Dodaj do ulubionych

O pierdułach --- Odc. 345 :-)))

23.09.16, 08:53
Otwarte. :-)
Obserwuj wątek
    • jutka1 TGIF... 23.09.16, 09:14
      Dzisiaj mam drugi pourlopowy dzień pracujący. Jakoś przeżyłam powrót do rzeczywistości, bez większego szoku. :-)

      Wczoraj wieczorem zaś gościłam tradycyjny sabat czarownic, i jak zwykle był to super wieczór.
      Pierwszy raz zrobiłam sałatkę ziemniaczaną wg zmodyfikowanego przepisu Marthy Stewart (ziemniaki + szczypior + kapary + anchois + vinaigrette dijon), rewelacja.

      Jutro ostatni dzień przed wyjazdem. :-( Wpadnę do mamy, pokażę się na wioskowej imprezie, spakuję bambetle, i w niedzielę wyruszam.

      Miłego piątku :-)
      • ewa553 Re: TGIF... 23.09.16, 09:57
        He?? Drugi dzien pourlopowy, a rownoczesnie jestes jeszcze w ZD? Nie rozumiem tego wpisu Jutka.
        A ja dzis dalej ide orac na roli, bo od poniedzialku ma sie zepsuc pogoda. Do tego czasu chce jeszcze wiele, wiele zrobic. Pigwowiec zasadzony, opatrzony dobrymi myslami i zyczeniami powinien mi przez nastepne lata sprawiac radosc obfitoscia kwiatow. Wykopalam tez stare lawendy i roze, ktore zmarnialy i w przyszlym tygodniu jade poszalec w wielkim ogrodnictwie zakupujac nowe roze.
        • jutka1 Re: TGIF... 23.09.16, 12:05
          Ewciu, jest taki termin "telepraca". :-)
          Czyli praca zdalna. :-)
          Wczoraj i dzisiaj robię robotę przy laptopie i przez telefon, choć fizycznie jestem w ŻD.
    • roseanne Re: O pierdułach --- Odc. 345 :-))) 23.09.16, 15:20
      kochany pamietniczku:
      dzien zacza sie dla mnie za wczesnie
      o 7 10 zadzwonil spec, co to mial dzwonic miedzy 8-10 by sie ummowic na naprawe kuchenki
      spec pojawi sie pomiedzy 10-12 , wiec jestem udupiona na pol dnia - na szczescie pranie w planach, wiec jakos to sobie rozplanuje

      rowniez pieczenie w planie, ale nie mam skladnikow, wiec nic z tego na teraz

      za oknem szaro i pada, zdecydowanie chlodniej niz przez ostatnie kilka dni, pomidry zwolnily kolorki, ale nadal wiele sie zawiazuje
      • ewa553 Re: O pierdułach --- Odc. 345 :-))) 23.09.16, 18:26
        Jutus Kochana, nie uwioerzysz ale cos juz o takiej formie pracy slyszalam. Co wiecej, sama czesto stosowalam gdyz moje kolezanki siedzialy w Les Plessis i z nimi musialam wiele spraw wspolnie rozwiazywac:) Ale nie wspomnialas o tym ze tak bedziesz na urlopie pracowac, wiec siem nie domyslilam:)
        Pogoda dalej cudownie sloneczna. Jak plewilam chodnik ogrodowy w pozycji erotycznej czyli na kolanach z wypietymi spodniami, to o malo nie dostalam poparzen slonecznych na tylku.
        Jutro jade najpierw w gorki po wode do zrodelka, a w powrotnej drodze do ogrodnictwa po nowe roze.
        Mam nadzieje ze Edda bedzie pilnowac abym tylko dwie kupila, bo sobie znowu "zagrace" ogrod. W tym ogrodnictwie sa takie wspanialosci, ze naprawde z trudem mozna sie opanowac..
        • jutka1 Re: O pierdułach --- Odc. 345 :-))) 24.09.16, 08:03
          Ewciu, urlop to kwestia księgowania dni wolnego w HR, a dni pracy nie muszą być fizycznie w biurze. :-)
    • jutka1 Sobota, pochmurno 24.09.16, 08:21
      10 C, pochmurno. Jesień.

      Ostatnie pranie, suszenie, pakowanie. Kawa z mamą i siostrą, mały festyn wioskowy, i już. Jutro rano wyjeżdżam, jak wspominałam. Szkoda, że to już...

      Miłego dnia :-)
    • jutka1 Niedziela 25.09.16, 18:34
      Dotarłam do Wawy. :-(

      Mimo żalu, że wyjechałam z ŻD, donoszę, że droga do Warszawy była super: słoneczny dzień, piękne widoki, nawet kwitnące pola rzepaku (nie wiedziałam, że rzepak można 2 razy w roku).

      Nawet konstatuję, że odpoczęłam. Bateria naładowana, można kontynuować. :-)))
      • maria421 Poniedzalek 26.09.16, 08:18
        Wlasnie deszcze troche popadal, ale nie duzo.

        Wczoraj mialam wizyte moich dzieciakow, pogoda byla taka piekna ze obiad i kolacje jedlismy na tarasie, co sie w ostatni weekend wrzesnia jeszcze nigdy nie wydarzylo.

        Milego dnia, milego tygodnia :-)

        • jutka1 Re: Poniedzalek 26.09.16, 09:21
          Lekkie słońce, ale chłodno: 9C. Maks dzisiaj: 14 C.

          Zaczynam tydzień pracujący, ale będzie dobrze. Czego i Wam życzę (c) m.k. :-D
          • ewa553 Re: Poniedzalek 26.09.16, 09:46
            Wczoraj ostatni chyba taki piekny dzien u mnie. Blekitne niebo, slonce, temp.powyzej 20 stopni. Bylismy na pieknej wycieczce w pobliskich gorkach. Ach, jak ja kocham te moje okolice! Nienajgorsze miejsce na zycie wybralam..
            • ewa553 Re: Poniedzalek 26.09.16, 15:00
              Pewnie uznacie mnie za wariatke, ale juz zabuchowalam dwa urlopy na przyszly rok. W maju znowu Toskana, poczatek wrzesnia w pieknych niemieckich gorkach. Najwyzszy szczyt ma 1800 metrow, mnostwo oznakowanych drog do wedrowania a na niepogode taras pod dachem z lezaczkami do czytania, lezakowania, byczenia sie. Byczenie sie w ogrodzie tez jest mozliwe. I to wszystko z widokiem na gorki. Teraz jeszcze musze szukac Welness na luty i bede zadowolona. No bo wiadomo: skoro mam takie piekne plany na przyszlosc to nie mam prawa chorowac, lamac nog czy cotam. Jest po co zyc, prawda?
              • ewa553 Re: Poniedzalek 26.09.16, 15:19
                Wlasnie zadzwonila znajoma z propozycja zebysmy w nastepny poniedzialek (u nas swieto) zrobily jednodniowy wypad do Metz. Jasne, jedziemy w czworke. Takich jednodniowych wypadow do roznych miast robimy kilka w roku.
          • roseanne Re: Poniedzalek 26.09.16, 20:33
            ladnie i slonecznie, niemniej okna juz zaparowuja rano, tudziez bazylia traci turgor
            max 18 w poludnie, noce jednocyfrowe
            jutro sie udajemy z przyjaciestwem na coroczny spacer po ogrodzie botanicznym - chinskie latarnie o zmroku
            • jutka1 Re: Poniedzalek 26.09.16, 22:01
              Rose, co to jest turgor? :-)
              • roseanne Re: Poniedzalek 26.09.16, 22:55
                to jest ten stan, gdy roslinka sztywno stoi, pelna witalnosci
                a teraz zaczely marniec, opuszczac listki, jeszcze nie do konca wiednac, ale ...
    • iwannabesedated Skąd Litwini wracali... 27.09.16, 00:27
      Donoszę, iż kilka dni temu, wracałam wieczorem z jakichś znowu "niesmacznych politycznych zamieszek" (cycat z mojego senioralnego familianta) i był to powrót epicki. Opiekuję się domem i żywiną znajomych pod warszawą i jechałam najpierw tramwajem, potem metrem, a potem autobusem podmiejskim, gdzie vis a vis mnie siedziała para w strojach militarnych gdzie on głośno perorował o strzelaniu amunicją ostrą, a ona trzymała usta w ciup. Pewnie to te siły zbrojne szalonego Macioszki. Naprzeciw zaś ja, na czarno bo mamy w PL falę czarnych protestów, w anarchistycznych butach, feministycznymi pinsami oraz z dużom trombom czyli tzw. szczekaczką. Potem zaś szłam z tom trombom i się zgubiłam oczywiście po nocy, ale spytałam o drogę ludzi i ludzie mnie odprowadzili, wdając się ze mną w interesującą debatę o życiu i polityce, potem mnie przekazali innym ludziom, bo oni sami musieli zrobić przystanek w krzakach aby się napić, gdyż byli lokalnymi menelami, inni ludzie poszli kawałek i mi pokazali resztę drogi i doszłam. Co ciekawe i dziwne to jest to, że ani mi nikt nie wpierdolił, ani nawet nie zabrał tuby, a w domu się nikt ani nie zesrał, ani nie zeszczał na podłogę ani nikt się w tym nie położył, ani nie rozdeptał tego (co się zdarzyło poprzednim razem, jak coś zabradziażyłam z wyprowadzaniem żywiny) - o czym donoszę Wam w wielkim zadziwieniu i ogromnej wdzięczności życiu i Uniwersum wzdłuż i wrzeszcz... wszeszcz... ehem wsześć .. qrv!!! WSZERZ. WSZAŻ!!!
      • jutka1 Re: Skąd Litwini wracali... 27.09.16, 07:59
        OOO!!! Wreszcie! Witojcie, kumo! :-)))

        Przy okazji przypomniało mi się powiedzonko "wziąć za wszarz", ale nie wiem, czy to moje lokalne, czy ogólnopolskie?
        • ewa553 Re: Skąd Litwini wracali... 27.09.16, 08:53
          Rose zazdroszcze wieczoru w ogrodzie botanicznym.
          Dorotko jakies straszliwe odludzie musi byc gdzie czuwasz, skoro droga z autobusu byla dluga i trudna. Jakie to szczescie ze trafilas na meneli a nie na patriotow co to amunicje ostra wyprobowuja na odludziu.. Uwazaj na siebie - i na zywiny. Nie zaniedbuj ich prosze one maja swoje prawa i zegar wewnetrzny i wogole.
        • ewa553 Re: Skąd Litwini wracali... 27.09.16, 08:54
          Jutka, u nas tez sie mowilo "za wszarz", ciekawe skad to. Bo mieszkalam na Slasku, ale rodzice byli zewszad wiec i powiedzenia byly przerozne.
      • roseanne Re: Skąd Litwini wracali... 27.09.16, 16:49
        powroty epickie - milo Cie znow widziec

        pisalam wieczorkiem moim, ale zjadlo
    • roseanne Re: O pierdułach --- Odc. 345 :-))) 28.09.16, 17:09
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/sa/qh/4qe5/Vmxfu2VEpOowiFA6JB.jpg
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/sa/qh/4qe5/6wIgsIC0drAbbcIoCB.jpg
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/sa/qh/4qe5/uLmpdkr6Z2aBKSEFfB.jpg


      wczorajsza przechadzka wieczorna, na koniec zaczeli juz nam wylaczac swiatla
      otwarte do 21.00, wyszlismy 20.58
      • roseanne Re: O pierdułach --- Odc. 345 :-))) 28.09.16, 17:13
        a przed zmrokiem bylo tak
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/sa/qh/4qe5/HHrfEAB07d9e0QMiSB.jpg
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/sa/qh/4qe5/zQbkssyB3gfAbp0YWB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/sa/qh/4qe5/eKHbNB9LQyEt9RDZ4B.jpg
        • jutka1 Re: O pierdułach --- Odc. 345 :-))) 28.09.16, 17:55
          Aaaaaale super! Gdzie to? Wiem, że w Montrealu, ale gdzie? :-)
          • roseanne Re: O pierdułach --- Odc. 345 :-))) 28.09.16, 18:08
            ogrod botaniczny, wszystkie latarnie sa w ogrodzie chinskim
            woda z liscmi w japonskim
          • chris-joe Re: O pierdułach --- Odc. 345 :-))) 28.09.16, 19:09
            Ogrod botaniczny jest tuz obok stadionu olimpijskiego, Jutka.
            • ewa553 Re: O pierdułach --- Odc. 345 :-))) 29.09.16, 14:21
              Sliczne zdjecia Rose. Milo poogladac.
            • jutka1 Re: O pierdułach --- Odc. 345 :-))) 29.09.16, 16:14
              W drugiej połowie lat 90. też były te szynskodżaponskie cuda? Bo nie pamiętam... :-)
              • roseanne Re: O pierdułach --- Odc. 345 :-))) 29.09.16, 16:32
                hm, ciezko powiedziec, bo wtedy mnie tam nie bylo, pierwsza wizyta w MTL byla w 2000 , jechlismy wtedy do Fundy Bay , zaliczylismy 3 prowincje

                chinski powstawal 1990 1991
                • jutka1 Re: O pierdułach --- Odc. 345 :-))) 29.09.16, 20:50
                  roseanne napisała:

                  > chinski powstawal 1990 1991
                  ********
                  No to kurdę miumkło (zam.) :-)

                  Dzięki :-)
                  • roseanne Re: O pierdułach --- Odc. 345 :-))) 29.09.16, 21:17
                    latarnie sa tylko czasowo - wrzesien i pazdziernik, ale kiedy sie zwyczaj zaczal to nie wiem
                    • jutka1 Re: O pierdułach --- Odc. 345 :-))) 29.09.16, 21:28
                      Byłam we wrześniu '95 i nie widziałam. Reszta wizyt w MTL była w innych miesiącach.
                      Oh well, never mind. :-)))
                      • roseanne Re: O pierdułach --- Odc. 345 :-))) 29.09.16, 21:35
                        come, see
                        • jutka1 Re: O pierdułach --- Odc. 345 :-))) 30.09.16, 08:16
                          Kto wie, może :-)
                          • chris-joe Re: O pierdułach --- Odc. 345 :-))) 04.10.16, 21:12
                            Uwazam, ze czas, kurde, najwyzszy :)
                            • roseanne Re: O pierdułach --- Odc. 345 :-))) 04.10.16, 21:17
                              miedzy wami a nami ugoscimy Jutencje krolewsko :)
                              • chris-joe Re: O pierdułach --- Odc. 345 :-))) 04.10.16, 21:18
                                i ZADEN kot nie wyrucha jej czemodanu! ;)
                                • roseanne Re: O pierdułach --- Odc. 345 :-))) 04.10.16, 21:32
                                  co najwyzej zrobi sobie wygodne legowisko
                                  • chris-joe Re: O pierdułach --- Odc. 345 :-))) 04.10.16, 21:37
                                    Nina ostatnio wybiorczo interesuje sie artykulami obuwniczymi, sie polozy obok, dlon swa delikatna wsunie. Ale zadnych aktow seksualnych.
                                • jutka1 Re: O pierdułach --- Odc. 345 :-))) 04.10.16, 21:47
                                  chris-joe napisał:

                                  > i ZADEN kot nie wyrucha jej czemodanu! ;)
                                  **********
                                  O matko. Z całym szacunkiem dla śp. Daisy, ona wyruchała WASZE czemodany!!! :-D
                                  • chris-joe Re: O pierdułach --- Odc. 345 :-))) 04.10.16, 21:59
                                    Ja te czemodany dzis wielbie jak relikwie po Daisy, don't get me wrong. Niemniej, nie zawracajac, ehem, kota ogonem: tak jest, wyruchala :)
                            • maria421 Re: O pierdułach --- Odc. 345 :-))) 05.10.16, 11:43
                              chris-joe napisał:

                              > Uwazam, ze czas, kurde, najwyzszy :)

                              To o mnie?

                              Skarbie, ja zawsze bylam przeciw calkowitemu zakazowi aborcji.
                              • ewa553 Re: O pierdułach --- Odc. 345 :-))) 05.10.16, 12:57
                                zrob se Maryska drzewko jako i ja zrobilam, inaczej nie zrozumiesz:)
                                • jutka1 Re: O pierdułach --- Odc. 345 :-))) 05.10.16, 21:22
                                  ewa553 napisała:

                                  > zrob se Maryska drzewko jako i ja zrobilam, inaczej nie zrozumiesz:)
                                  **********
                                  Ja rozumiem, ale czy Ty Marysiu rozumiesz, co Ci Ewcia sugeruje? :-)))
                                  Bo w pierwszym momencie kompletnie nie łapałam, o czym pisze. :-D
    • jutka1 TGIF 30.09.16, 08:37
      Dobrze, że ten tydzień już się kończy.

      Jest dość ciepło jak na koniec września: 23 C dzisiaj. Może być.

      Miłego dnia :-)
      • ewa553 Re: TGIF 30.09.16, 08:56
        U nas tak jakby sie juz lato skonczylo, w nocy chyba padalo, teraz pelne zachmurzenie. A tyle planow mialam na nastepne trzy dni. Zrezygnuje z jutrzejszego grilla, ale wycieczki w niedziele i poniedzialek odbedziemy niezaleznie od pogody... Byle nie grymasic, bo to dziala na mnie depresyjnie. Przy kazdej pogodzie, w kazdej sytuacji staram sie znalezc cos pozytywnego i tego sie trzymam..
        • maria421 Re: TGIF 30.09.16, 10:52
          Przed nami dlugi weekend, ale ponoc ma byc deszczowy.

          W Polsce tez chyba bedzie dlugi weekend jezeli kobiety w poniedzialek zastrajkuja.
          Osobiscie nie wierze zeby PiS byl az taki glupi i popelnil polityczne samobojstwo ustawa o calkowitym zakazie aborcji.
          Niektorym to jeszcze za malo i zadaja penalizacji cudzolostwa. I pewno tez znalezliby iles tam tysiecy podpisow (glownie pewnie zdradzonych zon lub mezow z przyprawionymi rogami) pod petycja do Sejmu....
          Katolicy od siedmiu bolesci ktorzy pierwsi rzuciliby kamieniem w jawnogrzesznice ktorej Jezus wybaczyl...
          • jutka1 Re: TGIF 01.10.16, 10:18
            A co sądzisz o niemieckich propozycjach w sprawie cudzołóstwa kobiet, ujawniania nazwisk ojców biologicznych, i możliwości pozywania ojców biologicznych przez mężów "jeleni" o odszkodowania? :-)))
            • ewa553 Re: TGIF 01.10.16, 10:49
              He?? Nic takiego Jutka nie slyszalam. Ale widocznie gdzies czytalas. Co do ujawniania ojcow biologicznych to tylko wiem ze kazde dziecko ma prawo dowiedziec sie od matki, kto je splodzil. Z wyjatkiem in vitro. To jest na szczescie ciagle jeszcze chronione.
              • jutka1 Re: TGIF 01.10.16, 11:01
                Służę linkiem. Wybrałam Deutsche Welle, żeby nie było. :-)
                www.dw.com/pl/kobiety-b%C4%99d%C4%85-musia%C5%82y-ujawnia%C4%87-nazwiska-kochank%C3%B3w-szokuj%C4%85ce-plany-niemieckiego-rz%C4%85du/a-19521518
                • ewa553 Re: TGIF 01.10.16, 11:10
                  a wiesz Jutka ze sie nawet z tym zgadzam? I chyba nie trzeba tu zadnego uzasadnienia z mojej strony, prawda?
                  • jutka1 Re: TGIF 01.10.16, 11:13
                    Tylko, Ewciu, dlaczego mężczyzna nie będzie musiał ujawniać nazwiska kochanki? :-)
                    • ewa553 Re: TGIF 01.10.16, 11:17
                      bo on nie wniesie do zwiazku kukulczego jaja. Nie chodzi w tym wszystkim o zdrade, tylko o konsekwencje. Jesli zdrada zostaje bez tego rodzaju konsekwencji to przeciez ujawnianie byloby bez sensu.
                      • jutka1 Re: TGIF 01.10.16, 11:30
                        Tak zupełnie poważnie, to dla mnie jest to wpieprzanie się rządu do prywatnego życia ludzi. No ale ja już tak mam.
                        • maria421 Re: TGIF 01.10.16, 13:37
                          jutka1 napisała:

                          > Tak zupełnie poważnie, to dla mnie jest to wpieprzanie się rządu do prywatnego
                          > życia ludzi. No ale ja już tak mam.
                          >
                          Ale to sie wzielo ze "spolecznej potrzeby" :-) Czyli byla jakas petycja itp.
            • maria421 Re: TGIF 01.10.16, 13:36
              jutka1 napisała:

              > A co sądzisz o niemieckich propozycjach w sprawie cudzołóstwa kobiet, ujawniani
              > a nazwisk ojców biologicznych, i możliwości pozywania ojców biologicznych przez
              > mężów "jeleni" o odszkodowania? :-)))

              Mam mieszane uczucia. To moze przyniesc wiecej zlego niz dobrego.

              Tu nie chodzi o prawa dziecka do informacji o tym kto jest jego biologicznym ojcem, bo dziecko w takich sytuacjach jest na ogol za male zeby o to pytac , chodzi tylko o prawo meza- rogacza do tego zeby nie mial obowiazku finansowania nie swojego dziecka.
    • jutka1 Słoneczna sobota 01.10.16, 10:58
      Pogoda jak w tytule, ma być 22 C. Jutro 23 C. A od poniedziałku załamanie pogody, w środę nawet maks 9 C. Tyle w temacie pogoda na świecie. :-)

      Wstałam wcześnie jak na sobotę, nastawiłam wołowinę, żeby duszona pręga była gotowa na dzisiejsze popołudniowe miasto podziemne. :-D Najprostszy z przepisów: cebula, sól, pieprz, tymianek i majeranek. Do tego kasza perłowa i własnego wyrobu ogórki kiszone. A na przystawkę moje gruszki z ŻD w towarzystwie sera pleśniowego i orzechów włoskich (orzechy też moje). :-)

      Miłej soboty :-)
    • jutka1 Słoneczna niedziela :-) 02.10.16, 09:32
      Dzień dobry w tę słoneczną niedzielę (u nas przynajmniej) :-)

      Po wielce smakowitym i interesującym mieście podziemnym, dzisiaj przechodzę na tryb dojadania resztek i lektury. Stos prasy, jak zwykle w weekend, plus dwie książki. Super.

      Miłej niedzieli :-)
      • maria421 Re: Słoneczna niedziela :-) 02.10.16, 10:16
        Rano padal deszcz, teraz jest slonecznie ale jeszcze chlodno.

        Milej niedzieli :-)
        • ewa553 Re: Słoneczna niedziela :-) 02.10.16, 17:20
          Po wczorajszym calodziennym leniuchowaniu m.in. z fajna lektura, dzisiaj wycieczka w pobliskie gorki. Piekny, wczesnojesienny dzien. Slonce, blekitne niebo, zbieranie jadalnych kasztanow dla kolezanki, piknik wsrod zieleni a potem kawa i ciasto w schronisku na gorce. I uczucie niesamowitego szczescia: od wielu, wielu lat juz mi sie tak dobrze nie szlo pod gorke: w srode zainstalowano mi stend w sercu. I juz dzis taka wycieczka!! Jestem naprawde szczesliwa.
          • jutka1 Re: Słoneczna niedziela :-) 02.10.16, 17:36
            Ewciu, co to jest "stend w sercu"???
            • ewa553 Re: Słoneczna niedziela :-) 02.10.16, 17:53
              Opowiem, ale bardzo Was prosze o niekomentowanie tego, niewyrazanie mi wspolczucia czy tepe. Otoz od paru miesiecy mialam powazne problemy i po trzech miesiacach roznorakich badan kardiolog stwierdzil ze trzeba zrobic badanie kateterem (?) jako ostatnia mozliwosc. No i w srode poszlam na badanie, przez zyle w pachwinie wsunieto mi rurke az do serca i wtedy dopiero sie okazalo, ze mam kilka zawezonych zyl w sercu (Angina Pectoris) i w nagorsze miejsce, najbardziej niebezpieczne jak stwierdzil kardiolog, wsunieto mi stend, czyli cos w rodzaju rurki ktora spowodowala, ze moje serce jest znowu normalnie zasilane przez krew. Musialam tylko 8 godz.lezec w szpitalu z opatrunkiem uciskowym na miejscu wejscia rurki, a nastepnego dnia opuscilam szpital. Rewelacja, nie? Nie moge sie nacieszyc..
              • jutka1 Re: Słoneczna niedziela :-) 02.10.16, 18:44
                Aha. No to gratulacje! :-)
                • ewa553 Re: Słoneczna niedziela :-) 02.10.16, 19:00
                  dziekuje!
                  • maria421 Re: Słoneczna niedziela :-) 02.10.16, 19:13
                    Nie wspolczuje, nie komentuje, ale usciskac Ewke moge, nie?
                    • ewa553 Re: Słoneczna niedziela :-) 02.10.16, 20:01
                      hehe!
                      • ania_2000 Re: Słoneczna niedziela :-) 03.10.16, 03:13
                        Ewa, good luck ze Stendem:)! Myslalam ze to twoj narzeczony:)
              • roseanne Re: Słoneczna niedziela :-) 03.10.16, 05:29
                niesamowite sa zmiany w medycynie
                8 godzin i juz

