blues28 Re: O pierdułach --- Odc. 306 :-))) 23.05.15, 08:37 Jakby co, to dopisalam sie na starych pierdulach, jak kto chce to zerknie :-) Odpowiedz Link
jutka1 Dzisiejszy wpis Bluesa :-) 23.05.15, 08:44 Sobota blues28 23.05.15, 08:35 Odpowiedz Prognozy podawac nie bede, bo jest konstans czyli slonce i cieplo. Potem bedzie juz tylko cieplej wiec nie ma o czym gadac :-) Kanie, ogród wyglada imponujaco. A ten mur to prawdziwa syzyfowa praca, ale zakonczona skuteczniej niz u Syzyfa! Obudzilam sie o czwartej po czterech godzinach bylejakiego snu i oczywiscie jakas niepozbierana jestem i bede caly dzien. Juz nawet odwalilam duze prasowanie, w tym wyjatkowo odporny komplet poscieli, bo a/ teraz wszystko schnie w oczach i b/ inaczej nie wloze do szafy jak uprasowane na deseczke. Teraz pije druga kawe i grzebie sie w necie. Stokrociu, tutaj relacje sasiedzkie sa bardzo podobne do polskich. Znam sasiadów z góry, z dolu, pozdrawiamy sie, pogadamy troche, ot tak zwyczajnie. Ale mojej sasiadki nie znam, bo wychodzi wczesnie rano i wraca póznym wieczorem. Pewnie jest zaprzegnieta do wyscigu szcurów; jak pracowalam to tez wychodzilam wczesnie rano a wracalam jak Bóg dal. Wciaz pokutuje przerwa obiadowa, wiec blok popoludniowy trwa do wieczora (najczesciej póznego). I stad moje przekonanie, ze przy takim trybie zycia nie powinno sie miec psa, bo nie ma sie dla niego czasu. Na razie szczeniaczek (wnosze po glosie) jest niewychodzacy i sika gdzie popadnie, ale to sie szybko skonczy i nie wiem co panienka wtedy zrobi. Rozmawialam juz z portierem, w koncu ja czesto bywam poza domem a on jest non stop, ale póki co tez jej nie przylapal. Pewnie pozostanie mi czyhanie przy windzie albo rano skoro swit, albo wieczorem, acz to jakies takie jakby groteskowe. Póki co, milego weekendu! Odpowiedz Link
jutka1 Sobota, szaro, parno 23.05.15, 12:02 Jest pochmurno, jakieś 16-17C, strasznie parno. Pewnie będzie padać albo burzyć ;-) Na poczcie pocałowałam klamkę, bo w weekendy nieczynna. :-/ Ale za to nabyłam dwa piękne steki z polędwicy wołowej na dzisiejsza kolację, plus wino i inne takie. Wegetarian przepraszam, oczywiście. :-) Po lunchu zrobię zupę, ogarnę trochę, poczytam. Spokojny dzień. Pracę odłożyłam na jutro, dzisiaj odpoczywam. Czego i Wam życzę (c) m.k. :-D Odpowiedz Link
maria421 Re: Sobota, szaro, parno 23.05.15, 13:45 Tu tez jakos tak dziwnie, pogoda nie moze sie zdecydowac jaka ma byc, niby sie od kilku dni zapowiada na deszcz, bardzo potrzebny, ale nie pada, niby zapowiada sie na cieplo, ale to tez nie przychodzi. Dzis wieczorem trzymam kciuki za Monike Kuszynska, jutro za mojego kandydata na ktorego glosowalam. W Berlinie 66 latka powila czworaczki, jest rekordzistka, bo chyba zadna inna Niemka nie ma 17 dzieci, ani zadna inna 66 latka na swiecie nie urodzila czworaczkow. Rekord glupoty. A poza tym, jakos mi jest dzisiaj straaasznie leniwie... Odpowiedz Link
chris-joe Re: Sobota, szaro, parno 23.05.15, 16:00 U nas sie nieco wreszcie dogrzewa. Caly poprzedni tydzien byl chlodny (niskie nastki), chwilami mokry. Za to kolejny sie zapowiada parno i goraco (blisko 30-tki). Nina udala sie z Brazem do veta na doroczny przeglad, mimo ze sie rozpaczliwie zapierala przed wejsciem do klatki. Ja robie zalegle pranie. Sluchy dochodza, ze Irlandczycy zaglosowali "TAK", co mi az gardlo z lekka zapchalo. Zwlaszcza, ze dobrych wiesci z szerokiego swiata spragnionym jak kania rosy. Zakupilim bilety na wrzesniowe wesele bratanka w Spokane, WA. Matkoz najswietsza: wtamte calkiem niezle, z jedna przesiadka w Minneapolis; za to wte... Spokane- Los Angeles- Nowy Jork- Montreal... Prawie 12 godzin! Inaczej sie nie dalo. Juz zaczynam magazynowac sily na zas. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sobota, szaro, parno 23.05.15, 16:19 Też się wzruszyłam. I pomyślałam, Irlandia, kraj katolicki jak nie wiem co, to może za jakieś 30 lat i Polska się zmieni? Wymiana pokoleniowa, te rzeczy? Odpowiedz Link
chris-joe Re: Sobota, szaro, parno 23.05.15, 16:40 Nie jest sekretem, ze Quebecowim niezbyt przychylny, jednak tu musze sie pochylic, boc w tej akurat branzy QC przecieral niemal dziewicze szlaki, gdy na przelomie lat 60. i 70. przeprowadzil swa Revolution Tranquile. Po wiekach absolutnego zamordyzmu ze strony KK, Quebekczycy wskazali im drzwi i w ciagu kilku raptem lat koscioly calkiem niemal opustaszaly. Kler niepyszny wycofal sie za mury swiatyn i klasztorow, wiele z nich musial po prostu wyprzedac, bo interes ledwo-ledwo sie krecil. Ostatni raz w lokalnych mediach lysnal mi duchowny w czasie ostatniego konklawe, gdy lokalny kardynal byl wskazywany jako powazny kandydat na stolec. Media zjechaly do jego wsi po pare wywiadow z rowiesnikami i rodzina, po dwoch dniach temat padl i nie wrocil. Dzis QC jest najbardziej laicka z prowincji Kanady. Taki pocieszny paradoks historii. I tak nam dopomoz