jutka1 Szara sobota, zapowiadają deszcze 27.03.21, 08:49 Pogoda jak w tytule, dzisiaj ma być 14 C. W sumie OK. Na razie poranna kawa, nie wiem jeszcze jakie plany na dziś. Trochę ogarnę przysłowiowe obejście, coś poczytam. Luz. Miłej soboty :-) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Szara sobota, zapowiadają deszcze 27.03.21, 11:03 Sobota bardzo mila. Tez zycze podobnej kazdemu. Zaczelismy znowu wyrywac pnacza z boku podjazdu. Okazuje sie, ze sasiedzi maja zamiar wynajac dom. Nam obojetne ale po tym jak wyrwali cala roslinnosc po swojej stronie mozemy ogladac telewizor w ich pokoju, w innym co sie dzieje itp. Prywatnosc i bezpiecxzenstwo...Zarzadzilam, ze bedzie najwyzszy mozliwy plot, czyli dwa metry. Okazalo sie tez, ze po stronie sasiadow nie ma rzadnej roslinnosci oraz stary plot przechylil sie powaznie na nasza strone. Nie planowalismy ale tak wyszlo. Zduszone zostaly tez drzewka po naszej stronie oraz chwasty zaczynaja wchodzic na dach i panele sloneczne. Sasiadka bez odzewu na dzien dzisiejszy. Pnacza zostana wszystkie wyrawane jutro. Plot usuniety pewnie tydzien po. Poczekam co powie. W sumie mi wisi bo mozemy wstawic 5 cm na naszej stronie i pokryc caly koszt, gdzie bedzie to nasza struktura, ktorej nie bedzie mogla ruszyc jest odmowi. Na to ostatnie wyglada bo rozmowynie wrozyly nic pozytywnego. Spojrzelismy z Panem mezem ile mamy miejsca miedzy odslonietym plotem oraz podjazdem. Super. Walacy sie plot zabral conajmniej pol metra oraz przerosniete liany nastepne pol. Zyskamy wiecej miejsca oraz mniej kleszczy, ktore mozna bylo zdobyc wsiadajac do samochodu. Dlaczego to wszystko jest tak upierdliwe oraz nieprzyjemne - nie wiem. Nie damy sie...haha Odpowiedz Link
roseanne Re: Szara sobota, zapowiadają deszcze 27.03.21, 13:20 pada, roztapia snieg powoli, juz sie pokazaly donicce przy schodach, czyli zeszlo ok pol metra z ta roslinnoscia Kan to masz rzeczywisty problem. rozumiem,ze czesc jest niezbedna tu i tam , dla powstrzymana erozji itd, ale za szybko rosnie i walka z wiatrakami, by okielznac plot sprawa wazna i znam wiele osob w wielu krajach, gdzie zdecydowali sie obciac swoja dzialke na rzecz budowy i unikniecia konfliktu ze strona odmawiaiajaca uzgodnien dzis mam zrobic test, sama , z ekranem, dopijam kawe i sie mentalnie szykuje, nie cierpie miec dlubane w nosie :) Odpowiedz Link
maria421 Wesolych Swiat! 02.04.21, 08:13 To juz druga Wielkanoc w czasie pandemii. Rok temu spedzilam Wielkanoc samotnie, pod wezwaniem "musimy to dzielnie przetrwac", co nic nie dalo, bo koronawirus jak sie panoszyl, tak sie panoszy. Ta Wielkanoc bedzie bardziej normalna, pomimo pandemii -dzisiaj po poludniu przyjezdzaja moje dzieciaki, spedzimy razem swiata, przy sprzyjajacej pogodzie mamy w planie wycieczke do lasu. Wesolych Swiat :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wesolych Swiat! 02.04.21, 10:15 I Tobie, Mario. Oraz wszystkim forumowiczom - zdrowych, spokojnych Świąt :-) Odpowiedz Link
jutka1 Słoneczna niedziela 28.03.21, 10:09 Świeci słońce, ma być 9 C. Teraz: 4 C - odczuwalna 1 C. Wiatry zelżały. Wczoraj pod wieczór wichura była tak silna, że bałam się odcięcia elektryczności. Dzień zapowiada się spokojnie. I tak trzymać. :-) Miłej niedzieli :-) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Słoneczna niedziela 28.03.21, 10:32 Rose, erozja zawsze jest tutaj wazna. Swietny punkt. Wlepie zdjecia aby bylo zrozumienie o co chodzi. Nie o erozje. Wyrwalismy juz prawie wszystko do ulicy. Okazalo sie, ze plot spadl bo slupek zgnil. Obecnie lezy w polowie na drugiej stronie gdzie jest renowacja. Mozna oczywiscie przepchnac na nasza gdy potrzeba. I tak to funkcjonuje z budowlancem. Z tym ostatnim nie ma zadnych problemow. Po dwu-godzinnych pertraktacjach zostalo ustalone, ze zbudujemy plot oraz w 100% za niego zaplacimy. Ludzie maja trojke dzieci, doszly im dodatkowe koszty kanalizacji. W pelni rozumiem stres. Najwiekszy byl tylko wokol pnaczy. Sasiadka chroni wszystko co zielone wlaczajac najbardziej inwazyjne rosliny tego swiata tutaj. Ona zielona i ja tez ale w temacie ogrodu nie da rady sie dogadac. Tak sobie dzisiaj pomyslam , ze gdyby sama wyszla wyrywac to w zupelnosci by zrozumiala rozmiar. Inaczej to uczelnia z google, metoda ustna kogos kto nie wychodzi do ogrodu. Mnie wkurza, bo mialam kleszcze, bliskie spotknanie z wezem, tysiace muszek. Jestem pogryziona ale udalo mi sie ominac gniazdo os. Drapie sie jak zapchlony pies i podobnie wyglam. Do usuniecia wciaz pnacza, ktore zaczely wlazic na nasz dach i panele. To na nastepny tydzien czyli wielki piatek. Jestem bardzo zadowolona chociaz mentalnie wyczerpana. Jutro odbieramy chyba klucze do inwestycji?? Dam znac; sprzatanie, koszenie itp. Odpowiedz Link
kan_z_oz W polityce 28.03.21, 23:51 Wplywaja codziennie nowe skargi na nieodpowiednie zachowania sie politykow w Parlamencie oraz poza. Ktos zaproponowal testy na narkotyki i alkohol. Uwazam, ze powinny byc na narkotyki, bo Kanberra od lat ma jeden z wiekszych rynkow zbytu w Australii w prostej linii kilkaset metrow od Parlamentu. Nie sadze aby nalezalo karac kogos ktos zje lunch i wypije dwa piwa. Z tymi, ktorzy zjawiaja sie pijani do pracy to chyba nie nalezy nikomu tlumaczyc co robic. Dol i dna nawet nie widac. Dobrze, ze ktos zaczal sprzatac ten burdel. Odpowiedz Link
jutka1 Re: W polityce 29.03.21, 00:26 Kanie, jakieś linki do Twoich komentarzy może byś zamieszczała? Sorry, ale nie śledzę doniesień australijskich, więc nie mam punktów odniesienia do treści. Odpowiedz Link
xurek sloneczny poniedzialek 29.03.21, 09:07 slonecznie, 3 stopnie, ale w poludnie ma byc 17. nareszcie wiosna. w planie praca z domu i krotki wypad do ksiegarni w sasiednim miescie oraz spacer po wsi. Odpowiedz Link
