jutka1 26.02.19, 07:01 Otwarte. :-) Na poprzednim odcinku zapierające dech w grudzi ;-) zdjęcia Ertesa zaśnieżonej południowej Kalifornii. Cudo. Minnie, wszystkie seriale oprócz Land (...) mam zaliczone. :-) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 408 26.02.19, 09:06 Zdjecia Ertesa w poprzednim odcinku faktycznie zapieraja dech w piersiach. U nas tez piekna, sloneczna pogoda, wiec zaraz lece sie przeleciec :-) Milego dnia :-) Odpowiedz Link
chris-joe Re: O pierdułach -- Odc. 408 26.02.19, 09:08 Przeklejam swoj wpis, ktory nieuwaznie ulokowalem w starych pierdulach: U nas za to bez zmian. Zwaly sniegu, lodu, slizgawica. Przez nastepne dwa dni odczuwalna w okolicach -30. Za nieco ponad 3 tygodnie zaczna sie upaly... :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 408 26.02.19, 09:40 chris-joe napisał: > Za nieco ponad 3 tygodnie zaczna sie upaly... :) ********** Okrutnie Ci zazdroszczę tego wyjazdu. I ze względu na klimat, i z powodu długich wakacji. Odpowiedz Link
jutka1 Wtorek, szaro 26.02.19, 09:19 Szaro i buro. Maksymalna temperatura dzisiaj: 8 C. Dzień zajęty, ale mam nadzieję, że obejdzie się bez stresów czy bezdechów (odpukać, oczywiście). Miłego wtorku Wam życzę :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: Wtorek, szaro 26.02.19, 12:18 nadal raj, ja przepraszam, ale laduje baterie na zapas, bo jak wroce do MTL to bedzie nadal buro, lodowato i paskudnie +19 . slonce, mily powiew, przyjazne ocierajace sie o nogi koty na Noalles, mala rzecz a cieszy jakie tu zarelko jest niesamowicie tanie i dobre, zwlaszcza po postoju w Szwajcu 10 euro - siata pelna warzyw, pomaranczy, oliwek , nawet ryba w tym wszystkim, swiezusienka! Odpowiedz Link
xurek Re: O pierdułach -- Odc. 408 26.02.19, 13:04 Ertes mieszka w przepieknym miejscu. U nas nadal pogoda - marzenie, w drodze do pracy kwitnace krokusy i przebisniegi. Odpowiedz Link
ania_2000 Re: O pierdułach -- Odc. 408 26.02.19, 16:39 Wtorek - dla odmiany pelne slonce. Plus 2 C. I wiosny nie widac. Moje krokusy nadal pod ziemia. Odpowiedz Link
jutka1 Środa, słońce 27.02.19, 09:18 Słonecznie, ma być dzisiaj +11 C. Nie narzekam. :-) W pracy siwy dym znowu. No nic, damy radę. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Środa, słońce 27.02.19, 12:02 Dzień długi. Miałam bond sprzątanie z Sandy. Było fajnie sie spotkać po wielu miesiącach i stwierdzić, że sobie radzi bardzo dobrze. Rzuciła ta głupią robótkę 7/24 na rzecz księgowości - klient ze sprzątania - jej dał 2 razy w tygodniu. Sprzątanie wciąż ją utrzymuje przez resztę dni. Pośmiałyśmy się, poplotkowałyśmy...6 godzin minęło jak z bicza strzelił. Fajny dzień i dom na koniec lśnił. Klientka zadowolona. Odpowiedz Link
maria421 Re: Środa, słońce 27.02.19, 13:38 Na termometrze na moim tarasie, w cieniu jest plus 18! Popracowalam troche w ogrodku, jest bosko. Odpowiedz Link
roseanne Re: Środa, słońce 27.02.19, 13:55 apek pogodowy mowi , ze jest 17 na wyswietlaczu na ulicy 20 slonce, ale wiatr chlodniejszy niz przez ostatnie kilka dni Odpowiedz Link
xurek Re: Środa, słońce 27.02.19, 14:56 nadal pieknie i slonecznie. dzisiaj wzielam wolne bo mam maraton firm od ogrzewania i fotowoltaiki. Byly juz trzy, przyjdzie jeszcze jedna, mam "leb jak sklep". Kazdy mowi co innego na temat tego co wolno a co nie, co jest wykonalne a co nie. Dobrze, ze ja tylko mam pozbierac te wszystkie informacje a reszta zajmie sie kto inny. czy ktos z was ma ogrzewanie na pompy "powietrze - woda"? Odpowiedz Link
