blues28 Deszczowy poniedzialek 22.09.14, 08:39 Przyszlo mi inaugurowac swiezutkie pierduly :-) A zatem donosze o zmianie na froncie pogodowym. Pochmurno, deszcz i tylko (ponoc) 22 st. Wcale a wcale mnie to nie martwi :-) Choc dzis mam sprawy w centrum zakonczone obiadem z przyjaciólka. Ciesze sie bardzo aczkolwiek z powodu deszczu niepotarasujemy:-) Zostalismy mistrzami swiata w siatkówce, czego nie obstawialam, wiec tym bardziej cieszy mnie niespodzianka. Wczoraj wreszcie zabralam sie za Downton Abbey (dzienks CJ) i stwierdzam, ze wciaz jest interesujaco. Mialam wrazenie, ze juz nic sie nie da wycisnac z tej historii, a tymczasem pierwsze odcinki SA interesujace bez rozciagania tematu i wymyslania rozwiazan niewiarygodnych. Jak zwykle dobre dialogi i jak zwykle niezrównana Maggie Smith. Ide do porannych zajec, zyczac milego dnia! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Deszczowy poniedzialek 22.09.14, 08:55 A wiesz, że wczoraj był pierwszy odcinek następnego sezonu DA? :-) U nas wiatr i chmury, ponoć ma padać, no i tyszpiknie. Poniedziałek, czyli jak zwykle wyruszam do miasta. A po powrocie wieczorem będę sie pakować, bo jutro rano wyruszam do Warszawy. :-) Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
blues28 Re: Deszczowy poniedzialek 22.09.14, 09:13 No jak? Mówisz sezon 5??? Musze zanurkowac w siec i zobaczyc. Ja jeszcze 4 nie skonczylam :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Deszczowy poniedzialek 22.09.14, 09:24 Si. I tyle przyjemności jeszcze przed Tobą! Odpowiedz Link
jutka1 Wtorek 23.09.14, 06:50 Wstałam bladym świtem, żeby zdążyć się spakować i zebrać do drogi. Odeśpię w podróży. A za oknem leje. :-/ Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Wtorek 23.09.14, 08:41 Tu wczoraj lalo, dzisiaj jest slonecznie wiec wybywam do miasta polazic po sklepach , a w poludniue pojde na sushi. Milego dnia. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek 23.09.14, 18:12 Melduje sie tylko, ze dotarlam. Autobus mial ponad godzine spoznienia, ale dojechalam. I zaraz sie spotkam ze 100K, i O. :-))) Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 275 :-))) 23.09.14, 13:27 Bardzo ladny dzien, pochodzilam po sklepach z jakims takim dziwnym uczuciem ze wlasciwie niczego nie potrzebuje. Dobre to uczucie czy zle? Potem poszlam na sushi i obzarlam sie jak bak. Po czym przyjechalam do domu, wlaczylam kompa i sie dowiedzialam ze jakas dziewczyna przyprawila sobie trzecia piers, zeby byc bardziej atrakcyjna dla facetow. No fakt, faceci akurat nic tylko tego potrzebuja- trzeciej piersi. Nastepna chetna do gazet bedzie sobie musiala 2 dodatkowe piersi zeby ta przebic, bedzie wygladala jak krowa. Pare nowych szarych komorek wstawic byloby o wiele trudniej. Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 275 :-))) 23.09.14, 18:09 Marysiu, a ja w samym tytule zajawki przeczytalam, ze chce byc MNIEJ atrakcyjna, ale nie kliknelam w telefonie w sam artykul. Wiec jak to jest w koncu? :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 275 :-))) 23.09.14, 18:13 Masz racje, ona chce byc MNIEJ atrakcyjna. Ale przez to nie jest madrzejsza :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 275 :-))) 23.09.14, 18:21 Albo durna, albo prowokatorka. :-))) Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 275 :-))) 23.09.14, 22:00 A ja dostalem nowy paszport. Przerobili go na ksiazeczke z obrazkami, ale git. Sa Mounties, jest Terry Fox, nawet malenki uklon ku First Nations. Z geografi zas jest atlantycki Halifax, jest Quebec City, sa prerie. Tylko co kurde z Pacyfikiem, sie pytam?! Zach. Wybrzeze w(y)cielo! Rece mi lataja z nerw. Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 275 :-))) 23.09.14, 22:25 Przerzuć kartki jeszcze raz, nie wierzę, żeby o Pacyfiku zapomnieli. :-) Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 275 :-))) 23.09.14, 22:55 No NIE ma! Jest Labrador i Nowa Funlandia nawet, a Pacyfiku ni Gor Skalistych NIET! Jezus sie porycze. I z tym bede sie tlukl do 62 wiosny. Z drugiej strony gawedzilem z zaprzyjazniona Polka z Polski -a jakze, mam takie!- i ona mi wspomniala o swoich domyslach, co by to bylo gdyby w PL taki obrazkowy paszport wprowadzili. JPII, Kolbe, Mord Smolenski, Krzyz, Czestochowska?... W Sejmie latami by sie tlukli, na ulice by narod wyprowadzili :)))) Wiec lepiej, by polski paszport pozostal jaki jest. Odpowiedz Link