jutka1 Re: sloneczny poniedzialek 29.03.21, 10:37 U mnie jasno-szaro, ma być maksymalnie 9 C, i zapowiadają deszcz. Błeee. :-/ Skanuję podpisane dokumenty z poprzedniego zlecenia, i to jest jedyne zawodowe zadanie na dziś. Poza tym będę robić mielone z indyka, jakieś pranie. Nic takiego w sumie. Miłego poniedziałku :-) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: sloneczny poniedzialek 29.03.21, 12:06 www.abc.net.au/news/2021-03-29/man-plants-to-report-andrew-laming-to-police-over-alleged-photo/100035454 Pierwsze to facet, ktory stawil sie na rozmowy z PM w celu poprawienia-nie wiem czego. Nastepnie mial sie stawic na warsztat 'ludzi zrozumienia'(empathy) www.abc.net.au/news/2021-03-29/scott-morrison-reshuffles-cabinet-reynolds-porter-dutton/100035484 Ci powinni byc wyrzuceni wieki temu biorac pod uwage polityke tego i wszystkich innych rzadow w zastosowaniu do nauczycieli tylko. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: sloneczny poniedzialek 29.03.21, 12:20 Sorry Jutka ale tutaj w polityce biale gowniane szambo. Dna nie widac ale nie widze jak dalej biala rasistowska kolonia moze funkcjonowac. God fukken kill the queen? Australia republika. W koncu... Rzad UK musi sie stawic w ogonku aby sprawdzic z palacem na co moga glosowac. Kiwniecie glowa na prawa - tak , lewo nie. Gdzie to ustawia Australie??? haha, gdzie glowa kraju jest wciaz stara pierdzaca w koldry krolowa oraz jej nieco podejrzany syn z kij wie pogladami. U UK, nie przejrzedzie zaden projekt waznej ustawy bez aprobaty Buckinhgam. Gdzie nas to ustawia? KOLONIA. Odpowiedz Link
maria421 Re: sloneczny poniedzialek 29.03.21, 16:13 Kan, niech Australia wyjdzie z Commonwealthu i sie stanie republika, jezeli jest taka wola wiekszosci obywateli Australii. Ale Ty najpierw sprawdz jaka jest rola krolowej w procesie legislacyjnym w UK i jaki jest proces legislacyjny w kraju, w ktorym mieszkasz, w tym okropnym "bialym, rasistowskim szambie".... Odpowiedz Link
jutka1 Re: sloneczny poniedzialek 30.03.21, 00:56 Przyznaję, że nie ogarniam i nie rozumiem. Królowa jako "głowa państwa" (cudzysłów zamierzony) raczej nie ma wpływu na stanowienie prawa w AU (czy w Kanadzie, czy na Barbadosie, etc.). Wydaje mie się, że problem AU polega na wielopokoleniowych oszustwach bogaczy i rich-wanna-be's, i nie ma tu nijakiej winy UK. Sama, jak tutaj kiedyś pisałam, straciłam przez powyższych BARDZO DUŻO euro. A inwestycja niby miała być chroniona federalnie. Wszystko lege artis. NIBY. Okazało się, że grupka bogaczy chciała się jeszcze wzbogacić a "wannabes" się podczepili, i stworzyli niby-fundusz, w który mój fundusz włożył pieniądze. Po czym wyszło, że fundusz AU to był bullshit, zaświadczenia o "federal deposit insurance" - lipne. Ciągnie się ta sprawa od lat w sądach AU, ale jak mi dadzą w końcu 5 centów za dolara to będzie sukces. NIC do tego nie miało UK. Australia sama sobie, plain and simple. I tutaj sie zgadzam, że z mojego punktu widzenia - kraj przegniły. W UK moje pieniądze byłyby chronione. Więc wiesz, zanim oskarżysz UK o "aprobowanie ważnych ustaw" w Australii, poczytaj o statusie prawnym Commonwealth, w tym AU, vis-a-vis UK. A za linki dziękuję. Prosiłabym o dodawanie linków "z automatu" do Twoich wpisów o Australii, żebym mogła się odnieść. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Boska jesien w ogrodzie 29.03.21, 12:52 Przede mna jakies 8 miesiecy rozkosznej pogody. Zrobilo sie idealnie cieplo, 23-25 stopni w cieniu, w weekend wielkanocny ma byc cieplej, 27-28. Dlugie, jesienne cienie, chlodne noce z temperaturami 14-15 stopni, nie za gorace dni - to jest to co ta tygrysica lubi najbardziej :) W niedziele wielkanocna bedzie zmiana czasu, dluzej pospie, zmierzch tutaj bedzie o godzine wczesniej a roznica miedzy Sydney a Polska bedzie 8 godzin az do wrzesnia czy pazdziernika. Dojrzewaja cucamelony (po polsku ogorek meksykanski), czili roznych kolorow, kolczaste ogorki afrykanskie, pomidorki koktajlowe rozowe, zolte, czarne i pomaranczowe. Jeszcze kilka tygodni i zaczna wiednac byliny ktore hoduje dla bulw: yacon, arrowroot (jadalna canna), topinambur - beda wykopki. Uszykowalam grzadki na kapuste i warzywa korzeniowe: marchew, buraki, cebule, rzodkwie i rzepy. Jutro bede sadzic te pierwsze i siac te drugie, potem bede wyrywac chwasty i zwiedniete pnacza ogorkow z innych grzadek i je nawozic zeby sadzic czosnek i wiecej burakow. Przytaszczylam 200 kg zmielonego drewna, przyda sie na sciezki. Czas zabrac sie za znalezienie kogos, kto mi porzadnie zrobi chodnik. Zamowie tez markizy nad oknami, wybralam juz firme ktora to zrobi. Najlepiej byloby zeby wszystko zostalo wykonane do konca kwietnia, bo potem mam otwarty ogrod. Jutro mam tez w planach wyslanie prezentu dla starszego wnuka, nie do wiary, ze konczy 6 lat! Pozdrawiam kolorowo, zyczac Wam cieplej, kwiecistej wiosny Luiza-w-Ogrodzie Despite all our accomplishments we owe our existence to a six-inch layer of topsoil and the fact it rains. Odpowiedz Link
roseanne Re: Boska jesien w ogrodzie 29.03.21, 13:40 Się obudziłam w szarościach i szumie morza, lol Wieje bardzo mocno... Max 7, Juz prawie koniec izolacji. W piatek wizyty medyczne Wielki Piątek jest tu świętem w szkole i w bankach, ale nie dla medyków. Zresztą mój rodzinny przez długo pracował tylko soboty i niedziele. Plany spacerowe mam bogate, zobaczymy co pogoda na to... Odpowiedz Link
maria421 Re: Boska jesien w ogrodzie 29.03.21, 16:03 Piekna pogoda, dzisiaj po raz pierwszy w tym roku usiadlam na tarasie i wystawilam twarz do slonca. Niech tak trwa :-) Odpowiedz Link
xurek Re: Boska jesien w ogrodzie 29.03.21, 22:42 piekna ciepla ksiezycowa noc. gdyby tak jeszcze mozna bylo wylaczyc te latarnie .... Odpowiedz Link
roseanne Re: Boska jesien w ogrodzie 29.03.21, 22:47 ha ha ha.... tez tak czesto mysle probujc robic nocne zdjecia slonecznie, zimno test zabrany Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Boska jesien w ogrodzie 30.03.21, 00:44 Poczytaj sobie Mario, jak kazda ustawa musi przejsc najpierw 'nieoficjalnie' przez krolowa lub Charlsa. Dokladnie jak w Crown. Tutaj wyszlo szydla po opublikowaniu listow miedzy palacem i Gubernatorem w sprawie usuniecia naszego PM w latach 80-tych. Fikcja to rzad, gdzie musza sie stawic i dostac kiwnieciem glowa, ze projekt jest ok aby glosowac. Referendum nie bedzie przy obecnym rzadzie. Powinno sie odbyc juz dawno temu. Ten ostatni zajmuje sie tym; www.abc.net.au/news/2021-03-30/nationals-mp-invited-sex-worker-into-nsw-parliament/100036294 Narowosciowcy, czyli najbardziej konserwatywna partia o rodzinnych, chrzescijanskich wartosciach. Pilnujaca aby homoseksualsci ich nie spedalili, demoralizacja nie zzarla im rodzin, a dzieci nie porodzialy sie pomieszane w kolorach. Ohyda. Najbardziej bo uprawiane w godzinach pracy oraz obrad Parmalentu. Odpowiedz Link
maria421 Re: Boska jesien w ogrodzie 30.03.21, 08:05 Kan, radze nie czerpac wiedzy o systemach legislacyjnych z filmow :-) The Queen reigns but not rules. Odpowiedz Link
jutka1 Słoneczny i ciepły wtorek 30.03.21, 10:31 Świeci słońce; teraz jest 15 C, ma dojść do 18 C. :-D Od razu lepiej na duszy. Koło południa nawiedzę wreszcie ogród. Taras trochę uporządkuję, coś tam poprzycinam, dotlenię się. Nareszcie. Poza tym nic takiego nie mam na wokandzie. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: Słoneczny i ciepły wtorek 30.03.21, 14:39 Zazdroszcze ogrodu. Podobno ma byc dzis 15, wlasny ogrodek jest terenem dozwolonym, ale co z tego, jak wciaz zawalony sniegiem? Musze sobie upiec chleb, po poludniu beda dostarczone zakupy Dodatkowych planow nie mam Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Słoneczny i ciepły wtorek 30.03.21, 14:54 Bardzo zajety dzien. Sprzatanie domu na wynajem. Pan maz korzystajac z wolnego dnia zaczal z rana. Jest problem z woda z przodu domu, ktorego stary wlasciciel nie skorygowal bo nie mial czasu. Problem maly tylko - no wlasnie brak czasu. Pan maz wykopal dziure aby odslonic rure do wymiany. Agentka okazuje sie kobieta o nadprzyrodzonych mozliwosciach wynalezienia speca w ciagu kilku minut. Ma sie stac jutro lub w czwartek rano. Wysprzatalam dziasiaj dwie lazienki oraz ubikacje. Zuzylam na wypstrzatane - podobno - dwie buteli domestosu. Wspolnie wysprzatalismy kuchnie. Zajelo najwiecej ze zmywarka. Smieci w filtrze oraz kompletnie zapchane elementy. Zmywarka do wymiany wkrotce. Piekarnik umyty po lebkach. Musielismy wyjac wszystkie szyby. Byly trzy. Jestem bardzo zadowolona z kuchenki. Bradzo dobrej jakosci okaz. Te 3 szyby bardzo imponujace, bo na ogol sa dwie. Mamy troche podobny rozklad na jutro i jutro musimy tez skonczyc. Ludzie sie wprowadzaja w czwartek. Jestem nieslychanie zadowolona z zakupu tego domu. W przerwach byli wszyscy sasiedzi. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Słoneczny i ciepły wtorek 31.03.21, 00:23 Było 20 stopni. Listki na berberysach i na grabie, pąki na bzach. Wisteria na razie cicho. Hortensje też. Poczekam. Dom przewietrzyłam, posiedziałam w ogrodzie, w sumie - trochę pomogło. Rzadko mnie ktokolwiek widzi, bo i rzadko wychodzę. Jak dzisiaj poszłam do skrzynki na listy, to spotkałam troje sąsiadów, bardziej dalszych niż bliższych. Ta obopólna radość w oczach ze spotkania. Niby tylko "dzień dobry, jak tam? wszystko OK?" - a jednak ważne. Kurczę, niech to się wreszcie skończy. Odpowiedz Link
jutka1 Środa, słońce i pieczona feta a la Rose :-D 31.03.21, 13:02 Piękny dzień. Słonecznie i ciepło. Piecze sie feta a la Rose - lunch na dzisiaj i na jutro. Po lunchu wysiadywanki w ogrodzie. Rano zrobiłam bzdetę zawodową i mam wolne. Koresponduję tylko z potencjalnymi wykonawcami pierwszego koszenia ogrodu (z wywozem trawy). Jednym slowem - wiosna. Yay! Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Środa, słońce i pieczona feta a la Rose :-D 01.04.21, 00:00 Jesien - Yay. Bardzo mily chlodny poranek oraz blekitne niebo. Nie wilgoci i parowy. Ostatni dzisiaj dzien w pracy i wolne do wtorku. Zrobilismy salatke warzywna oraz zmodyfikowany bigos. Wyskoczymy chyba na wybrzeze po swieze krewteki. Zazwyczaj kupuje troche wiecej bo po BBQ moga w lodowce przettrwac dwa dni wciaz pachnac dymem i ogiem. Jest to pychota niesamowita i najlepiej serwowane owoce morza moim zdaniem. Brisbane szykuje sie do dlugiego zamkniecia z powodu kovida. Wyglada, ze kolejne swieta Wielkanocne beda w domu. Caly stan w obowiazkowych maskach. Nikt nie protestuje. Ludzie sie juz chyba przyzwyczaili. Mam model czarny z napisem - embrace...haha. Ogrod, szlaki do lazenia. Uskutecznimy moze plaze dla psow, gdzie mozna dobrze pochodzic. Milego dnia i swiat zycze. Odpowiedz Link
xurek czwartek 01.04.21, 11:50 Wzielam dzisiaj urlop w celu popchniecia spraw podatkowych i udania sie na weikanocne zakupy. Podatkowo jestem juz przygotowana, liste zakupow zaraz zakoncze i po lunchu fruuuu w swiat. Wielkanoc spedzimy samotnie, bo wszystko zamkniete a nasi znajomi, ktorych probowalismy zaprosic, wszyscy trzesa portkami przed zarazeniem sie potworna choroba o smiertelnosci ponizej 2%, glownie wsrod osob 80+. Nie wiem jeszcze, co ugotuje, bo postepujaca depresja rzucila mi sie na chec i smak: nie chce mi sie niczego robic i niczego gotowac i nic co mi przyjdzie do glowy nie wydaje mi sie smaczne. Juz czuje, ze Swieta beda po zboju. Pogoda niesamowicie ciepla i sloneczna wyciaga do ogrodu, co powoduje, ze widze, ile trzeba by w nim postprzatac i jeszcze dobitniej zdaje sobie sprawe z tego, jak mi sie nie chce i z niesamowita jasnoscia widze, ze nie chce mi sie, poniewaz pier....ne restrykcje mojego pop....nego rzadu rozwalily mi psyche, wiec wkurw jeszcze wiekszy niz przy pogodzie deszczowej, albo taki sam, bo deszczowa z kolei sama z siebie zle dziala na moja psyche. W ramach ratowania zdrowia psychicznego postanowilismy poleciec na Majorje w drugiej polowie kwietnia, bo nam wolno a restrykcje na wyspie sa o niebo mniejsze. Zakupilismy nawet loty i zareserwowalismy wspoanialy hotel. Wszystko za grosze. A potem zajelam sie przygotowaniem podrozy w postaci zarezerwowania juz teraz terminu na test w szpitalu na Palmie, bo jest wymagany przy powrocie do Szwajcarii. I przy okazji tych zalatwien dowiedzialam sie, ze w razie testu pozytywnego szpital zobowianazy jest poinformowac Szwajcarskie wladze a od tych z kolei dowiedzialam sie, ze jezeli test bedzie pozytywny to kwarantanne musimy odbyc raz na Mallorce przed lotem, bo inaczej nas na poklad nie wpuszcza a potem drugi raz w Szwajcarii i ze na atesce zwalniajacym z pracy napisane bedzie, ze jestesmy chorzy z wlasnej winy, bo nie zastosowalismy sie do zalecen rzadu i ze to oznacza, ze na kwarantanny byc moze musimy wziac urlop. Podejzewam, ze u mnie nic by sie nie stalo, bo moglabym pracowac z home office i co najwyzej popelnilabym samobojstwo siedzac w podwojnej kwarantannie ale S. bedacy na okresie probnym moglby stracic prace. Tak wiec 23 godziny pozniej odwolalismy cala podroz mieszczac sie na styk w czasie rezygnacji bezplatnej, ktora to kosztowala nas 64 Euro :( :( :(- Coraz trudniej opanowiac mi wewnetrzne bezkresne wkur...nie oraz nienawisc do wszystkiego i wszystkich ograniczajacych moja wolnosc osobista. Tym optymistycznym akcentem......... Odpowiedz Link
jutka1 Re: czwartek 01.04.21, 12:20 Xurku, współczuję. Ja wprawdzie należę do tych "bojących się", ale coraz gorzej to znoszę. I jeszcze ta dzisiejsza sytuacja z niby-rejestracją na szczepienie... DO KITU TO WSZYSTKO. Pogodowo u mnie - zachmurzyło się, ale jest w miarę ciepło, jakieś 15 C. Młode listki na berberysach, pąki na bzach się powiększają, wisterie ciągle śpią. Znalazłam mini-firmę do pierwszego koszenia w tym sezonie - zrobią w połowie kwietnia, jak już mloda trawa trochę podrośnie. Potem będę kosić 1/3 ogrodu, a resztę zostawię "na dziko", jako coś w rodzaju łąki. I już. Zaraz lunch w postaci wczorajszej fety pieczonej "a la Rose", potem będę czytać. Pan ze sklepiku przywiezie po południu schab pieczony ze śliwką i szynkę w ramach wędlin wielkanocnych. Dorobię sałatki jarzynowej, usmażę indycze kotlety, zrobię jajka faszerowane, i nic więcej. Jutro spacer po polnych drogach z siostrą. Nic poza tym się nie dzieje i chyba dziać się nie będzie. Odpowiedz Link
roseanne Re: czwartek 02.04.21, 03:35 Buuu, nawet uciec nie masz jak, Xurku. Wspolczuje. Odbebnienie ograniczrn zawsze milsze w pozytywnych okolicznosciach przyrody. Nie bylam na Majorce jeszcze Wyniku mojego wciaz nie mam, izolacja trwa, dzien 15.. Poluzowano obostrzenia tu i tam w Ontario i niektorych regionach Qc. Od wczoraj gwaltowne zamykanie, wciagniecie spowrotem na czerwona liste. Pol dnia padal snie, max 2, na jutro ocieplenie, cale 4 ma byc. Temperatura skacze o nasvie stopni w tym samem tygodniu, migreny zycie utrudniaja skutecznie Odpowiedz Link
jutka1 Re: czwartek 02.04.21, 08:07 Rose, trzymam kciuki, żebyś jak najszybciej dostała wyniki! Odpowiedz Link
xurek Re: czwartek 02.04.21, 10:53 Oh, Rose, podziwiam, jak to znosisz. Czy jest jakas szansa, ze dostaniesz wyniki przed Swietami? Trzymaj sie. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Wewnetrzne bezkresne wkur...nie oraz nienawisc 03.04.21, 12:53 xurek napisała: > Coraz trudniej opanowiac mi wewnetrzne bezkresne wkur...nie oraz nienawisc do wszystkiego i wszystkich ograniczajacych moja wolnosc osobista. > Tym optymistycznym akcentem......... A zastanawialas sie dlaczego uwazasz ze wolnosc sie Tobie nalezy? Czasy sa jakie sa, wkurzanie sie z powodu niemoznosci powrotu do przeszlosci wywoluje u Ciebie takie stany, bo walczyc z calym swiatem, rzadem i pandemia nie da rady. Moze pomogloby gdybys pozegnala sie z tym co bylo i probowala manewrowac w tym co jest? Posylam cieple usciski Luiza-w-Ogrodzie Despite all our accomplishments we owe our existence to a six-inch layer of topsoil and the fact it rains. Odpowiedz Link
minniemouse Re: czwartek 04.04.21, 01:06 xurek napisała: > Coraz trudniej opanowiac mi wewnetrzne bezkresne wkur...nie oraz nienawisc do wszystkiego i wszystkich ograniczajacych moja wolnosc osobista. Tym optymistycznym akcentem......... Xurku, mam koleżankę niezwykle podobna do ciebie. od początku pandemii prychała na "onych" - "ależ co oni mówią?!" "co oni wyprawiają", "ależ co to za wariactwo", "ależ to zwykła grypa!", itd itp ale ma jedna przewagę nad tobą- wobec powyższego nie rozstrzasa czego nie może, a łapie pazurami i zębami co tylko sie da. tak wiec i ty Xurku korzystaj z dobrodziejstw jakie masz wokół siebie. masz piękną pogodę, piszesz, uroczy ogród z kupa roboty - na co wiec jeszcze czekasz? może wymyśl sobie jakis ogródkowy projekt do wykonania? cokolwiek to look for. z doświadczenia wiem ze wystarczy zacząć grzebać w ziemi i gałęziach by zapomnieć o świecie. po drugie, jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma. podsuwam pomysł - o ile do zrealizowania na waszym podwórku - u nas bardzo popularne zrobiły sie wakacje na łodziach i podróże w RV. Jest taki boom na kupno tychże ze jak nigdy nastąpił brak produktu na rynku!! ludzie płacą słone ceny aby moc kupić łódź czy przyczepę kempingowa czy inny tego typu wóz. I hej, sokoły, przejedziemy szwajcarskie góry lasy pola doły! Osobiście chętnie pobujałabym się z tydzień na lodzi na jeziorze Geneva.... to musi byc super doświadczenie.. Minnie Odpowiedz Link
jutka1 Piątek. Szaro, ciemno i mokro 02.04.21, 08:35 Ochłodziło się, pada deszcz. Jest teraz +4 C (odczuwalna 0 C), maks dzisiaj: 9 C (odcz. 5 C). Brrr. Biorąc pod uwagę pogodę, z mojego spaceru z siostrą nici. Mam niechcieja i naSRUj minorowy. I to mimo, że jednak mi nie zabrali przyszłotygodniowego terminu szczepienia. Wczoraj do nocy naprawiali system elektroniczny, dzisiaj po siódmej zalogowałam się i sprawdziłam status swojej szczepionki, a teraz system znowu padł. Cieniasy i patałachy. Plany na dziś mam dość niejasne i mętne. :-) Skończy się pewnie na nicnierobieniu. :-) Miłego piątku :-) Odpowiedz Link
xurek Re: Piątek. Szaro, ciemno i mokro 02.04.21, 11:09 a tutaj 17 stopni i pelne slonce. jako ze u nas dzien wolny, to po lunchu wezmiemy sie za ogrod. poza tym wyskoczymy do lasu nazbierac niedzwiedziego czosnku, bo dzisiaj na kolacje bedzie quiche z czosnkiem niedzwiedzim. premiera, zobaczymy, co wyjdzie. poza tym mam zamiar zrobic na niedziele pasztet z krolika wedlug przepisu mojej mamy - tez bedzie premiera, zobaczymy co wyjdzie. dzisiaj na lunch salatka z pieczonym serem halloumi. poza tym upieke na jutro swieza bagietke a w niedziele rano siweza chalke na swieta. paskudny nastroj dzisiaj nieco odpuscil, wrocila odrobinka energii. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Piątek. Szaro, ciemno i mokro 02.04.21, 13:26 xurek napisała: > a tutaj 17 stopni i pelne slonce. jako ze u nas dzien wolny, to po lunchu wezmi > emy sie za ogrod. poza tym wyskoczymy do lasu nazbierac niedzwiedziego czosnku, > bo dzisiaj na kolacje bedzie quiche z czosnkiem niedzwiedzim. premiera, zobacz > ymy, co wyjdzie. ********** Zazdroszczę pogody. Tutaj zapowiada się zimny weekend, nawet śniegiem straszą. :-/ Co to jest ten czosnek niedźwiedzi? Zioło jakieś? > poza tym mam zamiar zrobic na niedziele pasztet z krolika wedlug przepisu mojej > mamy - tez bedzie premiera, zobaczymy co wyjdzie. dzisiaj na lunch salatka z p > ieczonym serem halloumi. poza tym upieke na jutro swieza bagietke a w niedziele > rano siweza chalke na swieta. *********** Podziw i czapki z głów. :-) > paskudny nastroj dzisiaj nieco odpuscil, wrocila odrobinka energii. *********** Super. I tak trzymać! :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: Piątek. Szaro, ciemno i mokro 02.04.21, 15:04 niam, czosnek niedzwiedzi... w zeszlym roku sie objadalam ziolo, liscie troche zblizone do konwalii, ale zapach i smak czosnku, znacznie delikatniejsze tez w dotyku okres zbierania w sumie nie dlugi, bo tylko wiosna przed wybiciem w kwiatki zaczely sie pozazywac pierwsze listki na tydzien przed moim wylotem, ale potem przyszy ulelwy i snieg , wiec sie na gorke nie pchalismy zaczelam piec szynke, w kawalku - zobaczymy do wyjdzie, zwyczajna mi nie smakowala , wiec oblozylam lisciem, tymiankiem i lisciem, wlozylam w kamionke , zalalam wodai siedzi w piecu, moze sie zrobi mniej slona? :) zrobie tez jakiegos drozdzaka i salatke jarzynowa , jajka i juz -6, ostre slonce, wyniku brak dobrze ,ze odwolalam wizyte jak wytrzymuje w sumie normalnie, od dluzszego czasu prowadze zycie dosc samotne, pogoda nieciekawa, bloto sniezne zniecheca do spacerow rowniez ot ... codziennosc druty, ksiazki, civilisation 5, czasami kuchnia, ale to juz zalezy od nastroju im gorzej, tym gorzej Odpowiedz Link
roseanne Re: Piątek. Szaro, ciemno i mokro 02.04.21, 23:39 mialam przemile odwiedziny na progu, z dostawa kiszonych ogorkow a godzine temu dostalam wreszcie wynik, wiec tyle co sie cieplej ubralam i pognalam na spacer!! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Piątek. Szaro, ciemno i mokro 03.04.21, 12:55 roseanne napisała: > mialam przemile odwiedziny na progu, z dostawa kiszonych ogorkow > > a godzine temu dostalam wreszcie wynik, wiec tyle co sie cieplej ubralam i pognalam na spacer!! No, Rose, nareszcie kajdany spadly! Oby wiosna dopisala, bedzie lepiej! Luiza-w-Ogrodzie Despite all our accomplishments we owe our existence to a six-inch layer of topsoil and the fact it rains. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Piątek. Szaro, ciemno i mokro 03.04.21, 10:36 Wyrwalismy juz sporo krzakow oraz pnaczy. Dzisiaj padalo ostro. Moze uda nam sie rozmontowac ostatnia czesc plotu jutro. Wakacji nie planuje bo zmiany i restrykcje sa zbyt skomplikowane aby ryzykowac. Nie boje sie , tylko mi sie nie chce i wole czas spedzic na bardziej produktywne zajecia. Te na plocie ostanio bardzo mi pasuja. Taki projekt, ktory wisial gdzies od lat. Wszedl obecnie na tapete w zwiazku z tym, ze sasiedni dom bedzie na wynajem. Tak to wygladalo w procesie. Odpowiedz Link
jutka1 Sobota 03.04.21, 13:13 Stwierdziłam, że oprócz sałatki jarzynowej nic więcej nie chce mi się przygotowywać. Warzywa i jajka ugotowane, zostało jeszcze podgotowanie na parze mrożonego groszku, i potem będę kroić. Mam dobre wędliny, mama zrobiła ćwikłę z chrzanem, nic więcej świątecznie nie potrzebuję. Teraz piekę gołąbki na obiad dzisiejszy i jutrzejszy. I tyle. Za oknem zimno, wietrznie, i pada deszcz ze śniegiem (tak, tak!!!). NaSRUj nie odpuszcza. No nic. Miłej soboty Wam życzę. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Sobota 03.04.21, 13:29 jutka1 napisała: > Stwierdziłam, że oprócz sałatki jarzynowej nic więcej nie chce mi się przygotowywać. Warzywa i jajka ugotowane, zostało jeszcze podgotowanie na parze mrożonego groszku, i potem będę kroić. > Mam dobre wędliny, mama zrobiła ćwikłę z chrzanem, nic więcej świątecznie nie potrzebuję. > > Teraz piekę gołąbki na obiad dzisiejszy i jutrzejszy. Narobilas mi smaku! > Za oknem zimno, wietrznie, i pada deszcz ze śniegiem (tak, tak!!!). > NaSRUj nie odpuszcza. Cos ta wiosna bardzo powoli nadchodzi. Rozmawialam godzine temu z Mama i mowila ze w Poznaniu tez sa w nocy przymrozki, a teraz pada zimna mzawka. No ale w koncu wiosna przyjdzie, nie ma mozliwosci zeby nie :) Trzymaj sie... Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Dlugi weekend wielkanocny 03.04.21, 13:24 U nas jak zawsze, Wielkanoc to czterodniowy weekend i wszyscy wyjezdzaja za miasto. Poniewaz nie ma mozliwosci zeby wyjechac za granice a i podroze miedzystanowe sa niepewne (vide ognisko zakazne w Queenslandzie), to ludzie wypoczywaja lokalnie. Olbrzymie korki na drogach i tak dalej. Za to pogoda przez caly weekend ma byc fantastyczna, sucho, cieplo i glownie slonecznie. Mialam w sobote wziac ludzi na grzyby, ale po czwartkowym rekonesansie odwolalam grzybobranie. Glowna szosa jest nadal zamknieta z powodu obsuniecia sie zbocza a nieutwardzone drogi lesne, ktorym normalnie moglam przejechac, po deszczach maja takie dziury, ze male kola mojego autka wpadlyby w nie z kretesem. Daja rade tylko duze terenowki. No i co najwazniejsze, grzybow nie bylo. Jeszcze za wczesnie po deszczach, wysyp bedzie dopiero za tydzien/dwa. Mam wiec caly weekend wolny, nikt nie bedzie mi du...szy zawracal! Obrabiam rozne rzeczy, glownie kopie i nawoze grzadki w ogrodzie, zeby przygotowac ziemie do jesiennego siania i sadzenia. We wtorek i srode ma porzadnie popadac wiec chce skonczyc prace ziemne w niedziele. Przedzierajac sie przez chaszcze odkrylam ze kolczasty ogorek afrykanski dostal jakiegos obledu i ma kilkadziesiat owocow. Teraz czekam az dojrzeja. Mysi ogorek tez oszalal, jutro pozbieram owoce. Buszmen przydzwigal tydzien temu kilka kilo ciemnoczerwonych jablek i dwa kilo zoltych. Wlasnie karmelizuje kawalki wyciete z nadpsutych jablek - to znaczy, dusze je bez cukru na wolnym ogniu az zaczynaja sie przypalac :) W poniedzialek ide na grupowa wymiane barterowa i juz umowilam sie z trzema osobami, chetnymi na czerwone jablka, w zamian dostane drzewko figowe karlowatej odmiany, wodny szpinak (kangkong) i ponad kilogram oliwek. Mam duzo innych rzeczy na wymiane, fioletowe czili, kawiorowe limonki, ciekawe co upoluje. Zajmuje sie roznymi robotkami. Z limonek ukrecilam tzw. maslo limonkowe a dzisiaj z wosku i oleju kokosowego zrobilam pachnace tabliczki, ktore powiesze w szafach zeby odstraszac mole. Stopilam tez stare tabliczki, dodalam pachnacych olejkow i mam zapas tabliczek na rok. Dzisiaj wykonalam internetowe zakupy czterech odmian czosnku, dwoch odmian nasion porow, czarnofioletowej marchwi i jeszcze jakies ciekawostki, spodziewam sie przesylki po deszczach, czyli idealnie w sam raz do siania/sadzenia. Zycze Wam Spokojnych i Zdrowych Swiat a sama oddalam sie w strone lozka. W ten weekend bedzie zmiana czasu, teoretycznie dluzej spimy, ale mnie i tak budzi slonce. Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
roseanne Re: Dlugi weekend wielkanocny 03.04.21, 22:01 Wesołych. Odpocznijcie Słonecznie, ale jednocyfrowo Sałatka, pieczona szynka, babka Plus sałatka z ośmiornicy Bez szaleństw Odpowiedz Link
xurek Re: Dlugi weekend wielkanocny 03.04.21, 22:03 A mnie s jak dotad weekend odmienil sie nieoczekiwanie na zdecydowanie lepsze. W piatek rano zadzwonila przyjaciolka zapowiadajac, ze synowie „wyprosili” ja ze wspolnych Swiat Wielkanocnych (nic dramatycznego, zzyci ze soba bracia postanowili spedzic Swieta „po mesku na biwaku przy piwie”, wiec postanowila spontanicznie odwiedzic najpierw mnie a potem swoja siostre. Zapowiedziala, ze mam sie wziac w garsc i przygotowac taras na grila, ona przywiezie mieso, ja mam robic reszte. Zostawila mi na to 4 godziny, wiec uwijalismy sie jak w ukropie, by ochedozyc pol ogrodu. Zdazylismy na czas, pogoda byla przepiekna, U. Przywiozla jagniecine, wolowine i kielbaski, ja zrobilam ziemniaki z piekarnkia, kilka dipow oraz salatke. Zjedlismy na ogrodowym terasie inaugurujac sezon. S. pracowal na noc, wiec ucielysmy sobie dluga babska rozmowe, co mi bardzo dobrze zrobilo. Po lunchu U. ruszyla w dalsza droge a ja dostalam szwungu, zrobilam Wielkanocne dekoracje, upieklam bagietki (wyszly lepsze niz poprzednio, ale do francuskich im daleko 😊), chalke zwylka i ze skwarkami a na kolacje zrobilam udka krolika w sosie winno-smietanowym oraz te quich z czosnkiem niedzwiedzim. Jedno i drugie udalo sie znakomicie. Uwielbiam mlody czosnek niedzwiedzi, taki prosto z lasu. Reszta krolika wraz z wieprzowina i watrobkami pyrkoli od dluzszego czasu na malym ogniu, bedzie z nich jutro kroliczy pasztet. Do tego biale kielbaski, owe chalki, nadziewane jajka, gotowana szynka, cwikla z chrzanem, omlet dla Mlodego, papryczki nadziewane serem, plyta serow i babka wielkanocna. Inauguracja o 12-tej i bedzie to jedyny posilek ciagnacy sie do wieczora 😊. Pogoda bardzo dopisala, dwa cieple i sloneczne dni, jutro ponoc ma byc tak samo a od poniedzialku nawrot deszczu i niskich temperatur. Wkeljam zdjecia wiosennego ogrodu, zarelka i wielkanocnych dekoracji. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dlugi weekend wielkanocny 04.04.21, 00:26 Xurku, po raz drugi - czapki z głów. Rose, takoż. U mnie niemoc. Sałatkę zrobię jutro rano, bo dzisiaj Pan Niechciej mi zabrał możliwość. A w pgóle to konstatuję tak: rok był do kitu, chyba do końca 2021 roku będzie do kitu ( i to piszę mimo tego, że w okolicach drugiej połowy maja będę 3 tygodnie po drugiej dawce Pfeizera). Dzisiaj 2 razy był deszcz ze śniegiem, raz śnieg z deszczem. Sąsiadka zadzwoniła z życzeniami, i raportuje, że u nich też do kitu emocjonalnie. W rodzinie szwagra teraz 5 przypadków korony. Wszyscy są we Wrocławiu, wszyscy uważają, pracują zdalnie - zarazili się zapewne w sklepie. ALE! Bociany dotarły! Dzisiaj zoczyłam Papę (już rozpoznaję po gabarytach), jak przyleciał i się pożywiał na moim "polu". :-D No i tym akcentem - dobranoc :-) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Dlugi weekend wielkanocny 04.04.21, 10:46 Leje znowu niesamowicie. Wszystkie prace zawieszone. Wypad na 'prawie' pustego zoo. Odpowiedz Link
roseanne Re: Dlugi weekend wielkanocny 04.04.21, 20:18 Po no max 13, ale ciepło tylko w pełnym sloncu Spacerek po okolicy- widać był festiwal syropu klonowego, ale się skończył w piątek. Wiosna pokazuje nieśmiało się troszke Odpowiedz Link
xurek Niedziela Wielkanocna.... 04.04.21, 20:52 ....zaczela sie milo, od kawy w ciszy i sloncu padajacym przez okna salonu. A potem zabralam sie za ten pasztet. Byla to zaciekla wojna a plac boju wygladal strasznie. Dalam sobie zdecydowanie za malo czasu na zbyt wiele czynnosci, zupelnie zbagatelizowalam zajecia takie jak oddzielanie kroliczego miesa od kosci tudziez mielenie tych wszystkich ingrediencji. Zasuplalam sie, zapetlilam, wpadlam w panike i totalna dezorientacje. Jak pasztet wyladowal w piekarniku bylam padnieta jak ciapek. No ale posprzatalam pobojowisko i zrobilam reszte sniadania. Pasztet wyszedl przepyszny, ale bylo go zdecydowanie na duzo. Nastepnym razem zostawie wiecej krolika do konsumpcji w smietanowym sosie i zrobie mniej pasztetu. Poza tym zrobie outsourcing obierania miesa z kosci oraz mielenia masy :). Postanowilismy dopasowac zarowno czas jak i forme Wielkanocnego sniadania do naszych indywidualnych potrzeb, wiec sniadanie zaczelo sie o 12:30 i odbylo w formie bufetu na stoliku przed kanapa oraz konsumpcji polaczonej z (jak zwykie) zacieta dyskusja w "kacie fotelowym". Do sniadania zapodany byl temat ewentualnego przejecia kontroli przez sztuczna inteligencjie i jej potencjanlego zachowania sie w stosunku do homo sapiens oraz dywagacji na temat dlugosci i wymiaru gospodarczej hegemonii Chin oraz " co bedzie po". Sniadanie zakonczylo sie pelnym sukcesem o godzinie 15-tej, po czym zanim zdazylam sie zorientowac, Mlody ucielk z domu do kolegow a Starszy uciekl do BnB, czyli mnie zostalo w spadku ogarniecie nastepnego pobojowiska. Teraz kazdy snuje sie i swoje mysli we wlasnym kaciku podjadajac sniadaniowe resztki z lodowki. Na jutro mam w planie wykorzystanie "pasztetowego rosolu" na zrobienie kremu z czosnku niedzwiedziego, do tego beda ziemniaki z piekarnika, szparagi oraz schab ze sliwka. Salatke warzywna przeloze na inny dzien, bo jak pomysle o obraniu i pokrojeniu tych wszystkich jarzyn to juz jestem zmeczona. Zalaczam material dowodowy na pasztetowa wojne, zaistnialy pasztet oraz sniadaniowa aranzacje zyczac Wam pogodnej reszty Swiat. Odpowiedz Link
roseanne Re: Niedziela Wielkanocna.... 04.04.21, 21:49 Hurra Bitwa o asztet wygrana Taki pasztet możesz teraz pokroić w Koski porcje na zjedzenie max w dwa dni, owinąć w pergamin i zamrozic Ja śniadanie zjadłam sama.... Potem poszłam na spacer, Porozmawiałam chwilę z sasiadami nastawiłam risotto gram w civs u siebie w sypialni, ot takie mam życie towarzysko rodzinne Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedziela Wielkanocna.... 05.04.21, 00:18 roseanne napisała: > gram w civs u siebie w sypialni, ot takie mam życie towarzysko rodzinne ************ Nie wiem, co to "civs", ale przynajmniej masz w co grać. :-D Odpowiedz Link
roseanne Re: Niedziela Wielkanocna.... 05.04.21, 01:26 Civilisation 5, stara strategiczna gra Druga staroc Magic the gatherings, versja komputerowa co ma ze dwie dekady. Nie potrzeba partnera. Karty do owej tez mam, a jakze... Bo ja ukryty geek jestem Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedziela Wielkanocna.... 05.04.21, 11:22 roseanne napisała: > Civilisation 5, stara strategiczna gra > Druga staroc Magic the gatherings, versja komputerowa co ma ze dwie dekady. Nie > potrzeba partnera. Karty do owej tez mam, a jakze... > > Bo ja ukryty geek jestem *********** :-))))))))))))) Jakoś nigdy nie miałam okazji się z tymi grami zaznajomić. Może szkoda. :-) Odpowiedz Link
xurek Re: Niedziela Wielkanocna.... 05.04.21, 15:46 a śniadanie zjadłam sama.... to jestes jeszcze na kwarantannie czy Dziatwa gdzies wybyla? wszyscy mamy teraz niespecjalne zycie rodzinno - towarzyskie, oby ten marazm zakonczyl sie jak najszybciej. Odpowiedz Link
roseanne Re: Niedziela Wielkanocna.... 05.04.21, 16:56 nie jestem juz na kwarantannie Mlody nie przyszedl, Mala , jak to artystka, pracuje w dziwnych porach, czasami ma natchnienie w srodku nocy, wiec odsypia Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedziela Wielkanocna.... 05.04.21, 00:16 Jestem pod wielkim wrażeniem, Xurku. Ja zdołałam dzisiaj jedynie sałatkę jarzynową rano zrobić, i to wszystko. Spacer z rodzina tak i nie wyszedł, z powodów kowidowych (w szwagra bliskiej rodzinie we Wrocławiu - córki z rodzinami, bratanica) okazało się właśnie 5 przypadków korony, a że nie tak dawno sie widzieli, więc. Wrocław i dolnośląskie w ogóle ostatni tydzień-dwa - wysyp. 3.-4. miejsce w kraju. Końca tej ch..ozy nie widać. No nic. Jutro ma padać śnieg (tak, tak !!!), i miałabym ochotę jutrzejszy dzień spędzić pod kołdrą. Voila. Odpowiedz Link
jutka1 Lany poniedzialek 05.04.21, 11:38 Wichura i zimno. Appka ciągle zapowiada śnieg późnym popołudniem/wieczorem. Zobaczymy. Dzisiaj się szwałędam po domu, dojadam świąteczne jedzenie i czytam. Miłego dnia Wam życzę. Odpowiedz Link
xurek Re: Lany poniedzialek 05.04.21, 15:58 my tak samo, dojadamy, sie snujemy, czytamy i spimy. mialam plany ze niby cos musze zrobic, ale czarno widze :). poza tym jestem zmeczona, bo poznym wieczorem wydazyla sie nowa katastrofa: wkladajac do lodowki polmisek z pasztetem (grrrr) przewrocilam sloik z buraczanym zakwasem i tego nie zauwazylam. zauwazyl Mlody wracajac krotko przed polnoca i wrzeszczac z kuchni mamoooooo, bo myslal, ze kuchnia zalana jest moja krwia. Szybko jednak ochlonal i nie pomogl twierdzac, ze to karma i kara za trzymanie smierdziuchow w lodwce po czym zanknal za soba drzwi swojego pokoju. walczylam z kataklizmem do 1:30 a rano Sarszy przejal paleczke i doczyscil lodowke. Odpowiedz Link
roseanne Re: Lany poniedzialek 05.04.21, 17:00 no wiesz, tak dziecie nastraszyc!!! :) no ale fakt, doczyszczanie lodowki jest upierdliwe, rowkow w kafelkach pewnie jeszcze bardziej jest slonecznie, Mala pracuje w salonie, wiec ja u sieie na dole, a potem spacer nie robie obiadu, jako takiego mam zasloikowana zupe krem z marchewki i slodkich ziemnikow i resztke wczorajszego ryzu, akurat latwe do odgrzania powoli walcze se swetrzyskiem, ale jakos mie numerki sie nie pokrywaja gotowca (oryginalu) z probka Odpowiedz Link
jutka1 Biały wtorek 06.04.21, 10:50 Wczoraj przez ponad 4 godziny, do późnego wieczora, padał śnieg. Rano było biało. Powoli topnieje, ale bardzo powoli - jest zimno. Mam trochę papierologii do obrobienia, poza tym chyba luz. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Biały wtorek 06.04.21, 14:50 Tutaj pada. Rowno bez przerwy od kilku dni. Nie powoduje to zaburzen ale dol zalewa. Moja okolica dostala150mm tylko dzisiaj. Gdzies musi splynac. Pan maz przebrnal ledwie na poludnie poprzez zalana autostrade. Wrocil ok bo pas n apolnoc juz przebudowany i znacznie wyzej. Dziury na drodze znowu. Jest to meczace, upierdliwe. Moge stracic opone lub wladowac sie w przepasc. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Biały wtorek 07.04.21, 00:16 Znowu przysypało i zabieliło. KJAP. No nic to. Przeżyjemy. Usmażyłam dzisiaj (OK, wczoraj) 10 mielonych kotletów (OK, kotlecików) z indyka, 2 spożyłam, 4 do zamrażarki, 4 do lodówki. To, i ogarnięcie papierologii, to było całe moje "osiągnięcie" na dzisiaj. Stresuję sie szczepieniem w czwartek. Tzn. skutkami ubocznymi, ewentualnymi. W sumie pewnie sie nakręcam, bo Pfizer, ale mam obniżoną odporność. Noc "przed" będę spać, jak zalecają, a noc "po" pewnie nie, ze stresu. Kurczę, gdzie jest niezłomna jutka? Niom. Dobranoc. Odpowiedz Link
roseanne Re: Biały wtorek 07.04.21, 04:01 Nie nerwujsja. Bede trzymac kciuki Tu caly tydzien nascie. Odbylo sie odpalenie grila i rozpoczecie sezonu patio. Stolik na balkonie, a trawniku wciaz ponad pol metra sniegu 🤣 Byl tez cyrk na kolkach pod tytulem robimi pierozki bezglutenowe, azjatyckie. Dobrze, ze technologia obrobki cieplnej inna, bo ciezko bylo posklejac i wszystko by powyplywalo przy tradycyjnym gotowaniu Te sie zamraza na surowo, potem rumieni i na koniec podlewa odrobina wody - potstickers Odpowiedz Link
maria421 Re: Biały wtorek 07.04.21, 08:24 U nas tez byl bialy wtorek, ale dzisiaj juz snieg nie pada. Moje dzieciaki odjechaly wczoraj, znow jestem sama i wracam do mojego normalnego trybu. Milego dnia :-) Odpowiedz Link
xurek Re: Biały wtorek 07.04.21, 12:27 a tutaj dzisiaj powrot zimy. Ogrod zasypany sniegiem i mimo slonca od rana trzyma do teraz. Za godzine wybieram sie na nastepna kontrolna wizyte do szpitala, poza tym praca, troche domowej administracji i nic wiecej. Odpowiedz Link
jutka1 Saga szczepienna i też ciągle zima 08.04.21, 11:04 Tak jak u Xurka, wczoraj i dzisiaj pada śnie, deszcz ze śniegiem, a dzisiaj grad. Wszystko szybko topnieje na ziemi, ale tak czy siak zima nie chce pójść precz. Saga szczepienna. Stawiłam się w punkcie szczepień, zarejestrowałam obecność, i jako pierwszy krok poszłam z wypełnioną ankietą na wywiad z lekarzem. W ankiecie zgodnie z prawdą zaznaczyłam, że mam alergię na jeden z leków. Lekarz poradził, żebym na wszelki wypadek po szczepieniu miała zawsze pod ręką adrenalinę do wstrzyknięcia w razie szoku anafilaktycznego. Podał mi nazwę produktu, ale oni tam nie mogą mi wystawić recepty, musi to zrobić tzw. "lekarz rodzinny". W przychodni, gdzie lata temu sie wpisałam na liste lekarza rodzinnego nikt nie odbiera telefonu. Tak więc musiałam przenieść szczepienie na pierwszy dostępny termin, który wypada w końcu kwietnia. Never-ending story. Odpowiedz Link