ewa553 wesole jest zycie staruszka.. 27.02.19, 21:00 Godzina 20.30, telefon z Domu Opieki, ze moj podopieczny zgubil...dolna szczeke. Mnie dolna opadla. Podopieczny ma 94 lata, chodzi czasami z balkonikiem po korytarzu, ale jednak wiekszosc dnia spedza w fotelu. Pytam pani gdzie wszedzie szukali, probuje jej uswiadomic ze zeby nie opuscily pokoju. A ona, ze przeciez sam pan W. mowi, ze szczeki nie ma. I ja sie tu pytam kto gorszy, moj pan W. z demencja czy niekumata opiekunka ktora z uporem maniaka mowi mi, ze musze jutro zamowic nowe zeby u dentysty.... Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Środa, słońce 27.02.19, 21:18 Sypie snieg. Bardzo jest pieknie i slicznie. tylko pojutrze jest MARZEC a nie GRUDZIEN! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Środa, słońce 27.02.19, 22:11 ania_2000 napisała: > Sypie snieg. > Bardzo jest pieknie i slicznie. > > tylko pojutrze jest MARZEC a nie GRUDZIEN! ********* Hmmm. Rzeczywiście, pojutrze MARZEC. Wow. Jutro u mnie ma być 13 C i słońce. Pąki kwiatów wisterii powiększają się z dnia na dzień, innych krzaczorów i drzew takoż. Przewiduję - ja stara góralka ;-) - wczesną wiosnę. Tylko żeby śniegiem nie sypnęło na przełomie kwietnia i maja, jak 7-8 lat temu, bo będzie masakra ogrodowo-owocowa. Odpowiedz Link
jutka1 Czwartek, ciągle słońce 28.02.19, 09:01 Świeci słońce, zapowiadają 13 stopni. Przedwiośnie, wiosna. :-) Nie mam w ogrodzie krokusów i przebiśniegów, ale stokrotki już są. Gladiole/mieczyki mają już z 10 cm. Piszę dziś jedną rzecz, a poza tym luz. Odpukać. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
xurek Re: Czwartek, ciągle słońce 28.02.19, 10:04 17 stopni i nadal slonecznie. Krokusy w ogrodzie juz zakwitly, wszystko rozwija sie w szalonym tempie. Tez trzymam kciucki, zeby nie bylo nawrotu zimy w niekorzystnym momencie. Odpowiedz Link
maria421 Re: Czwartek, ciągle słońce 28.02.19, 10:57 Tu tez piekny, sloneczny TLUSTY CZWARTEK :-) Paczka nadziewanego musem sliwkowym kupilam i skonsumuje do popoludniowej kawy. Mielgo dnia :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Czwartek, ciągle słońce 28.02.19, 12:41 ROSOL. Wiem, tu nie kulinarny, ale wlasciwqego nie znalazlam. Gotuje wlasnie rosol z kury i i sie przypomnialo, ze ktoras z Was tez ostatnio gotowala (Jutka?) wymieniajac wszelkie dodatki wsrod ktorych byl jakis przeze mnie nieuzywany. Chcialabym teraz wyprobowac, ale nie pamietam co to bylo. Moze wymienicie wszystko co do Waszych kurzych rosolow dodajecie? Bendem wdzieczna. Odpowiedz Link
maria421 Re: Czwartek, ciągle słońce 28.02.19, 12:55 Do rosolu tylko wloszczyzna, przypalona na patelni bez tluszczu cebula (z braku gazu) i pieprz w ziarnach. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Czwartek, ciągle słońce 28.02.19, 13:01 Faktycznie, zapomnialam o tej cebuli, ale dalam mase wloszczyzny (lubie) w tym duze pory. Kto co jeszcze? Ta cebule dawalo sie chyba Marysiu dla koloru? Odpowiedz Link
xurek Re: Czwartek, ciągle słońce 28.02.19, 13:06 najpierw sama kure, bo najdluzej potrzebuje. potem dodaje "Suppengrün", w ktorym u nas jest marchewka, korzen pietruszki, seler, pora oraz 2-3 liscie bialej kapusty. Ja dodaje jeszcze cebule (ale nie przypalona). Gotuje wszystko razem az jest miekkie, wyrzucam wszystkie jarzyny oprocz marchwi a mieso i marchew kroje w kawalki. Osobno gotuje ziemniaki "al dente" i podpiekam na masle cukinie pokrojona w koste, tez al dente. Dodaje cukinie i w koste pokrojone ziemniaki do rosolu zamiast makaronu, bo makaronow nie lubie. Przyprawiam sola, pieprzem, sproszkowanym czosnkiem i maggi. Odpowiedz Link
xurek Re: Czwartek, ciągle słońce 28.02.19, 13:18 zapomnialam o posiekanej swiezej pietruszce dodanej bezposrednio przed spozyciem Odpowiedz Link
maria421 Re: Czwartek, ciągle słońce 28.02.19, 13:19 Ewa, cebula do smaku i pewnie tez do koloru. Ugotowana wloszczyzna cala wyjmuje z rosolu, bo lubie rosol czysty, nawet swiezej pietruszki w rosole nie lubie. Oczywiscie rosol tylko z makaronem. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Czwartek, ciągle słońce 28.02.19, 13:26 Ja tez przelewam gotowy rosol przez sitko i pije z filizanki. Swieza pietruszke dodaje prawie do wszystkiego, uwielbiam jej aromat. Natomiast nie dodaje czosnku, choc w innych daniach bardzo lubie. Xur, nie ma u Was w Suppengrün porow? Odpowiedz Link
xurek Re: Czwartek, ciągle słońce 28.02.19, 13:28 jak to nie ma? przeciez napisalam "pora" :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek, ciągle słońce 28.02.19, 14:55 Marchew, korzeń pietruszki, por, korzeń selera, cebula, czosnek, liść laurowy, ziele angielskie, ziarna pieprzu, 1-2 goździki. W sezonie lubczyk. Z makaronem, i świeża natka pietruszki do talerza. Ewciu, a ode mnie to czego nie znałaś, to był cząber i nie do rosołu, tylko do gulaszu. :-D Odpowiedz Link
ewa553 Re: Czwartek, ciągle słońce 28.02.19, 15:36 Czaber w miedzyczasie nawet nabylam, ale to Ty jestes ta od rosolu!! Niestety moj jest juz gotowy (pyszny), ale nastepnym razem wyprobuje te oto przyprawy, ktorych nie znalam w rosole: czosnek, lisc laurowy, ziele angielskie i gozdziki!! Zupelna egzotyka dla mnie i zapewne nie bedzie mi toto jako rosol smakowalo, natomiast bede mogla na koncu przerobic to na pyszn a kartoflanke!! Czosnek do rosolu: zescie baby powariowaly!! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek, ciągle słońce 28.02.19, 15:39 Jak dasz na cały garnek dwa ząbki czosnku, to nie ma aż takiej różnicy. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Czwartek, ciągle słońce 28.02.19, 15:52 ewa553 napisała: > Czosnek do rosolu: zescie baby powariowaly!! Tez tak uwazam, nie wyobrazam sobie czosnku w rosole, gozdzikow i liscia laurowego tez nie. Ale, co kto lubi. Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Czwartek, ciągle słońce 28.02.19, 18:33 czosnek i lisc laurowy tak - ale gozdzik? w rosole to chyba najwazniejsza jest kura i przypalona cebula - no i makaron, taki krajany recznie we fredzelki - i natka pietruszki. mniam mniam. a dzisiaj tlusty czwartek - bede musiala paczka poszukac:) jest tutaj taka ruska cukiernia - robia nawet ok paczki, ale tylko troche za duzo nadzienia wala, i wszystko sie rozlewa. milego dnia - mnie od rana slonce oslepia, ale nadal chlodno. mowia, ze jest to najzimniejszy luty od wielu, wielu lat. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek, ciągle słońce 28.02.19, 18:43 ania_2000 napisała: > czosnek i lisc laurowy tak - ale gozdzik? ********* Kiedyś mnie podkusiło i zrobiłam eksperyment, i smakuje. Więc powtarzam. :-))) Odpowiedz Link
roseanne Re: Czwartek, ciągle słońce 28.02.19, 19:01 lisc laurowy daj,e do wiekszosci zup dale czosnek mi do rosolu nie pasi, probowalam paczka nie zjadlam ale za to bylam sie ukulturalniac w ramach tygodnia magii - byl pokaz i wyklad jak sie robi woreczek z zakleciem (czarem?) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek, ciągle słońce 28.02.19, 19:44 Lubczyk do rosołu to moje odkrycie sprzed kilku lat, bomba. Chyba sobie zasieję w ogrodzie, bo w sklepiku nie zawsze jest. Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Czwartek, ciągle słońce 28.02.19, 20:55 jak jest lubczyk po angielsku? mi tutaj wychodzi lovage - pierwsze slysze - nigdy nie widzialam tej nazwy? gozdzika sprobuje:) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek, ciągle słońce 01.03.19, 07:32 ania_2000 napisała: > jak jest lubczyk po angielsku? mi tutaj wychodzi lovage - pierwsze slysze - nigdy nie widzialam tej nazwy? ************ Lovage, indeed: en.wikipedia.org/wiki/Lovage Pamiętasz może Maggi? Przyprawę do zup? Jest właśnie na bazie lubczyku. :-) Odpowiedz Link
jutka1 TGIF... 01.03.19, 07:38 Nareszcie piątek. Ufff. Za oknem szaro i buro, pada deszcz. Maks dzisiaj: 7 C. Jutro ma być -1 C. Brrr. Za niedługo mały wypad "do miasta", potem normalna praca. Nie bardzo wiem, co dzisiaj na tapecie, bo - jak się mówi - sytuacja jest rozwojowa. ;-) Miłego piątku :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: TGIF... 01.03.19, 08:37 sprawdzilam na guglach, ze po niemiecku tez lovage. W zyciu nie slyszalam. A Maggi zle mi sie kojarza: jak zupa byla "cienka", bez smaku, to ludzie dodawali magi. Szczegolnie w biurowych stolowkach. Odpowiedz Link
