sabba
27.08.04, 10:48
czyli sennik. W zasadzie powinna Morsa sie jako Sybilla udzielac,ja tylko zapodaje sny a inni niech sobie wymyslaja komentarze. Kopiuje moje dwa sny forumowe coby byla jakas tresc:
a mnie sie snilo...
Autor: sabba
Data: 25.08.2004 16:58
wczorajszej nocy, ze bylam z nasza basia w Malborku. Mialysmy kwatere, troche
zdezelowana nad samym morzem, i katedra tez stala nad morzem a woda obmywala
brzegi i podmywala fundamenty. Morze bylo niebieskie jak nie wiem i rozlegle i jakby coraz bardziej sie w lad wglebialo. Plywaly w nich ryby ale nie cale tylko kawalki, mimo to nie bylo to odrazajace. Najbardziej ze snu zapamietalam ta niebieska wode, jakiej chyba w Baltyku nie ma....
dziwnych snow ciag dalszy
Autor: sabba
Data: 27.08.2004 08:29
chyba powinnam definitywnie przestac czytac to forum bo mi sie rzuca na psychike senna. Tym razem snil mi sie don, nawet mlodo wgladal i nie mial dlugich wlosow. MIal za to knajpe na Kazimierzu w Krakowie i hotel oraz zapropopnowal mi nocleg po nizszych cenach. Knajpa byla ciemna i tajemnicza z obskurnym podworkiem na ktorym robilam artystyczne zdjecia.
A potem snilo mi sie ze spaceruje po Kazimierzu ktory nagle zaroil sie on Zydow, pejsiastych, dzieci do szkoly idacych idt.
Zagadal mnie jakis dzieciak po hebrajsku a ja elokwentna odpowiedzialam po niemiecku bo sobie pomyslalam ze co jak co ale niemiecki on pewnie zrozumie. Dzieciak byl wybredny i stwierdzil ze slabo umiem po niemiecku. Zaczal mnie prowadzic na skroty przez jakies oplotki zeby mnie starszyzna nie widziala bo to ja bylam uciskana mniejszoscia a nie oni. Cale szczescie przed
nienawistnymi spojrzeniami uratowakla mnie mama. Nie ma to jak rodzina.
I jak tu po takich przejsciach zaczac nowy dzien.