                fajnie, ze wykryte na czas i zapobiegniete
            • maria421 Re: Słoneczna niedziela :-) 02.10.16, 19:00
              jutka1 napisała:

              > Ewciu, co to jest "stend w sercu"???

              Stent. Taka siateczkowa rurka w arterii wiencowej rozpierajaca ja dla lepszego krazania krwi.
    • maria421 Poniedzialek 03.10.16, 13:25
      Deszczowo, ponuro, zimno.

      Warszawianki jestescie dzisiaj na strajku i manifie? Jestem z Wami :-) Zdziwione?

      Wczoraj bylam z Lodziankami na Pietrynie. Dusza, oczywiscie.
      • jutka1 Re: Poniedzialek 04.10.16, 16:03
        Nie jestem zdziwiona, Mario. :-) Jesteś zdziwiona moim brakiem zdziwienia? :-)))

        Ja byłam wczoraj tylko w czarnym ubraniu na znak solidarności, nie mogłam być tam fizycznie.
        • chris-joe Re: Poniedzialek 04.10.16, 21:17
          Kazdy porzadny czlowiek jest dzis Polka. Ja tez, a co! ;)
    • chris-joe Wtorek 04.10.16, 21:29
      Co mi tam wtorek, ja juz sie ekscytuje najblizszym dlugim weekendem (kanadyjski Thanksgiving)! Kamping w Vermont zabukowany (nasze ulubione stanowisko namiotowe nad sama rzeka Brewster). Pogoda ma byc odjazdowa, w piatek 27C! Dobra, w sobote niewielka grozba ze cos popada, ale nam nie napada :) Noce chlodnawe, ale dla nas to nie pierwszyzna. A ze to najpewniej ostatni biwak w tym roku, myslec poki co nie zamierzam... ;)
      • jutka1 Re: Wtorek 04.10.16, 21:50
        Ja się już NICZYM nie ekscytuję. A nie, przepraszam, po łapach: Ryan Air wrócił na Okęcie z lotami do Wrocławia. Chyba skorzystam w listopadzie. :-D
        • chris-joe Re: Wtorek 04.10.16, 22:05
          Ja jeszcze kontempluje coroczna Kube w listopadzie, tydzien w pracy na ten czas mam zabukowany, jeno ceny obserwuje nerwowo. Choc wiem, ze Braz nie moze leciec. Ale te rafy mnie okropnie kusza i teskno mi za nimi bardzo. Grosz jednak licze, bo juz w marcu bedzie Brazylia na 6 tygodni...
          Jesli zas o ciebie chodzi: sie wypaslas nieco w swych Trianonach, nie? :)
          • jutka1 Re: Wtorek 04.10.16, 22:22
            chris-joe napisał:

            > Jesli zas o ciebie chodzi: sie wypaslas nieco w swych Trianonach, nie? :)
            ********
            Meaning?
            • chris-joe Re: Wtorek 04.10.16, 22:40
              Odpoczelas, naladowalas baterie, wylezakowalas, rosssy na pajeczynkach poogladalas :)
              • jutka1 Re: Wtorek 05.10.16, 07:49
                Aaaa. Człek nie zrozumieć był. ;-)
    • jutka1 Środa, deszcz, zimno 05.10.16, 07:59
      Pogoda jak w tytule. Brrr.
      Dzień szykuje się naćkany rzeczami do zrobienia i spotkaniami.
      No nic. Dam radę.
      Miłej środy :-)
      • jutka1 Re: Środa, deszcz, zimno 05.10.16, 21:25
        No to sama ze sobą pogadam. :-)))
        Dzień do doopy. Pada, zimno, ciemno, na strychu w ŻD stwierdzono kunę (-y?!?!), w robocie problemy, eeeee.