roseanne Re: TGIF... 01.03.19, 08:51 lubczyk znam od wczesnego dziecinstwa, zawsze rosl na koncu pola u babci, roslina pokroju barszczu, zawsze masa skorkow w kwiatostanach probowalam w ogorodku w Ontario, ale mu gleba nie odpowiadala do rosolu nie daje, czesciej do zup jarzynowych poza zapachem nie widze powiazania pomiedzy ziole i brazowym plynem - czesto extract drozdzowy Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF... 01.03.19, 09:04 Pogoda troche sie zepsula, pada lekki deszcz, ale jest plus 5. Milego dnia :-) Odpowiedz Link
xurek Re: TGIF... 01.03.19, 10:16 Po niemiecku Liebstöckel albo Maggi-Kraut. Mam w ogrodzie, przesadzalam juz 2 razy, bo rosnie jak dzikie i zajmuje kupe miejsca a nie chce przycinac, bo zbieram nasiona, ktore sa bardzo odwadniajace, co dla mnie jest czesto duza pomoca, bo mam tendencje do "wodnej opuchlizny", szczegolnie w lecie. Poza tym herbata zrobiona z lisci / nasion juz sama smakuje jak rosol nie majac zadnych kalorii. Czesto sobie taka w lecie robie. Odpowiedz Link
ewa553 Re: TGIF... 01.03.19, 10:20 Popatrz, a gugle twierdza ze uzywa sie tu angielskiej nazwy. Musze na targu sprawdzic, czy maja Liebstöckel. Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF... 01.03.19, 11:01 W sklepie ogrodniczym lubczyk jest zawsze oznaczany jako Maggi Odpowiedz Link
ewa553 Re: TGIF... 01.03.19, 12:15 Ide dzis Marysiu do wspanialego, duzego ogrodnictwa po rozne takie, to zobacze czy maja. Odpowiedz Link
chris-joe Re: TGIF... 01.03.19, 12:18 Znow wzialem sobie wolny piatek. Tak sie urzadzilem, by do urlopu miec tylko jeden zwykly weekend, reszta to 3-dniowki :) Tylko po jakiego diabla zerwalem sie o 4 rano?!... Spozytkuje to udajac sie do konsulatu po nowy polski paszport (do Brazylii bedzie mi przydatny; pewnie bedzie z "Bog, Honor, Ojczyzna"...) oraz do rachmistrza, ktory mi rychtowal zeznanie podatkowe. Lekkie ocieplenie: -13/-15. Odpowiedz Link
ania_2000 Re: TGIF... 01.03.19, 17:44 Happy Piateczek, i Happy March! slonce, cieplo sie robi - kto wie, moze wiosna za pasem?:) Odpowiedz Link
xurek Re: TGIF... 01.03.19, 21:11 dzien ogolnie doo...sty. obudzilam sie o 4 i juz nie moglam spac, o 6-tej musialam zrobic sniadanie w hotelu, bo maz siwetuje karnawal w Luzernie, ktorego ja organicznie nie znosze, wiec zosalam slomiana wdowa do wtorku. Wokol kranawalowa wesolosc (nawet w mojej wsi), czujse sie nia osaczona :), pogoda paskudna, poza tym natlok problemow i kompletny niechciej, by sie nimi zajac. Dalam w koncu za wygrana, zrobie sobie kapiel, lampke wina i zasiade przed telewizornia az padne. Daja nowy serial "misterious mermaids", zobaczymy, czy jest to ogladalne :). Odpowiedz Link
chris-joe Re: TGIF... 01.03.19, 21:24 Paszport, w istocie, mam z bogiem... Na glownej stronie, procz zwyczajowej foty umiescili tez moja facjate w wersji zminiaturyzowanej, okolonej 'wianuszkiem' "Bog, Honor, Ojczyzna"... O w morde! Powstanca styczniowego ze mnie zrobili :))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF... 01.03.19, 22:11 U mnie dzień się okazał Armageddonem. Ktoś tam źle przekazał szefostwu, co mówiłam (zakładam, że nie ze złej woli, bo akurat się kumplujemy, ale ze stresu), więc dostałam pośrednio zj.bkę od szefostwa, potem szefostwo dało mi dodatkową rzecz 'na cito', potem dało jeszcze jedną dodatkową rzecz 'na poniedziałek rano' (= brak weekendu). Niom. "Sytuacja rozwojowa". :-/ W szczycie dzisiejszego kryzysu nawet zaczęłam rozważać przejście na kasę w Biedrze czy w Lidlu, albo coś w podobie typu zostanie taksówkarzem jak Ajnsztajn. Przeszło mi, ale doprawdy. Ta robota mnie kiedys wykończy, powiadam Wam. Jutro obiad u mamy, umówiony kilka dni temu, potem praca. Niedziela - praca. KJAP. Odpowiedz Link