bog :) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach --- Odc. 306 :-))) 23.05.15, 14:31 Znowu zimno! Nosz psiamać! Znowuż garść historii na forumie, dających do myślenia i wymagających przedyskutowania. Czemuż Marysia twierdzisz, że to głupie. Ja już szybko przeliczyłam, że do 66-stki spokojnie obrobię te 17 sztuk, zwłaszcza jeśli będę leciała kwadrupletami. Ba, i jeszcze się nawet wnuków zdążę dorobić. Stając się normalną, szacowną, produktywną i owocną obywatelką PL :) A Ty mi tu na paradę szczasz, pisząc że to głupie. Dlaczego? Myślałam, że popierasz posiadanie dzieci i wnuków? Marysia to jak zwykle, kobieta fascynująca, nieprzenikniona i tajemnicza. Odnośnie dylematów ze szczeniakiem, to Bluesie, nie miałam pojęcia, Twój post był natury ogólnej, pt. "po co biorą sobie psy pracujący ludzie". Skoro tutaj większość z psami, nawet ja, to ludzie albo stale albo okresowo muszący chodzić jednak do jakiejś pracy, to chciałam zaprezentować motywację do takiego postępowania. To o czym piszesz, generalnie natomiast się w tych ramach absolutnie nie mieści. Sądzę, że dokładnie tak jak piszesz jest, młoda osoba pochłonięta wyścigiem szczurów, i pewnie także równie absorbującym zadaniem bycia singielką do wzięcia, znajduje się w mentalnym stanie kompletnej bezmyślności o czymkolwiek innym. Czyhać absolutnie na nią nie powinnaś, to bez sensu. Czasem dyskretna karteczka z dyplomatyczną informacją, że są dostępne serwisy doglądaczy psów, bardzo użyteczne dla pracujących panien z płaczącymi od rana do późnej nocy szczeniaczkami. Mam też zgłoszenie innowacyjne. Skoro teraz Pyton jest często biurowy, to może zróbmy tak, że swoje posty nad którymi chcieliby dalszej dyskusji - przeklejają sami ich autorzy? Taka myśl mnie naszła. Odpowiedz Link
blues28 Re: O pierdułach --- Odc. 306 :-))) 23.05.15, 15:32 Sie dopisze :-) Wniosek przeklejania przyjmuje, ale z drugiej mañki biorac pod uwage, ze watki pierdulowe nie gina w otchlani i natloku innych a koegzystuja obok jako watek zapelniony czy przepelniony, to ilez to roboty zerknac? No, toz to zadna fatyga, mysle sobie :-) Sasiedztwem sie nie przejmuje, bo wyjatkowo spokojne jest (nigdy jej nie ma), ale szczeniaczka mocno zal. Jeszcze dopadne portiera i pogadam. To rozumny chlop. Swoja droga ten mój portier posiada ogromna wiedze o kazdym mieszkancu. Skad niby? Siedzi w swojej kanciapie, jak trzeba to kran naprawi albo uszczelke wymieni, pod nieobecnosc kwiaty podleje, ale jak zagaisz o cos, to sypie informacjami jak z rekawa :-) Zupelnie jakbysmy mu dokladne CV przedkladali :-) Siedemnascioro dzieci, mówicie? Czy podany jest metraz? I stopien zageszczenia? Bo sprawy wychowawcze spadaja, podejrzewam, na starsze rodzenstwo. Co pozwala matce skupic sie wylacznie na rozrodczosci. A moze jaki producent produktów niemowlecych sponsoruje kobite? U mnie zas 95 latek, wdowiec, wlasciciel najwiekszego hiszpanskiego kuriera Seur, dal ogloszenie ze poszukuje partnerki atrakcyjnej, bez obciazen familyjnych, lubiacej podróze, etc.. zeby razem korzystac z zycia. Dyskretnie oferowal wsparcie finansowe. Nie mial najmniejszego problemu okazac rozczarowania, ze zglosily sie "same stare baby, po szescdziesiatce". A przeciez wyraznie prosil o atrakcyjne (mlode) kobiety! Dziarski ten 95 latek udzielil wywiadu w temacie okraszajac w/w wywiad zdjeciem, na którym, na moje oko wyglada starego acz farbowanego dziadunia. Juz myslalam o skumaniu dziadka z marysina pania matka, ale dziadzio prosil "bez obciazen familijnych". Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach --- Odc. 306 :-))) 23.05.15, 15:53 Mnie nie przeszkadza w tę czy we w tę. :-))) Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach --- Odc. 306 :-))) 23.05.15, 15:57 Hugh Hefner tylko troche mlodszy od tego hiszpanskiego dziadka a mlode slicznotki nadal przyciaga. I tu znowu kojarzy mi sie bajka o lisie i zajaczku. Jak to najpierw lis spotkal pijanego zajaczka i powiedzial mu "Uczep sie mojego ogona, to cie zawioze do domu". I jak potem zajaczek spotkal pijanego lisa, kazal mu troche poczekac, po czym przyjechal pieknym ferrari ktorym go odwiozl do lisiego domu. I moral z tej bajki, jaki zapamietalam na cale zycie- ze jak sie nie ma dlugiego ogona, to nalezy miec ferrari. Co do dzieci i wnukow, to ja jestem jak najbardziej ZA. W normalnych warunkach wiekowych, w normalnych granicach ilosciowych. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach --- Odc. 306 :-))) 24.05.15, 00:03 Wszystko się zmienia, i to jest jedyny pewnik, oraz to że zgryźliwi starcy lubią okłady z młodych jędrnych biustów. W temaci ogonów i ferrari to moim zdaniem najlepiej mieć i to i to. Zdumiałam się, że buntowniczka Maria nawołuje do regulacji normatywów ilości posiadanych dzieci oraz regulaminowego wieku ich rodzenia. Myślałam, że jesteś przeciwna wprowadzaniu takich regulacji oraz wszelakich ograniczeń polit poprawnych. Czyli Unia ma określać wiek właściwy do posiadania dzieci, oraz ile ich można mieć, czy też rady gminy, czy ja to widzisz? Jakieś formularze, licencje? Ciekawy pomysł. Jestem za. Egzaminy mi by szczególnie pasowały dla kandydatów, bo skoro już sponsoruję jako płatnik podatków tę fanaberię ludzką, to chciałabym mieć jakąś nad tym kontrolę. Ja chcę na przykład aby się mogli rozmnażać tylko bruneci z niebieskimi oczami, IQ powyżej 100, poczucie humoru, długie palce u rąk i nóg, nie za bardzo owłosieni. Bo tacy mi się podobają i na takich mogę łożyć. Wiek mi jest obojętny, ilość dzieci - tyle ile mogą zdzierżyć. Tak jak Arabowie. Tyle może mieć żon ile może zaspokoić seksualnie. Jeśli jest niezaspokojona żona, to może złożyć reklamację u mułły i mułła będzie serwis męża żony egzekwował. Stojąc w rogu sypialni, a może nawet udzielając mężowi ręcznej stymulacji, a może chłoszcząc gołe poślady i recytując Koran, nie wiem, na Arabach się nie znam. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: O pierdułach --- Odc. 306 :-))) 24.05.15, 03:33 Bluesie - sciana kamiennna jakos tak wyszla. Zaczynajac zadne z Nas nie podejrzewalo rozmiaru oraz wysilku, bo nikt by sie z Nas nie rwal. Wyszla wiec w niewiedzy...hihi Zimo. Duje znad Antarktydy juz w maju zamiast w sierpniu. Lokalny 'jard' sprzedajacy drewo wczoraj racjonowal po pol metra, bo facio rabiacy jest na dorocznych wakacjach. Zlapalismy te pol metra, bo okazja, konkurujac z innymi, ktorym albo by zabraklo, albo juz zabraklo. Dzisiaj dzien gosporadczy, przed roboczym tygodniem. Uzupelnianie lodowki, zarcia dla ptactwa oraz dizla i benzyny na wszelki wypadek. Potrzebujemy tez nowy pien do rabania drewna, ale musimy czekac az facio wroci z wakacji...haha W prasie temat budzetu kroluje. Jednego dnia ulepszony, nastepnego pogorszony z prognozami kto zacznie z glodu umierac gdy ktoras wersja zostanie wdrozona. Przestalam czytac, bo ze wszystkich wychodzi, ze w kazdym przypadku to Ja umre. Gdzie ogolnie wiadomo, ze najwiekszym zagrozeniem jest dla mnie prysznic i odzywka do wlosow...hihi Kan Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach --- Odc. 306 :-))) 24.05.15, 09:00 Kan, umrzemy chyba wszyscy, tak sie od kilku dekad ogolnie domyslam. A to nie przysposabia. My dzis sie wybieralismy na glowna wyspe miasta (bo mieszkamy na tej mniej 'gownej'- pisownia zamierzona) do przyjaciol; do jednych w glupio, bezmyslnie i beztrosko zadawnionych interesach, do innych dla czystej przyjemnosci. Ale wyspy zwykle lacza mosty, a ten nasz sie powaznie rozpiernicza, wiec go niby restauruja, niby nie. Zbieraja sie do budowy nowego Pont Champlain. Tak czy siak, do starego mostu podjechalim, grzezawisko przerazliwe i wielogodzinne zobaczylim i do domu sie wycofalim wszystkie wizyty odszczekujac. Wieznie wyspy jestesmy. Na tydzien roboczy chyba wszystkie pasy otworza. Sie zobaczy. Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach --- Odc. 306 :-))) 24.05.15, 09:38 Czy w koncu przyjdzie prawdziwa wiosna? Taka ciepla i sloneczna? W temacie rozmnazania, Dorotko, to zadnych nowych regulacji nie potrzeba, Matka Natura juz kobiety odpowiednio uregulowala. Facetow zreszta tez. Do naturalnych mechanizmow regulacyjnych zaliczam tez zdrowy rozsadek. Milej niedzieli :-) Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela 24.05.15, 10:11 Za oknem jasna szarość, parno. Ma być 20C, zobaczymy. Dzień mam na pół pracujący, sczytuję kilka dokumentów, ale nic zbytnio męczącego. W sumie więc szykuje się spokojna niedziela, i tego się będę trzymać. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Niedziela 24.05.15, 14:11 Istotnie dzisiaj pogoda ... dobre określenie ang. "mild" ... czyli co? Nie ma dobrego odpowiednika chyba. Przyjemna, nie za zimno, nie za ciepło. U mnie spokój, cisza, zielono i świergoli ptastwo, ale już dwie ulice dalej, jak się wczoraj przekonałam, zaczyna się strefa jakiejś niezwykłej burzliwości ludzkiej. W ten weekend natłok imprez, marszów, świętowań, protestowań, etc. Dzisiaj - II tura wyborów, zielone świątki i bógwie pewnie jeszczce co. Tak, Kanowa ściana jest imponująca, i taka mi się refleksja nasuwa, że często zaczynamy coś robić ot tak po prostu, robimy, robimy, a potem jest zrobione - i człowiek patrzy a z zamierzonego murka się zrobiła epicka ściana. Ciekawe czy Mur Chiński też tak powstał, że chcieli kamyków kopczyk graniczny, i po prostu jak zaczęli to projekt zaczął żyć własnym życiem. Co do Krisowej konstatacji, to, muszę przyznać, iż także żywiłam od pewnego czasu niejasne podejrzenia. Co do tej śmierci. Że niekoniecznie można użyć ekstrapolacji w tym wypadku, że to jest coś co tylko innych spotyka, a nas nie, no bo do tej pory jak widać się nam to nie zdarzyło. Bardzo niepokojące odczucie. Niekoniecznie w odniesieniu do umierania, ale genralnie innych zdarzeń. Z tej perspektywy jest na przykład możliwe, iż wchodzisz rano do kuchni, a tu po kolana zielonej galarety. Furda tam zielonej. Niebieskiej galarety full. I co z tym? Tak. Teraz zaś zrobię sobie popołudniową kawę, wezmę Joe Alexa i pójdę czytać na taras. Czegoś jednak trzeba się trzymać, bez względnie. :D Odpowiedz Link