        No nic to. Jakoś trzeba pchać tę taczkę.
        • roseanne Re: Środa, deszcz, zimno 05.10.16, 22:23
          slonce, cieplo przez kilka dni
          terminy medyczne sie spietrzaja, rachunki za owe rowniez
          za cholere nie daje sie dodzwonic do szpitala , by umowic wizyte u specjalisty

          dlugi weekend bedzie, turkey day

          frustracja mnie napada, chyba pojde gdzies w kat i poczekam az mi przejdzie - tlumaczen nie bedzie, sorry
          • ewa553 Re: Środa, deszcz, zimno 06.10.16, 08:01
            A wiec do tego doszlo: musialam rannym brzaskiem ubrac szlafroczek... A wiec nieodwolalnie koniec lata. Zacznie sie okres drzdrzuw i monsunuf, okres ktory najmniej lubie. I to jest jedyny negatywny wpis na ten temat, nie mam zamiaru sie dolowac. Postaram sie kazdego dnia znalezc jakis pozytyw i tak odczekac ten okres. Slonce wychodzi, ale jak mowi stare przyslowie "nie chwal dnia przed zachodem slonca", wiec zobacze jak sie to rozwinie. Poza tym troche zalatwiania i byc moze uda sie obiad thajski z psipsiolom. No to nara, jak pisza ci z Polski:)
            • roseanne Re: Środa, deszcz, zimno 06.10.16, 14:33
              Ewa, dzdzow sie pisze przez u zamkniete, bo sie wymienia dzownica :-)
              • ewa553 Re: Środa, deszcz, zimno 06.10.16, 16:24
                No paczpani, a Ertes kiedys powiedzial ze nie musze dodawac w nawiasie (zam.) :) Przeciez monsun tez sie inaczej pisze. No, chyba ze zartujesz!
                Nota bene pisze sie drzdrzownica:)
                • roseanne Re: Środa, deszcz, zimno 06.10.16, 16:54
                  no przeciez ze zartuje, jak inaczej
                  • ewa553 Re: Środa, deszcz, zimno 06.10.16, 16:56
                    wstyd mi, wybacz!
    • asia.sthm Burdel TV :-))) 06.10.16, 17:22
      Z aktualnym wkladem sie zjawiam, oto moj wklad :D

      • chris-joe Re: Burdel TV :-))) 06.10.16, 21:10
        Nie wiem, Aska. Mi z tym nie do smichu jeszcze...

        Natomiast odkrylem cos odkrywczego! Pamietacie z lat 90. zeszlego wieku mode na takie obrazy, ktore po intensywnym wgapianiu sie stawaly sie glebia 3-wymiarowa i tam jakies rybki plywaly, cuda wogole sie wylanialy z pozornego bohomaza? Akurat mialem dar, ze latwo mi bylo w te glebie wniknac, bo wielu innym sie to nie udawalo, mimo uporczywego sie wgapiania. Otoz odkrylem pare dni temu ledwo, ze to samo jest na najzwyczajniejszym pececie. Nie owe bohomazy jednak (bo z pewnoscia i te w cyberprzestrzeni ciagle funkcjonuja), ale zwykly folder (teczka? skoroszyt? po polsku) w windowsach, na przyklad z ikonami jpg-ow. Jakiejs foty w folderze szukalem i mnie akurat na chwile pol-zez opanowal i wtedy wlasnie odkrycie odkrylem. I sie niniejszym musialem po prostu z gremium podzielic :)
        • asia.sthm Re: Burdel TV :-))) 07.10.16, 00:22
          A widzies jak mu pieknie wloski poprawila na koniec? - s tegom sie prawie poplaka.

          Co do gapienia, monideł z lat 90tych nie znam, ale jak popatrzysz dluzej na USD to prezydent mrugnie ci okiem, kazdy jeden. Gwarantuje, bo najwyrazniej spec on dobrego patrzenia jestes :) Tak sie sprawdza czy banknot nie fake.
          • chris-joe Re: Burdel TV :-))) 07.10.16, 01:38
            Aj tam, to jest przykladowy stereogram, try it ;)
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/1Us0ek9bsBjmanUhiB.jpg
            • asia.sthm Re: Burdel TV :-))) 07.10.16, 01:48
              Bez dlugiego gapienia od razu widze 3D az palec sam mi sie wyciagnal aby pomacac.
              • chris-joe Re: Burdel TV :-))) 07.10.16, 01:57
                Cool :)
                • chris-joe Re: Burdel TV :-))) 07.10.16, 02:03
                  Niekiedy zdarza mi sie taki, ktorego nie moge zobaczyc. Podrzuc cos. Tymczasem spadam spac :) Night night :)
                  • asia.sthm Re: Burdel TV :-))) 07.10.16, 12:52
                    Cj, to jest straszne - mam rozbieznego i zbieznego zeza jednoczesnie.
                    Pogooglowalam i chyba potrenuje, bo to jest fascynujace ale pierunsko meczace.
                    Tu jest tego duzo, ja wysiadam
                    www.brainbashers.com/showstereo.asp?38
                    i tu
                    geniusbrainteasers.com/tag/stereogram/
                    Wykonczylo mnie. Po co mi to bylo :) a niech to cholera!
              • roseanne Re: Burdel TV :-))) 07.10.16, 03:22
                moja przedziwna wada wzroku, polegjaca na braku wspolpracy galek nie pozwala na zaobserwowanie jakiegokolwiek 3d
                moze to i dobrze, wersja "plaska" tansza w kinach
    • jutka1 TGIF 07.10.16, 09:25
      Wypadam do roboty, więc tylko jojknę, że TGIF. Ufff.