xurek Re: TGIF... 02.03.19, 08:16 Trzymam kciuki i zycze, by ten Ktos naprawde tylko przez nieuwage a nie w negatywnym celu (mnie niestety tak sie przydazylo)). Poza tym podziwiam energie i dyscypline ale tez wspolczuje zmeczenia. Nie sadze, by kasa w Biedrze byla alternatywa, ale czy nie moznaby z naczalstwem uzgodnic jakiejs lepszej organizacji czasu albo znalezc dodakowa pomoc dla Ciebie w krytycznych sytuacjach? Zatankuj sily na rodzinnym obiedzie. Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF... 02.03.19, 08:43 xurek napisała: > Nie sadze, by kasa w Biedrze byla alternatywa, ale czy nie moznaby z naczalstwe > m uzgodnic jakiejs lepszej organizacji czasu albo znalezc dodakowa pomoc dla Ci > ebie w krytycznych sytuacjach? *********** Hmmm. Jak by to dyplomatycznie ująć... Nie możnaby. Niestety. Odpowiedz Link
xurek szarobura Sobota 02.03.19, 08:26 bylejakiej pogody ciag dalszy. Jakies takie ni to chmury ni tabuny mgly, zimna mzawka, telefon pokazuje, ze jest 7 stopni, ale z pewnoscia sie myli. Poszlam spac o 01:00 a obudzilam sie o 5:30. Nie pomagaja zadne melisy ani nawet tabletki nasenne. Lekarz poradzil zastanowic sie nad "terapia w laboratorium snu", ale opisal to tak mgliscie, ze nie wiem, czego oczekiwac. Jest to jakas mieszanka terapii rozmowa, technik oddychania, lekarstw ziolowych i "aptecznych", cwiczen rozluzniajacych i "meczacych" itd. Gdyby godziny tej terapii byly o 5 nad ranem, to moglabym wziac udzial :), ale sa tylko w czasie godzin pracy a ja niespecjalnie mam na to czas. Musialabym "odrobic" wieczorem i nie wiem, czy jest to tego warte. Pozostaje wiec tylko nadzieja, ze problemy powodujace moja bezsennosc sie jakos zakoncza, zanim mnie wykoncza :). Nic to, trzeba sie zabrac za te gore spraw, ktora pozostawilam wczoraj odlogiem. Odpowiedz Link
roseanne Re: szarobura Sobota 02.03.19, 08:36 klopotow ze snem wspolczuje moje zaczynaja nawracac. po obowiazkowym jetlagu , gdzie kilka nocy przespalam ciurkiem cale 7 godzin wrocilo wybudzanie sie i kilkugodzinny czuwanie itd itp bol w tym nie pomaga.. M mi zdal relacje co do pogody, serdecznie wspolczuje mokrej bylejakosci papuzki mi swiergola, widze, ze kolorki na twarzy sie zmieniaja, jeszcze nie opalenizna, ale ale ciut ciut - pewnie wiecej osmagane wiatrem na wybrzezu wczoraj sie wybralam w okolice plaz ( bu tu ich masa), ludkowie z deskami surfingowymi, w piankach tudziez z zaglami, tez w pianakach to w sumie noormalka ale byl jeden, tylko w szortach, w wodzie po uda, o! i kupilam sobie peczek zonkili, powoli sie zaczynaja rozwijac i mi milo Odpowiedz Link
xurek Re: szarobura Sobota 02.03.19, 08:49 oooo, ja sobie tez pojde kupic zonkile albo tulipany, to bedzie w domu lepszy nastroj :). Kiedy wracasz do CH? Odpowiedz Link
ewa553 Re: szarobura Sobota 02.03.19, 08:56 U mnie zawsze wiosna masa zonkili i tulipanow. Tak wprowadzam wiosne do domu. Niestety, w tym roku musialam zrezygnowac: dwa male kolty w domu nie sa kompatibel z kwiatami:) Odpowiedz Link
maria421 Re: szarobura Sobota 02.03.19, 09:18 Tu tez szaroburo, ale bezwietrznie, nie pada, jest plus 5 stopni, wiec calkiem znosnie. Xurku, ja tez tak mam, ze sie budze (dzisiaj o 3 w nocy) i nie spie przez dwie godziny, potem zasypiam. Jak sie budze w nocy, wstaje tylko po to zeby siusiu zrobic, potem wracam do lozka, gasze swiatlo, i rozmyslam o roznych przyjemnych rzeczach. Zadnego wstawania, palenia swiatla, parzenia melis, nic, tylko wyluzowanie sie. Milego dnia :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: szarobura Sobota 02.03.19, 09:25 Xurku, bylam w ogrodnictwie , nabylam roznosci a innych roznosci nie bylo:) A wiec kupilam nasiona Liebstöckel. I na opakowaniu pisze, ze od drugiego roku mozna wygrzebac korzenie na herbate. Ciekawa jestem jak mi wyjdzie i czy wogole mi bedzie smakowal. Odpowiedz Link
