4 5 6 7 8 9 tym razem sie udala wizyta u Marcela (unlike the LAST TIME!) 10 tegoz krzyzam bronilim ramiem w ramiem z jutkom, wlasnymi piersiamim, seramim i winem, piwem i znowu winem, i wogolesmy bronilim czym popadlo... Odpowiedz Link
ewa553 Pierwsze pytania (beda dalsze): 11.12.10, 07:29 Czyj jest grobowiec w Paryzu, ze sfinksem podpierajacym? Nie moge odczytac napisu. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Pierwsze pytania (beda dalsze): 11.12.10, 07:35 Wieden, zdjecia 25+26: co to za dom? Czy moze jakis Hundertwasser? Polska: Nr 5, gdzie jest ten dom i czy cos i nim wiadomo? Bruksela: czy na tym cudnym rynku z koronkowymi domami byles w lokalu ktory ma kilka pieter polaczonych jakby "studnia" w srodku, tzn. nawet z najwyzszego pietra widac parter? Mam mile piwne wspomnienia sprzed wielu lat:)))) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Pierwsze pytania (beda dalsze): 11.12.10, 08:07 ewa553 napisała: > Wieden, zdjecia 25+26: co to za dom? Czy moze jakis Hundertwasser? JA! :) > Polska: Nr 5, gdzie jest ten dom i czy cos i nim wiadomo? SOPOT, pl.wikipedia.org/wiki/Krzywy_Domek > Bruksela: czy na tym cudnym rynku z koronkowymi domami byles w lokalu ktory ma > kilka pieter polaczonych jakby "studnia" w srodku, tzn. nawet z najwyzszego pie > tra widac parter? > Mam mile piwne wspomnienia sprzed wielu lat:)))) Grand Place brukselski to jedno z absolutnie najpiekniejszych miejsc, jakie widzialem. Oczywiscie byl zamkniety i szalenie tlumny, bo wlasnie jakas wielka feta sie odbywala (po samych obrzezach placu sie poruszalismy, brzuchami o mur). Jedlismy tuz poza: ja zajaca po lokalnemu (dzieki czemu mi podano w prezencie kufel piwa za zainteresowanie kuchnia belgijska), R zas golonke w kiszonej kapuscie (juz bez kufla, bo to nie ichnia kuchnia). Nie wspomne o tym, ze piwo cieklo pieniscie tej nocy. Jak to w B :) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Pierwsze pytania (beda dalsze): 11.12.10, 08:38 dzieki, c-j. Czy dobrze pamietam, ze B. piwo to Stella Artura? Odpowiedz Link
chris-joe Re: Pierwsze pytania (beda dalsze): 11.12.10, 08:46 Stella ARTOIS. Ale to drobiazg, bo Belgowie robia w piwnego konia chyba cala reszte swiata :) Tzn. ze wsrod piwoszy ciesza sie chyba lepsza slawa, niz Niemcy :) Odpowiedz Link
chris-joe Re: pytanie 11.12.10, 09:07 Wpierwej my sie urobilim odgarnianiem sniegu, jak tu w widoku z kuchennego balkonu: bo sie przez pierwszy tydzien zimy ordynarnie obijalismy. Pozniej sie chedozylismy, a teraz (O! juz 3am) wlasnie ide do lozka. Jak panstwo pewnie zauwazyli na fotografii, mamy mlodziutka kocice na stanie. Nie wybieralim, lecz w zaskoczeniu dostalim. I pokochalim. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Pierwsze pytania (beda dalsze): 11.12.10, 07:38 Oscar Wilde. Pomnik zwyczajowo obcalowywany wyszmikowanymi usty. Gay, badz gay friendly. Mnie to zawsze wzrusza. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Pierwsze pytania (beda dalsze): 11.12.10, 07:46 A! Bylam w Warszawie na wspolczesnej wersji Portretu D.G. Beznadziejnie - moim zdaniem zrobione, Geje powinni wogole zaprotestowac, bo role byly przerazliwie przerysowane w zwiazku z czym wygladaly jak karykatury-czy zarty z czasow, kiedy z gejow kpiono. Do tego uzywano jezykow obcych (spierdalaj - mowi jeden. no to spierdalam, mowil drugi) oraz dobrze zbudowany wprawdzie Dorian biegal dosc dlugo nago po scenie, a poniewaz mial aparat w stanie spoczynku, to mu sie obijal raz na jednym raz na drugim udzie. Kto mnie zna wie, ze nie jestem pruderyjna, ale te momenty nie dodalo mojej ulubionej sztuce uroku. Odpowiedz Link
maria421 Re: rekolekcje powakacyjne 11.12.10, 10:02 Chris, widzac zaspe sniegu na Twoim balkonie wycofuje wszystkie moje uprzednie narzekania na codzienne od ponad tygodnia odsniezanie. Dzis mam pause, bo odwilz i wiatr, wiec snieg znika w eskpresowym tempie. Zdjecia fajne. Ewa, usmialam sie do lez z Twojej recenzji teatralnej :) Odpowiedz Link
ewa553 jakas nowa, swiecka tradycja? 11.12.10, 10:09 o waznych wydarzeniach zaczynamy sie tu na forum dowiadywac ot tak, na marginesie. Co jest? Najpierw niektorzy z nas wybyli be7z uprzedzenia do Afryki, jakby jechali na weekend do Piaseczna, teraz niektorzy maja TAKOM nowosc i my sie dowiadujemy przypadkiem? Jak ma panna na imie? Jak sie zachowuje? Czy z domowego chodu czy tez przyleciana z okolicy? Lubi sie miziac? Bo to najwazniejsze. Prosze o blizsze informacje. A swoja droga: sniegiem mi zaimponowales! Odpowiedz Link
chris-joe Re: jakas nowa, swiecka tradycja? 12.12.10, 15:57 Kocice dostarczyl kumpel, nieco z zaskoczenia, bo uwazalismy sie za niegotowych na zastapienie Maxxa nowym zwierzeciem. Przyszlo to w pudle w ramionach corki kumpla, mialo 3 miesiace i bylo kolorystycznie negatywem Maxxa (lewy bok calkiem bialy, prawy laciaty). Z pudla wyskoczylo cale rozmruczane i zostalo. tu zadamawia sie na wlasnie nabytych garnkach Z imieniem bylo ciezko, bo zupelnie nie potrafilismy ochrzic, wolalismy glownie "puss", badz z brazylijska chyba "puseta". Wczoraj ledwo szwagierka zaproponowalal Nine i chyba sie przyjelo, zwlaszcza ze mozna zdrabniac na "minhinha"... Minhinha ninhinha mizia sie szalenie i spi nam na twarzach lub we wlosach mruczas glosno, nim nie zasnie (dopiero wowczas i my mozemy). Poza tym, oczywiscie, ma pierdolca i fruwa po scianach. My z nia. Odpowiedz Link
ewa553 Re: jakas nowa, swiecka tradycja? 12.12.10, 18:48 Cara Nina, czyli Carinia (i z braju znaczka nad n) :))) Jestem zachwycona. Przypomina mojego Bombla, ale ma wiecej bieli. Najwazniejsze, ze sie mizia! Pozdrowienia dla skompletowanej rodzinki! Odpowiedz Link
chris-joe Re: jakas nowa, swiecka tradycja? 14.12.10, 11:21 Znaczka nad N nie trzeba, ewka, bo Brazylianie uzywaja NH zamiast. Pozdrowienia przekazalem miziajac. Sie na mizialem ile wlazlo, bo senna byla akurat i bardzo spolegliwa. Odpowiedz Link
chris-joe ach, zapomnialem o epizodzie kubanskim... 12.12.10, 15:38 lot na poludnie nad Manhattanem osiedle kubanskiej obslugi turystycznego getta od frontu i od zaplecza tu zas przemieszkuja dewizowcy Odpowiedz Link
xurek Re: ach, zapomnialem o epizodzie kubanskim... 12.12.10, 19:31 czy to byla podroz doodkola swiata :)? Odpowiedz Link
pierdoklecja_prutka Re: rekolekcje powakacyjne 14.12.10, 11:10 A jak Wam się na Cyprze podobało? Takich luźnych impresji kilka, pls. Nigdy nie byłam, wygląda apetycznie. Tylko ten czynnik ludzki, jaki on? I wymiata to zdjęcie osiedla obsługi z Kuby - front i tylec! -- wasza pierdo Odpowiedz Link
chris-joe Re: rekolekcje powakacyjne 14.12.10, 19:57 Cypr uznalem za hajlajt podrozy. Krajobrazy boskie, tyle ze po brazylijskich plazach wszystkie inne sa inne- skaliste i nie takie znow cieple. Wynajetym samochodem (ruch kolowy odwrotny z brytyjska) objechalismy gory Proodos. Tam powietrze lekkie i orzezwiajace, krajobrazy ekstatyczne, roslinnosc juz nie tropikalna, ale jakas taka dotleniona i koronkowa, cerkwie rozne i monastyry. Bo w dole skaly, ukrop, cykady, kaktusy itp. A na dziendobry co rano buczenie oslow, czyli ambrozja. Bazowalismy w Pafos. Nabrzeze zupelnie turystyczne, w przygniatajacej masie brytyjskie. Mozna tam zjesc tak sobie. Natomiast niedaleko od nabrzeza, wglab miasta, w gore, jest juz prawdziwy Cypr, turystow jak na lekarstwo, tawerny obsiedzone przez staruchow miedlacych w dloni koraliki i grajacych w backgamona przy kawie, badz lokalnym brandy. I tam sie chadza na obzerki- szalone mezes, co sie nie koncza, donoszone przez zupelnie zwariowana Bulgarke. Dzielnice potureckie zaniedbane, porzucone, zamieszkane jakby katem, moze jakis meczet wlasnie odrestaurowany za brukselska kase. I koty. Cale tabuny. Bezdomne, ale dorodne, dokarmione, siersc lsniaca, dadza sie pomacac. Niby karmic nie mozna, ale wszyscy karmia. Nikozja grecka szumna i zapchana; polnocna zas, ta pod okupacja turecka- bidna, zakurzona jakas, pustawa, powolna, ale i dlatego wlasnie bardziej chyba czarowna. Swietna na wloczegi bez celu, badz z przewodnikiem- tam zreszta jest wiekszosc nikozyjskich zabytkow. Ludzie gapia sie z lekka, ale pomocni i przyjazni. Bezpiecznie. Procz Pafos i Nikozji, tylko jeszcze Larnake objechalismy. I Proodos. Ale jest tam, gdzie sie wloczyc. I jest niedrogo. Odpowiedz Link