roseanne Re: Niedziela 24.05.15, 21:21 sciana- wyczyn chwalebny drogi w MTL to istne przeklenstwo, miasto nie ma wplywu na to ktora droga kiedy bedzie zamknieta do remontu, ani kiedy ow remont sie zacznie dokladajac awarie wody, wypadki i ewenty wszelakie robi sie sytuacja opisana przez CJ, ze czesc mista jest calkowicie odcieta od reszty, no moze teoretycznie komunikacja miejska ma fory, w dni pracujace pogoda plata figle, skocze od 30 w dzien do 9 wczoraj mielismy spoleczne sprzatanie uliczki, usuwanie smieci, galezi, chwastow itd- dzis mam klopot z chodzeniem po schodach... miejscowi wykupili wszystkie sadzonki cukinii, paskudy jedne Odpowiedz Link
blues28 Re: Hm. no txt 25.05.15, 09:12 Dokladnie :-( Na dodatek bedzie blokowal kazdy projekt ustawy i cala sytuacja bedzie sie krecic ja g... w przereblu :-( U mnie tez wybory poszly w kanal ale w druga strone. Urosla w sile utopijna lewica i mamy realne zagrozenie miejscowych varufakisów :-( Ide na akupunkture, wiec wylacze sie z realiów! Odpowiedz Link
maria421 Re: Hm. no txt 25.05.15, 09:51 Jako nieuleczalna optymistka juz sie doszukalam plusow- Kaczynski wreszcie przestanie urzadzac wiece wyborcze przed Palacem Prezydenckim w kazda rocznice katastrofy smolenskiej. No i oczywiscie wrak Tupolewa juz jutro zostanie sprowadzony do kraju. Odpowiedz Link
blues28 Re: Hm. no txt 25.05.15, 15:37 Twój optymizm moze sie nawet sprawdzic! Bardzo sie obawiam! Obym sie pomylila i Duda nagle okazal sie rozsadny, ale póki co jawi mi sie to jako malo prawdopodobne :-( Nic to! Wrócilam z akupunktury, gorac na dworze, ide chwile polezakowac na kanapie. Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach --- Odc. 306 :-))) 25.05.15, 16:47 juz prawie tydzien jestem w domu i dopiero dzis mam czas tu zajkrzec. Chyba przez nastepny tydzien bede nadrabiac zaleglosci:( Tez Wam sie akurat w tym czasie zebralo na pisanie!!!! Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach --- Odc. 306 :-))) 25.05.15, 16:58 Maryska, przestana sie zbierac? Alez postawia jeszcze w tym roku odpowiedni pomnik pod Palacem Prezydenckim i beda tam masowo palic swieczki i spiewac piesni pobozne...Nie widze inaczej (cyt.) Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach --- Odc. 306 :-))) 25.05.15, 17:13 Ja to widze tak- Palac Prezydencki to Palac Namiestnikowski. Czyli palac namiestnika Prezesa. Lech Kaczynski takim byl, Komorowski nie, wiec nawet tam , biedny , nie mial odwagi zamieszkac. Duda namiestnikiem Prezesa jest, wiec Lud Smolenski wreszcie uzna ze Palac ma wlasciwego lokatora, pod ktorego oknami nie nalezy halasowac. Oczywiscie Pominiki Prezydenta Tysiaclecia tez sie pojawia, na kazdym centralnym placu kazdego miasta. Jak kiedys pomniki Lenina. Ewa, dobrze ze wrocilas:-) Witaj i opowiadaj jak bylo na wycieczce. Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach --- Odc. 306 :-))) 25.05.15, 17:17 Wlasnie sie na FB dowiedzialam, ze wygrana Andrzeja Dudy miala miejsce w dniu Zeslania Ducha Swietego. Mamy nowego swietego! Andreas Parakletos! Co tam swietego, mamy nowego Zbawce! Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach --- Odc. 306 :-))) 25.05.15, 17:20 alez Mario, wyniki wyborow wskazuja na to, ze Duch Swiety tym razem ominal Polske i nie oswiecil wyborcow... Odpowiedz Link
ewa553 ale jaja! 25.05.15, 17:25 nie wiem czy pamietacie ze mialam takiego fantastycznego dochodzacego, a raczej dolatujacego, pilota? I nagle, po 5 latach przerwy, napisal dzis do mnie. Zakrztusilam sie kawa, widzac jego maila. W miedzyczasie zapomnialam nawet jak sie nazywa, choc imienia oczywiscie nie zapomnialam: Jean-Pierre jest zbyt sliczne aby je zapomniec. No wiec czym predzej weszlam w gugle zobaczyc co robil przez ostatnie lata. Filmow na jutubie pelno, bo sie namietnie podczas zawodow (Kunstflug), ale i podczas lotow swoim (sluzbowym) Boingiem filmuje. Za "moich" czasow zamontowal sobie tylko kamere na skrzydlach samolotu, teraz ma tez kamere w kabinie. Ale jajca! Ladnie zmeznial, niezle wyglada...Nie moge sobie przypomniec ile ma lat. No, no... Odpowiedz Link
maria421 Re: ale jaja! 25.05.15, 17:29 Oczywiscie ze pamietamy pilota, tylko nie pamietamy czy przelatywal czy nie ;-) Odpowiedz Link
ewa553 moja wycieczka 25.05.15, 17:34 czyli 8-dniowy urlop byl nie w Rzymie Marysiu, tylko w Cinque Terre. Bylo po prostu bosko. Musialam niestety zrezygnowac z wiekszych, calodniuowych wedrowek - ze wzgledu na Edde, ale poza tym byla rewelka. To jest naprawde jedyne piekne miejsce na swiecie. Probowalam na biezaco wkleic pare zdjec na Fejsie, ale choc mialysmy WLAN, to cos moj smart gupnol. Jutro zreszta ide do Telekomu, bo w tej chwili ionformuje telefonujacych, ze u mnie zajete. Natomiast ja moge bez przeszkod dzwonic. Ale wracajac do adremu: Nie wiem na ile to miejsce (zwane 5T) jest Wam znane, czy pamietacie np.ze w pazdzierniku 2011 byla tam straszna katastrofa, z gor w üprzeciagu paru minut splynely tony szlamu i wody i kamieni. Domy na wysokosc 1 pietra staly w tym mule. Widzialysmy na miejscu znaki na murach kosciola np., jak wysoko to siegalo. I dokumentacja foto o oczyszczaniu miasta przez tysiace ochotnikow z calego swiata. Niestety, zostalo cos nieprzyjemnego po tej katastrofie: drogi zalozone miedzy poszczegolnymi wioskami, wyrabane w skalach, znakomicie zabezpieczone, sa dalej zablokowane. Nie ma tej cudownej mozliwosci przejscia po kilka-kilkanascie kilometrow brzegiem morza. Jedyne polaczenie to pociag lub stateczek. Tak wiec spedzilysmy wiele czasu na peronach sluchajac strasznej ilosci komunikatow i ostrzezen i podziekowan za...kolaboracje:) Sprobuje moze jutro wrzucic pare zdjec na fejsa. Odpowiedz Link
maria421 Re: moja wycieczka 25.05.15, 18:10 Fakt, pisalas ze jedziesz do Cinque Terre, a ja z tego zrobilam Rzym. Mam nadzieje ze Ci sie uda pare zdjec zamiescic. Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach --- Odc. 306 :-))) 25.05.15, 17:27 ewa553 napisała: > alez Mario, wyniki wyborow wskazuja na to, ze Duch Swiety tym razem ominal Pols > ke i nie oswiecil wyborcow... Ewa, a mnie sie wczoraj wydawalo jakbym jakis jezyk ognisty nad glowa Dudy widziala ... ;-) Spodziewam sie wiec ze Duda bedzie czynil cuda :-) Odpowiedz Link
blues28 Wtorek 26.05.15, 08:57 Nie bede pisac, ze sloneczny i bardzo cieply bo to oczywista oczywistosc juz jest. Ewa, to dobrze ze wycieczka udala sie i Edda zniosla wszystko bezkolizyjnie. Ciesze sie! Szkoda, ze nie wychodzi Ci wklejanie zdjec na forum, mnie sie to wydaje szalenie latwe, ale jak nie udaje sie, to nie udaje sie! Ja za chwile udaje sie na kolejny TAC, niedlugo bede swiecic w ciemnosci, ale jak trzeba to trzeba. Musze wszystko zalatwic przed wyjazdem do Polski, a on juz niedlugo. Zalapuje sie na kilka ceremonii rodzinnych i fakt zapakowania stosownych ubran, kazde inne, bo zawsze w podobnym gronie plus podarków i takich innych grozi widmem ciagniecia kufra za soba i przekonywania Lufthansy, ze to nie jest nadbagaz tylko bagaz zasadniczy. No dobra, lece zyczac Wam milego dnia! Odpowiedz Link
ewa553 Re: Wtorek 26.05.15, 09:10 dobrze ze dalas tytul "wtorek" bo bedzie mi sie i tak caly tydzien kickal przez to poniedzialkowe swieto:) Czy to nie jest zabawne, ze Polacy wyjezdzaja w wakacje do cieplych krajow a Ty jedziesz do chlodniejszej Polski? To zdaje sie jak Paryz, w ktorym w sierpniu tylko turysci na ulicach, a mieszkancy wyjechani.. U nas tylko 18 stopni i wyglada jakby mialo padac. Znowu nie obetne zywoplotu? Glupia sprawa, tylko moj jest jeszcze zwichrowany. A poza tym brak sensacji do opisywania. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Wtorek 26.05.15, 16:22 Wtorek zmiennopogodowy, ale nadal dość chłodno. Przewijając szybko posty, pomieszał mi się wymieniony wyżej Duch Święty z pilotem co przelatywał :D Odpowiedz Link
chris-joe Re: Wtorek 26.05.15, 20:56 A u nas odczuwalna 34. Plus. Jutro nawet cieplej bedzie. Dziwny rok ow. Odpowiedz Link
roseanne Re: Wtorek 26.05.15, 21:04 dodaj, ze plus burza, prawie, jak w Morro, tylko zieleni mniej :) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Wtorek 26.05.15, 21:41 Burza dzis? To chyba jakas lokalna, bo na pln. wyspy od 7 rano bylo sucho. Noca lalo, fakt. A upal, w istocie, brazylijski. Tylko bananowcow brak, gdzie by mozna gacie osuszyc :) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Wtorek 26.05.15, 22:16 Sprawdzilem, mowia ze "po poludniu"... A odczuwalna 40C. Ain't that nice. Odpowiedz Link
roseanne Re: Wtorek 26.05.15, 22:23 just awsome :) chiba bede miala wiecej plytek do kopiowania, tai chi tym razem, jak mi sie spodoba Odpowiedz Link
chris-joe Re: Wtorek 26.05.15, 22:26 Odloz i daj cynk. Na weekend spadamy do Ontario tym razem, by sie zjednac w polowie drogi z parka Torontonczykow. Namioty, kajaki, bajery. Lato :) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Wtorek 26.05.15, 22:29 Juz w maju rozkladamy Madryt na lopatki. To jednak pierwszyzna ;) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Wtorek 26.05.15, 22:30 Udałam się do sąsiedniej dzielncy po odbiór zarezerwowanej książki (bo moja biblioteka jej nie miała), przy okazji kupić najlepszego (ponoć) w Warszawie kebaba i zobaczyć co "dają" w PROM-ie (lokalne centrum promocji kultury). Wracam ja więc z pomyślnych łowów (książka, kebab, plus mam na oku koncert muzyki iberyjskiej), a tu jak lunęło nagle - ściana ciepłego tropikalnego deszczu. Psa mi zmoczyło dokumentnie, oczywiście się obraził na mnie, kebab i książka na szczęście suche. Nawet to nie było nieprzyjemne, tylko przemoczyło mi ulubione buty, mam nadzieję na trochę słońca, żeby wysuszyć. Inaczej - suszarka - nie widzę inaczej. Miałam takiego Wuja, co się nigdy nie wycierał. Suszył się ponoć cały suszarką. Odpowiedz Link
roseanne Re: Wtorek 26.05.15, 22:35 no i teraz bede mala mental image, faceta odmuchujacego prywatnosci suszarka obyz cie.. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Wtorek 26.05.15, 23:04 ... i rzęsy. Wuj, łysy będąc, i wiekowy, posiadał gęste, czarne rzęsy wywnięte do góry, najdłuższe jakie widziałam u faceta. Reszty - nie widziałam, bo nie pokazał. Ale wchodzacym kazał, dla niepoznaki, zdejmować buty. I potem im skurpulatnie, lecz ukradkiem, stopy oglądał. Gdyż posiadał jakąś zdumiewającą teoream apropos stóp jako wyznacznika charakteru ludzkiego. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Wtorek 26.05.15, 23:15 Wytarty do sucha został :) Zaraz po przyjściu. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Wtorek 26.05.15, 23:24 Lapa po lapie. Pamietam, z psami dorastalem. Dopiero znacznie pozniej koty mnie zboczyly. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Wtorek 27.05.15, 02:07 U mnie tez sie nagle ocieplilo i juz od bialego rana krotkie spodenki plus koszulka tylko. Oczywiszcie cieszy mnie to bardzo ale troche dziwia te globalnie zsynchronizowane 'ladne pogody' lub przeciwienstwa takowej. Wybywam wiec z domu by sie nacieszyc i ciepla nalapac na zas, korzystajac, ze palec zachowuje sie jak nalezy i nie boli. Wyspa Fraser zawieszona do odwolania wlasnie z powodu palucha. Kan Odpowiedz Link
blues28 Re: Wtorek 27.05.15, 08:54 No to czuje sie jak po prywatnym Waterloo, bo mnie Montreal na stopnie pobil:-) Gdzie ja tam z moimi 30 stopniami do ichnich 40!! Wszystko to podsmiechujac sie radosnie, bo ja nie znosze jak termometr przekracza 35 :-) Mam nadzieje uciec zanim natura rozbucha sie na dobre. A tak w ogóle to umknal nam ostatni odcinek podrózy brazylijskiej. Mial byc, ale go nie ma. To tylko taki malutki hint jakby czas i checi pozwolily :-) Wuj Stokrotnej znalazl wielce oryginalna metode na oszczedzanie reczników :-)) No, a teraz ruszam do zajec zyczac Wam milej srody! P.S. Jutka, Ty zyjesz? Czy zasypaly Cie papiery/pytania/upierdliwosci??? Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Wtorek ale już środa 27.05.15, 16:20 Tak, zsynchronizowanie pogodowe, to o czym pisze Kan, też zauważam, co zdaje się potwierdzać takie moje podejrzenie co je mam. Tak jak Kris ze śmiercią, to ja już od pewnego czasu podejrzewam, a właściwie jestem pewna, że nasze forum właśnie steruje pogodą, nastrojami ludzi, ruchami planet, gwiazd, i wszystkiego w ogóle. Tyle już tych synchronii zaobserwowałam, że to jest pewność właściwie. Tyle, że dzisiaj - u mnie zimno jak czort. Natomiast ad. uwagi, iż ludzi zbaczają koty, to naukowcy od dawna obalili tę teorię. Tak samo jak pomysł, że się myszy lęgną z brudu, dzieci z kapusty, dupy z pokrzywy, baby z żeber chłopów, etc., bardzo więc proszę nie upowszechniać takich idei na forum. Bo jeśli istotnie forum steruje wszystkim co jest, to potem taka puszczona poprzez forum samopas idea się rozlega szerokim echem na świecie. Odpowiedz Link
maria421 Sroda 27.05.15, 11:56 troche cieplej niz wczoraj, ale slonca nadal nie widac. Ktos na FB zamiescil piosenke Lennona "Mother". Piekna melodia, smutny tekst. Lennon jest dla mnie jedna z niewielu osob ktora moglabym nazwac "magnetyczna". Zadna tam charyzma, po prostu jakas sila magnetyczna w nim byla i ciagle jest w jego nagraniach, w filmach, w zdjeciach. Tego sie nie da wytlumaczyc, tak po prostu jest. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Sroda 27.05.15, 16:22 Tak, zauważyłam że ostatnio dużo osób myśli o swoich Mamach. Ja także. Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach --- Odc. 306 :-))) 27.05.15, 18:48 sie bawie zdjeciami,mozna wyciac :) Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach --- Odc. 306 :-))) 27.05.15, 21:19 no wiem, wiem, jak sie nie zabiore to i tak nie wychodzi, wiec spokojnie mozna wymazac Odpowiedz Link
blues28 Re: O pierdułach --- Odc. 306 :-))) 27.05.15, 21:53 Siedze na tarasie i czekam az kolezanka doniesie napoje. Jest cudnie, smart wskazuje ze mamy 29 st. Zupelny bliss. Rose, jutro wkleje najprostsza instfukcje dodawania zdjec. Moze sie przyda. Trzymajcie sie robaczki jak mawia Kielbio :-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach --- Odc. 306 :-))) 27.05.15, 21:57 A to co ja wkleiłam widać? Ja widzę. Zdjęcie się w nowym oknie normalnie otwiera. Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach --- Odc. 306 :-))) 27.05.15, 22:00 Widać zdjęcie wilczurowatego psa z piłeczką w zębach. :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach --- Odc. 306 :-))) 27.05.15, 22:28 to nie pileczka :) na fotoforum jest opis, to awokado, ktore to piesek obrabial dluugo, zjadl polowe Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach --- Odc. 306 :-))) 27.05.15, 21:59 A tutaj zimno. Przeżyłam dzień, była jazda bez trzymanki, ale dałam radę. Jutro jest szansa, że będzie spokojniej. Odpukać przez lewe ramię ;-) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach --- Odc. 306 :-))) 27.05.15, 22:43 A u mnie glątwa rodzinna taka, że nawet gadać nie ma co. Poleciały scyzoryki, noże i siekiery na wszystkie strony. Idę się skulić w kącie. Jest mi zimno, smutno i okropnie. Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach --- Odc. 306 :-))) 27.05.15, 22:51 Ooooh. :-((( <:tulitulituli:> Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach --- Odc. 306 :-))) 27.05.15, 23:16 Eh... dzięki. Poszłam do sklepiku, kupiłam sobie piwo. Zjadłam botwinkę. Może się jeszcze zbiorę przespacerować psa. Jeśli nie, to wezmę psa, wlezę pod kołdrę i się zabiorę za jeden ze szwedzkich kryminałów. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: O pierdułach --- Odc. 306 :-))) 28.05.15, 02:33 Usmiechnelam sie lekko na mysl, ze Forum steruje pogoda. No, ale jesli juz to prosze o umiarkowane temperatury, czyli takie aby moj organizm nie doznawal szoku. Od paru dni delektuje sie owocami persimona. Tego ostatniego co prawda znalam ale tylko w wersji sklepowej. Jakos mi specjalnie nie podchodzil. Opiekuje sie przez nastepny miesiac z kawalkiem domem i ogrodem klientow...no i tam jest drzewo z tymi owocami. Te czarne plamki sa efektem zimna, ktorego ten owoc nie lubi. Nie ma to wplywu na smak. Odmiana ta, to w konsystencji rozklapany na amen pomidor, czyli taki juz do wyrzucenia. Wersja sklepowa przypomina bardziej jablko. Jest to zdecydowanie jeden z najsmaczniejszych owocow kiedykolwiek przeze mnie konsumowanych. Kan Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach --- Odc. 306 :-))) 28.05.15, 03:44 uwielbiam pasjami w Brazylii byly po 3-5 R za kg, tu 3$za sztuke obiecana burza sie nie stawila, nie jest juz piekielnie duszno Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach --- Odc. 306 :-))) 28.05.15, 08:09 Kaki bardzo lubię. A przy tym samo zdrowie: www.botanical-online.com/english/kakifruit.htm Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach --- Odc. 306 :-))) 28.05.15, 20:47 Rose, nastepnym razem zadzwon do mnie, a poprowadze cie krok po kroku :) Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: O pierdułach --- Odc. 306 :-))) 28.05.15, 20:54 Tak, koniecznie, zdalnie. Bo inaczej pewnie by użyła lagi, ja bym jej też nic nie doradzała osobiście :) Rose, od kiedy wiadomo co może zrobić z lagą, to stosowny respekt budzi w otoczeniu. Ja się tam wolę JEJ nie narażać. Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach --- Odc. 306 :-))) 28.05.15, 22:11 nie no, CJ ma fory :) laga nie oberwie conajwyzej kwasek cytrynowy zamiast cukru do kawy dostanie Odpowiedz Link
jutka1 Czwartek, słonecznie 28.05.15, 08:18 Jet słonecznie, ale temp ma dojść tylko do 17C. W pracy znowu jazda bez trzymanki i zapalenie majtek. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Czwartek, słonecznie 28.05.15, 20:52 Tu upal i dychawica. Az lunelo jak plaga egipska. Po skarpety i majtasy. A ja wlasnie walcze z przeziebieniem przed jutrzejszym wyjazdem na biwak do Ontario. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Czwartek, słonecznie 28.05.15, 20:56 No proszę. Tylko majtki i majtki. A potem wszyscy na mnie, że coś majtaczę. Ehem. Majtkuję. KURWA MAĆ. Źe wydaje mi się, no. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Czwartek, słonecznie 28.05.15, 21:53 O nie nie! Podrzucilem majtki i skarpety do wyboru, a nawet obuwie subliminalnie, bo jak skarpety to i obuwie z pewnoscia. Wybralas majtki. Sama z siebie: "skarpety, majtki, obuwie, wiec z pewnoscia i cala reszta haberdaszariow, ale nie, po krotkim namysle z calego asortymentu wybieram majtki". Oto twoj, dosc przewidywalny, cykl mysli. Ale winny jestem JA. Zawsze JA. To JA majtkami epatuje, ciskam nimi na prawo i lewo. W gore i w dol. Czuje sie calkiem zwiktimalizowany. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Czwartek, słonecznie 29.05.15, 01:34 Ehem. Odnosiłam się do postu Pytona. Tylko mi się źle wpisało. Ty też coś pisałeś o majtkach? Nie zauważyłam. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Czwartek, słonecznie 29.05.15, 02:28 Wiesz, sprawe przesledzilem minuta po minucie. Prawnie jestes kryta. Wobec wycofuje zarzuty (choc prawde znamy wszyscy). Majtki wciagam i udaje, ze nigdy nic. Pogoda? Nadal duszno. W sypialni zainstalowalismy klime niemal tydzien temu, pierwszy raz w maju. Odpowiedz Link
roseanne Re: Czwartek, słonecznie 28.05.15, 21:46 kurde wielka to metropolia, bo u nas ledwo poplulo Doroc, pozytywne fluidy sle Odpowiedz Link
chris-joe Re: Czwartek, słonecznie 28.05.15, 22:03 Nad Blvd. Bourassa bylo urwanie. Krotkie w sumie, z 15 minut, ale JAKIE! Normalnie sierpien w maju. Odpowiedz Link
iwannabesedated Re: Czwartek, słonecznie 29.05.15, 01:36 U mnie nadal zimno... nie, no, jakoś z tym sterowaniem idzie średnio. Musimy się lepiej zsynchronić. Może na ... i raaaz .... i raaaz.... Odpowiedz Link
jutka1 TGIF :-) 29.05.15, 07:38 Świeci słońce, ma być 20C, ale na popołudnie zapowiadają burze. Dzień przede mną jest dość trudny do przewidzenia, a rozwój wypadków ode mnie niezależny. Podchodzę więc do tego z nastawieniem zen, co będzie - to będzie. Miłego piątku :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF :-) 29.05.15, 08:45 Wreszcie sloneczny poranek, moze slonce na dobre wygra z chmurami. Milgo piatku :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach --- Odc. 306 :-))) 29.05.15, 12:34 przy tych przygnebiajacych "dyskusjach" politycznych na fejsie, cieszy nawet plaski dowcip: Księdzu uciekł z klatki kanarek. Podczas niedzielnej mszy ksiądz pyta parafian: - Kto ma ptaszka? Podnosi się las męskich rąk. - Nie o to mi chodzi! Kto widział ptaszka? Kobiety wyciągają ręce. Ksiądz wkurzony: - Nie o to pytam! Kto widział MOJEGO ptaszka? Ręce podnieśli wszyscy ministranci... Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: O pierdułach --- Odc. 306 :-))) 29.05.15, 12:46 Dowcip dobry. Dyskusji z FB wspolczuje. U mnie sie zrobilo zimnawo wiec mam na wokandzie kwestie jedzonka na okraglo, coby uzupelnic znikajace kalorie i to nie jest takie latwe! Dzisiaj na obiad glowny - by nie mylic z tym ubocznym - mam wysoko octanowe; ziemniaki oraz przepiorki w sosie. Zupe z kalafiora z serem...do popicia. Rana sie boje...rosol...haha Kan Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach --- Odc. 306 :-))) 29.05.15, 17:16 nic nie rozumiem Kanie, czyzbym cos przegapila czytajac zaleglosci? Masz problem ze zbytnim chudnieciem? Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: O pierdułach --- Odc. 306 :-))) 30.05.15, 03:09 Nie Ewo, nie nie przegapilas. Trzese sie z zimna na okraglo, jak zwykle na poczatku zimy. Musze wiec regularnie uzpelniac szybko znikajace kalorie, bo do tego przeciez pracuje fizycznie. Zima mam wiec 'wysokooctanowa' diete, czyli to czego nie moge ruszyc latem, bo pupa zaroslaby mi oczy, gdym miala takowe z tylu. Kan Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach --- Odc. 306 :-))) 30.05.15, 09:16 Uff, a wiec nie jakas choroba tylko masz takie przyspieszone spalanie. Dobrze. Czy u Ciebie w gorkach jest zima ostrzejsza jak np. u Luizy? Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: O pierdułach --- Odc. 306 :-))) 30.05.15, 10:33 Mysle, ze ogolnie moze byc porownywalna, chociaz jest to spore uoglnienie. Jestem na 26 stopniu, Sydney na 33 czyli takim samym jak Wenecja. Ja jestem znacznie nizej. Niemniej w ukladzie gdzie moja gorka (400m.n.p.m) lapie wszystkie podmuchy bezposrednio znad oceanu oraz z poludniowego wschodu bedace zimnym powiewem arktycznym, mam taki maly mikro-klimat. Jesli dolaczysz do tego spora wilgotnosc, mam tez bardzo wysokie opady oraz sporo tropikalnej roslinnosci wokol - potrafi byc tutaj zimno. Kan Odpowiedz Link
jutka1 Sobota, zmiennie 30.05.15, 12:46 Nie wiadomo, jak i co dzisiaj z pogodą. Ciepło: raz słońce, raz popaduje, potem słońce i parno, a na popołudnie zapowiadają burze. No cóż, maj. Przynajmniej to się jeszcze nie zmieniło: majowe burze. PoS właśnie skończyła, mogę zająć się poważnie nicnierobieniem. :-) Miłej soboty :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sobota, zmiennie 30.05.15, 13:08 mam taka fajna widokowke: w hamaku lezy Pan Kot i mowi: ach jak to pieknie caly dzien nic nie robic, a potem odpoczac po tym.... Odpowiedz Link
maria421 Re: Sobota, zmiennie 30.05.15, 13:54 Siedzi baca na przyzbie, podchodzi turysta: - Co robicie baco? - A tak sobie siedze i myśle. - A to wy zawsze tak ? - Nie, ino jak mam cas. - A jak nie macie czasu ? - To sobie ino siedze. Ja dzisiaj po poludniu mam czas :) Pogoda w kratke, zapowiadaja ulewy, moze czerwiec bedzie lepszy. Mielgo nicnerobienia wszystkim:-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sobota, zmiennie 30.05.15, 17:20 a ja popracowalam w ogrodzie. Przycielam sciane bluszczu, nastepnie upilowalam trzy galezie w sliwie, ktora mi lezala po prostu na furtce z rozami. Zdjecia furtki i roz zamiescilam na fejsie, jakby ktos chcial zobaczyc. A teraz z innej beczki: dzwonila do mnie wlasnie psipsiola ktora znowu jest na Florydzie i opowiedziala ze sa tam dziwne pomidory, ktore po przekrojeniu ukazuja juz kielkujace pesteczki! Ona jest wychowana w Stanach, ale w Nowym Jorku i mowi ze tam nigdy sie z czyms takim nie spotkala i nie wie co robic, czy te kielki wyrzucac czy zjadac. czy to tak ma byc, czy tez jakies pomidorowe zwyrodnienie? Ktos cos wie na ten temat?? Odpowiedz Link