maria421 Re: szarobura Sobota 02.03.19, 09:42 ewa553 napisała: > Xurku, bylam w ogrodnictwie , nabylam roznosci a innych roznosci nie bylo:) A w > iec kupilam nasiona Liebstöckel. I na opakowaniu pisze, ze od drugiego roku moz > na wygrzebac korzenie na herbate. Ciekawa jestem jak mi wyjdzie i czy wogole mi > bedzie smakowal. Ty , Ewa, uwazaj, bo lubczyk to cudowny srodek na zakochanie :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: szarobura Sobota 02.03.19, 09:46 ha ha ha udowodniono, ze moczopedny, tylko i jedynie Odpowiedz Link
ewa553 Re: szarobura Sobota 02.03.19, 10:00 Marysiu, to tylko polski lubczyk, niemiecki Liebstöckel tylko - jak mowi Rose, jest moczopedny:) Odpowiedz Link
xurek Re: szarobura Sobota 02.03.19, 10:24 ja myslalam, ze te koty to sa co prawda u Ciebie nowe, ale juz dorosle? Jak w ogole przebiega aklimatyzacja? Odpowiedz Link
roseanne Re: szarobura Sobota 02.03.19, 08:56 chyba 21, na druga ture wizyt rodziny M, wylatuje 27 Odpowiedz Link
xurek Re: szarobura Sobota 02.03.19, 10:23 25 albo 26 czas na lunch albo drinka w godzinach popracowych? Odpowiedz Link
roseanne ciekawostka! 02.03.19, 10:29 gdy czekalam na pokazanie sie poprzedniego wpisu przenioslo mnie na jakas strone kulinarna, nie aktywna ki bies? Odpowiedz Link
ewa553 Re: ciekawostka! 02.03.19, 11:35 Xurku, koty maja po 1,5 roku. Peggy byla od razu przylepka kochana, natomiast jej brat ma lekkie problemy, ale ja jestem cierpliwa, wiec pomalu sie docieramy. Fajne sa te koty.. Odpowiedz Link
jutka1 Re: szarobura Sobota 02.03.19, 08:58 Współczuję bezsenności, Xurku. :-( Tutaj też szaroburo. Zimno, maks dzisiaj: 5 C. Przynajmniej deszcz odpuścił. Odpowiedz Link
xurek Re: szarobura Sobota 02.03.19, 19:05 Wrocil na chwile Pan Maz. Glownie by sie przespac, ale wyciagnal mnie rowniez do naszego miasteczka. Na kawalek lokalnego karnawalu, zakupy i Bratwurst. Teraz spi a ja zaraz zabiore sie za steki w herbacie. Po kolacji maz wraca do Luzerny a ja przed kominek. Zrobilam kawalek karnawalowego filmika, ale nie wiem, czy uda mi sie wkleic - bede probowac. Poza tym zjadlam kielbaske, kupilam tulipany, bo byly znacznie tansze od narcyzow i wlkejam juz powkladane w wazony. Zakupilam rowniez (dla mnie prawie premiera).... tra ta ta ta..... jeansy! rozmiar L, wlazlam, zapielam sie i nawet jestem w stanie usiasc :). Dla wiekszosci forumowiczek to pewnie bylaby rozpacz takie wielkie gacie, ale dla mnie to jest jak zdobycie Mt. Ewerestu bo nie pamietam, kiedy ostatni raz wlazlam w nieelastyczne gacie tego rozmiaru. Czuje sie teraz jak prawdziwa Europejka, wszystkie markowe ciuchy na wyciagniecie reki :)))). Tez wklejam :) Odpowiedz Link
xurek karnawal 02.03.19, 19:19 widea wlkeic nie umiem. ale udalo sie na facebook a tutaj linka. moze jestescie w stanie zobaczyc? karnawal Odpowiedz Link
chris-joe Re: karnawal 02.03.19, 20:11 Na fejsie nic nie ma, Xur. A wygladasz swietnie :) Odpowiedz Link
xurek Re: karnawal 02.03.19, 20:20 hm... a Ty wiesz, jak wkleic tutaj video? Jezeli tak, to wysle Ci go messengerem i Ty go wkleisz :) No i dzieki za komplement :) Odpowiedz Link
chris-joe Re: karnawal 02.03.19, 20:32 Nigdy nie wklejalem, Xur, a wlasnie wyjezdzamy na zakupy. Moze pozniej? Ale wideo mi przeslij, zajrze i pokombinuje po powrocie. Odpowiedz Link
xurek Re: Karnawal u Xurka 02.03.19, 23:40 Chris, wielke dzieki. Prawie jak w Rio, co nie :)? Odpowiedz Link
chris-joe Re: Karnawal u Xurka 02.03.19, 23:47 Karnawalu w Rio nigdy nie widzialem, i pewnie nie zobacze, bo unikam tlumow jak zarazy. Zwlaszcza tlumow w wydaniu takich miast jak Rio, gdzie mowa o milionach luda! Wole twoj karnawal, jest kameralnie :) Odpowiedz Link
maria421 Re: Karnawal u Xurka 03.03.19, 09:48 Nie lubie karnawalowych pochodow, ale karnawal w Rio i w Wenecji chetnie bym zobaczyla. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Karnawal u Xurka 02.03.19, 23:42 Bylo z tym nieco zachodu, Xur, bo w gazecie sie wideo wrzucic nie da, wiec wrzucilem to na jutub. Nie bede tego tam wiecznie trzymal, jak towarzystwo obejrzy, to po jakims czasie to stamtad wygumkuje. OK? :) (Mala uwaga: zawsze sie czepiam ludzi, ktorzy kreca wideo na telefonie PIONOWO! Znacznie lepszy efekt jest przy zapisie poziomym, jak na prawdziwym ekranie... ;) ) Odpowiedz Link
roseanne Re: Karnawal u Xurka 03.03.19, 08:18 obgladnelam, fajne kostiumy niektore, tez nie lubie tlumow popieram apel o obsluge telefonu poziomo, zdjecia tez ciekawsze wychodza :) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Karnawal u Xurka 03.03.19, 10:50 Co by człowiek zrobił bez forum? Można sie dowiedzieć jak robić zdjęcia telefonem oraz, że nie ma słowa kompetycja tylko konkurencja...haha...pigeon po latach 27-miu. Weenend miło upłynął i w sumie na prawie niczym. Jutro ma sie zjawić ekipa z rana. Zobaczymy, bo akurat pada. Sąsiad - ten od skrzynki- przyniósł dzisiaj własnego wychowu dynię oraz dużą reklamówkę tamarillo (tłumaczenia polskie; pomidor drzewiasty, cyfomandra grubolistna, zgrabka grubolistna, zgrabka burakowata). Obiorę, osłodze zagotuję i zawekuję...haha Zrobiło się na ulicy trochę fajniej od tej wichury gdy padło drzewo. Dziewczyny się trochę rozluźniły widząc sasiada od skrzynki z piłą pracującego. Sąsiad, którego zawaliło aż do niedzieli był niesmowicie wdzięczny za okazaną pomoc oraz oferty pożyczenia samochodu jakby musiał gdzieś wyskoczyć. Poznaliśmy się też trochę bliżej z dalszymi sąsiadami. Poza tym nic nowego. Koty sasiadów dalej się marcują tuż pod oknem naszej sypialni, bladym świtem. Nie chcę nawet myslec co robią pod karmnikiem. Skrzynka na listy sasiada stoi gdzie stała z tym, że urząd chce go wziąść do sądu - nawet nie wiem za co i nie chcę wiedzieć. Dwie inne sąsiadki parkuja pod drzewem gdzie urząd podjął się usunąć niebezpieczną gałąź twierdząc, że wytną całe drzewo. Nie ingeruję bo daleko ode mnie ale ekipa klęła ile wlezie. Będzie urząd zaangażowany i pewnie policja. Problemy, problemy i się zastanawiam ile prawdziwych? ile wymyślonych? Pralnia w końcu dostarczyła mi pranie, na czas i w ilościach zamówionych...Allelujah Nikt nie zalega mi z opłatami. Poniedziałek wolny. Jestem w niebie. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Karnawal u Xurka 03.03.19, 11:41 Ależ, slowo "kompetycja" w polszczyznie jest, mylisz sie, Kan, znaczenie jest jeno nieco inne. Floor to niekoniecznie podloga, application to niezupelnie aplikacja... ;) I fotografuj sobie, jak ci ulega... Wyrazilem tylko swoja wlasną, prywatną, osobistą, personalną opinie. Jesli kogos przy tym zranilem- wybaczcie. Albo nie... ;) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Karnawal u Xurka 03.03.19, 12:55 Chris, na to jest jedno piekne powodzenie: jest mi z tego powodu bardzo wszystko jedno. Nie wymyslilam, ale stosuje:) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Karnawal u Xurka 03.03.19, 13:05 Nie zraniłeś mnie. Zrobiłam dzisiaj zdjecia poziome, bo nie miałam pojecia, że tak można. Muszę sprawdzic ta różnicę między kompetycją i konkurencją bo jakoś dzisiaj nie widzę...haha Odpowiedz Link
jutka1 Re: Karnawal u Xurka 03.03.19, 13:35 kan_z_oz napisała: > Muszę sprawdzic ta różnicę między kompetycją i konkurencją bo jakoś dzisiaj nie widzę...haha ************ Według Słownika Języka Polskiego PWN "kompetycja" to "współzawodnictwo". sjp.pwn.pl/sjp/kompetycja;2564079.html Competition w sensie gospodarki na przykład, to "konkurencja". Odpowiedz Link
chris-joe Re: Karnawal u Xurka 03.03.19, 18:27 Tu nawet Ertes się ze mną zgadza, niekiedy, od wielkiego dzwona... ;) Odpowiedz Link
maria421 Poniedzialek 04.03.19, 08:54 Straszna wichura, az strach z domu wyjsc, a musze. Milego dnia :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Poniedzialek 04.03.19, 09:03 u mnie to samo, Marysiu. Bylam na balkonie, to prawie mnie zmiotlo:) I jak przystalo na emerytke, mam bardzo zajety tydzien, codziennie jakies terminy, a od piatku zaczyna sie przygoda coroczna: Pfennig Basar, dobroczynny bazar niemiecko-amerykanskiego klubu kobiet. Poltora tygodnia intensywnej pracy w moim ukochanym Heidelbergu (ten Heidelberg to na pocieszenie:) Bardzo meczaca, ale i satysfakcjonujaca praca. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedzialek 04.03.19, 10:10 Do Was ten wiatr chyba ode mnie dotarł, bo wczoraj duło ostro, a dzisiaj spokój. I nawer słońce świeci. Ma być 14 C, zobaczymy. Mam nadzieję, że uda mi się mieć trochę lżejszy zawodowo dzień, bo po weekendzie jestem nieco wypruta. Po południu przyjedzie PoS i trochę ogarnie tę stajnię Augiasza. :-) Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Poniedzialek 04.03.19, 10:27 Moja PoS tez przychodzi w poniedzialki:) Dzien czystosci.. Odpowiedz Link
xurek Re: Karnawal u Xurka 04.03.19, 10:45 ja ogolnie nie umiem i nie lubie robic filmikow. Jakos ta forma przechowywania wspomnien do mine nie przemawia. Ten zrobilam wylacznie dla foruma, bo pomyslalam, ze takiego "lokalnego karnawalu" gdzie indziej nie zobaczycie. Filmik rzeczywiscie zmarnowal 2/3 ekranu z powodu pionowego trzymania telefonu, ale a) szlo mi sie tak znacznie wygodniej i b) dzien wczesniej uslyszalam w jakims programie, ze jezeli chce sie wklejac filmiki do bodajze instagram to musza byc pionowe, bo inaczej "leza na boku", wiec myslalam, ze tak jest we wszystkich mediach. Czy to prawda, ze instagram potrzebuje filmiki pionowe a inne platformy dochodza do ladu z poziomymi? Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela srela 03.03.19, 12:07 Drugi dzień roboczego weekendu. :-/// Za oknem ni to, ni sio. Trochę słońca momentami, potem znowu chmury. Ma być dzisiaj maksymalnie 10 C. Jutro: 14 C, ale też pochmurno. Miłej niedzieli, na pewno będzie milsza niż moja. Odpowiedz Link
roseanne Re: Niedziela srela 04.03.19, 11:06 a dzis tu szaro, nad caloscia czuje sie chwilami jak odmieniec, bo przyzwyczajona do montrealskiej pogody 12 C to temperatura na bluzke z dl rekawem, ok , moze i z apaszka, do powiewa a mnie gardlowe lapia szybko, a tubylcy w kurtkach puchowych, czapkach, donosze rowniez, ze te przegrzebki, to chyba musiaa bys tzw szybka sprzedaz, na ktora sie nie zalapalam dzis w tej cenie tylko malze byly, oczywiscie kupilam i je zrobie w bialym winie z fenkulem cala reszta skarbow z morza od 15e w gore, ale ostrygi sobie zafunduje ktorego dnia, nie ma przepros, ale juz przygotowane - nie mam tu sorzetu i sie boje sama otwierac Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Niedziela srela 04.03.19, 11:09 Ekipa zaczęła pracę nad tarasem. Jutro wczesny start. Kompot z tamarillo wyszedł dobrze. Owoce po ugotowaniu są dobre, sok też. Ususzyłam też szpinak nigeryjski, który rzeczywiście rośnie tutaj jak chwast. Wyrywam więc i przerabiam. Liście moringi, których nie kruszę. Gotowe na herbatę lub dodatki do gotowania. Smak jest herbaty. Nie wiem, co jest sprzedawane w sklepach ale tak wygląda bez komercjalnej obróbki. Odpowiedz Link
xurek Re: Niedziela srela 05.03.19, 08:58 moringa ze sklepu wyglada inaczej, szaroburociemnozielona i smierdzi potwornie czyms na ksztalt zgnilego siana. co Ty robisz z tym szpinakiem? suszysz? My tez w lecie mamy zatrzesienie, maz czesciowo mrozi, innego konceptu nie mamy. Odpowiedz Link
jutka1 Zamykam i idę otworzyć nowe... 04.03.19, 11:09 ... a dzisiejsze wpisy przekleję tam. Odpowiedz Link