      Miłego dnia. :-)
      • xurek Re: TGIF 07.10.16, 16:04
        Pogoda jesienna daje z siebie wszystko. Slonecznie i chlodno, porankiem geste mgly, z ktorych w czasie mojej podrozy do pracy wylaniaja sie powoli wzgorza, laki i rzeka. Pieknie i czarownie. W niedziele zjezdzilismy pagory naszego kantonu zachwycajace w swej jesiennej szacie.

        W domu za to panuje paskudna zima: zawieruchy, wrogie wiatry przewiewajace do szpiku kosci, zaspy snieznie nie do przebrniecia i lodowa atmosfera. Staram sie okutac w gruby korzuch psychicznej i emocjonalnej obojetnosci i przeczekac do wiosny.

        W pracy i B&B panuje za to upalne lato. Prezentacje, mitingi i rikuesty przerozne rosna i mnoza sie niby dzungla na drozdzach skazujac mnie na los tulaczy od lotniska do taksowki i z jednej sali konferencyjnej do durgiej. Noce pozostajace do spalniczej dyspozycji nie sa dluzsze niz te w czerwcowej Skandynawii.

        Bujniej niz raporty i diagramy rozwija sie tylko hotelikowa czedz i gawiedz produkujac co rusz to nowe egoztyczne kwiatki o ktorych istnieniu najbujnienszym fantastom sie nie snilo.
        Chinczycy zdobiacy toaletowa klape fekaliami zostali zdetronizowani przez wegierska kurwe ze swoim szwajcarskim “menedzerem” arabskiego pochodzenia, ktorych wyczyny rownie straszne co obzydliwe opisze tylko na wyraznie zyczenie zacnego foruma. Dwa dni trwalo az udalo nam sie ich wyrzucic.

        Rodzina Czechow znokautowala nas “czeresniowka” wlasnego wyrobu z piekla rodem (tworca owej twierdzil po naszym zmartwychwstaniu, ze miala “tylko” 60%).

        NIemieccy opiercingowani (chyba) Skinheadzi z Zwickau odmowili zaplacenia za kawe twierdzac, ze im sie owa za darmo nalezy I ze ich tu zaden Neger nie bedzie oszukiwal i w maliny wpuszczal.
        Po stronie Negra staneli natychmiast Sloweni wygladajacy na szefa jakiegos mocarnego gangu i jego zastepce co przyjechali byli sportowym bolidem szerokim na prawie cala jezdnie i ledwie od niej odstajacym. Owi zaplacili za owa kawe komentujac rownoczesnie, ze wreszcze swiat wyglada jak powinien: Neger ma hotel w Szwajcu, Yugos maja kase na ow hotel, wypasiona bryke, beznyne do owej i kawe dla “beschissene Deutsche”, ktorych na nia nie stac.

        Zaczelam rowniez prowadzic ranking “sympatycznosci i grzecznosci” podle narodu. Na dnie wyladowali Wegrzy (reprezentowani jak dotad tylko przez te jedna kurwe), za nimi Chinczycy, za nimi Wlosi. Na topie zas sa Amerykanie (tez reprezenowani przez tylko jedna rodzine), za nimi Szwajcarzy a za Szwajcarami Czesi.

        No i powaznie zastanawiam sie nad zakupem nowego Bedlingtona, bo racje miala moja psiapsiola (ktora zakupila 2 lata temu wyzla) mowiac, ze jak chcesz, by ktos naprawde sie cieszyl z twojego powrotu do domu i z prawdziwa bezinteresowna miloscia na ciebie patrzyl, to musisz sobie kupic psa.

        Na razie bedlingtona nie mam, wiec po pracy, ktora zakoncze dzis punktualnie, wybiore sie na zakup obuwia co z cala pewnoscia bedzie milsze i bardziej satysfakcjonujace niz wczesny powrot do domu.

        Ament.
        • roseanne Re: TGIF 07.10.16, 17:29
          Piesek uroczy, ale co z twoja astma wtedy?

          opowiesci okolo hotelikowe - i straszno, i smieszno



          U nas caly tydzien w sumie w dzien temp w okolicach 25, wlasnie wrocilam z ogorka, z 3 litrami pomidorkow koktajlowych, ten moment w roku, gdy zaczynam nienadazac ze zjadaniem, znaczy ze zaraz niestety bedzie koniec. Na nastepne dwa tygodnie jeszcze przymrozkow nie zapowiadaja, wiec przynajmniej jeden jeszcze taki zbior bedzie.
          • roseanne Re: TGIF 07.10.16, 17:30
            ogrodka! glupie klawisze
            • jutka1 Re: TGIF 07.10.16, 18:12
              No, obśmiałam się z powrotu z ogórka, nie powiem. :-)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka