Dodaj do ulubionych

Tempo zycia

14.06.04, 16:44
W zeszlotygodniowym the Economist jest recenzja ksiazki traktujacej o
potrzebie zwolnienia tempa zycia (wersja amerykanska podobno sie rozni od
europejskiej, ale mam nadzieje, ze tez ta recenzja jest). Autor pisze o
swoich doswiadczeniach, ale rowniez o najrozniejszych ruchach na rzecz
zwolnienia tempa, od slow-food movement po ruch na rzecz wolniejszego (w
sensie tempa, nie wolnosci ;)) seksu. Autentyczne. :))))

Eniuej, ksiazke chcialabym przeczytac, ale nawet recenzja przemowila do mnie
i mojego myslenia. Cale zycie dorosle bylam zakochana w wielkich miastach,
tylko tam mieszkalam, stres i adrenalina to byl moj zywiol, wszystko szybko,
wszystko na wczoraj, piecdziesiat rzeczy na raz.

I nagle mi odbilo. Dokladniej, odbilo mi dwa lata temu, kiedy spedzilam
pierwsze lato w Zoltym Domu. Powoli. Wtedy jeszcze bez telefonu i bez zasiegu
komorki. Wtedy jeszcze bez foruma, bez emaili. Cztery tygodnie budzenia sie
wtedy, kiedy organizm podyktuje albo kogut sasiadki obudzi. Leniwe czytanie
ksiazek, leniwe sluchanie muzyki, obserwowanie bociana sasiada na lowach pod
moja lipa, jeza z rodzina przechodzacego przez trawnik. Dni jakies takie
dluzsze, czas na wszystko i jeszcze na nude.

Nie macie czasami takiej potrzeby? Zwolnic troche? Nie kupowac gadzetow
najnowszych generacji, dzieki ktorym sie jest osiagalnym 24/24? Gotowac
tylko samemu i bez polproduktow? Pisac listy i wysylac poczta?

Przepraszam, ze taki troche bez seksu watek mi wytrysnal ;))))

Pitunia
PS. Ten co wiadomo sio na kite ;))))))))))))))))))))))))))))))))
Obserwuj wątek
    • lucja7 Re: ladnie opisalas :)) 14.06.04, 17:05
      Jakos tak ladnie to opisalas ze zaniepokoilo mnie. Melancholia to? Strach przed
      czyms? Czy li tylko maly przystanek?
      lucja7.
      • jutka1 Re: ladnie opisalas :)) 14.06.04, 17:07
        lucja7 napisała:

        > Jakos tak ladnie to opisalas ze zaniepokoilo mnie. Melancholia to? Strach
        przed czyms? Czy li tylko maly przystanek?
        **********
        Li-tylko male zadumanie i wspomnienia. :)
        Poza wkraczaniem na nowa droge zycia, oczywiscie !! ;))))))))))
    • ertes Re: Tempo zycia 14.06.04, 17:55
      Och jak mnie brakuje wiejskiej sielankowosci i "nudy" zycia w malutkiej
      miejscowosci w Niemczech. Wyprowadzka z poltoramilionowego miasta na wies to byl
      szok.
      A potem sie okazalo ze tam dopiero bylo cudownie.
      A teraz? 14 milionow ludzi wokol mnie. Brrr to jest jeden (z niewielu) minusow
      mieszkania w LA.
      • jutka1 Re: Tempo zycia 14.06.04, 18:57
        ertes napisał:

        > A teraz? 14 milionow ludzi wokol mnie. Brrr to jest jeden (z niewielu) minusow
        > mieszkania w LA.
        ***********
        Pamietam Ertesie. I te odleglosci!!!
        Ale z LA tez mi sie kojarzy moj najukochanszy w zyciu samochod, VW garbus 1974
        koloru czerwon-bordowego, ktory nazywalam kobylka. I mi ja na czesci spod domu
        ukradli.. :((((((((((((((((((((
      • bella-donna Re: Tempo zycia 15.06.04, 03:05
        ertes napisał:
        ᡆ milionow ludzi wokol mnie. Brrr to jest jeden (z niewielu) minusow
        >mieszkania w LA.

        a masz jeszcze czym oddychac ?
    • basia553 Dedykuje Ci Jutus moja ukochana Desiderate 14.06.04, 18:03
      Desiderata







      Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech i pamiętaj, jaki spokój można
      znaleźć w ciszy. O ile to możliwe, bez wyrzekania się siebie, bądź na dobrej
      stopie ze wszystkimi.
      Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie i wysłuchaj innych, nawet tępych i
      nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Unikaj głośnych i napastliwych, są
      udręką ducha.
      Porównując się z innymi, możesz stać się próżny lub zgorzkniały, zawsze bowiem
      znajdziesz gorszych i lepszych od siebie.
      Niech twoje osiągnięcia, zarówno jak i plany, będą dla ciebie źródłem radości.
      Wykonuj swą pracę z sercem, jakkolwiek byłaby skromna; ją jedynie posiadasz w
      zmiennych kolejach losu.
      Bądź ostrożny w interesach, na świecie bowiem pełno oszustwa.
      Niech ci to jednak nie zasłoni prawdziwej cnoty. Wielu ludzi dąży do wzniosłych
      ideałów i wszędzie życie jest pełne heroizmu. Bądź sobą, zwłaszcza nie udawaj
      uczucia, ani też nie podchodź cynicznie do miłości, albowiem wobec oschłości i
      rozczarowań ona jest wieczna jak trawa.
      Przyjmij spokojnie, co ci lata doradzają, z wdziękiem wyrzekając się spraw
      młodości. Rozwijaj siłę ducha, aby mogła cię osłonić w nagłym nieszczęściu.
      Nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.
      Obok zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny. Jesteś dzieckiem wszechświata
      nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj. I czy to dla ciebie jest
      jasne czy nie, wszechświat bez wątpienia jest na dobrej drodze. Tak więc żyj w
      zgodzie z Bogiem, czymkolwiek on ci się wydaje. Czymkolwiek się trudnisz i
      jakiekolwiek są twoje pragnienia, zachowaj spokój ze swą duszą.
      Przy całej swej złudności, znoju i rozwianych marzeniach jest to piękny świat.
      Bądź pogodny. Dąż do szczęścia.





      • jutka1 Re: Dedykuje Ci Jutus -- dziekuje !! :)))))) ntxt 14.06.04, 18:54

    • xurek Troche stalo sie tak samo z siebie 14.06.04, 18:10
      Przeprowadzilam sie z Kolonii do szwajcarskiej dziury, poniewaz do Zurychu nie
      bylo mi wolno. Najpierw bylam chora z rozpaczy, ze chyba tu z nudow zdechne,
      ale krotko. Po raz pierwszy w moim zyciu droge do pracy daloby sie pokonac od
      biedy pieszo – rowerem trwala 15 minut. Cieszylam sie jak male dziecko. Po raz
      pierwszy sklepy, w ktorych kupowalam po drodze byly tak male, ze ani nie mialam
      dylematu „to czy tamto“ ani nie zabieralo mi to czasu. Szybko mi sie spodobalo.
      I po raz pierwszy mialam nature na wyciagniecie reki – jezioro wystarczajaco
      blisko, by plywac i lezec na laczce w czasie lunchu, gory wystarczajaco blisko,
      by w kazdy weekend moc tam byc nie traktujac tego jako wyjazd i nie potrzebujac
      hotelu. I ta cisza... Znaczy sie na poczatku nie byla to cisza, tylko obcy
      horrendalny halas nie pozwalajacy spac – budzily mnie o piatej rozwrzeszczane
      ptaki :)))).

      Najpierw jezdzilam do Zurychu prawie co wieczor, potem coraz rzadziej. A kiedy
      urodzila sie Pirahna to juz naprawde docenilam, co znaczy nie mieszkac w sordku
      metropolii z malym dzieckiem i miec “wybieg” przed domem…

      Teraz lubie od czasu do czasu spedzic weekend w jakiejs metropolii i bez
      rodziny. Wtedy wchodze na “wysokie obroty” i shoppuje, knajpuje, baluje i nie
      spie. I z przyjemnoscia wracam do mojej dziury.

      PS: nawet mieszkajac w metropolii nigdy nie gotowalam polproduktow :)))) –
      wstret jakis mam :))).

      Xurek
      • jutka1 Re: Troche stalo sie tak samo z siebie 14.06.04, 18:59
        xurek napisała:

        > Teraz lubie od czasu do czasu spedzic weekend w jakiejs metropolii i bez
        > rodziny. Wtedy wchodze na “wysokie obroty” i shoppuje, knajpuje, baluje i nie
        > spie. I z przyjemnoscia wracam do mojej dziury.
        >
        > PS: nawet mieszkajac w metropolii nigdy nie gotowalam polproduktow :)))) –
        > wstret jakis mam :))).
        ***********
        Tak wlasnie chce miec - jak chce metropolie, to miec mozliwosc, a potem z ulga
        do mojej dziury... :))))

        O tych polproduktach wspomnialam à propos recenzji ksiazki, gdzie slow food
        movement byl opisywany.

        Pitunia umiejaca zrobic kapuste kiszona :))))))))))))))
        • ertes Re: Troche stalo sie tak samo z siebie 14.06.04, 19:04
          > Tak wlasnie chce miec - jak chce metropolie, to miec mozliwosc, a potem z ulga
          > do mojej dziury... :))))

          Do Warszawy z Zoltego Domu to masz calkiem daleko? ;)
          • jutka1 Re: Troche stalo sie tak samo z siebie 14.06.04, 19:07
            ertes napisał:

            > Do Warszawy z Zoltego Domu to masz calkiem daleko? ;)
            ************
            hehehe zlosliwa bestio, nie dam sie sprowokowac ;))))))))))))))
    • chris-joe Absolutnie NIE! 14.06.04, 21:25
      Dwa lata temu przeprowadzilem sie z glownej ulicy Mtl (Ste. Catharine) na
      zadupie, czyli o calych ca. 5 przecznic w bok. Niby miasto, ale po fajrancie
      slychac jedynie slodki szczebiot dzieci sasiadow, plotkujace sasiadki,
      gruchajace ptaszeta, niekiedy samochod sie przetoczy leniwie.
      I MAM DOSC!!! Nienawidze tej glupawej ciszy, tych cholernych bachorow
      bawiacych sie w ciuciubabe, tych babsztyli wysiadujacych na gankach!

      I wreszcie sie przeprowadzam- za dwa tygodnie, znow na Sw. Katarzyne, w samo
      serce klebowiska wezy, do centrum Village Gai! Chce by, gdy wyjde na balkon,
      osaczyl mnie zgielk i gwar ulicy (podwojnie: bede mial dwa balkony!), by
      wieczorem spac mi nie dawal rechot pijanej czeredy wytaczajacej sie z
      kilkunastu knajp, barow i klubow o rzut jajem ode mnie. Bym w weekend, poznym
      rankiem, gdy zwleke sie z wyra na kacu po klubowej nocy, mogl pojsc na kawe do
      jednej z 16 kawiarni (w okularach przeciwslonecznych niezaleznie od pogody..);
      bym, gdy wyjde z domu, porwany zostal w gesta procesje tlumu przewalajaca sie
      nieustannie za drzwiami! Bym nie musial juz ogladac bab i chlopow w domowych
      rozchelstanych szmatach, ale odsztyftowana zgraje wiecznie w pelnym rynsztunku!

      O Jezu! Za dwa tygodnie wracam do zycia! Hurrrra!!!

    • ani-ta Re: Tempo zycia 14.06.04, 21:33
      chyba jestem na etapie zycia kiedy czlowiek li tylko przyspiesza:P
      jeszcze mi sie to podoba...
      zwlaszcza to zmeczenie wieczorem... kiedy robiac bilans dnia widze wyraznie, ze
      znowu zrobilam wiecej, lepiej, szybciej...
      ale tez moje przyspieszenie jest jakby "inne"... wtedy gdy moi koledzy
      ustawiali sie do wyscigu szczurow - ja sobie spokojnie precyzowalam plany,
      wtedy kiedy oni juz sie scigali - ja akurat czerpalam przyjemnosc z rocznego
      urlopu wychowawczego, teraz kiedy oni zbieraja profity z wygranego wyscigu badz
      liza rany po porazce... ja sie rozpedzam:)
      ale i tak wiem... pare lat szalenstwa... a potem... domek na wsi:)
      nooo moze wiecej niz pare lat...
      chociaz i tak mam ten luz, ze pracuje z przyjemnoscia;)

      za nastepna wyplate kupuje - maszynke do masazu stop!!! po 12 godzinach
      stania/dreptania... cos im sie nalezy:)
      ktos ma jakas wyprobowana?:)

      aaaaaaa
      intensywna praca INTELEKTUALNA dziala ODCHUDZAJACO!!! tego nie wiedzialam!
      3kg mniej!:)))))))))))))))))

      a.:))))))
      • basia553 Re: Tempo zycia 14.06.04, 21:41
        maszynke do masazu, Anito???? Nono:)))))))) U nas to sie nazywa
        Masagestab - to na wypadek gdybys tu do sklepu przyjechala.
        • basia553 Re: Tempo zycia 14.06.04, 21:46
          sorry, Massagestab!
        • ani-ta Re: Tempo zycia 14.06.04, 21:47
          ty lepiej sprawdz poczte basienko!:)))
          ja ci propozycje NIE-DO-ODRZUCENIA zlozylam!:)

          a.:)))

          taki basenik, do ktorego sie wklada stopki... i tam woda sobie bulgocze i ponoc
          dobrze stopom robi:))
          • maria421 Re: Tempo zycia 14.06.04, 22:18
            Zgodnie z moja maksyma zlotego srodka idealnym dla mnie miejscem zamieszkania
            bylaby oaza spokoju w metropolii, w ktorej to oazie zycie plyleloby swoim
            wlasnym, zwolnionym tempem. No, powiedzmy jakas willa na Via Appia w Rzymie:-)

            Narazie musi mi wystarczyc moja oaza z leszczyna, brzozka i kawalkiem trawnika,
            z ptaszkami koncertujacymi od switu i z jezem wychodzacym na wieczorne lowy...a
            zamiast metropolii musi mi wystarczyc "Kulturstadt Kassel".
      • bella-donna Re: Tempo zycia 15.06.04, 03:03
        ani-ta napisała:

        > za nastepna wyplate kupuje - maszynke do masazu stop!!! po 12 godzinach
        > stania/dreptania... cos im sie nalezy:)
        > ktos ma jakas wyprobowana?:)

        anita, mam cos takiego w domu (wygralam) nigdy nie uzywalam,
        nie mam czasu, zastanow sie zanim wydasz pieniadze.
        • ani-ta OK bella!!!!!!!!!!!! 15.06.04, 23:41
          przyjezdzam do ciebie na masaze stop!
          faktycznie! jaki sens kupowac?:)

          a.:)))))

          P.S.
          czy moglabys mi przypomniec jak daleko mam jechac?:)
    • jutka1 Re: Tempo zycia 14.06.04, 23:14
      kurdebalans. miejsce zamieszkania jedna rzecz. a tempo?

      te wszystkie gadzety, spidridingi, sms-y, mikrofale, ajwanitendajwanitnau???????

      PS. wlasnie spedzilam poltorej godziny smiejac sie do lez. niech Niebiosa
      blogoslawia takich rozmowcow!!! :)
    • luiza-w-ogrodzie Normalne tempo zycia czyli przybysz z innej bajki 15.06.04, 00:25
      Nigdy mi nie pasowalo zycie w miescie i na szybko, choc mieszkam w duzych
      miastach odkad skonczylam podstawowke. Zawsze gotowalam "od zera" czyli
      zaczynajac od obierania pyrow i krojenia kurczaka. Slow food? ktos dorobil
      ideologie do normalnego sposobu przygotowywania jedzenia? Jestem dumna
      posiadaczka specjalnych garnkow uzywanych do gotowania tegoz. Telewizor stoi w
      domu glownie dla dekoracji, choc radia slucham z przyjemnoscia (glownie stacji
      jazzowych i klasycznych). Komorki nie posiadam, ale za to mam (niechetnie)
      komputer. W zyciu nie wyslalam SMS-a. Samochod to dla mnie sprzet, ktory ma
      miec dzialajacy silnik, hamulce i swiatla, reszta to nieistotne szczegoly. W
      wolne dni siedze w buszu/oceanie/ogrodzie. W wolne wieczory gram w scrabble,
      wyszywam albo ide do kina.

      Nie wiem, skad mi sie udalo wyladowac w 21 wieku. Z innej bajki, perhaps.
      Zlosliwosc losu.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      "have your fun and keep lafing" ©joanna

      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
      • ertes Re: Normalne tempo zycia czyli przybysz z innej b 15.06.04, 00:38
        Taaa, jak bede mial z 75 lat to tez taki bede...
        • luiza-w-ogrodzie Re: Normalne tempo zycia czyli przybysz z innej b 15.06.04, 07:40
          ertes napisał:

          > Taaa, jak bede mial z 75 lat to tez taki bede...

          Uwazaj, bo jak bedziesz zyl za szybko, to mozesz nie dozyc 75 lat. "California
          stop", he, he, he.

          Pozdrawiam z innej, wolniejszej bajki
          Luiza-w-Ogrodzie

          "have your fun and keep lafing" ©joanna

          .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
      • jutka1 Luiza!!!! wyzywam na pojedynek!!!! :)))))) 15.06.04, 07:41
        luiza-w-ogrodzie napisała:

        > W wolne wieczory gram w scrabble,
        ***********
        Muszka Pitunia niniejszym obnaza sie nr 3 :)))

        Uwielbiam scrabble. Ogrywam na prawo i lewo. Wyzywam Cie na pojedynek Luizo.
        Jeden problem: gram tylko po angielsku.... Moze byc?

        She-Python ;))))))))))))))))))
        • luiza-w-ogrodzie Jutko, przyslij sekundantow 15.06.04, 07:52
          jutka1 napisała:

          > luiza-w-ogrodzie napisała:
          >
          > > W wolne wieczory gram w scrabble,
          > ***********
          > Muszka Pitunia niniejszym obnaza sie nr 3 :)))
          >
          > Uwielbiam scrabble. Ogrywam na prawo i lewo. Wyzywam Cie na pojedynek Luizo.
          > Jeden problem: gram tylko po angielsku.... Moze byc?
          >
          > She-Python ;))))))))))))))))))

          Obnazaj sie Wezowidlo, a na ile nastawiasz klepsydre przy scrabble? I CO mozna
          wygrac? Przyzwyczailam sie grac w wieczornym towarzystwie - wygrane moga byc
          bardzo po Twojej scurvionej linii, ale zes sobie zycie zawiazala Lucja, to nie
          wiem, czy mi wypada publicznie stawiac warunki. Chyba ze spiszecie prenup i
          wstawicie odpowiednia, scrabble'owa klauzule? Z przyjemnoscia i powolutku
          przegram, leniwie prezac [wstawic wg zyczenia].

          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie

          "have your fun and keep lafing" ©joanna

          .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
          • jutka1 Re: Jutko, przyslij sekundantow 15.06.04, 08:02
            luiza-w-ogrodzie napisała:

            > Obnazaj sie Wezowidlo, a na ile nastawiasz klepsydre przy scrabble? I CO
            mozna
            > wygrac? Przyzwyczailam sie grac w wieczornym towarzystwie - wygrane moga byc
            > bardzo po Twojej scurvionej linii, ale zes sobie zycie zawiazala Lucja, to
            nie wiem, czy mi wypada publicznie stawiac warunki. Chyba ze spiszecie prenup i
            > wstawicie odpowiednia, scrabble'owa klauzule? Z przyjemnoscia i powolutku
            > przegram, leniwie prezac [wstawic wg zyczenia].
            ************
            HAHAHAHAHAHAHAHA!!! :)))))))))))))))))))))))))))))

            Stokrotka miala racje! Zarazliwe cus jako jasny gwint ;)))))))))))))))

            Luizo, bez prenup nie wchodze w zadne zwiazki, nawet z Ukochana Lucja. Bedzie
            klauzula scrabble!!! :)))
            A ja z kolei, bedac po drugiej stronie i do gory nogami, zamiast siem prezyc
            ide sie roz-prezyc do wanny z widokiem na niebo i dachy Paryza :))))))

            Wezowidlo ;))))))))))))))
            • luiza-w-ogrodzie Re: Jutko, przyslij sekundantow 15.06.04, 11:17
              jutka1 napisała:

              > luiza-w-ogrodzie napisała:
              >
              > > Obnazaj sie Wezowidlo, a na ile nastawiasz klepsydre przy scrabble? I CO
              > mozna
              > > wygrac? Przyzwyczailam sie grac w wieczornym towarzystwie - wygrane moga b
              > yc
              > > bardzo po Twojej scurvionej linii, ale zes sobie zycie zawiazala Lucja, to
              >
              > nie wiem, czy mi wypada publicznie stawiac warunki. Chyba ze spiszecie prenup
              i
              >
              > > wstawicie odpowiednia, scrabble'owa klauzule? Z przyjemnoscia i powolutku
              > > przegram, leniwie prezac [wstawic wg zyczenia].
              > ************
              > HAHAHAHAHAHAHAHA!!! :)))))))))))))))))))))))))))))
              >
              > Stokrotka miala racje! Zarazliwe cus jako jasny gwint ;)))))))))))))))
              >
              > Luizo, bez prenup nie wchodze w zadne zwiazki, nawet z Ukochana Lucja. Bedzie
              > klauzula scrabble!!! :)))
              > A ja z kolei, bedac po drugiej stronie i do gory nogami, zamiast siem prezyc
              > ide sie roz-prezyc do wanny z widokiem na niebo i dachy Paryza :))))))

              Zaraz tam zarazliwe- niczym sie nie zarazilam, to u mnie normalny stan jak nie
              jestem w pracy/pod stresem. Wlasnie postanowilam ze dzis nie jestem pod stresem
              (az do kolejnego telefonu ;o( i strzelilam sobie kieliszzzzeczzzek wina
              truskawkowego (pfuj). Teraz musze opanowywac klawiature bo mi sie kojarza slowa
              i czynnosci, ktorych kazano mi sie w dzieciectwie wstydzic i rozne takie. Z
              powodu rozbujanego slownictwa Stokrotke mam w glebokim uwazaniu i emabluje
              wzdychajac od lat chyba czterech, odkad pisywala jako inne nicki, ktorych ze
              wzgledu na wzglad obnazac nie bede.

              A wezowidla maja duzo ramion i mozna je spotkac w cieplych oceanach, czemu nie
              mam nic naprzeciwko zeby mnie takowe spotkalo i oplotlo mnogimi ramiony
              wciagajac mackami i wsysajac ostatni dech.
              www.millenniumdivers.mcnet.pl/galeria/Macro/Fauna/Phylum%20Echinodermata.htm

              Prenup scrabblowy? Czemu nie?

              Pozdrawiam i spelzam w strone basenu
              Luiza-w-Ogrodzie

              "have your fun and keep lafing" ©joanna

              .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
    • bella-donna Re: Tempo zycia 15.06.04, 03:14
      Bardzo lubie cisze i nature, ale rowniez uwielbiam halas wielkiej metropolii.
      Rownowaga musi byc o;
    • basia553 Re: Tempo zycia 15.06.04, 08:19
      Nie przeszytaliscie dokladnie poslania Jutki, nikt nie zajrzal do Desideraty.
      Przeciez to nie o miejsce zamieszkania chodzi. Nawet Chris lubiacy ten chaos,
      wir itp. moze znalezc w sobie wyspe spokoju. Chodzi o to chyba, aby wewnetrznie
      tak nie pedzic, zdobywac itepe. Miec czas na zastanowienie, na radosc z zycia,
      ktöre nie musi byc niekonczacym sie balem. Przepraszam ze Ci z butami w dusze
      wchodze Ertesie, ale Ciebie np. tak oceniam: mieszkasz w tym molochu, ale Twoje
      liczne zdjecia dokumentuja wlasnie ten zachwyt natura, wyczucie piekna. To ze
      stale gdzies wlasnie w nature, anie do City balowac wyjezdzasz, tak Cie
      okreslaja.
      • maria421 Re: Tempo zycia 15.06.04, 08:49
        Pedzic, czy zwolnic- o to jest pytanie! Tak to juz jednak jest, ze czlowiek
        staje sie trybikiem w maszynie, ktora kreci sie coraz szybciej. I albo sie
        nadaza na ogolnym ruchem maszyny, albo sie z niej wypada. Luksusem jest moc
        sobie powiedziec- ja z tej maszyny wysiadam, niech mnie zastapi kims innym,
        niech dalej pedzi beze mnie.
        Czasem nas ta maszyna wypluwa jako zuzyte trybiki, ktore juz swoje odsluzyly i
        musza byc zastapione nowszymi modelami. I niektorzy czuja sie wtedy naprawde
        wyrzuceni na zlom, bo sobie poza maszyna nie potrafia miejsca znalezc, to tez
        mysla przewodnia kazdego trybika jest- jezeli juz nie moge sobie pozwolic na
        luksus wyjscia z maszyny, to chociaz niech mnie ona przedwczesnie nie zastapi
        nowszym modelem.
        • jutka1 Re: Tempo zycia - Mario :) 15.06.04, 10:07
          maria421 napisała:

          > Pedzic, czy zwolnic- o to jest pytanie! Tak to juz jednak jest, ze czlowiek
          > staje sie trybikiem w maszynie, ktora kreci sie coraz szybciej. I albo sie
          > nadaza na ogolnym ruchem maszyny, albo sie z niej wypada. Luksusem jest moc
          > sobie powiedziec- ja z tej maszyny wysiadam, niech mnie zastapi kims innym,
          > niech dalej pedzi beze mnie.
          > Czasem nas ta maszyna wypluwa jako zuzyte trybiki, ktore juz swoje odsluzyly
          i
          > musza byc zastapione nowszymi modelami. I niektorzy czuja sie wtedy naprawde
          > wyrzuceni na zlom, bo sobie poza maszyna nie potrafia miejsca znalezc, to tez
          > mysla przewodnia kazdego trybika jest- jezeli juz nie moge sobie pozwolic na
          > luksus wyjscia z maszyny, to chociaz niech mnie ona przedwczesnie nie zastapi
          > nowszym modelem.
          ************
          Zamyslilam sie. No tak.
          Z tymi nowszymi modelami to oczywiscie nie tylko zawodowo.... :)

          Nawiasem mowiac, maszyna tez moze nas wypalic i zemlec na proch. Ot, odrobina
          optymizmu na rozpoczecie dnia, w ktorym moja maszyna na szczescie zostawia mnie
          w spokoju, bo mysli, ze pisze raport, a ja mam raport w motylku. :) Nie ma nic
          nudniejszego, niz pisanie raportow (czynnosc sama w sobie nudna jak flaki z
          olejem) z nudnych konferencji (nuda razy cztery). Bendem wiec pisac co innego,
          i co mi zrobia??? wywala mnie??? ;)))))))))))))))))

          Len siedzacy na tapczanie... ;))
          • ro-bert Re: Tempo zycia - Mario :) 15.06.04, 10:25
            jutka1 napisała:

            > i co mi zrobia??? wywala mnie??? ;)))))))))))))))))


            Zastapia nowym modelem?
            • jutka1 Re: Tempo zycia - Mario :) 15.06.04, 10:28
              ro-bert napisał:

              > Zastapia nowym modelem?
              **********
              Juz mnie zastepuja nowym modelem, to teraz mi moga na kite skoczyc!! :)))))
              • ro-bert Re: Tempo zycia - Mario :) 15.06.04, 10:34
                jutka1 napisała:

                > Juz mnie zastepuja nowym modelem, to teraz mi moga na kite skoczyc!! :)))))


                A to rzeczywiscie racja. Jesli sa w trakcie procesu zastepowania to rowniez
                polecalbym im skok. I to nie tylko na kite :)
                • jutka1 Re: Tempo zycia - Mario :) 15.06.04, 10:47
                  ro-bert napisał:

                  > A to rzeczywiscie racja. Jesli sa w trakcie procesu zastepowania to rowniez
                  > polecalbym im skok. I to nie tylko na kite :)
                  ***********
                  skok w bok..... :)
                  skok z okna na siodmym pietrze........
                  juz wiem!!!! SKOK NA PUKEL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :))))))))))))))
                  • ro-bert Re: Tempo zycia - Mario :) 15.06.04, 11:06
                    jutka1 napisała:

                    > juz wiem!!!! SKOK NA PUKEL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :))))))))))))))


                    d o k l a d n i e !
          • lucja7 Re: Jutus:) 27.06.04, 15:33
            Mam nadzieje ze nie jestes trybikiem. Pytalam cie czy rozpielas juz hamak
            miedzy wisniami i ciagle nic nie wiem..
            lucja7.
            • jutka1 Re: Jutus:) 27.06.04, 22:31
              lucja7 napisała:

              > Mam nadzieje ze nie jestes trybikiem. Pytalam cie czy rozpielas juz hamak
              > miedzy wisniami i ciagle nic nie wiem..
              *******
              Lucjo, nie jestem trybikiem, bo juz jakis czas temu sie z maszyny wylamalam...
              Na hamak nie mialam jeszcze czasu, bo przyjmowalam goscia. Poza tym kazdy poranek
              sloneczny, robi nadzieje, a potem chlodno. La vie, quoi.

              Moze jutro. Kto wie.
              J. :)
            • jutka1 Re: Jutus:) --- addendum 27.06.04, 22:54
              lucja7 napisała:

              > Pytalam cie czy rozpielas juz hamak miedzy wisniami i ciagle nic nie wiem..
              > lucja7.
              **********
              a ja od pary tygodni zadaje Ci pytania proste bo wirtualne, i tez nic nie wiem:
              - data?
              - maz?
              - blond?
              - kelner?

              Nie rob mi wiec wymowek o hamak w realu, prosze. Ty jestes jak Sztirlic: chcesz wszystko
              wiedziec, a sama ignorujesz moje pytania. Pas juste, no? :)

              sama sie wystawilas... ;))))))))))))))))
      • jutka1 Re: Tempo zycia -- Basiu......... 15.06.04, 08:52
        Dokladnie tak, jak napisalas.

        Mozna mieszkac w miescie, a w srodku i tak miec spokoj i wolne tempo. Od
        jakiegos czasu zauwazam takie cos u siebie. Czasem wole siedziec caly wieczor
        gapiac sie w okno na wieze alfa ;)) niz robic cokolwiek. Mam dni "znikania do
        wewnatrz", ktorego nie potrafie ani wytlumaczyc, ani uniknac.

        Pytonia obnazona nr 4 :))))
        • a.polonia Re: Tempo zycia -- Basiu......... 15.06.04, 10:40
          Mysle, ze takie zwolnienie tempa w dzisiejszych czasach jest luksusem...
          Pracowac trzeba....uczyc sie (jeszcze) tez...malo tych chwil dla siebie i tak
          ich brakuje, jak sie tak pedzi....
          Z tesknota wspominam takie leniwe wakacje u babci, zapach swiezo zerwanych
          owocow i siana. Ciekawe kiedy bede miala taki luksus, aby zwolnic tempo...
          Pozdrawiam
          Pola
          • kan_z_oz Re: Tempo zycia -- Basiu......... 15.06.04, 10:58
            Mialam zwolnienie tempa przez ponad 4 lata. Miejscowosc w Oz w Gorach
            Snieznych, stalych mieszkancow 2000. Umieralam z nudow, nie dlatego, ze tam tak
            nudno bylo. Trafilo to na mnie w nieodpowiednim momencie. Zwolnienie zycia to
            swiadoma decyzja, u mnie sie to trafilo przez przypadek. Z wiekiem i czasem
            jestem w stanie docenic wszystko co ma do zaoferowania mala miejsowosc.
            Wiec moze z czasem, gdzies sobie oside. Dzisiaj ; nie ma to jak zgielk miasta,
            malego ale miasta.

            Pzd z Sydney
            • jutka1 Re: Tempo zycia -- Kan_z_Oz 27.06.04, 10:09
              kan_z_oz napisała:

              > Mialam zwolnienie tempa przez ponad 4 lata. Miejscowosc w Oz w Gorach
              > Snieznych, stalych mieszkancow 2000. Umieralam z nudow, nie dlatego, ze tam tak
              > nudno bylo. Trafilo to na mnie w nieodpowiednim momencie. Zwolnienie zycia to
              > swiadoma decyzja, u mnie sie to trafilo przez przypadek. Z wiekiem i czasem
              > jestem w stanie docenic wszystko co ma do zaoferowania mala miejsowosc.
              > Wiec moze z czasem, gdzies sobie oside. Dzisiaj ; nie ma to jak zgielk miasta,
              > malego ale miasta.
              ***********
              Jak w innych sytuacjach, kwestia czy to swiadomy wybor podyktowany potrzeba, czy przypadek.

              pola chyba napisala, ze zwolnienie tempa to luksus. Moze i tak, ale przeslanie tych slow
              movements chyba jest takie, ze wbrew pozorom to nie luksus ale wybor. Zamiast po pracy
              padac przed telewizorem - poczytac, pobyc z bliskimi ludzmi, pogadac. Streamline your life, po
              polsku chyba " uproscic swoje zycie" (nie chce mi sie myslec nad lepszym odpowiednikiem, bo
              jestem niewyspana i zmeczona).

              PS. dowiedzialam sie, ze z kwiatow jasminu robi sie konfiture, a z lisci sosny syropy
              przeciwprzeziebieniowe i przeciwzapalne. dowiedzialam sie, co robic z jablek.
              Chyba mi pada na mozg, jesli juz nie padlo.

              Leniwie pozdrawiam :))))))))
    • basia553 Re: Tempo zycia 15.06.04, 12:31
      Jutka, na PUKEL to sie skacze na Slonsku, w Niemczech sie kaze zjezdzac z Pukla!
      (zjezdzac, zeslizgiwac)
      • jutka1 Re: Tempo zycia 15.06.04, 16:10
        basia553 napisała:

        > Jutka, na PUKEL to sie skacze na Slonsku, w Niemczech sie kaze zjezdzac z
        Pukla!0 (zjezdzac, zeslizgiwac)
        **********
        Swintucha.
        Skandal.
        Jestem zbulwersowana. ;))))))))))))))))))))
        Chociaz rzeczywiscie zaproszenie na pukel mozna uznac za nagrode, a zjezdzanie
        z pukla za kare. :))))))))
    • starypierdola A kto ma dzis czas ... 27.06.04, 17:40
      ... na pierdoly? Nawet redaktorzy The Economist go nie maja.

      No chyba zeby sie przeprowadzic do tego zoltego domu... na strych/poddasze ...
      i pokazywac sie tylko noca!

      SP
      • jutka1 Re: A kto ma dzis czas ... 27.06.04, 22:35
        starypierdola napisał:

        > No chyba zeby sie przeprowadzic do tego zoltego domu... na strych/poddasze ...
        > i pokazywac sie tylko noca!
        *********
        mozemy zaczac negocjowac cene? ;))))))))))))))))))
        • starypierdola Takiego stracha ... 28.06.04, 02:44
          ... Ci napedze ze i negocjacji Ci sie odechce. A zima noce dlugoe.... i
          zimno ...

          SP
          • jutka1 Re: Takiego stracha ... ;))))))))))))))) ntxt 28.06.04, 08:52

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka