Dodaj do ulubionych

problem ze spaniem w dzień

03.06.05, 10:16
Moje prawie dwuletnie dziecko zostaje z dziadkami, kiedy ja jestem w pracy.
(Od 8 - 16.30)...Ostatnio zaczęły się problemy, tzn.nie chce spać w ciągu
dnia. Ok. 14.00 jest zmęczony, śpiący,ale o spaniu nie ma mowy...do tego
dziadkowie zaczęli narzekać, ze powoli nie dają rady......Kiedy jest ze mną,
zasypia bez problemu o 12.00 (oczywiście przy piersi), śpi ok. 2-3 godzin, a
potem do wieczora mozemy sie bawić...Nie wiem co mam robić, po pracy idę po
synka, wracamy do domu i jak tylko zamykam drzwi on juz lamentuje, ledwo stoi
na nogach i od razu zasypia przy piersi. Zeszłej nocy bardzo często się
budził na cycunia bo, jak sądzę był głodny. Normalnie na kolacje zjada
pożądną kolację, a do usypiania przyssawa się do mnie...Ciagle wracają
dręczące mysli, że potwierdza sie to, ze matka powinna przez piersze 3 lata
być przy dziecku. A do pracy wróciłam po macierzyńskim.
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • a.chudziak Re: problem ze spaniem w dzień 03.06.05, 12:06
      Ja też wróciłam po macierzyńskim do pracy...oj pomarzyć dobrze o 3 latach na
      macierzyńskim...

      teraz ma 21,5 m-ca więc jest w podobnym wieku , co twoje dziecko. Zostaje z
      babcią na czas mojej nieobecności. Śpi zwykle ok. 2-3 godziny w dzień. W nocy
      ok.9-10 godzin.

      Może problemem jest brak ciszy podczas spania dziecka w dzień, albo zbyt wiele
      atrakcji. Kubuś zasypia babci tylko podczas słuchania ulubionej płyty. Później
      muzyka cicho gra w tle i zagłusza jakieś odgłosy z kuchni itp. Może musiałby
      mieć jakiś rytm w tych codziennych zabawach, schemat którego by przestrzegano,
      kolejności wykonywania czynności, np. myjemy się + zakładamy piżamkę= idziemy
      spać.
      Widać że twojemu dziecku potrzeba snu w dzień, dziadkowie rozdrażnieni...może
      krzyczą na dziecko za bardzo? Taki maluch to moze wyczuć i być dodatkowo
      podminowany. W dodatku nie jest we własnym domu, nie jego kołderka ani
      łóżeczko. A gdyby wychodzili na spacer z wózkiem i może w ten sposób by usnął
      twój maluch. Tylko kwestia czy uśnie w wózku?
      A co do częstego budzenia w nocy, to może budzi się przez twoje stresy, mój tak
      ma, ze jak ja mam stres to on też , budzi się często, płacze, muszę spać bardzo
      blisko, "wisi" na piersi, choć normalnie i tak śpimy razem we trójkę.
      Spróbuj się uspokoić i tak nie martwić a dziadkom poradź więcej spokoju,
      wyrozumiałości i uczucia dla maluszka. A na pocieszenie dodam, że do
      przedszkola już niedługo pójdą nasze szkraby. Tam dziecko od dziecka uczy się
      grzecznego leżakowania.
    • norga Re: problem ze spaniem w dzień 03.06.05, 12:45
      A.chudzial, wiesz masz chyba rację...problem zaczął się nasilać odkad babcia
      jest na emeryturze i dołączyła do dziadka. Dopóki był tylko dziadek to
      Mikołajek miał dzień podzielony i wszystko, łącznie ze spaniem o okreslonej
      godzinie (jest człowiekiem ciepłym i zrównoważonym). Babcia jest typem
      energicznym, wymyśla synkowi coraz to nowsze zabawy, ciągle się z
      nim "wygłupia", tańczy, a do tego głośno mówi (czasem mylę to z krzykiem), ale
      ona taka jest...do tego bardzo wrażliwa, że cokolwiek się powie (nawet w bardzo
      delikatny sposób) zaraz płacze. A wiesz o tym przedszkolu myślałam już teraz
      czy może od września na 2-3 godzinki, podobno dzieci się bardzo
      usamodzielniają. Muszę to wszystko przemyśleć i może nawet poczekać, a instynkt
      sam podpowie rozwiązanie...bardzo dziękuję za odpowiedź

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka