jutka1
19.07.04, 09:59
Ogladajac dzis rano wiadomosci przyszlo mi do glowy, ze moze warto byloby
wprowadzic wiek emerytalny dla glow panstw i rzadow. Nie wiem, 65-70?
Jak obserwuje, co jeden z drugim 75-latek - przepraszam, musze sie wyrazic -
pierdoli, i jak to wplywa na polityke panstw, stosunki miedzyrzadowe i
sytuacje miedzynarodowa, to mam ochote wziac te swoja strzelbe i rozwalic
zgrabnie w srodek czolka.
Powiecie, to co oni pieprza jest przygotowywane przez sztab doradcow etc.
etc. Tak. I nie, bo jeden z drugim dostaje kilka opcji, co powiedziec, z
ktorych wybiera. Potem autor najczesciej wybieranych tekstow staje sie
pupilkiem. Potem wszyscy pisza pod pupilka, bo tez chca awansowac. Potem
wszyscy posuwaja androny, a potem Wasza Zabka-skok-skok krztusi sie poranna
kawa, co jest niebezpieczne dla zdrowia i zycia.
Ufff. Ulzylo mi. Merci b.