blues28 Re: O pierdułach -- Odc. 275 :-))) 24.09.14, 09:33 Dementi, dementi! Mój nowy polski ma ledwie widoczne sceny biblijne! Ucieczka z Betlejem, albo cos jak postac Davida i nawet jakis zaglowiec wcale nie biblijny juz. Za to hiszpanski jest kolorowy, pelen fauny: misie, flamingi, foki, motylki no i fregata Kolumba na pierwszej stronie. Znaczy panuje moda na obrazki :-) A swoja droga, gratuluje nowego paszportu. Teraz mozesz jezdzic i jezdzic :-) Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 275 :-))) 24.09.14, 20:25 A wiesz, Blues, wygrzebalem moj polski z puzderka, przejrzalem- i masz swieta racje! Obrazki sa: a to samolot, a to pociag, a to okret, jacys turysci wspolczesni i starodawni. Na stronie 2 rzeczywiscie ktos swiecie wygladajacy, ale to chyba po prostu pierwotny pieszy wedrowiec. Wiec wszystko odszczekuje. Jak moglem to przegapic?! Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 275 :-))) 24.09.14, 20:33 Jak wrócę z Warszawy, to koniecznie przejrzę mój polski paszport, bo też sobie obrazków nie przypominam... :-) Odpowiedz Link
jutka1 Środa, jesienne słońce 24.09.14, 08:57 Za oknem widzę słońce i jesieniejące (zam. ;-) ) czubki drzew. Ładnie. :-) Od wczesnego poranku pracuję, właśnie wypchnęłam dokument i będę czekać na uwagi, żeby móc do niego wrócić po południu. W międzyczasie przejdę się po parku, zajrzę do HRu i podpiszę umowę, poczytam. Ot, zwyczajowy dzień pracy wyjazdowej. :-) Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
blues28 Re: Środa, jesienne słońce 24.09.14, 09:43 Rozumiem, ze Stokrotna zostala pozdrowiona od grona forumowego! Które nieustannie teskni za jej obecnoscia :-) Przy nastepnej okazji prosze o serdeczny uscisk dla 100 i Fedo! U mnie drobny deszczyk, który mi nie szkodzi, bo on taki wiecej majowy, cieplo jest, kropi sobie, zadne tam pluchy i ulewy, zadne cieple okrycia. Ot sweterek i parasol. Wczoraj nastawiona na tortury na fotelu denstystycznym, szybko zostalam zen zwolniona, bo zab kwalifikowany do leczenia kanalowego okazal sie miec powazna ryse, wrecz pekniecie i nadaje sie niestety tylko do wyrwania. Za tydzien chirurg szczekowy sie nim zajmie. No i trzeba rozwazyc implant. Oraz niemaly koszt tegoz. A moze sobie zrobie implant w Polsce? No a teraz zbieram sie do miasta, bo czekaja mnie zakupy i spacer w deszczu. Nosz, lubie jesien. Tylko, ze w weekend nowu ma byc goraco, cos lato nie chce sie pozegnac. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Środa, jesienne słońce 24.09.14, 10:12 Czapka wstydu na głowe, bo nie pozdrowiłam. :-((( Zapomniałam, w ferworze dyskusji o życiu w realu. :-((( Ale zrehabilituję się, zadzwonię i pozdrowię 100K, a w piątek obie uściskam. :-) W Warszawie 8C (!), ma być maksymalnie 13C. Ech... Dobrze chociaż, że słońce świeci. Odpowiedz Link
maria421 Re: Środa, jesienne słońce 24.09.14, 12:56 Piekna jesienna pogoda, znow bylam na zakupach i tym razem kupilam sobie fajne czarne spodnie. Bluesowi wspolczuje problemow dentystycznych, ale nie wiem czy sie oplaci robic implant w Polsce. Odpowiedz Link
blues28 Re: PS. Bluesie 24.09.14, 10:29 Gracias, amiga :-) Rozumiem, ze natlok realu, zawirowania, etc. odsunely forum z pamieci. Ale pozdrawiac i sciskac prosze :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 275 :-))) 25.09.14, 00:18 kalendarzowa jesien sie zaczela, a za oknem aure pokopalo temp w okolicach 20. w zeszlym tygodniu bylo znacznie zimniej po uciazliwych przygotowaniach do badan i badaniu wracam do zywych ugotowalam sobie fasolke szparagowa i mi dobrze dla wielbicieli Dextera polecam film "Botched" - wczoraj w tv jakos lecialo, strasznie czarna komedia, porabana i prawie obrzydliwa - z gatunku takich, co to okropne, wstyd mi , ze ogladam ,ale nie moge przerwac :) i oswiadczam publicznie , ze uwiellbiam mojego dentyste - wizyta raz na rok, kontrolna + czyszczenie, nic do naprawy Odpowiedz Link
