jutka1 22.01.14, 19:39 Otwarte. :-) Zamiast wklejania wpisów (za wiele) tutaj jest link do napierd...nki. :-) forum.gazeta.pl/forum/w,14420,149059789,149059789,O_pierdulach_Odc_242_.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
xurek Re: O pierdułach -- Odc. 243 :-))) 22.01.14, 20:50 jadac do domu bylam bardzo glodna i chcialam sobie cos kupic na dworcu w Zurychu. Ale nie mialam pieniedzy, tylko 5.40. I sie okazalo, ze za 5.40 nie kupie nic, bo najtansze, czyli hot dog, byl 5.60. to jest mnw 18 zlotych. Mam nadzeje ze ci zebrzacy na tym dworcu wydaja gdzie indziej. Pracuje jutro i w piatek z domu. Ciesze sie jakniewiemco, bo nie bedzie nikt mi trul dupy. Podzial mam inny niz Jutka: jutro do oporu min. 12 jak nie 14 godzin, w piatek tylko 4, bo potem zaczyna sie gosciowy maraton. A teraz mam w planie wanne (taka za woda :) ), kominek, wieczorna pomarancze, martini on the rocks i ksiazke do poduchy o najpozniej 22:30. Juz teraz mowie dobranoc. Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 243 :-))) 22.01.14, 22:32 5.60 ChF? Kjap. Teraz jak już zapodałaś zdjęcia salonu, kominka i pomarańczy, to łatwo zobrazować. Fajnie :-) Ja też rozpaliłam w kominku; drewno ośnieżone, więc trzaska, gada i iskrami strzela. Nie mam ciepłych pomarańczy (przyznaje bez bicia, że nie mam pojęcia, co to jest) ani martini, ale tez jest OK. :-) A jutro zapyrkolę fasolkę po bretońsku z zajzajerem, czyli sosem z letnich pomidorów z chilli, własnej roboty. I z wędzoną kiełbasą, a co. Jak zima to zima. :-))) I chciałam Ci pogratulować poczucia humoru i dystansu. Mnie czasem nie staje (pardon, nie o to mi przecież chodzi!). :-))) Nawet się zafrapowałam przez chwilę, jakie zwierzę sobie przypisać, ale nie wiem. Kotopies pewnikiem. :-) Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 243 :-))) 22.01.14, 22:51 Mnie ten hotdog za 5.60 tez zafrapowal, zwlaszcza ze czasy gdy CHF byl niemal rowny CAD dawno minely. Dzis twoj hotdog kosztowalby CAD 6.70! A z gotowka i ja zwykle mam klopoty, bo ledwo uzywam, wiekszosc zakupow czynie debitowo, wiec kieszenie mam zwykle puste. Troche to bez sensu, bo hotdog debitowy rosnie w cenie. Ty zas jutka zbyt sie nie przejmuj (as if you really cared :)) Choc masz takie dziwactwo, ze raz jestes kompletny luz-blus, innym zas razem kija polykasz i sztywniejesz w dogmatyczne pryncypium. You can't be perfect. Only I can ;))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 243 :-))) 22.01.14, 23:18 chris-joe napisał: > Ty zas jutka zbyt sie nie przejmuj (as if you really cared :)) ***************** Hmmm. I really DO care. :-) > Choc masz takie dziwactwo, ze raz jestes kompletny luz-blus, innym zas razem kija > polykasz i sztywniejesz w dogmatyczne pryncypium. ***************** Yup. Guilty as charged. > You can't be perfect. Only I can ;))) ***************** Następny, kurnia, Dżizas foruma. Święte krowy, mistrze, święte cuśtam. Gawd. Really, though. :-) Podp. Wasz Kotopies. :-))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: O pierdułach -- Odc. 243 :-))) 23.01.14, 01:39 jutka1 napisała: > chris-joe napisał: > > > Ty zas jutka zbyt sie nie przejmuj (as if you really cared :)) > ***************** > Hmmm. I really DO care. :-) > > > Choc masz takie dziwactwo, ze raz jestes kompletny luz-blus, innym zas razem kija polykasz i sztywniejesz w dogmatyczne pryncypium. > ***************** > Yup. Guilty as charged. > > > You can't be perfect. Only I can ;))) > ***************** > Następny, kurnia, Dżizas foruma. Święte krowy, mistrze, święte cuśtam. Gawd. Really, though. :-) Kocham Was oboje, szczególnie razem ;) > Podp. Wasz Kotopies. :-))))))))))))))))))))) Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸. Jak gadać z królikami Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Marketingowe pozycjonowanie nicka na forum 23.01.14, 01:18 Po długim i beztlenowym kulaniu się po podłodze ze śmiechu nie mogłam sobie odmówić wklejenia Xurkowych porad na temat marketingowego pozycjonowania nicka na forum ;) Bezcenne! --------------------------------------- Autor: xurek ☺ 22.01.14, 14:13 Jako ze mam chwile czasu i dobry humor to podziele sie z Toba moja wiedza o forumach. (Czy ta wiedza jest jakakolwiek wiedza i ma jakakolwiek wartosc i znajdzie jakakolwiek aprobate z Twojej strony nie insteresuje mnie oczywiscie wcale, bo sobie wlasnie nadalam forumowy tytul „swietego guru“ (jak moga byc krowy to czemu nie gury?), wiec automatycznie mi wtedy wychodzi, ze wiedza moja jest nieoceniona i przysluge Ci oddaje niesamowita wrecz) No wiec sa fora o czyms i fora o niczym. Te o czyms (np. o ogrodnictwie albo lepieniu modeli samolotow z kartonu) zamuja sie tym czyms, wiec w sumie latwo na nich zaistniec jezeli np. posadzilo sie pare roslin i one wyrosly i opanowalo sie alfabet by forum o tym powiadomic. Jak sie lubi samoloty z kartonu, to takie forum jest super, jak nie, to nuda taka ze czytac polecam tylko przy bezsennosci. Te o niczym sa bardzo ciekawe, bo sie na nich albo koltuje albo melodramaty jakies omawia albo myslami przeroznymi dzieli. To sa takie fora jak to nasze, czyli wiadomo, ze trza cos napisac, by zaistniec, ale nie wiadomo CO. CO tak naprawde w ogole nie jest wazne, wazne jest jedynie JAK. Trza sie wykreowac, zniesc jajo forumowej osobowosci I je wysiedziec. I najlepiej jak sie z niego wylkuje rajski ptak rzadkiej urody. No a jak sie takiego wykluc nie umie to alternatywa do pieknego musi byc glosny (wrona jaka albo co) albo niesamowiciewreczszkaradny (np. sliniacy sie wiecznie hipopotam albo jaka szmatlawa swinia) albo jakis inny rzucajacy sie w oczy. Jak juz sie to ma i dostalo forumowy certyfikat, to go potem trzeba klami i pazurami bronic, bo dwa tego samego gatunku powoduja totalna inflacje oryginalnosci wlasnego jestestwa. Tak wiec, pozostajac przy zwierzach, jest rzecza jasna, ze jak bedziesz sie tutaj probowala wykreowac na swieta krowe albo ujadajacego terriera albo tokujacego cietrzewia albo madra sowe, to cie zadziobiemy z zakraczemy bo tak na dobra sprawe zwierz jednego rodzaju moze byc tylko jeden. Proponujec wiec zaczac od jakiejs nie obsadzonej pozycji typu koziol ofiarny badz zbity pies (moze tez byc od biedy zdechly kon :) ) I modyfikowac powoli i sprytnie w kierunku np. uroczej gazeli albo jakiego bichon frise badz niemieckiego doga, w zaleznosci od gustu. PS: nie musisz mi oficjalnie dziekowac, I tak wiem, ze jestes mi wdzieczna. No i trzymaj sie z dala od kameleona hahahahahaha -------------------------- Luiza-w-Ogrodzie Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Marketingowe pozycjonowanie nicka na forum 23.01.14, 02:39 Pod postem xurka sie wpisalem jeszcze na starych pierdulach, powtarzac sie nie bede. A jest bosski :) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Jak się wypozycjonować na forum 23.01.14, 01:34 Po przeczytaniu Xurkowego wpisu widzę, że nie mam problemu jak się wypozycjonować i w której niszy zasiąść jako ten świątek w kapliczce. Jutka wspomniała funkcje takie jak "Dżizas foruma. Święte krowy, mistrze, święte cuśtam", jak widać na topie panuje tłok a moja nisza z kraja i nikt mi jej nie odbierze pod groźbą wideł w plecach! Uważam, że najlepiej wpasowuję się w rolę forumowej wieśniaczki skrzyżowanej ze świętym Franciszkiem, taka franciszkanka w podkasanym dla wygody habicie, z kompostem za paznokciami, liścmi we włosach, słomą w Crocsach, kurą pod jedna pachą, królikiem pod drugą i sekatorem w zębach. I tak jestem tu za takową uznana, to co się będę wysilać na jakieś kampanie marketingowe... Zgodnie z powyższym ymydżem melduję, że pogoda jest idealna na sadzenie a nawet lekkie przekopanie grządki w oczekiwaniu na jutrzejsze deszcze. Jest pochmurno i ciepło, Buszmen w pracy, córka niedługo wychodzi na imprezę urodzinowa koleżanki, ptaki nawołują się w ogrodzie, sielanka a la metropolis. Czego i Wam życzę, pocierając stopą o uwalaną gnojem łydkę Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
chris-joe Re: Jak się wypozycjonować na forum 23.01.14, 02:36 Ty, Luiza, jestes dla mnie bardzo West Coast, z twoim gnojowiskiem, kompostownikiem, ogrodkiem, zwierzetalnia, Crocksami, yoga, buszmenem. Tym blizsza sercowi ;) I z truskawkami obieranymi swego czasu w samolocie z Sydney przez Singapur do Frankfurtu bodajze :)) Wogole forum to dziwne, bo w ciagu 24 godzin (w strefach czasowych oplatujacych niemal caly glob) z sesji jadowitej, rozezlonej i nieco wkurwionej ogolnie, przeszlismy w sposob niemal niezauwazalny do oblizywania sobie wzajemnie nozek. Nie jest to moj fetysz akurat, ale let it be ;)) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Chris! 23.01.14, 05:39 chris-joe napisał: > Ty, Luiza, jestes dla mnie bardzo West Coast, z twoim gnojowiskiem, kompostownikiem, ogrodkiem, zwierzetalnia, Crocksami, yoga, buszmenem. Tym blizsza sercowi ;) Czy Ty mnie czasem nie obrażasz? Uważasz mnie za jakąś hipisiarę czy franciszkankę? Co do tego ymydżu, powiedz to moim byłym korporacyjnym współpracownikom, znającym mnie jako statystyczkę w garniturku, makijażu i na obcasach. West Coast, mówisz... Buszmen mieszkał w Washington State, tam się latami wspinał i często bywał w tym samym celu w Kanadzie, na zachodzie właśnie. Wpadłam kilka razy do niego i zwiedzałam okolice, gdybym miała mieszkać w USA, to właśnie tam. > I z truskawkami obieranymi swego czasu w samolocie z Sydney przez Singapur do Frankfurtu bodajze :)) Tego nie pamiętam. Owszem, truskawki mi sie zdarzają a i taki lot zaliczyłam kilka razy, ale chyba nie obie rzeczy równocześnie? Co do lotów, przypomniało mi się, że podobno macie być w PL pod koniec maja? Otóż ja wylatuję z Warszawy 29 maja i jeśli tym razem się nie spotkamy to poślę Tobie polar vortex tam, gdzie będziesz odbywał następne letnie wakacje! Więc lepiej koordynuj i planuj - or else... > Wogole forum to dziwne, bo w ciagu 24 godzin (w strefach czasowych oplatujacych niemal caly glob) z sesji jadowitej, rozezlonej i nieco wkurwionej ogolnie, przeszlismy w sposob niemal niezauwazalny do oblizywania sobie wzajemnie nozek. Nie jest to moj fetysz akurat, ale let it be ;)) Myślę, że to stanowi o jakości forumowiczów. Nie takie sesje żeśmy odbywali, krew się lała i ciała padały gęsto i nadal ze sobą rozmawiamy ;) Oblizywanie nóżek? Hmm, również nie jest to mój fetysz i sądząc po stanie moich - prosto z ogrodu - chyba lepiej na tym wyszłabym niz Ty, no ale skoro nalegasz... Lunch skończony, wracam do ogrodu Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
chris-joe Re: Chris! 23.01.14, 15:42 Dawno temu o tych truskawkach blaznowalismy, gdy po raz kolejny epatowalas nas swiezutkimi truskawkami z ogrodka, gdy my na polkuli polnocnej skwierczelismy w okowach lodu. Pacific North-West rules. Co zreszta i Swiatlo co jakis czas obwieszczal. To mamy randke, Luiza! Bo w samej rzeczy nam sie Warszawa nalozy. Cudo :) Moze i Wanna sie zapisze, i Fedo? Tyle, ze ja juz na biesiade u Kucharzy sie nie zapisze, bo do dzis mnie sumienie gryzie za ta uczte na krzywa gebe. Dodatkowo tak zesmy sie spili, ze chyba nawet napiwka nie zostawilismy, co do dzis mnie nocami budzi. Zreszta w merry month of May najlepiej na jakims tarasie, moze nad Wisla... Ach, az boli o tym myslec przy odczuwalnej -30 za oknem. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Chris! 23.01.14, 16:18 Drugi dzien sie grzeje pod koldra. Zatoki zapchane, nos krwawi wyczerpany wydzielaniem. I wiesz co? Teraz, przez szybe, nawet ladnie ta zima wyglada :) Odpowiedz Link
jutka1 Czwartek, minus 5 23.01.14, 08:52 Wieczorem było -5C, teraz też tyle samo, mróz trzyma. Namoczyłam na noc wielką fasolę jaś, wstaję, patrzę, a ona się kompletnie rozwaliła! Wszystkie pęknięte na pół, WTF? Taka wielka fasola i jej się nie moczy? Czyli zamiast fasolki po bretońsku ugotuję ogórkową. :-) Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Czwartek, minus 5 23.01.14, 09:26 Tutaj plus dwa, szaro i ponuro, podobno jutro ma snieg padac, wiec zakupione w listopadzie sniegowce moze sie jednak przydadza, choc wolalabym zeby staly dziewiczo nieuzywane w piwnicy. Co do kreowania sie na forum - to nie dla mnie zabawa. Nigdy sie nie kreowalam i nia mam zamiaru kreowac. Jestem jaka jestem i to jest moj prawdziwy, a nie wykreowany na potrzeby forum image. Pamietam, ze Lucja mawiala ze "najwazniejsze to sie wykreowac" :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Czwartek, minus 5 23.01.14, 13:50 HAHA! Minus 13! Piękne, skrzące się w śniegu słońce! A rano przysłali kolejny zdobyczny kożuch - tym razem rumuński, jagnięcy! Z kapturkiem! Coś niebywałego, boska boskość. Wczoraj się udałam w zacnej kompaniji na coś, co miało być wystawą polskiej fotografii modowej a się okazało pokazem slajdów w akompaniamencie płaczliwego parlando jakiegoś gucia. Ale wysłuchiwać rozpaczliwego tenorka było warto, bo zdjęcia naprawdę rewelacyjne. Bardzo ponadczasowe, znakomite ujęcia, po prostu majstersztyk. Element anegdotyczny stanowił tylko rudy model męski z wąsami, którego pojawienie na kolejnych fotach publika witała gromkim śmiechem. Potem się zaś przemieściliśmy na pogawędkę, przegryzkę oraz trunek czego skutkiem jest mój dzisiejszy nastrój szampański. Bardzo współczuję Pytonu niepowodzeń z fasolą, ale ogórkowa tyż dobra. Odnośnie dyskusji ws. związków, to chciałam wypunktować Marysi, iż drugi już raz jako źródło problemów ludzkich upatruje niską samoocenę. A niska samoocena to jest lewacki bełkot, no dżęder po prostu. HAAAAAAHAAHA! Odpowiedz Link
maria421 Re: Czwartek, minus 5 23.01.14, 15:10 O matko, co Wyscie na ten dzender tak wskoczyli. GW tak samo- w kazdym wydaniu gender, gender, gender. A Ty sama, Dorotko, feministko par excellence, nie sadzisz ze kobieta nie powinna sie definiowac przez zwiazek czy jego brak? I jezeli bez zwiazku czuje sie gorsza to moze powinna sie z wlasnych kompleksow wyleczyc zamiast oczekiwac ze nowy partner to za nia zrobi? Czy tez maja wrocic czasy keidy sie bylo "pania doktorowa, mecenasowa, profesorowa" ?:) I to wcale nie znaczy ze zrodlem wszelkich ludzkich problemow jest ich niska samoocena. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Czwartek, minus 5 23.01.14, 15:39 Hihihi, MYYYY? Biskupi w PL wskoczyli na dżędera Marysieńko, wskazując że to nowy belzebub i wrag naroda, jak onegdaj komunis. Teraz jest feminis :) Oczywiście, że się nie powinna kobieta definiować, ale się definiuje. I też dlatego ją pogoniłam. Bo z niską samooceną to się idzie do psychologa. Ja ludziom pomagam w realizowaniu konkretnych celów. Gdyby przyszła i powiedziała, chcę fajnego partnera z ładnym kutasem i dużym kontem, lub (no, są tacy chorzy zboczeńcy) się zakochać i doświadczyć dusz obcowania - to jest to materiał do pracy. A tak to jest rzewne pierdolenie i bezzasadna grabież mojego czasu i uwagi czyli zawracanie dupy kijem. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Czwartek, minus 5 23.01.14, 15:49 Otochodzi, maryska: chierarchia z nagla dziender wygenerowala, akurat gdy sie ja atakowalo o kolejne skandale pod spodniczka. Bardzo zreczny pijar zreszta, przyznaje. I masy kupily w ciemno. W koncu ile mozna owieczki straszyc jakimis enigmatycznymi masonami. Dziendrowi zas dorobiono porecznie bardzo konkretne geby, ktore i tak juz staly w ogonku na stos. I patrz pani, temat skandali pede utonal. Majstersztyk normalny, abrakadabra i jest zajaczek w kapeluszu. Odpowiedz Link
maria421 Re: Czwartek, minus 5 23.01.14, 16:17 Chris, jak to hierarchia (przez H) gender wygenerowala? To nie ma zadnych gender studies na uniwersytetach? Nie ma zadnych prob wprowadzania gender ideologii do przedszkoli? To polscy biskupi tak namacili niektorym Niemkom w glowie, ze te nigdy przenigdy nie ubiora swoja male corki w ciuszki koloru rozowego czy w kwiatki a lalki sa na indeksie? Odpowiedz Link
chris-joe Re: Czwartek, minus 5 23.01.14, 16:24 O w morde! Wyluskiwania bledow orto dawno juz tu nie bylo :)) Ale dziekuje, bo to winienem wiedziec: ἱεραρχία; ἱ z przydechem. Jasne, Maria, ze jest. I masturbowanie maluczkich w przedszkolach takoz. Zas za te dziewczynki brutalnie pozbawiane sukieneczek w kwiatki serce mi sie kraja :))) Odpowiedz Link
maria421 Re: Czwartek, minus 5 23.01.14, 16:33 chris-joe napisał: > Jasne, Maria, ze jest. I masturbowanie maluczkich w przedszkolach takoz. Zas za > te dziewczynki brutalnie pozbawiane sukieneczek w kwiatki serce mi sie kraja : > ))) Mnie sie serce kraje jak widze dzieciaki ktorych chce sie wychowac wedlug aktualnie modnej ideologii. Zadnych ideologicznych eksperymentow na dzieciach!!! Odpowiedz Link
chris-joe Re: Czwartek, minus 5 23.01.14, 16:54 "jak widze dzieciaki, KTORE chce sie..." :))) Mi tez sie kraje, jak pisalem. Za te dziewczynki wmuszane w sukieneczki w kwiatuszki takze, i za chlopcow, ktorych ciagnie domek dla lalek, a tu po lapach ciagle dostaja i nakazuje im sie bawic w gestapowca, badz kopac pilke i ogladac nudne mecze w telewizji. I could go on and on and on... :)) Odpowiedz Link
maria421 Re: Czwartek, minus 5 23.01.14, 17:02 chris-joe napisał: > "jak widze dzieciaki, KTORE chce sie..." :))) Racja. Kajam sie :-) > Mi tez sie kraje, jak pisalem. Za te dziewczynki wmuszane w sukieneczki w kwiat > uszki takze, i za chlopcow, ktorych ciagnie domek dla lalek, a tu po lapach cia > gle dostaja i nakazuje im sie bawic w gestapowca, badz kopac pilke i ogladac nu > dne mecze w telewizji. I could go on and on and on... :)) Chris, nie opowiadaj glupot. Zastanow sie raczej nad tym, dlaczego transseksualisci ktorzy pozniej zmienili plec z meskiej na zenska opowiadaja ze od dziecinstwa chcieli sie bawic lalkami, nosic sukienki i kokardki we wlosach i nie interesowaly ich samochodziki, pistolety itp. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Czwartek 23.01.14, 20:36 Ale fajnie, z zapartych tchem czytalam poprzednie i to pierdulum :-) Luizo zbiorka majowa jest obowiazkowa :-) Chris jest rzecza oczywista ze Wanna i ja musimy na niej byc. I mam dla Ciebie fatalna wiadomosc. Mam jeszcze lepsze miejsce na obzarstwo i opilstwo !!!!. Wprawdzie nie nad Wisla, a po jej prawej stronie, a le za to z przepieknym, ogromnym tarasem ktory w maju juz kapie sie w zieleni i kolysze spiewem ptakow :-) Sen Ci poprzednie spotkanie spedza z powiek powiadasz? No to poczekaj do maja ;-) Marysiu, ale fajne masz pomysly na "dzender". Dobrze w takim razie ze "ideologia dzender" jest w Polsce tak ostro i madrze zwalczana, bo rzeczywiscie jakims horrorem to zalatuje. Kajam, sie rowniez wstecznie we wlasnym i rodzicow imieniu, bo jako dziecko mialam dwie ulubione zabawki. Dubeltowke i colta (prawie prawdziwego;-)), gralam w pileke nozna i z roznym szczesciem w pikuty. Moi synowie mieli i uwielbiali lalki. Wprawdzie byly to lalki przewaznie plci meskiej, ale jednak lalki. Zas Dziecinka najchetniej bawila sie Meccano, lalki owszem tez miala i nie plula na nie, ale jednak Lego bylo ponad wszystko. Nigdy, ani u moich rodzicow, ani u mnie nie bylo podzialow na role i prace meskie, albo zenskie. Owszem sa rzeczy ktorych kazdy z nas nie robi, ale tylko dlatego ze tego nie znosi, a nie dlatego ze jest to odpowiednik nakazanego, albo zakazanego "rozowego staniczka". Moj Syn Sredni nie skreca mebli z Ikei, uwielbia elegancko sie ubierac, ma odwge i swietne wyczucie stylu, Dziecinka uwielbia skrecac, nie lubi ciuchow i mody, Synusiowa nie gotuje, za to fotografuje, Syn Podstawowy i owszem gotuje wrecz namietnie a nadto obnosi sie z buldozkiem francuskim w tatuowanych ramionach ;-) A co do opinii czesci polskiego Kosciola i prawicy to:. natemat.pl/89587,ks-dariusz-oko-mowil-w-sejmie-o-gender-ateisci-maniacy-seksualni Tylko sie smiac Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek 23.01.14, 20:55 No jeśli CJ będzie miec ochotę, a ja dam radę, to przyjadę też. :-) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Czwartek 23.01.14, 21:46 Jeszcze tej brakowalo! :)) Nie no, jutka, sie tylko zgrywam, zalozylem od razu, ze jesli bedziesz, to bedziesz. A jesli nie bedziesz, to w Paryzu 17 maja z ranca laduje i tam cie przydybie. Nawet bilet juz zabukowalem. Chyba, ze do jakiejs Gruzji czy na Bergamuty zwiejesz, to wtedy dupa kwach. Na sama mysl juz chyba nie zasne :)) Odpowiedz Link
maria421 Re: Czwartek 23.01.14, 21:10 Fedoro, mnie osobiscie gender zwisa luznym kalafiorem i nie obchodzi mnie. Ale patrze i widze co sie dzieje w "postepowych" Niemczech , wiem jakie pomysly juz sa tu realizowane w przedszkolach, a jakie sa planowane. Moja przyjaciolka zali mi sie, ze dla swojej 3 letniej wnuczki nie moze kupic nic rozowego, bo dziecko "postepowych rodzicow" nie ma byc wpychane w role kulturowa jej przypisana z powodu jej plci biologicznej. Czytam jak ideologia gender ma byc przekrojowo wprowadzana do szkol srednich w Landzie Polnocnej Nadrenii-Westfalii , pomimo tego ze w Niemczech szkoly panstwowe sa zobowiazane do neutralnosci swiatopogladowej. Przy czym nie bedzie tego mozna sobie wybrac jak lekcji religii, to ma byc obowiazkowe.... Niech mi tez nikt nie opowiada, ze gender to tylko rownopurawnienie plciowe bo rownouprawnienie istnialo jeszcze w PRL-u, jeszcze w PRL-u bylo haslo "kobiety na traktory", w Lodzi mielismy towarzyszke I sekretarza PZPR, a ZSRR wyslal w kosmos kobiete. Co do ks. Oko nigdy nie mam zwyczaju wydawac opinii na postawie opinii innych osob. Tu oryginal : www.youtube.com/watch?v=ZBHBMft6kSQ Odpowiedz Link
fedorczyk4 P.S. 23.01.14, 20:38 Strsznie mi sie "ktore" w poscie rozmnozylo, to pewnie rzez paczkowanie. Jakby powiedziala ministra Bienkowska: "taki mamy klimat" ;-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: P.S. 23.01.14, 21:06 Hehehe, mnie się ostatnio tak naprzykrza słowo "jakieś", no dosłownie we wszystkie dziury mi się wciska. Aha, jeszcze nie dokończyłam o tym pokazie fot modowych. Autorem był jakiś facet, co po licznych krótkotrwałych daliancjach z różnymi paniami bezowocnie zmarł, co poskutkowało tym, że przez 3 miesiące nie można było go pochować, bo się nie pojawił spadkobierca, i w końcu się ów ówże objawił, wygodnie zaraz po całym pogrzebie, natychmiast z ręką gotową do położenia na schedzie, lecz proces (nie wiadomo z kim??) przegrał i nikt obecnie nie jest możen o schedzie decydować, wyjaśniał długo i płaczliwie ów tenorkowy gucio, coś tam jeszcze o szklance wody było i inne szczegóły intymne i krępujące, co ja musiałam usłyszeć, a przecież przyszłam oglądać foty modowe, nie zaś partycypować w procesie publicznego obnażania nieboszczyka co nie tylko zmarł dawno, to na dodatek nie był ewidentnie dziewicem. Myślę, że bez mojej zgody wciąganie mnie w jakieś intymności obcych ludzi, publiczne męczenie kota, pranie rodzinnych brudów, lub rozwłóczenie trupem to jest coś czego ja serdecznie nie cierpię, dostaję od razu bobra, skrętu kiszek i wyprostu włosów. Mniej więcej tak samo to "lubię" jak to co pisałam na wątku obok, w słodkawym sosie dopierdalanie a potem wchodzenie w dupę. W jakiejkolwiek okoliczności, zimą czy też wiosną, jednakowo nie lubię i się nie piszę. Podpisuję się też pod Fed w kwestii dżądru. Ja się namiętnie bawiłam lalkami. No i o! Odpowiedz Link
xurek Re: P.S. 23.01.14, 23:36 skonczylam na dzis i jestem prawie umarta. Juz teraz wiem ze mi sie te cyfry i diagramy beda snily cala noc, chyba ze sie upije na umor. A foruma widze ze wrze i kipi. I jakies nowe tajemne zloty w planie. To ten Budapeszt w kwietniu juz nieaktualny? Odpowiedz Link
chris-joe Re: P.S. 23.01.14, 23:46 Ten Budapeszt rzeczywiscie zczezl. Zwlaszcza w kwietniu, bo urlop nam sie przesunal na maj/czerwiec. My pewnie wpadniemy jednak do Budapesztu zaraz po Warszawie, czyli w pierwszych dniach czerwca, w drodze do Hiszpanii. Xur, a ty nie zahaczysz o Warszawe pod koniec maja? Odpowiedz Link
xurek Re: P.S. 24.01.14, 20:35 ja w maju zadnych podrozy nie planowalam, zobacze jak sie plany beda rozwijac, czy dojdzie do tego spotkania i czy bede na nie zaproszona :) i zdecyduje krotkoterminowo. A do Szwajca sie nie wybieracie? Tutaj tak pieknie :). W ogole to jako ze sie jeszcze tu na dobre nie wprowadzilismy to jest miejsce noclegowe na 7 osob jak sie wyrzuci moich panow :). Moze wiec tak zjazd u mnie? Jestescie wszyscy zaproszeni :) Skonczylam robote na dzisiaj, nie wyrobilam planu, mam nadzieje, ze Jutce idzie lepiej. Odpowiedz Link
chris-joe Re: P.S. 24.01.14, 23:26 Do Szwajca sie wybieramy, ale nigdy nam nie po drodze. Tym razem znow chcemy nieco Andaluzji, i znow zjedziemy na Kanary. Nawet moja mame tam wleczemy. Wez se grafik ustaw i wal do Warszawy pod koniec maja. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Majówka w Warszawie, pełna ekstaza! 24.01.14, 01:26 Widzę, że Fedorczyk dołożyła swoją śliczną organizacyjną rączkę (piękne dzięki) do Chrisowej randki ze mną - im więcej nas, tym lepiej! Trzeba termin jakowyś ustalić, zanim angielscy, poznańscy i warszawscy krewni i znajomi rozszarpią czas mojego pobytu na strzępy. Chris, czy pasuje Tobie 27 albo 28 maja? Wylatuję 29-go, wołałabym się wyspać przed 26 godzinami podróży, ale jak się nie da, to i 29 może być. Ura, ura, ura, nareszcie dopadnę Ciebie po wielu latach marzeń i jednej nędznej fotografii ;) Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸. Jak gadać z królikami Odpowiedz Link
chris-joe Re: Majówka w Warszawie, pełna ekstaza! 24.01.14, 12:11 I'll make it work :) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Majówka w Warszawie, pełna ekstaza! 24.01.14, 15:29 Wyslalam Ci na priva sznurek :-) Podtrzymuje grozby ;-) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Majówka w Warszawie, pełna ekstaza! 24.01.14, 23:22 Dostalem. Odpisalem. :) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Mam w dupie dżenderyzm 24.01.14, 02:03 Mam w dupie dżenderyzm jako przegięcie poglądów na płeć używane do celów politycznych. Generalnie jako antropolog podejrzliwie patrzę na humanistów próbujących tłumaczyć różnice między płciami wpływem kultury. Większość z nich nie ma pojęcia o biologicznych determinantach płci ani o związanych z nimi różnicach w postrzeganiu świata i reakcjach na niego; dopiero na to nakładają się wpływy kultury. Osobom znającym język norweski albo angielski polecam znakomity cykl siedmiu programów dokumentalnych Haralda Eia pod tytułem "Brainwash" vimeo.com/user5971760/videos Natomiast faktem jest, że odkąd marketing stworzył kategorie nastolatka, drugim jego świetnym osiągnięciem było rozszerzenie rynku zabawek i ubrań poprzez separację wizerunków dzieci różnej płci - ostre zdefiniowanie tego, czym się powinny bawić i jak ubierać. Gdy moja córka była mała, dziewczyńskie różowości ciuchów i wszechobecność Barbie oraz My Little Pony (różowy i pudrowo-błękitny, a jakże!) doprowadzały mnie do szału, ciężko było kupić cokolwiek sensonego, nawet LEGO występuje w wersjach chłopięcych i dziewczęcych. Nie dziwię się, że w niektórych społeczeństwach odreagowuje się tę falę marketingu zakazem "uróżowiania" dziewczynek. Pamiętam że kupiłam córce lalkę "Feral Cheryl", która nie tylko miała proporcje ciała bliższe kobiecie niz Barbie, ale i włosy tam, gdzie dorosła kobieta mieć je powinna Niestety, po pójściu do przedszkola dziecko utonęło na kilka lat w morzu różowości... Syn był od małego typem klasyfikującego naukowca i lubił się bawić LEGO oraz małymi maszynami, natomiast nie lubił bawić się lalkami/figurkami ani w wojnę i nie miał zabawek wojskowych. Podobnie jak Fedorczyk, zostałam wychowana w stylu "bezpłciowym". No, może niezupełnie, bo gdy zaczęłam dorastać moja Mama usiłowała mi mówić co dziewczynki robić powinny, ale było już za późno, wówczas już miałam opanowaną sztukę wchodzenia na wysokie drzewa, byłam świetnym wodzem podwórkowych Indian, strzelającym z własnoręcznie zmajstrowanego łuku i dobrym bramkarzem, powierzchnię siniaków (do dziś!) mam większą niż makijażu i głęboko wierzę, że mogę interesować się czym chcę, a nie tym, co ktoś inny uważa za stosowne dla mnie. Tego samego uczyłam moje dzieci. A to, że się teraz rozprawia o dżenderyźmie w Polsce to według mnie nastepna po rozprawach o feminiźmie zasłona dymna ukrywająca prawdziwe problemy kraju: traktowanie kobiet jako gorszych niż mężczyźni, idiotyczna polityka rodzinna (wszyscy politycy są ZA rodzinami, tylko nie ma pieniędzy na wspomaganie tych, które mają dzieci), fatalne prawo pracy (a raczej jego brak), niszczenie działalności gospodarczej, sypiąca się służba zdrowia i system emerytalny, Kościól jako rak toczący społeczeństwo. Więc gadajmy o dżenderyźmie, taka dyskusja przynajmniej zajmie szpalty gazet, które mogłyby być użyte do wskazywania prawdziwych problemów... I tak oto zdemaskowałam kolejny (po traktowaniu zwierząt domowych) z tematów na jakie mogę się wylewać długo i z pasją. Czas zamilknąć i pójść do ogrodu, za kilka godzin mają nadejść deszcze. Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
ach_dama_byc_z_kanady Re: Mam w dupie dżenderyzm 25.01.14, 03:03 luiza-w-ogrodzie napisała: I tak oto zdemaskowałam kolejny (po traktowaniu zwierząt domowych) z tematów na jakie mogę się wylewać długo i z pasją. Czas zamilknąć i pójść do ogrodu, za kilka godzin mają nadejść deszcze. a jak!!! ..ze ty w ogole mozesz o tym mowic, bo mnie od razu gula staje w gardle i noz w kieszeni sie otwiera, i u wszystkich obok przy okazji., wszedzie ten damn falsz i takie pie*dolenie kotka za pomoca mlotka. o czym tu gadac, przeciez stoi jak bykowi jak jest. trza robic nie gadac. Minnie Odpowiedz Link
jutka1 TGIF :-))) 24.01.14, 07:55 Popaduje drobny śnieg, -4C. Lepiej niż wczoraj w każdym razie. :-) Plan dnia mam jak zwykle ostatnio. 3 bloki pracy, w przerwach odpoczynek dla oczu i dla mózgu. No, ale zaczynam dopiero za godzinę, więc jeszcze sobie poczytam co się dzieje w kraju i na świecie. :-) Miłego piątku :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF :-))) 24.01.14, 09:04 Zle spalam. Zasnelam o polnocy, a o 1.30 wybil mnie z glebokiego snu telefon, zanim zdazylam odebrac dzwoniacy juz sie wylaczyl. Zaden numer sie nie wyswietli, wiec nie wiem kto mnie w nocy molestowal. Zasnelam potem, ale obudzilam sie o 5.00 i juz o zadnym snie mowy nie bylo. Dzis dzien pracowity, wieczorem wyjscie z kolezanka na kolacje. Milego dnia! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: TGIF :-))) 24.01.14, 10:18 Luio, pieknie sie rozprawilas z Dzenderyzmem ;-) Wprawdzie moj angielski jest mocno kulawy, ale juz kilka miesiecy temu dostalam ten cykl od meza " Krzestnej" Dziecinki. I ja sie ze wszystkim zgadzam, ale zwlaszcza z tym, ze w Polsce NIE MA rownouprawnienia kobiet, ze generalnie na swiecie jest z tym roznie, nawet w krajach takich jak Francja (o czym mowia ostatnie badania). Mam takie poczucie, ze kobiety musza jak arabscy kupcy przeginac mocno w jakas negocjacyjna strone zeby osiagnac minimalna rownowge w prawach. Dlatego ja nadal jestem skrajana feministka :-) Taka co pierze, sprzata i gotuje, ale ze swiadomego wyboru. Swiadomy wybor przy praniu swietnie wywabia tluste plamy ;-) A ponaddto jest zimno jak cholera, musze rozliczyc sie dzisiaj z Fiskusem, odebrac rzeczy od kaletnika, odwalic zajecia zawodowe, wiec co ja jeszcze robie przed kompem? Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF :-))) 24.01.14, 10:42 Rownouprawnienie plci to jest nic innego jak nadanie jednakowych PRAW kobietom i mezczyznom. Prosze mi wiec wymienic jakie prawa sa nadane mezczyznom ktorych to praw kobiety nie posiadaja. Studia gender jako studia nad rola roznych plci w roznych kulturach i epokach sa z pewnoscia bardzo ciekawe, natomiast zalozenie ze plec jest uwarunkowana kulturowo jest bzdura. Odpowiedz Link
maria421 Tak sie dzisiaj czuje 24.01.14, 15:40 www.youtube.com/watch?v=jIgRTPglVaI :-))) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Tak sie dzisiaj czuje 24.01.14, 15:56 co je, Maryska? Narzeczony nadbiegl? Co to za polowiczne wiadomosci?He? Odpowiedz Link
maria421 Re: Tak sie dzisiaj czuje 24.01.14, 16:01 Jak ja moge miec narzeczonego jak ja sie za maz nie wybieram? :) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Tak sie dzisiaj czuje 24.01.14, 16:02 To ja ripostuje wersja ktora jest w duzej mierze krecona w miejscu przewidzianym na zbiorke majowa:-) www.youtube.com/watch?v=GE8DLnhTKsQ&feature=youtu.be Odpowiedz Link
ewa553 Re: Tak sie dzisiaj czuje 24.01.14, 16:05 Shit. U nas w Niemczech znowu nie mozna odtworzyc. No, ale moze to lepiej? Moze by mi bylo zal ze nie bede z Wami? Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF :-))) 24.01.14, 19:52 Marysiu, to tak jak w konstytucjach i innych takich - prawa obywatelskie z jednej strony, obowiązki z drugiej. Prawo fizyki: jeśli po każdej stronie nie ma równowagi, to jest nie halo. :-) Odpowiedz Link
ach_dama_byc_z_kanady Re: TGIF :-))) 25.01.14, 03:10 maria421 napisała: Prosze mi wiec wymienic jakie prawa sa nadane mezczyznom ktorych to praw kobiety nie posiadaja. w teorii, w teorii. a takie np niby niewinne bzykanka- kobieta do dzis sie "puszcza", facet? skadze, on "uzywa zycia". to tak przy okazji pewne sawuarowej dyskusji ktora odbywala sie niedawno na innym forum a zahaczyla o Cejrowskiego, big brother i takie tam mi sie przypomnialo. Cejrowski publicznie wyzwal Frytke "sprzedajna dziwka" - no a gdzie jest "sprzedajny dziwek" ktory zrobil to samo, czemu jego sie publicznie nie zniewaza? to my kobiety wciaz jestesmy publicznym pomietlem, nie wolno nam miec seksu na rownych prawach bo.... no wlasnie, bo co, bo kto tak uwaza???? niby nic, a jednak, nie zycze sobie aby ktos mna kobieta pomiatal i mowil mi co mi wolno a co nie a zwlaszcza jakis chuj. Minnie Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: TGIF :-))) 25.01.14, 09:30 Ano to i nie tylko to. Nierowne place, nierowne warunki zatrudnienia, nierowna odpowiedzialnosc wobec prawa. Spoleczne przyzwolenie na traktowanie kobiet jak miesa. Do obrazania, do dekorowania, do uzywania. Np. w polityce o facecie w najgorszym przypadku powie sie ze wyglada na kretyna. Polityczki sa obrabiane za urode lub jej brak, dobry lub zly gust, odsylane do garow etc. Kobiety ciagle postrzega sie jak zwierzeta poprzez ich fizycznosc. Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF :-))) 25.01.14, 09:34 Jutka, Fedo, sprawy o ktorych mowicie nie moga byc regulowane przez prawo, tylko przez wychowanie. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: TGIF :-))) 25.01.14, 10:17 maria421 napisała: > Jutka, Fedo, sprawy o ktorych mowicie nie moga byc regulowane przez prawo, tylk > o przez wychowanie. Prawo jest skladowa procesow wychowawczych, to po pierwsze, a po drugie jesli nad osobami odpowiedzialnymi za taki a nie inny stan rzeczy nie bedzie wisiala chmurna swiadomosc nielegalnosci pewnych rzeczy to niczego nie zmienia. Bo a) im jest tak dobrze, b) nie ma powodu sie meczyc i dzialac. Popatrz na historie niewolnictwa w USA. Dobrze wychowani wlasciciele dobrze niewolnikow traktowali, ale to nie oni i wychowanie dalo wolnosc niewolnikom jak masie tylko zmiana prawa. Porownanie jest oczywiscie przerysowane, ale zasada jest ta sama. Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF :-))) 25.01.14, 11:00 Fedo, mogę się podpisać pod Twoimi uwagami w tym temacie. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF :-))) 25.01.14, 11:44 Jutka, Fedoro, odchodzicie od tematu. Oczywiscie ze prawo ma tez funkcje wychowawcza, bo wychowuje sie tez przez nakazy i zakazy, czyli dwa pojecia od ktorych kazdemu liberalowi cierpnie skora na grzbiecie :-) Ale zadne prawo nie spowoduje ze zostanie calkiem wyeliminowany rasizm, seksizm czy tez ze nie bedzie gwaltu, przemocy, kradziezy, morderstwa. Zadne prawo nie zmieni natury czlowieka, zawsze zdarzy sie jakis Trynkiewicz , w kazdym spoleczenstwie. Oczywiscie mozna domagac sie zeby prawo karalo za seksistowskie wypowiedzi ale to w prostej linii prowadzi do ograniczenia wolnosci slowa, bo zawsze znajdzie sie ktos o cos obrazony. Ja naprawde wole zyc w spoleczenstwie gdzie od czasu do czasu jakis Cejrowski, jakas Doda czy Nergal palna glupstwo niz w zamordyzmie. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: TGIF :-))) 25.01.14, 12:13 Nie odchodzimy od tematu. To Ty mylisz prawodawstwo z zamordyzmem. Jesli polskie prawo pozwala obrazac to nie znaczy ze broni wolnosci slowa. To sa dwie rozne rzeczy. W polskim prawie istnieje zapis o ochronie uczuc religijnych wiec Cejrowskiemu nic nie grozi natomiast Dodzie, Blumsztajnowi, wszystko, bo prokuratura umarza sprawy o nawymyslanie komus od zydowskich k..... czy zlodziei.Tu tez brak rownowagi. A rownowaga jest podstawa prawidlowego funkcjonowania spoleczenstwa. Dlatego nie ma zgody na to co czym opluwa nas hierarhia koscielna, czy plecie ksiadz Oko, nie ma zgody na wycieranie sobie paszczy ideologia dzender ktora jako taka wogole nieistnieje. (WHO) definiuje gender jako stworzone przez społeczeństwo role, zachowania, aktywności i atrybuty, jakie dane społeczeństwo uznaje za odpowiednie dla mężczyzn i kobiet. A ze na obecnym etapie cywilizacyjnym te role ulegaja bardzo szybkim przemianom to i trzeba sie do tego ustosunkowac i pogodzic z tym. Nazywanie tego dzielem sztana jest smieszne i zalosne. Podciaganie pod to absolutnie wszystkiego rowniez. Odpowiedz Link
blues28 Re: TGIF :-))) 25.01.14, 16:46 Przyznam, ze u mnie w ogóle nie ma dyskusji na temat gender. Z daleka wydaje mi sie oczywiste, swiat sie zmienia a z nim zmieniaja sie role plci. I niezbedne sa wykladnie prawne zeby nadazac za zmianami. Jednak zagladajac do gazety opadaja mi witki. Bo zupelnie nie rozumiem jak belkot jakiejs pani jakoby gender studies to zamach na jej rodzicielstwo i zamilowanie do pieczenia cisteczek moze byc brany na powaznie i publikowany. Czy jakies tam przedszkolanki nakazujace/zakazujece kolorów, sukieneczek czy zabawek. To jest splaszczanie tematu i spowadzanie go do poziomu bzdury. Ze nie wspomne o naduzywaniu szatana w roli glównej. Goglnelam lewym palcem i wyskoczyla mi cala masa informacji z Komisji Europejskich. Np ta: ec.europa.eu/justice/gender-equality/index_en.htm Krótko i wezlowato. Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF :-))) 25.01.14, 19:32 Bluesie, jezeli ideologia gender jest wprowadzana do wychowania przedszkolenego ( a jest!) to jest to zamach na rodzicielstwo, gdyz to rodzice maja prawo do wychowania dzieci zgodnie z wlasnym swiatopogladem, jezeli ten nie jest sprzeczny z prawem. Wiec tak samo jak niektorzy rodzice sie sprzeciwiali wprowadzaniu religii do przedszkoli, tak niektorzy teraz sprzeciwiaja sie wprowadzaniu gender. Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF :-))) 25.01.14, 19:27 Fedoro, napisalam wyraznie ze zadne prawo nie spowoduje ze nagle zniknie chamstwo. I ze, jak chamstwa nie cierpie, to z dwojga zlego wole chamstwo czy to Cejrowskiego, czy to Dody czy Nergala niz prawny zamordyzm objawiajacy sie tym, ze nie tylko kazdy wybryk slowny, ale tez kazda krytyka sa scigane z paragrafu. Komu wiec dzisiaj przeszkadza paragraf o ochronie uczuc religijnych, ten nie powinien sie domagac paragrafu chroniacego jakiekolwiek inne uczucia. Co innego jest z ochrona dobr osobistych. Brak zgody na czyjes "opluwanie" powinien wyrazac sie tylko slownie, za pomoca argumentow, a nie poprzez zalozenie komukolwiek prawnego kaganca na usta. Sluchalas calego wystapienia ks. Oko? Duzo przerysowania, duzo uogolniania, ale tez duzo prawdy. Na przyklad na temat niemieckich Zielonych. Odpowiedz Link
ach_dama_byc_z_kanady Re: TGIF :-))) 26.01.14, 00:07 maria421 napisała: Fedoro, napisalam wyraznie ze zadne prawo nie spowoduje ze nagle zniknie chamstwo. To jest zlozony temat ktorego nie da sie jasno wylozyc w kilku zdaniach. No moze Jutka by potrafila jak o tym jajku z ktorego ma sie wylegnac rzadkiej urody rajski ptak. no ale ja nie Jutka, zlocistych palcow ani klawiatury nie posiadam, ehhh... No ale sprobuje po swojemu cos tam naklikac. Mario, chamstwo to jedno, wolnosc slowa to drugie, a ustawy prawne to trzecie. wszystko wymieszane jak groch z kapusta i z boczkiem. Fedorczyk juz sporo wyjasnila. Ja tylko dodam - mowisz ze Cejrowski czy Doda- oni lamia prawo, rzecz tylko ze w PL tego prawa za bardzo sie nie przestrzega (o ile stosowne istnieje) dlatego obrazanie ludzi pod katem np. rasizmu (zydzic, chlapciaty zyd, skapy jak zyd itp) przechodzi wlasciwe bez echa. w USA i Kanadzie zaraz przeciez bylby ryk, artykuly w prasie, podawanie do sadu obrazanie na tle rasistowskim i takie tam. prawo wyraznie mowi ze nie wolno dyskryminowac na tle rasy, ethnicity, religii, mniejszosci itd. Czy to jest ograniczanie wolnosci slownej? alez nie, skoro slowo bylo uzyte w formie obrazajcej czlowieka nalezacego do narodowsci zydowskiej. Podobnie z Cejrowskim i jego publicznym wyzwaniem Frytki od portowych dziwek - tutaj by to nie przeszlo - nie ludze sie ze jest idealnie, ale przynajmniej takiego statusu znany dziennikarz jak on, nie odwazylby sie publicznie wymanipulowac i dac sie nazwac tak kobiecie dziwka a pozniej osobiscie tak ja wyzwac, dlatego ze rzeczona publicznie miala seks na oczach rzeszy widzow TV w Big Brother, bo zwyczajnie zostalby za to pozwany do sadu, i rowniez by sprawe przegral. jak on smie osadzac, i to publicznie, kobiete dorosla? co go to obchodzi w ogole? i jak on smie z racji swojego statusu? na niego patrzy sie mlodziez, dla ktorej on jest modelem do nasladowania. jaki on tej dojrzewajacej mlodziezy daje? ze kobietami wolno pomiatac, wyzywac piblicznie od dziwek? a gdzie w tym wszystkim jest partner Frytki, ktory przeciez robil to samo?? cisza, ani widu ani slychu, on nic zlego nie zrobil bo ma torbe i kij ?? that's it?? tylko taki powod?? to taka jest "wolnosc slowa"?? publiczne ponizanie kobiety i milczace przyzwalanie na takie same zachowanie u faceta - to ma byc rownouprawnienie? wiec ja tu 'tylko chamstwa' nie widze, natomiast widze ze spoleczenstwem w dalszym ciagu rzadi patriarchat, i to mi sie cholernie nie podoba. plus, dlaczego Frytka nie podala od razu Cejrowskiego do sadu? bo nie przyszlo jej do glowy ze ma prawo za soba - nie wolno kobiety wyzywac od dziwek a on to zrobil, czarno na bialym: . No proszę pani - jak portowa dziwka! Tekst linka NIE WIEDZIALA! nie wiedziala bo wychowana w przekonaniu ze kobiecie nie wolno, mezczyznie zas wszystko. co gorsza, tak przeprane mozgi maja same kobiety :( a ja temu mowie - juz nie, oj nie. dosyc. trza z tym walczyc. teraz pytanie, czy Cejrowski byl 'tylko' zle wychowany' czy stosuje zasade 'wolnosc slowa' i czy rownouprawnienie nie ma nic do rzeczy? Podobnie np. z zarobkami. niby jest rownouprawnienie, ale z dawien dawna wiadomo ze kobietom za dokladnie taka sama prace jak mezczyznom wyplaca sie mniej. no a co jak dziecko sie urodzi? co stoi na przeszkodzie aby mezczyzna bral urlop macierzynski a kobieta kontynuuowala kariere? nic, naprawde. mezczyzni zaslaniaja sie ze niby kobieta karmi. no to co? sa juz lodowki, sciagaczki do pokarmu. pokarm, wiem to z mojego doswiadczenia juz przed 20+ lat mozna nascigac na dwa tygodnie naprzod i zamrozic. mezczyzna karmiac niemowle wytworzy mocniejszy bond z dzieckiem niz jak bedzie znikal w pracy od rana do wieczora przez min. pol roku. Potem, moze kilka lat wychowywac dziecko - siedzac w domu. ale nie, znowu kobieta bo to "kobieta". jakie tego sa efekty? mezczna kontynuuje swoja kariere, nie ma w niej przerwy, jest na biezaco, wiec - na topie, wiec - awansuje. kobieta: znika z rynku pracy, aby za kilka lat do niego wrocic. a nieraz na kilkanascie, jest juz starsza , wypadla z obiegu, rynek pracy mocno sie zmienil - 'podstep' pod kazdym wzgledem, o komputerach nawet nie wspomne, kazdy kto chce sie wybic na biezaco sie doksztalca i 'kursuje', konkurencja juz jest na poziomie podrzynania sobie gardla, co chwila z kolidzow, juniwerkow wychodza rzesze mlodocianych geniuszy uzbrojonych po zeby w -nascie dyplomow i fakultetow i ONI stoja w kolejce po stanowisko.. kobieta czesto jest w tym kompletnie zgubiona. coz ta bidna kobita ma za szanse w kontynuowaniu swojej "kariery"? jaka kariera? kariera przepadla w momencie gdy wypadla z rynku pracy. dobrze bedzie jak dostanie jakakolwiek prace przy biurku. dlaczego nie ma kobiet, lub raczej dlaczego jest tak malutko kobiet na topowych stanowiskach w korporacjach itp itd?? ano dlatego.. a kto tym rzadzi? no kto?? i to ma byc rownouprawnienie? ac tam.. topowe stanowiska to big money, big power, big privileges - czy mezczyzni kiedykolwiek byli chetni dzielic sie z nami kobietami? rownouprawnienie?? LOL Minnie Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF :-))) 26.01.14, 10:01 Minnie, sprawa jest prosta- jezeli ta pani, ktora Cejrowski nazwal dziwka poczula sie urazona , to moze Cejrowskiego zaskarzyc zgodnie z art. 23 KC ktory chroni jej dpbra osobiste (wiec tez jej wizerunek), ale jezeli ona tego sama nie robi, to nikt inny za nia tego zrobic nie moze. Tak wiec- prawo polskie ja chroni, a jezeli ona z tego prawa nie korzysta, to nie jest wina prawa przeciez. Czym innym natomiast byloby karanie Cejrowskiego z urzedu. Wygladaloby to w ten sposob, ze po wypowiedzi Cejrowskiego na temat tej pani, automatycznie musialby sie nim zajac prokurator. Tego chcemy??? To bylby wlasnie zamordyzm o jakim ja pisze i ktorego absolutnie nie chce. Odpowiedz Link
ach_dama_byc_z_kanady Re: TGIF :-))) 27.01.14, 01:52 Najpierw to ja musze goraco naprzepraszac XURKA, bo to ona, Kameleona, polecala mi znosic faberge czy tam rajskie jaja, nie Jutka - sorry, Xurku!! wybacz starej babie senior moment. maria421 napisała: Czym innym natomiast byloby karanie Cejrowskiego z urzedu. Wygladaloby to w ten sposob, ze po wypowiedzi Cejrowskiego na temat tej pani, automatycznie musialby sie nim zajac prokurator. acha, to nie zroumialam cie dokladnie. az takiego zamordyzmu to chyba ja tez nie chce. no ale, z drugiej strony, mowilysmy o rownouprawnieniu, dla mnie to nie jest rownouprawnienie jesli w takiej sprawie jak ja z Frytkowska bezkarnie oczernia sie tylko kobiete - bogu ducha winna kobiete. i wlasnie nie jestem pewna czy w tym wypadku nie chcialabym aby karac takiego Cejrowskiego z urzedu. to by dalo dobry przyklad ze kobiety sie traktuje z respektem, no matter what. Druga sprawa - piszesz ze ona ma prawo ale z niego nie korzysta - bo po pierwsze wychowana w spolecznosci gdzie na kobiete narzuca sie cala i jedyna odpowiedzialnosc z "takie" czyny. wiec nie umie sie bronic, bo odruchowo czuje sie winna (nieslusznie) gdyby ten kootas na mnie trafil.... juz bylby wykastrowany. a ona ma mozg przeprany od dziecka. mysli ze jest zla. i daje sie wpuscic w maliny takiemu chamowi i seksicie. a on mysli ze jest taki mundry, najmundrzejszy. jendeligetny. analogicznie - teoretycznie zgwalcona ofiara jest 'ofiara'. no ale zauwaz jakie zwykle sa komentarze. "po co lazla po ciemku', nie trzeba bylo tam sie pchac', 'jej wina bo tak sie ubrala' it itp. niby ofiara przemocy, a jej wina. nastepnie, co ma robic kobieta by uniknac gwaltu. zauwaz, ze znowu co ma robic KOBIETA. a gdzie facet w tym wszystkim, do cholery?? a co ma robic facet aby kobieta uniknela przemocy, gwaltu?? gdzie on sie podzial? dlaczego CALA odpowiedzialnosc zawsze i wylacznie spada na kobiete? analogicznie - jesli kobieta chce sie wybic w pracy, w karierze - co ma robic KOBIETA. a facet co??? facet, a gowno.. i to jest wlasnie to 'ruwnoóprawnienie', hmph. Rownouprawnienie jest w detalach. IMHO. Minnie Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: TGIF :-))) 26.01.14, 10:05 Bardzo dobrze, bardzo slusznie. Dodam jeszcze, ze paragraf "o obrazie uczuc religijnych" jest bastionem nierownosci poniewaz jest interpretowany jednostronnie i dotyczy uczuc jedynie waskiej grupki katolikow. Raz jeden jedyny mozna bylo go uzyc do obrony hindusa ktoremu straz graniczna grzebala w turbanie, ale nawet wtedy nie bylo to konieczne wystarczyla wolnosc religijna. "Obraza" jest uzywana jak kij basbolowy, wszedzie tam gdzie nie ma miejsca i szans na rozum i jakakolwiek logike. Jest gleboko dyskryminijacy (ten paragraf) dla wszystkich "niemocherowych" i niemanipulujacych. Tudziez jest to kuriozum jak z Szariatu, ale u nas jest i sluzy do lomotania, wszekiej krytyki antykoscielnej lub prob ograniczenia nadobecnosci kosciola w przestrzeni publicznej. I wlasnie w ramach prawodawstwa dzialajacego na rzecz rownowagi spolecznej nalezaloby go wywalic do kloaki. A to, co napisalas wyraznie, ze zadne prawo nie zmieni.... to jest tylko pol prawdy. Prawo wspomaga zmiany spoleczne i nadaje im wlasciwy kierunek, jak rowniez kanalizuje te zmiany do ktorych powinno sie dostosowac ze wzgledu na ich tryb dokonany. Prawo w pewnych swoich fragmentach sluzace glownie i tylko jednej konkretnej grupie spolecznej jest szkodliwe dla calej tkanki spolecznej. Prawo polaczone z nauka, z praca u podstaw sa jedyna suteczna metoda, niestety zadna instytucja w Polsce nie spelnia w tej chwili w pelni swojej roli w sprawie rownosci statusu. Dlatego uwazam ze gender study i programy uczace czym jest plec kulturowa i jakie z tego wynikaja prawa i jaka daje to ewentualnie wolnosc wyborow, sa w Polsce bardzo potrzebne. Od tych programow zaden facet dziecka nie urodzi, a kobieta nie splodzi. Tyle, ze moze kolejne jednostki zamist golic piwo i w glebokiej frustracji rzucac "miesem" na te dziwki feministki , zaczna dostosowywac sie do spoleczenstwa w ktorym mezczyzna zeby byc mezczyzna nie bedzie musial, a tylko bedzie mogl, byc mysliwym, straznikiem jaskini, kierowca TIRa, czy zolnierzem, a kobieta bedzie spokojnie mogla piec ciasteczka zaraz po przesmarowaniu silnika, albo zajmowac sie wylacznie domem, ale dlatego ze tak chce, a nie dlatego ze taka jest jej rola odgornie przypisana i nawet jesli ma wybitne zdolnosci techniczne, ale nie ma sily przebicia, to sobie moze na nich najwyzej usiasc. Spolczensta w ktorym jesli facet gdwizdnie za dziewczyna, to ta jesli taka jej wola bedzie mogla spokojnie pokazac mu srodkowy palec bez narazania sie na agresjie i komentarze dotyczace JEJ chamstwa. Spoleczenstwa w ktorym argumentem sprzedazy samochodow nie beda polnagie pieknosci z tepym wyrazem twarzy, bo ja chetnie np. sobie popatrze na ladne meskie majtki na masce samochodu, bo to Ja decyduje co kupie, a nie hipoetyczny "pan domu". W spoleczenistwie w ktorym pojawia sie w przywoitej ilosci kobiety chirurdzy (dotad skutecznie odsuwane od stolu operacyjnego) i nie chodzi mi o parytety tym razem, tylko uznanie umiejetnosci. W spoleczenstwie w ktorym kobiety przestana bac sie zajmowac stanowiska w polityce. A jak sa traktowane kazdy wie. Oczywiscie dostaje wysypki na widok Sobeckiej czy Pawlowicz, ksywa profesor, ale jakim prawem dowala im sie za urode (no fakt ponad przecietna)? Dlaczego nie traktuje sie pan minister wylacznie merytorycznie, a jesli nawet juz to dopiero po policzeniu im zmarszczek i sprawdzeniu marki torebki? I co to do k......y nedzy ma byc, ze jak obraduje jakas komisja kodyfikacyja dotyczaca zmiana prawa energetycznego to jest w niej kilku energetykow, a jak komisja chce kobiety ubezwlasnowolnic od pierwszej miesiaczki i traktowac je jako potencjalne nosicielki "zyciado poczecia" to siedzi w niej jedna i to z przekonaniami episkopalnymi, a cala reszta jest spojnie prawicowo swiatopogladowa? To jest rownowaga? Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: TGIF :-))) 26.01.14, 10:18 Abstrahujac od polityki krajowej, to tak sobie pomyslelismy wczoraj z le Mezem, ze kobieta ktora w nastepnych wyborach na "couille molle" Hollanda moze byc tylko jego matka :-) Co za bezczelny gnojek! Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF :-))) 26.01.14, 10:31 Przez ten mój maraton pracowy nie bardzo śledziłam, co się dzieje na świecie. Hollande coś zbroił niedawno, czy tak ogólnie? Bo jeśli ogólnie, to się zgadzam. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF :-))) 26.01.14, 10:59 Paragraf o ochronie uczuc religijnych brzmi tak : "Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2." Ten paragraf chroni wiec przedmioty czci religijnej i miejsca kultu. Czyli podpada pod niego ktos kto publicznie drze czy pali Biblie, Tore , Koran, profanuje hostie , obraz, dewastuje kosciol, cerkwie, synagoge, meczet. Albo kto maluje obraz z genitaliami na krzyzu i go publicznie wystawia. Ten paragraf nie chroni ani kosciola przed krytyka, ani ksiezy przed przezwiskami "klechy", "watykanska mafia", ani katolikow przed nazywaniem ich katolami. Prawo polskie chroni tez flage i godlo narodowe, wychodzac z zalozenia ze ich profanacja obraza uczucia Polakow. Chroni tez flagi innych krajow, wychodzac z zalozenia ze ich profanacja obraza uczucia innych narodow. Tego nie mozna mylic ze zbiorowa ochrona uczuc grup spolecznych, bo takiej zbiorowej ochrony nie ma, jest natomiast ochrona INDYWIDUALNYCH uczuc , czyli art. 23 KC. Moze z niego korzystac kazda kobieta, kazdy reprezentant kazdej mniejszosci. Poniewaz, jak juz pisalam, zadne prawo nie wyeliminowalo kradziezy, morderstw, gwaltow, to ja sie nie ludze ze jakiekolwie prawo doprowadzi do tego, zeby wszyscy jednakowo mysleli i chcieli tego samego. I dobrze, bo wlasnie w roznorodnosci spoleczenstw tkwi ich sila. Zywe spoleczenstwo jest jak rzeka ktora laczy przerozne wplywy ktore ze soba wiruja, lacza sie , ale powoduja ze woda w tej rzece nigdy nie jest taka sama, nie robi sie bagnem. W tej rzece jest miejsce tak dla Bratkowskiej, jak i dla ksiedza Oko. Odpowiedz Link
kielbie_we_lbie_30 Re: TGIF :-))) 26.01.14, 11:52 Sorry ale w Polsce kobiety same sobie winne. Pieszcza, lubuja tych facetow jak Bogow. Byle portki a one sikaja w majtasy z uciechy. Podstawiaja smakolyki, piora obsrane gacie i obrzygane koszule. Byle tylko byl Facet z facetem trzyma a baby tez z facetami a kobietom aby tylko swinie polozyc. Facetowi wszystko ujdzie i go baby usprawiedliwiaja, kobiete zgnoja za jedno niewlasciwie slowo. Przyjrzyj sie temu forum. To taka Polska w miniaturze. Gdyby Don byl kobieta to nie bylby czczony jak Bog a gdyby Lucja byla mezczyzna to rozami bylaby uslana... Sila meskich jaj hahaha Oczywiscie generalizuje troche... Pozdrawiam Was robaczki (nie wszystkich oczywiscie) Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF :-))) 26.01.14, 12:01 Przeciez Lucja byla tutaj rozami slana przez niektorych forumowiczow :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF :-))) 25.01.14, 09:31 Minnie, Ty naprawde myslisz ze jakiekolwiek prawo sprawi ze zniknie chamstwo??? Albo ze bedzie regulowalo seks??? Tam, gdzie prawo reguluje seks dochodzi do sytuacji ze zgwalcona kobieta idzie do wiezienia za seks pozamalzenski. Albo zostaje ukamieniowana. Rowne prawa to jest nic wiecej jak takie sama prawa dla kobiet i mezczyzn. Jezeli jakis cham wulgarnie sie wyraza o kobietach, to ja nie mam zamiaru w imie "rownosci praw" znizac sie do jego poziomu. Odpowiedz Link
ewa553 mam problem 24.01.14, 16:04 w odroznieniu od Maryski nie czuje sie "hepi", tylko h..... Ta sledziona, ktora okazala sie kregoslupem boli jak cholera. Zre srodki przeciwbolowe, powinnam pojsc do mojego ukochanego ortopedy, ale on mi przeciez kazal codziennie 20 minut robic cwiczenia na ten wypadniety dysk, a ja oczywiscie palcem w bucie nawet nie ruszylam. Myslalam zeby pojsc po pomoc do niego i bezwstydnie sklamach ze cwicze. Ale nagle sobie wyobrazilam ze on spyta ktore cwiczenia robie najczesciej, a ja wogole nie pamietam jakie to byly cwiczenia. Gdzies mam ksiazeczke z tym badziewiem, ale ja zak nie lubie sportu!!!! No wiec cierpie, wsciekam sie na siebie sama i...nic nie zmieniam. Oj, chyba czas umierac (sadzac ze slow ertesa)... Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: mam problem 24.01.14, 16:08 Ewa, nie wstydz sie. Ortopedzi sa przyzwyczajeni do tego. 98% pacjentow nie robi niczego poza polykaniem pigulek. Wal do niego jak w dym, tylko wyciagnij wnioski i tym razem rob co Ci kazal! Mnie taki, jedna wizyta wyciagnal z zapalenia miesnia i zerwanego sciegna. Tyle, ze ja w przeciwienstwie do Ciebie juz bylam wytresowana i przes 2 miesiace cwiczylam kiej ten oddzial paradny Wojska Polskiego ;-) Odpowiedz Link
maria421 Re: mam problem 24.01.14, 16:14 Powiedz ortopedzie szczerze ze nie cwiczylas i zeby Ci przepisal gimnastyke korekcyjna na ktora bedziesz chodzila regularnie i cwiczyla pod okiem terapeuty, wtedy sie nie wywiniesz od cwiczen. Odpowiedz Link
maria421 Sobota 25.01.14, 09:37 minus trzy stopnie, jutro ma snieg padc. Wczoraj bylam z kolezanka na kolacji, potem wyladowalysmy u mnie bo w restauracji nie zdazylysmy sie nagadac. Zaraz lece na zakupy, potem bede sie leniwic. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Tej soboty nic się u nas działo 25.01.14, 09:42 Długo pospałam, niemrawie działałam, teraz jest wieczór, oporządzę inwentarz i spocznę z książką. Jutro w planach wyjazd z kumpelką-ogrodniczką do wielkiego sklepu ogrodniczego oraz sklepu zajmującego się instalacjami irygacyjnymi a po powrocie i ochędożeniu się idziemy z Buszmenem na barbecue z okazji Australia Day. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Tej soboty nic się u nas działo 25.01.14, 09:55 Ja dzien zaczynam powoli. Wczoraja ganialam po miescie jak z propelerem, a ze obrazilam sie na samochod a zbiorlkomu nie lubie, to latalam na piechote i dzisiaj czuje tego skutki. Krzyz mnie nap.... nieludzko bo ganianie zakonczylam zakupami w roznych miejscach i taganiem kilkunastu kilogramow. Za to w powrotnej drodze zjezdzajac raczo na podeszwach ze Skarpy Wislanej, zobaczylam kobite ktora walczyla rozpaczliwie z zywiolem usilujac zejsc i nie pasc. Zal mi sie jej zrobilo i zaproponowalam pomocna dlon, ktora ona ochoczo capnela. Sprowadzilam kurczowo wrzepiona w moje ramie na dol i wysluchalam jak to jest strasznie niebezpiecznie upasc w jej wieku, jakie to moze miec konsekwencje etc. Przyjzalam sie jej ciut podejrzliwie i spytalam o ten wiek. No i quswa baba mlodsza ode mnie o dwa lata!!!!! Dzisiaj sprzatam, wioze Macme na zakupy kosmetyczno obuwne (tez musze sobie cieple buty kupic) pozniej spotkanie z kumplem z pierwszej uczelni. Czegos potrzebuje ode mnie, moze z tego wyniknie jakas halturka. Oby, bo ostatnio strasznie duzo "robie" ale za wliczone w kontrakt wiec piniadz za tym nie idzie, a poprzewracalo mi sie w glowie i chce skonczyc remont, kupic dobry aparat foto, zrobic sobie podwieszanie paszczy i zmienic po 10 latach samochod. Nie wiem czy nie trzeba bedzie mnie uspic ;-) No to ide w ten mroz :-) Odpowiedz Link
jutka1 Tej soboty też mniej się dzieje 25.01.14, 13:33 Jest zimno, -12C, prószy śnieg i trzeszczy pod butami. Ładnie jest, i mróz też jakoś nie przeszkadza, bo nie ma wiatru. Spacer do sklepiku to była przyjemność. :-) Wczoraj sprawdziłam, ile już zrobiłam i ile mi zostało, i o dziwo, kwota dzienna się zmniejszyła. Tak więc postanowiłam, po wczorajszym skończeniu jednej z 2 części, że dzisiaj robię sobie wolniejszy dzień. Będę spokojnie sczytywać tekst, robić jakieś korekty jeśli trzeba, ale do dalszej "prawdziwej" pracy siądę dopiero jutro rano. I w sumie słusznie, dzięki temu mózg mi się trochę przewietrzy. Puściłam jakąś muzykę, od czasu do czasu zerkam na śnieg za oknem, spokojna sobota. Miłęgo dnia :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: Tej soboty też mniej się dzieje 25.01.14, 16:12 prawie upal:-) -6 jak to sie ladnie punkt widzenia zmienia umowilismy sie wczoraj z naszymi krolikarzami w lokalnym (historyczny ewenement opisywany juz) pubie, ale poniewaz w tle byl mecz hojeja i ogolnie glosno to ptzebieslismy sie do nas na wykanczanie koniaczkow i tak przy brazowawych trunkach nas zeszlo na wspominki licealniane i studenckie, ki pies? jedna buteleczke pokutujaca od 3 lat udalo sie zlozyc w recycling panow dzis wypycham na autoshow, corka na konwencji nareszcie kilka godzin ciszy w spokoju Odpowiedz Link
blues28 Re: Tej soboty też mniej się dzieje 25.01.14, 16:41 Jaki niesamowity ruch na forum! Nie bylo mnie circa dwa dni a tu pare napecznialych watków. Nawet chyba moja nachalnoscia wykopalam Fedorke spod ziemi, za co solennie przepraszam, jednoczesnie egoistycznie sie cieszac :-) Delikatnie, zeby nie ranic Kanadyjców ani ziomek znad Wisly, donosze ze u mnie po okresie oblesnej szarugi nastapil jakis nienormalny bliss. Pelnia slonca i +16 stopni. Ludzie wykotlowuja sie z szalików, rozpinaja okrycia i wystawiaja geby do slonca. Do mnie wpadl niespodziewany a mily gosc z poludnia i dalam sie zaabsorbowac towarzysko. Razem odwiedzilismy naszego kolege, którego diagnoza powalila nas jesienia na kolana. I oto po trzech cyklach bardzo ostrej chemii nasz przyjaciel kwitnie, ladnie wyglada i niezle sie czuje. Mimo wciaz zakodowanego gdzies gleboko leku, mamy duza nadzieje, ze oto nalezy do waskiego grona zwyciezców, którzy wychodza na prosta mimo tak powalajacej diagnozy. A wczoraj nas wzielo na Toledo. To tylko rzut beretem a takie piekne miasto. I przy tak pieknej pogodzie chce sie chodzic nawet spozywac lunch na tarasie. Katedra jak zwykle imponujaca , niby gotycka ale kapiaca wprost barokiem. Miasto juz w okowach obchodów 400 rocznicy smierci El Greco co krok ma jakies happeningi zwiazane z malarzem. Ja nie gustuje w El Greco, ale przyznaje, ze ekspozycja “Pogrzebu Ksiecia Orgaz “ z mleczno-mglistym oswietleniam stwarza jakies mistyczne wrazenie. Oto Toledo juz w wieczornym oswietleniu widziane z tarasu rzeki Tag. Za kazdym pobytem w Toledo odwiedzam synagoge Santa Maria Blanca przeksztalcona na kosciól pod wezwaniem Sw Marii. I za kazdym razem piekno tej swiatyni chwyta mnie za grdyke i trzyma dlugo po wyjsciu. Teraz jeszcze rzuce okiem co tam na watku wspominkowym Stokrotki i wezma sie za stos prasy sobotniej i smakowite suplementy. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Tej soboty też mniej się dzieje 25.01.14, 17:06 Bluesie, cudne cudowności! Nigdy nie byłam w Toledo, kiedyś bardzo lubiłam El Greco (teraz nie wiem ;-) ). Takie w quasi-mauretańskim stylu synagogi przerobione na kościoły pamiętam doskonale z Andaluzji, i też potrafiły mi dech w piersiach odebrać. :-) Ja kontynuuję wolniejsze tempo dnia, i bardzo mi to dobrze robi, przyznaję. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Tej soboty też mniej się dzieje 26.01.14, 10:49 Blues, przegladam na szybko forumowe wpisy po powrocie z brazylijskiego wieczorko-poranka. Z braku wyrazu w tak zmeczonym stanie ide na latwizne: cie uwielbiam :)) Odpowiedz Link
blues28 Re: Tej soboty też mniej się dzieje 26.01.14, 11:47 Kochani, nie da sie ukryc! Mieszkam w bardzo pieknym kraju :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Tej soboty też mniej się dzieje 25.01.14, 17:07 Rose, upajaj się i napawaj! :-))) (jako i ja czynię ;-) ) Odpowiedz Link
maria421 Re: Tej soboty też mniej się dzieje 25.01.14, 19:34 Piekne zdjecia, Bluesie. Az mnie skrecilo zeby jak najpredzej gdzies wyjechac. Ale to nastapi moze dopiero za 5 tygodni. Odpowiedz Link
maria421 Niedziela, snieg 26.01.14, 09:46 W nocy spadl pierwszy snieg tej zimy. Mam wiec juz za soba gimnastyke poranna na swiezym powietrzu :-) Nowe sniegowce sie przydaly, choc wolalabym zeby nadal staly dziewicze w piwnicy. Ale swiat wkolo ladnie wyglada. Mam dzis goscia na obiedzie wiec nudzic sie nie bede. Milej niedzieli! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedziela, snieg 26.01.14, 09:50 Pisałyśmy w tym samym momencie. :-) U mnie wygląda tak: :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Niedziela, snieg 26.01.14, 10:03 U mnie wyglada jeszcze ladniej, bo cale drzewa sa osniezone :-) Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela, prószy 26.01.14, 09:45 Mróz nie odpuszcza, jest -11C. Prószy drobny śnieg. Cicho, biało. Po wczorajszym dniu na wolniejszych obrotach, dzisiaj znowu zaczynam maraton. 10 dni non-stop. Aj. Poza tym wczoraj udało mi się wreszcie zrobić fasolkę po bretońsku, tzn. jakąś tam jej wersję, i wyszła wyśmienicie. Znowu część pójdzie do zamrażarki, bo jak zwykle wyszły ilości jak dla armii. :-) Miłej niedzieli Odpowiedz Link
blues28 Re: Niedziela, prószy 26.01.14, 11:45 No, u mnie nic nie prószy, wrecz przeciwnie slonce lsni. Nie wiem czy to wrodzona wredota z ta sola na rany czy potrzeba udokumentowania mojej tezy ale tu widac dokladnie jak dzis u mnie jest: www.accuweather.com/es/es/madrid/308526/weather-forecast/308526 Ale powiem Wam, ze troszke zazdroszcze bialego magicznego swiata :-) Od czasu do czasu ckni mi sie do sniegu skrzypiacego pod butem, drzew opatulonych w biale czapy i (to juz odlegle dziecienstwo) mrozu malujacego kwiaty na oknie. To chyba Luiza skads wytrzasnela taka fotke mrozu-artysty :-) Luizo, mam nadzieje ze enjoyujesz w pelni Australian Day! Stwierdzam, ze od czasu jak zmienilam klimat stalam sie wielka milosniczka zimy (tej pieknej oczywiscie, nie jakiejs tam chlapy i brei). Na odwiecznej zasadzie, ze trawa bardziej zielona etc.etc.. I bede ogladac igrzyska w Soczi z nadzieja, ze bedzie tam snieznie, bialo i malowniczo. Konczac zimowe dywagacje, zaraz ogarne troche domostwo i udam sie na spacer i po gazety. Nurtuje mnie sytuacja na Ukrainie, nie mam pojecia czym to sie skonczy ale wyglada naprawde straszno :-( Niemniej milej niedzieli zycze! Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach -- Odc. 243 :-))) 26.01.14, 12:33 Dwie doby tu nie zagladalam i teraz czytania tyle, ze pewnie nie zdaze przed wieczorem sie uporac. Mialam cudowne odwiedziny: psipsiola z Chicago, mieszkalysmy piec lat drzwi w drzwi, tu w Niemczech. Ile wspomnien i ile nowych tematow. Przy okazji pokazala mi zimowe zdjecia swojej posiadlosci. Chicago i zima, to osobny rozdzial. Po raz pierwszy od stuleci obejrzalam prawdziwa zime, taka jaka pamietam z Polski: grube sople wolol calego dachu, snieg gdzie okiem siegnac, zamarzniete i zasypane sniegiem jeziorko (wlasne) za domem. Bajka, zimowa bajka. A tu? Maryski snieg nas w Mannheim nie osiagnal, ciagle plus 8 i cieplutko. Psipsiola co krok fotografowala stokrotki kwitnace na zielonej lace (uonce) i kwitnace krzewy i wysylala do meza, ktory rewanzowal sie zimowymi zdjeciami z domu. Fajnie bylo. Dzis ja nastepni przyjaciele zabrali i jakos tak cicho i smutnawo w domu... Odpowiedz Link
jutka1 Zamykam i idę otworzyć następne pierdulum 26.01.14, 12:58 Oooooo... Setka. :-) Czas na nowe, letempendzem. ;-) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Poniedziałek po Australia Day 27.01.14, 02:55 Wczoraj obchodziliśmy Australia Day, a że wypadł w niedzielę, więc poniedziałek jest dniem wolnym. Zrobiłam z kumpelą ogrodnicze zakupy, potem poszliśmy z Buszmenem na tradycyjne barbecue u znajomej i było tam ciekawe towarzystwo. Dyskutowalismy różne rzeczy, w tym filmy, ostatnio pojawiło się ich wiele dobrej jakości (po tym, jak przewaliły się wielkie hollywoodzkie produkcje pokazywane u nas w okresie światecznym). Chyba wybiorę się na "Sierpień w hrabstwie Osage" - dla Meryl Streep, oczywiście. "Filomena", "Wilk z Wall Street", "Złodziej książek", "The Railway Man" i inne. Trzeba szybko je obejrzeć, bo w Walentynki wychodzi cały naraz sezon "House of Cards" i znowu na kilkanaście godzin utonę w intrygach Franka Underwooda! Australia Day zakończyliśmy z Buszmenem obejrzeniem dramatycznego meczu Australian Open - kontuzjowany Nadal przegral z Wawrinką, ale chyba przegrałby nawet zdrowy, tyle, że trwałoby to dłużej i w lepszym stylu. Poza tym melduję, że w sklepach pokazały się słodycze Wielkanocne. Bleh. W tym roku będę spędzać Wielkanoc u mojej Mamy z synem i synową, ale to dopiero za prawie trzy miesiące! Idę wreszcie podlać ogród! Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸. Jak gadać z królikami Odpowiedz Link