swiatlo
11.06.04, 00:11
Za głupotę trzeba płacić.
Pograłem sobie w piłkę, i cholera jasna, poszło ścięgno Achillesa. Zerwane
kompletnie. I to na prawej nodze.
No i operacja zszycia, potem gips przez miesiąc, a potem plastykowy but przez
parę miesięcy.
A więc plany górskie szlag trafił.
No nic, poczekamy do następnego roku...
Czy ktoś zna jakieś fajne metody na spędzenie lata z gipsem na nodze?