blues28 Czwartek, poranek rzeski 25.09.14, 07:20 Lece do La Paz na badanie krwi. Oczy mi sie zamykaja, bo zle spalam tej nocy, ale nie ma wyjscia trza isc, bo poziom krzepliwosci, heparina etc. przed srodowym rwaniem. Ja stracilam mojego dentyste i zbyt dlugo "szukalam" nowego i teraz sa efekty. A poza tym, jak cie na cos lecza intensywnie, to chrzania ci cos innego no i moim zebom terapie nie posluzyly. Ale jak sie nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie ma :-) Fin de lamentos :-) Za oknem wyjatkowo rzesko. Jesien, panie nadeszla. W dzien bedzie cieplo, a teraz jednak i zakiet i fular konieczny. No to lete, baj! Odpowiedz Link
maria421 Re: Czwartek, poranek rzeski 25.09.14, 08:44 U nas narazie ponuro, zobaczymy jak bedzie za pare godzin bo mam zamiar zmienic kwiatki przed domem i na cmentarzu z letnich na jesienne. Ja mojego dentyste (od zawsze tego samego w Niemczech) kocham i nie wyobrazam sobie powierzyc moje zeby komus innemu. Milego dnia. Odpowiedz Link
felinecaline Re: Czwartek, poranek rzeski 25.09.14, 12:26 ktos wie, co sie dzieje z Ewa? Pojechala w poczatkach wrzesnia do Alzacji i od tej pory nie napisala ani slowa!Utopila sie w Gewurztaminerze cyco? Juz ja tez wywolywalam na FB i tysznic. Odpowiedz Link
maria421 Re: Czwartek, poranek rzeski 25.09.14, 12:47 Do Ewy dzwonilam dwa razy, za kazdym razem wlaczyla sie sekretarka, nagralam z prosba o kontakt. Jak bede cos wiedziec, to dam znac. Odpowiedz Link
narfi Re: Czwartek, poranek rzeski 25.09.14, 15:07 Niesmialo przypomne, ze w pewnym momencie Ewa wspomniala, ze juz serdecznie ma w doopie to, ze w wielu przypadkach szacowne forum posiada zupelnie inny oglad wszechswiata niz ona sama i w zwiazku z tym ma ona zamiar wypiac swoja sempiterne na cale to towarzystwo wzajemnej adoracji i musze przyznac, ze wcale jej sie nie dziwie :) Odpowiedz Link
maria421 Re: Czwartek, poranek rzeski 25.09.14, 15:26 Narfi, my tu Ewe znamy troche dluzej i chyba troche lepiej, dlatego sie martwimy. Rowniez tym, ze nie daje znaku na FB, a w domu jej nie ma. Odpowiedz Link
narfi Re: Czwartek, poranek rzeski 25.09.14, 15:59 Moze poznala jakiegos sympatycznego Turka i swiat przestal dla niej istniec :) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Czwartek, poranek rzeski 25.09.14, 20:37 Mnie tez Ewka zaczyna niepokoic. EWKAAAA!!! Wez sie odezwij. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Czwartek, poranek rzeski 25.09.14, 20:39 U nas lato apjat'. Boskie slonce i temperatura pow. 20. Ma sie dalej nagrzewac i tak trzymac gdzies do polowy przyszlego tygodnia. Needless to say, jutro spadamy do VT :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek, poranek rzeski 25.09.14, 23:42 Od rana haruję, ale skończyłam, co zaplanowane. Jutro będę z finansową dopinać budżet, a pod wieczór przenoszę się do Fedo na wieczór sabarytów oraz jedna noc. W sobotę jadę z powrotem. Ewka mnie martwi. Zreszta już dobrych kilka dni temu za nią tutaj wołałam. :-( Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 275 :-))) 25.09.14, 20:35 Witamy wsrod zywych, Rose. Se zagrzej miejsca. Ale z VT sie wykrecilas! ;) Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 275 :-))) 25.09.14, 21:45 planuje wypad pod st bruno i okolice, zrywac jablka za to Odpowiedz Link
jutka1 TGIF :-))) 26.09.14, 08:29 Kiedy ten tydzień od ostatniego piątku minął?! Dzisiaj ostatni pełny dzień roboczy na wyjeździe. 10 godzin pracy. A potem ruszam z walizką do centrum i nawiedzam Fedo. :-) Już się cieszę. :-) Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF :-))) 26.09.14, 09:19 Tez mi sie wydaja ze ostatnio co drugi dzien to piatek... Ponury poranek, ale troche cieplej niz wczoraj. Milego dnia! Odpowiedz Link
blues28 Re: TGIF :-))) 26.09.14, 09:55 U mnie bez zmian, czyli slonecznie ale w sensownym wydaniu, znaczy sie +25. Jesien przyszla i cieszy mnie to ogromnie. Co prawda jutro i w niedziele przejda jakies fronty deszczowe, ale przyszly tydzien znowu zapowiada sie lagodnie i pieknie :-) Ach, jak ja lubie jesien w Madrycie! Jutka, bawcie sie dobrze i ta raza nie zapomnij pozdrawiac/usciskac dziewczyn. Nieobecnosc Ewy na wszystkich frontach zaczyna byc niepokojaca :-( Ewa, zglos sie!! Odpowiedz Link
chris-joe Re: TGIF :-))) 26.09.14, 12:20 Tu w weekend temp. odczuwalna powyzej 30C! Chyba prawie jak w Madrycie :) Cudo. Zaraz po fajrancie spadamy do VT pod namiot. Sciski dla Fedo. Odpowiedz Link
maria421 Ewa pozdrawia:) 26.09.14, 16:41 Mam Wam przekazac pozdrowienia od Ewy. Z czasem sama sie odezwie. Odpowiedz Link
felinecaline Re: Ewa pozdrawia:) 26.09.14, 17:30 Pozdrow Ja od nas jesli mozesz i jesli mozna Cie fatygowac. Odpowiedz Link
maria421 Re: Ewa pozdrawia:) 26.09.14, 18:21 . felinecaline napisała: > Pozdrow Ja od nas jesli mozesz i jesli mozna Cie fatygowac. Z pewnoscia przekaze. Odpowiedz Link
jutka1 Sobota 27.09.14, 09:17 Melduje ze pozdrowilam :-) Mam dzis jeszcze pol dnia w Warszawie, potem jade. Pogoda jesienna. Milej soboty :-) Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela, słońce, chłodno 28.09.14, 09:59 12 stopni, maks 18C. Ale przynajmniej świeci słońce. Przywlokłam z Warszawy jakieś przeziębienie, więc raczę się gorącą herbatą z lipy i z rumianku, nigdzie nie idę - oprócz sklepiku wiejskiego po "Politykę", i ogrodu, żeby zebrać opieńki z lipy. :-) Chyba rozpalę w kominku... Miłej niedzieli :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Niedziela, słońce, chłodno 28.09.14, 13:27 Piekna pogoda, slonce , temperatura dochodzi do 20 stopni. Wrocilam wlasnie z brunchu w miescie, bardzo podbudowana , bo moja znajoma z ktora sie nie widzialam od wiosny powiedziala mi na powitanie "ma come sei bella! " Komplementy od kobiet sa bardziej szczere niz od mezczyzn:) Odpowiedz Link
jutka1 Poniedziałek, słońce 29.09.14, 08:13 Mgła się podniosła i świeci słońce. Zgodnie z rozkładem jadę dzisiaj do miasta, choć prawdę mówiąc nie bardzo mi się chce, bo przeziebienie nie odpuszcza. Dobrze chociaż, że noc przespałam budząc się tylko ze dwa razy. :-/ No ale cóż, ryjem do przodu. :-) Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Poniedziałek, słońce 29.09.14, 08:56 Tu podobnie i wreszcie bede mogla zmienic kwiaty na cmentarzu i przed domem z letnich na jesienne. Jutka, kuruj sie ! Milego dnia. Odpowiedz Link
blues28 Re: Poniedziałek, słońce 29.09.14, 10:49 Jesienne dzien dobry :-) W nocy padalo, ale teraz jest slonecznie, lagodnie i milo. Tylko mimoz brak :-) Za przekazanie pozdrowien dziekuje i tez nalegam na kurowanie sie. Herbatki lipowo-malinowe dobre sa, ale i rutinoscorbin nie zaszkodzi. Odnalezienie Ewy ucieszylo mnie bardzo, bo ja swietnie rozumien chwilowe odejscie od wirtualu, ale brak kontaktu telefonicznego to niepokojacy znak. I tak sobie mysle, ze jestesmy malym forum i w wiekszosci posiadamy nasze telefony. I to jest dobre. Za oknem panuje straszliwy harmider, bo mocno halasliwa ciezarówka zabiera kontener gruzu remontowego sasiadów. Tu u mnie ciagle sie ktos rementuje, co jest dobre oczywiscie ale halasliwe dla sasiadów. Mój sasiad grzecznie mnie uprzedzil o gruntownym remoncie, wiec nic mi nie pozostaje jak elegancko znosic mloty udarowe i takie inne. Naprzeciwko mnie, kilka lat temu postawiono nowy dom, w którym szalony architekt zaplanowal ogromne panele okienne od sufitu do podlogi. Pustostan z przyczyn oczywistych stal bardzo dlugo. Ale ostatnio cos tam bylo robione i nagle dzis rano widze pólnaga dziewczyne, po kapieki, przepasana skromnym reczniczkiem, siedzaca na podlodze i czeszaca mokry wlos. Jest taki obraz Wyspanskiego chyba, zapomnialam tytulu, z mloda dziewczyna czeszaca wlosy. Taki obraz mialam na zywo, przez wielgasne panoramiczne okno. Donosze, ze obejrzalam do konca Downton Abbey IV i bardzo mi sie podobalo. A najbardziej chyba, ze losy bohaterów dzieja sie w sposób naturalny, bez koniecznosci do uciekania sie do udziwnien i sytuacji niewiarygodnych. No to wyroszam w miasto i milego tygodnia zycze :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Poniedziałek, słońce 29.09.14, 13:03 Melduje wykonanie planu ogrodniczego na dzien dzisiejszy. Na grobie meza i przed domem sa sliczne jesienne kwiaty, wszystko wysprzatane, chwasty wyplenione i wytrute. Nalezy mi sie odpoczynek :) Odpowiedz Link
felinecaline Re: Poniedziałek, słońce 29.09.14, 13:12 Skoro Ci ich brak - prosze bardzo :) Odpowiedz Link
blues28 Re: Poniedziałek, słońce 29.09.14, 14:22 Dzieki! Piekne zdjecie :-) A w zasadzie to dlaczego dla Tuwima "mimozami jesien sie zaczyna" skoro mimoza to roslina letnia? Odpowiedz Link
felinecaline Re: Poniedziałek, słońce 29.09.14, 14:51 Trudno wyczuc - chyba po prostu licentia poética, bo jest tez przeciez odmiana zimowa, kwitnaca u mnie w koncu stycznia - lutym Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedziałek, słońce 29.09.14, 17:06 Ja przez ten wiersz długo myślałam, że mimozy są koloru złotego. :-))) Odpowiedz Link
narfi Re: Poniedziałek, słońce 29.09.14, 17:14 Ano dobrze myslalas. Australijskie akacje (golden wattle) jak sama nazwa wskazuje, kwitna na zolto i naleza do rodziny mimoz. Odpowiedz Link
felinecaline Re: Poniedziałek, słońce 29.09.14, 17:18 Oto mimoza zimowa w pobliskim ogrodku, na drugim planie dobra znajoma forsycja, jak widac kwitna w tym samym okresie. Odpowiedz Link
blues28 Re: Poniedziałek, słońce 29.09.14, 17:42 No i ta jest zlocista:) Dzieki Feline. Tu nie natknelam sie na zimowa mimoze mimo ze mieszkamy w podobnym klimacie. No, ale moze zwyczajnie nie rozpoznalam :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedziałek, słońce 29.09.14, 17:44 O. I człek się znowu uczy całe życie. :-) Odpowiedz Link
chris-joe weekend 1 29.09.14, 22:07 Zerknalem jeno na pare wpisow w watku obok i az przysiadlem z wrazenia. Nie wiem nawet czemu, sie przyznam, bo oszolomski fanatyzm znanego nam duetu nie jest niczym nowym. Pocieszne tez jest i to, ze to jest nasz dyzurny 'chrzescijanski' duet. Wiec nie powinno tez mnie zaskakiwac duetowe bezwstydne plawienie sie w pienistej nienawisci i pogardzie. Jezyk niektorych postow podsuwam zas uwadze moderatorow. In the meantime: Weekend vermoncki byl fenomenalny. Pogoda idealna. Mielismy nadzieje na zlapanie Nowej Anglii w apogeum jej legendarnej jesiennej krasoty, jednak ta najpewniej nastapi dopiero za tydzien-dwa. Niemniej wciskam jej zaczatki: Tuszymy wpasc tam jeszcze w najblizszy lub kolejny weekend, jesli pogoda bedzie spolegliwa. Pozniej lecimy na tydzien na Kube, po powrocie zas sezon letnio-wiosenny oficjalnie, z glebokim smutkiem, zatrzasniemy. Odpowiedz Link
chris-joe weekend 2 29.09.14, 22:12 W jednej z wsi vermonckich znalezlismy sklep jak z Rockwella. Datuje sie do 1906 roku. Dzis prowadzi go starowinka, ktorej maz zalega w poscieli w uchylonym pomieszczeniu na zapleczu. Burdel tam straszny, mydlo-powidlo, zapach nawet z lekka zatechly- ale atmosfera niezwykla. Odpowiedz Link
chris-joe Re: weekend 1 29.09.14, 22:25 "sezon letnio-jesienny" mial byc, oczywiscie :) Odpowiedz Link
roseanne Re: weekend 1 30.09.14, 02:37 jablek bylo w sadzie mase, wszystkie czerwone nazrywalismy worek migiem ludzi bylo tez duzo, pikniki ludyczne itd w okolicach montrealu tez kolorowo sie robi, na weekend jedziemy do niagara region - tam tradycyjna fala foiliadzu rzuca na kolana w polowie pazdziernika Odpowiedz Link
jutka1 Re: weekend 1 29.09.14, 22:30 Omattcobosco! Jak pieknie!... I co do reszty sie zgadzam, ofkoz. Odpowiedz Link
blues28 Re: weekend 1 30.09.14, 09:00 Jesooo, jakie pieknosci! Czy ktos ma argument przeciw wyzszosci jesieni nad innymi porami roku? Ja nie znajduje, nawet jesli u mnie jest wiecej drzew "perennych" czyli wiecznie zielonych, a te lisciaste raczej zólkna i potem rudzieja nie osiagajac tych ognistych czerwieni. Ach, to mi przypomnialo plonace Poloniny, ale to bylo wieki cale temu, w innym zyciu. Jak studentka bylam :-) Tymczasem dzis ide do sródmiescia, pieszo ofc, zobacze czy liscie juz szelesza pod butami. Temperatury nadal boskie, po poludniu jakies 25, choc teraz zaledwie 17. Nosz, uwielbiam jesien w Madrycie. Choc w pasie sródziemnomorskim jesien pokazuje kly w postaci "gota fria" czyli ulewnych deszczy. Latem Morze Sródziemne nagrzewa sie do niebywalych temperatur, paruje i owe kolosalne zasoby pary schladzaja sie na wysokosciach i wracaja jak biblijny potop. Hiszpania zalana od Barcelony po Málage. I tak prawie co roku :-( No to lece, milego dnia! Odpowiedz Link
maria421 Re: weekend 1 30.09.14, 09:36 "Oszolomski fanatyzm" moj i Twojego brata? A nie tych fanatykow z kalifatu??? Chris, mnie nie znasz, ale Twojego brata z pewnoscia znasz na tyle dobrze ze powinienes sie zastanowic nad oskarzeniami go o "bezwstydne plawienie sie pienistej nienawisci i pogardzie"... Ja nie wiem, kto tu powinien sie wstydzic- ja, ktora nie obrazam nikogo i z cierpliwoscia staram sie rzeczowo argumentowac, czy Ty, ktory o nienawisc i pogarde oskarzasz mnie, a nie tych barbarzyncow z kalifatu .... Odpowiedz Link
jutka1 Wtorek 30.09.14, 10:46 Poszarzało za oknem; przeziębienie ciągle nie odpuszcza. Wniosek: siedzę dziś w domu. A że przy okazji robię swoją robotę, to i dobrze się składa. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
maria421 Zlamka .... 30.09.14, 11:19 Najprzystojniejszy facet swiata sie ozenil... Nie ma sprawiedliwosci na tym padole :-))) www.plotek.pl/plotek/1,78649,16725912.html Odpowiedz Link
xurek Re: O pierdułach -- Odc. 275 :-))) 30.09.14, 19:47 ciesze sie ze Ewa zyje i nic jej nie dolega. Poza tym jest tutaj taki kociol, ze nie ma co opisywac bo i tak nikt by nie uwiezyl. Ale moze zrobie zdjecie salonu i wkleje. Jezeli znajde chwile czasu miedzy uzeraniem sie w pracy uzeraniem sie na budowie i uzeraniem sie z panem mezem bo koncepcje ogarniecia tego szalenstwa jak zwykle mamy diametralnie rozne. Ciesze sie ze sa jeszcze ludzie co maja normalne zycie i wolny czas i ze ja moge o tym poczytac. No to bawcie sie dobrze. PS: najmlodszy z polskiej ekipy budowlanie wypral sobie dzisiaj w umywalce majtki i skarpety i rozwiesil wszystkie za droga na plocie sasiadki w samym centrumie wiejskim. Takiego incydentu najstarsi gorale we wsi nie pamietaja i z cala pewnoscia przejdzie do annalow i moze nawet kto zrobil zdjecie i umiesci w tegorocznej wystawie w wiejskim muzeum a ja dlugo nie zapomne komentarza "u nos w Zorach to na kozdym pocie wisom galoty i zodyn sie tym niy styruje a tu zaro takie larmo lo nic. Nudzom sie zasci lokropicnie". Odpowiedz Link
blues28 Re: O pierdułach -- Odc. 275 :-))) 01.10.14, 07:39 Xur, jak milo Cie widziec!! Nawet taka zalatana, ale zawsze z historia w zanadrzu! Chlop od galot ma swieta racje! Po co to larum? Majtek w Szwajcu nie widzieli? No! :-) A salon wklejaj, bo juz dawno Cie o to prosimy! Nie wiem czy mnie do tych normalnych zaliczasz, ale moja normalnosc dzisiaj jest zgola nienormalna. Najpierw lece do La Paz sprawdzic krzepliwosc krwi, a jak bedzie O.K. to do dentysty zeby rwac : -(( Brrr.. A zeby nie bylo za dobrze to cos mi w plecy wlazlo. Boli strasznie, zatem ruszam sie dostojnie, krokiem posuwisto - krysztalowym. Wczoraj postanowila ogrzac miejsce termoforem z goraca woda ( z braku kota, który ponic skutecznie wyciaga te bolesci). Poprawilo mi sie tak, ze zaleglam spac z termoforem. Obudzilam sie o czwartej plywajac w kaluzy wody, mokra posciel, mokry materac, mokra ja... Nosz, jasny gwint!! termofor do smieci, a ja podsypialam na stosie reczników frotte coby wchlanialy wilgoc. No dobra, teraz wszystko sie suszy, plecy nadal bola a isc trzeba. Jesien sie do nas placami odwrócila i naslala powrót lata. Temperatury od 27 wzwyz. No, to tyle z mojego podwórka, lece! Odpowiedz Link
narfi Re: O pierdułach -- Odc. 275 :-))) 01.10.14, 11:08 No, tymi plecami, to i owszem, zainteresowany jestem :) Jak Ci przejdzie to powiedz co zrobilas, bo mnie tak juz ze dwa miesiace zgina w scyzoryk i odpuscic ni chce. Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 275 :-))) 01.10.14, 11:17 Poranna mgla sie podniosla, jest cieplo i slonecznie. Bylam juz u fryzjera i w paru sklepach i mysle jak zagospodarowac popoludnie. Odpowiedz Link
xurek salon :) 02.10.14, 12:32 tutal obiecane zdjecie: pewnie spodziewaliscie sie czegos innego :) Odpowiedz Link
blues28 Re: salon :) 02.10.14, 13:18 Indeed Xurku, spodziewalismy sie czegos innego :-) Ja roilam sobie jakies takie old barn z podloga z drewna wypucowanego do polysku, kamienny kominek i inne et cetery :-) Ale wszystko przed Toba! Salon ma potencial. Wrócilam z porannej wizyty w La Paz gdzie naswietlono mnie po raz tysieczny. Miejsce po wczoraj usunietym zebie mi nie dokucza, jest calkiem dobrze, bez leków przeciwbólowych, tylko na razie jeszcze boje sie jesc. Nadrabiam piciem wody i soków :-) W temacie pleców nie poratuje Narfiego. Otóz przestaly bolec. Jedyne co stosowalam to zel rozgrzewajacy (zawierajacy ketoprofeno), na to kocyk + cieplutki termofor. Jakby pomoglo, a moze po prostu samo przeszlo. Acha, u mnie lata ciag dalszy :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: salon :) 03.10.14, 09:03 Hahahaha.... No fakt, spodziewalam się czegoś innego, ale już teraz widać potencjał! :-) Odpowiedz Link
jutka1 TGIF :-) 03.10.14, 09:10 No i znowu piątek... Hmmm. Jest mglisto, mokro, chłodno. Brrr. W aproposie bez aproposu ;-) Odpowiedz Link
blues28 Re: TGIF :-) 03.10.14, 09:31 Dziekuje pieknie i odpozdrawiam. Gniewanie nie przyszlo mi do glowy :-) A kciuki trzymam nieustannie :-) U mnie lato dalej panoszy sie, do tego stopnia, ze wczoraj wieczorem bylo 27 st, zbyt goraco zeby spac, a klimy wlaczac mi sie nie chcialo. Zatem spalam zle i zrywami. Wstalam dlugo przed switem, czyli o szóstej i dopadla mnie jakas goraczka porzadkowa (to poklosie zalania materaca) i juz zdazylam obrócic dwie pralki. Po wczorajszym wypraniu stosu reczników, dzis rzucilam sie na pranie nieuzywanej poscieli. Jakos nie robie rotacji i mam komplety nieuzywane od lat, ergo wymagajace odswiezenia. Prawdopodobnie dzis po poludniu spelnie sie zelazkowo, bo prasowania - i to znienawidzonego nawet przeze mnie, bo poscieli - bede miala po kokarde. Czemu mnie to naszlo, nie mam pojecia. Przy okazji trzy komplety wynosze do pojemnika Humany, a w szafie troche sie przejasni. Powinnam przetrzebic ubrania, ale tego juz mi sie nie chce robic. Poza nadmiernym jak na pazdziernik cieplem, oraz porzadkujacym tancem sw. Wita, nic na dzialkach sie nie dzieje. Milego! Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF :-) 03.10.14, 10:04 Mgliscie, ale dosyc cieplo. Dzisiaj w Niemczech swieto, ja zaplanowalam sobie duzo roboty, mam nadzieje ze sie ze wszystkim uporam. Dobrze ze u Doroty wszystko OK, zaczyna mi jej brakowac. No i Ewa tez juz w koncu moglaby wrocic. Milego piatku. Odpowiedz Link
xurek Re: TGIF :-) 03.10.14, 13:19 udajac sie zaspana poranna pora do lazienki omal nie wpadlam do ogrodu, bo zabraklo tej sciany co jeszcze wczoraj tam byla. Maja ja zastapic drzwi balkonowe ale chwilowo jest tylko dziura i wolny spadek (niewielki, bo to wysoki parter). Wczoraj jakis zyczliwy sasiad naslal na nas kontrole. Matrwil sie biedactwo ze jakies innostrance byc moze nielegalnie i na dodatek w niegodziwych warunkach sa tutaj przetrzyymwane i wykorzystywane. Innostrance zzagranicy czyli ekipa polska przyjeli kontrole i zenujace pytania spokojnie, natomiast Chorwat mieszkajacy od 30 lat w Szwajcu i majacy tuataj swoja firme elektryczna najpierw rzucal piczami a potem szjwajcarskim odpowiednikiem mowiac im ze jak nie umieja przeczytac loga na jego samochodzie to niech ida do szkoly i ze mala go pocalowac w d. A Sloweniec majacy tutaj firme sanitarna od lat 10-ciu powiedzial ze policzy im 180 CHF za godzine czasu ktory musi odpowiadac na ich pytania. Komisja szukala dlugo, nie bardzo wiedzac do czego sie przyczepic bo sie okazalo ze innostrancy maja wystarczajaco m2 na leb w pokojach w ktorych spia (nawet nie wiedzialam ze taki przepis jest), ze na budowie znajdowala sie wystarczajaca ilosc napoi zeby nie umarli z pragnienia i wszystkie rejestracje ubezpieczenia i inne meldunki byly w porzadku. W koncu jednak znalezli i jak mowil maz (mnie przy tym nie bylo, wiec relacjonuje relacje) wyraz szczescia pojawil sie na ich twarzach jak mu zakomunikowali, ze ta malutenka kanciapa w ktorej zakwaterowalismy dwie osoby na JEDNYM podwojnym materacu dokladajac im do towarzystwa szafe, komputer, krzesla i zastepujac wyrwane drzwi folia jest nieludzkim traktowaniem pracownikow ktore komisje takie tepia zawziecie. Kazali sobie pokazac owych nieszczesnikow zamieszkujacych owa klitke wiec maz zaprezentowal siebie i powiedzial ze drugi nieszczesnik w postaci zony moze zostac pokazany jedynie na zdjeciu bo jest w pracy. Zdezorientowana komisja potwierdzila, ze nam siebie samych zniewolic wolno i mozemy spac nawet jeden na drugim przykryci komupterem i drukarka a nawe szafa jezeli mamy takie zyczenie. Zyczac nam udanej przebudowy i wszstkiego dobrego na przyszlosc komisja odjechala pozegnana przez Chorwata (czy to sie taki pisze?) w sposob, ktory maz sobie tera przywlaszczyl i powtarza jak papug jakis ":uf nieeemersehe". Dzisiaj w planie wyrywanie drzwi wszelkich i podlogi w miejscu kluczowym, wiec nie mam pojecia jak sie bedziemy poruszac. Na wszelki wypadek zaplanowalam pobyt w biurze do godziny 21 :). Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF :-) 03.10.14, 14:30 DOBRE!!! :-))) Ja tylko trzymam kciuki, żebyście to przeżyli i wyszli z tego bez uszczerbku i w jednym kawałku. Odłączam się na czas jakiś, bo paryskich gości jadę zgarnąć z Wrocławia. Bawcie się dobrze, jako i ja uczynię. :-))) Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF :-) 03.10.14, 15:20 Ja sie od samego rana "bawie" ze szczotkami i szmatami , bo naszla mnie mania gruntownego sprzatania. Pogoda przecudna. Odpowiedz Link
chris-joe Re: TGIF :-) 03.10.14, 20:46 Xur, sie nie pobuduj za szybko, bo takie historyjki z twojego folwarku spijam ja dzdz :)) Odpowiedz Link
blues28 Re: TGIF :-) 04.10.14, 09:30 Nie, nie Xur, Ty sie pobuduj. Ale historie zapodawaj obficie, bo to cudna literatura jest. Ja wrecz widzialam te anxious twarze komisji sledczej w poszukiwaniu wpadki :-))) Odpowiedz Link
chris-joe Re: TGIF :-) 03.10.14, 20:41 Wiesz co Blusie, wpadlabys do nas na kilka dni, co? ;) Tu straszny stos do prania, ale nie tkne przed niedziela. Garderobe tez by sie zdalo zinspektowac. Na szczescie za 2 tygodnie lecimy na Kube, a to swietny i zbozny pretekst, by garderobe przetrzebic. Zdazysz? ;) Odpowiedz Link
blues28 Re: TGIF :-) 04.10.14, 09:33 Juz letem :-)) Moglabym rozslawic moje wybitne zdolnosci prasownicze na drugi kontynent :-)) Odpowiedz Link
ertes Re: TGIF :-) 03.10.14, 17:01 A ja myslalem ze zgubilas sie w swoim jesiennym ogrodzie. Odpowiedz Link
chris-joe Re: TGIF :-) 03.10.14, 20:50 U nas bosko juz od dluzszego czasu. Jakies babie lato sie wprowadzilo i rozsiadlo. Mnie nie wadzi. Poranki rzeskie i chlodne, popoludnia wlasciwie letnie, ok. 20C, sloneczne. Tyle, ze dzis w nocy ma chlusnac i lac przez cala sobote. Siedzimy wiec w miescie :-( Odpowiedz Link
roseanne Re: TGIF :-) 04.10.14, 04:27 w ontario sciany wody nas napadaly, liscie zdecysowanie zielensze wciaz Odpowiedz Link
maria421 Sobota 04.10.14, 09:02 Tu zapowiada sie kolejny piekny, sloneczny i cieply dzien. Milej soboty :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sobota 04.10.14, 09:21 A tutaj nie wiadomo, ni to ni sio, mgła zakrywa intencje pogodowe. :-) Słucham najnowszego Cohena, CD w prezencie od paryskiego gościa, i jestem cała och i ach. :-))) Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
blues28 Re: Sobota 04.10.14, 09:52 Wow! Popular problems u mnie wyszedl we wtorek, ale jeszcze nie nabylam. Dzis rzuce okiem. Za oknem idem of idem, czyli lato takie na+28. Nie widac zmian ani ochlodzenia. Wracaja zatem w obieg najlzejsze letnie ciuchy juz wyprane, wyprasowane, odwieszone. Wczoraj urobilam sie po kokarde, bo wyprasowalam 6 kompletów poscieli. Na deske. Jesssuuu, jakie to meczace. No, ale teraz moga lezec w szafie i pachnac swiezoscia. Bedac w miescie wnioslo mnie do sklepu z materacami i "polam i stalo sie jane" czyli chce nowy materac. Stary mnie brzydzi, bo mimo ze wysechl, to wyglada - pardon - jakby byl zasikany i nie zycze sobie na czyms takim spac! Zobaczylam cudo-oxymoron czyli materac twardy ale miekki. Dzis ide dobic targu i niech mi w poniedzialek przynosza i zabieraja stary! Nie na reke mi wydatek, zwlaszcza, ze zanurzona jestem w wielce kosztownych odglebiach dentystycznych, ale mam prawo zrobic sobie prezent urodzinowy w postaci cudownego materaca, no nie? Poza tym wyprawa po gazety, buszowanie w sklepie z CD i Retiro. Doniesiono, ze kasztany, odmiana wczesna, spadaja na potege i dzien az sie prosi zeby tam isc. Wiec idziemy! Zadne kina ani nic, tylko oddychanie pelna piersia w Retiro. Milej soboty! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sobota 04.10.14, 17:22 Album jest doskonały. Im więcej razy słucham, tym bardziej mi się podoba. :-) Zaraz wychodzimy na fiestę w sąsiedniej wsi, więc chyba otworzę nowego pierudlona. Czyco (cycat). :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: Sobota 05.10.14, 04:01 sluchalismy wczoraj, super :-) o 21 w okolicy 8 stopbi, pano wynajmujaca nam pokuj wlaczyla ogrzewanoe, przedwczoraj podobno bylo 30. ... Odpowiedz Link
chris-joe Re: Sobota 05.10.14, 05:23 Wy jeszcze w ON? Leonarda sobie sprawie, ale niepospiesznie. Tak, by wziac na Kube i tam sie wieczorkiem na balkonie ponurzac. Albo noca na plazy. Sweet anticipation :) Odpowiedz Link