xurek Re: Saga szczepienna i też ciągle zima 08.04.21, 11:40 wspolczuje stresu, zarowno psychicznego jak i fizycznego. miejmy nadzieje, ze nastepnym razem wszystko pojdzie gladko. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Saga szczepienna i też ciągle zima 08.04.21, 13:15 xurek napisała: > wspolczuje stresu, zarowno psychicznego jak i fizycznego. miejmy nadzieje, ze > nastepnym razem wszystko pojdzie gladko. ********* Stres odpuścił. Cieszę się, że lekarz mi o tym powiedzial, bo nigdy bym na to nie wpadła, że powinnam mieć zawsze pod ręką zastrzyk adrenaliny. Potem mi się przypomniało, że mój drugi przypadek szoku anafiliktycznego był po zażyciu leku, który na opakowaniu nie miał nazwy mojego alergenu - tylko na ulotce, na którymś z kolei miejscu (czyli mało w składzie, ale wystarczyło). Szkoda tylko, że nie informuje sie ludzi zapisanych na szczepienie z wyprzedzeniem, bo tak to bym kupiła tę adrenalinę i byłabym na dzisiejsze szczepienie w pełni przygotowana. Odpowiedz Link
roseanne Re: Saga szczepienna i też ciągle zima 08.04.21, 15:57 wspolczuje, ale tez i dobrze, ze zostalas poinformowana wprost tu ogolnie osoby z alergiami , kotre potrzebuja adrenaliny zazwyczaj maja w kieszenie epipen i w momencie uzycia apteka jest informowana i daje nowa dawke dziwna troche procedura, ze lek ratujacy zycie, moze byc wypisany tylko przez rodzinnego ... znajac z wlasnego ogrodka czekam czasami ponad miesiac na wizyte.. podobno zaczeto szczepienie grupy 7, wg wiadomosci, bo strona oficjalna nadal tylko przyjmuje zapisy dla 69+, nie ma mozliwosci wybrania czym szczepia, sloneczna pogoda sie utrzymuje, zaczyna mnie martwic brak deszczu, znow mi cebulkowe nie rozkwitna, tylko bedzie suchy pakun na koncu lodyzki.. zauwazylam z wielka przykroscia, ze ta ostatnia kwarantanna skurczyla mi ciuszki!!!! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Saga szczepienna i też ciągle zima 08.04.21, 16:27 roseanne napisała: > tu ogolnie osoby z alergiami , kotre potrzebuja adrenaliny zazwyczaj maja > w kieszenie epipen i w momencie uzycia apteka jest informowana i daje > nowa dawke ******** W PL to by była wielce najwyższa szkoła jazdy :-))) > dziwna troche procedura, ze lek ratujacy zycie, moze byc wypisany tylko > przez rodzinnego ... znajac z wlasnego ogrodka czekam czasami ponad > miesiac na wizyte.. ********** Mnie tutaj już mało dziwi. > zauwazylam z wielka przykroscia, ze ta ostatnia kwarantanna skurczyla > mi ciuszki!!!! *********** Znam ten ból. :-))) Dlatego chodzę w dresach. :-))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link
jutka1 TGIF 09.04.21, 09:11 No i znowu piątek. A dopiero był poniedziałek. Strasznie szybko mi czas przecieka przez palce. Kilka rzeczy mam dziś na tapecie, niewiele w sumie. Poza tym cisza i spokój, odpukać. Pogoda na świecie: teraz +4 C (odczuwalne -1 C), maksymalnie +11 C (odczuwalne +4 C), w miarę słonecznie, wietrznie. No nic, w weekend ma być wiosennie, więc przeniosę sie do ogrodu. Miłego piątku :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: TGIF 09.04.21, 19:30 slonce nadal swieci, 21 kupilam kilka roslin do domu, doniczkowych - jakos przez moje ostatnie wyjazdy dotychczasowe troche ucierpialy czemu akurat teraz, przeciez podrozuje wahadlowo od 4 lat... zaplacilam znacznie wiecej , niz planowalam, no ale w koncu dekor otoczenia rownie wazny dla samopoczucia, jak to co naa grzbiecie i talerzu, sie usprawiedliwiam mam nadzieje, ze moj konowal w koncu jutro zadzwoni, od tygodnia czekam.., doputam, jak to jest z tymi szczepieniami, podobno od poniedzialku otwieraja puje dla chronicznych Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF 10.04.21, 09:39 Zazdroszczę temperatury. Tutaj trąbili o nachodzącym ciepłym weekendzie, a dzisiaj ma być maks 15 C (odczuwalne 6 C), pochmurno. Do kitu... Trzymam kciuki za szy Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF - wysłało sie za szybko 10.04.21, 09:41 jutka1 napisała: > Zazdroszczę temperatury. Tutaj trąbili o nachodzącym ciepłym weekendzie, a dzis > iaj ma być maks 15 C (odczuwalne 6 C), pochmurno. Do kitu... > > Trzymam kciuki za szy ********* Trzymam kciuki za szybkie otwarcie listy dla chronicznych. Odpowiedz Link
xurek pracowita sobota 10.04.21, 11:59 i inne nowinki. Dzisiaj dzien wypiekow i nadmorskiej administracji. Zrobilam ciasto na 3 rodzaje chleba ( w tym bagietki podchod trzeci) oraz rogaliki z masa orzechowa, te sa juz w piecu. Po poludniu wezme sie za administracje osrodka nad morzem: nie mamy zadnych rezerwacji i musimy postanowic co dalej: czekac, az zniosa w Polsce obostrzenia czy zdumpingowac ceny. Poza tym zdecydowalismy sie na sciecie uszkodzonej zima tuji (ktora przy okazji okazala sie byc cyprysem) i zastapienie jej jablonia. Wybor padl na 12-tetnia rubinole, drzewo ma 5 metrow, firma przyjedzie w poniedzialek wykopac cyprysa i "zakotwiczyc" jablon. Zrobie reportarz fotograficzny. Wczoraj speidzilismy popoludnie w otwartym Aquaparku, w ktorym bywalismy przed pandemia. Otwarli czesc zewnetrzna i po roku abstynencji bylam wreszce w stanie poplywac w basenie, wymoczyc sie w jaccuzi, wymasowac dyszami wodnymi oraz poplywac w "sztucznej rzece". Limitowana ilosc ludzi, wiec znacznie bardziej pusto niz normalnie, bylo po prostu bosko. Wznowimy wiec cotygodniowa tradycje. Jutro wieczorem mamy gosci, bedzie kaczka z jablkami. Odpowiedz Link
jutka1 Re: pracowita sobota 11.04.21, 10:09 U mnie: myślałam, że mam cyprysa, a okazało się, że to tuja. :-))) Odpowiedz Link
xurek Re: pracowita sobota 11.04.21, 18:40 :). Z tego co pamietam masz kilka jabloni? Co trzeba z nimi robic? Odpowiedz Link
jutka1 Re: pracowita sobota 12.04.21, 00:05 xurek napisała: > :). Z tego co pamietam masz kilka jabloni? Co trzeba z nimi robic? ******** Mam 6 jabłoni różnych odmian (nie pytaj o nazwy, bo nie wiem :-) ). Co robić? 1) Podcinać gałęzie, żeby nie dziczały; 2) jeśli na jednej kiści jest 3 albo więcej jabłek, to najmniejsze usuwać, zostawiać dwa - w ten sposób te pozostawione urosną większe. Więcej nie wiem, bo taka ze mnie jabłoniowa specjalistka, jak z koziej de rajzetasze. :-))))) Odpowiedz Link
jutka1 Słoneczna, chłodna i wietrzna niedziela 11.04.21, 10:14 Pogoda jak w tytule. Ma być niby 15 C, ale przez wiatr odczuwalna: 8 C. Brrr. Dzień spokojny i "domowy". Na obiad upiekę fetę a la Rose, do przeczytania tygodniki z mijającego tygodnia, może zacznę też kwietniowe Pismo. Cisza i spokój, czego i Wam życzę (c) m.k. :-) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Słoneczna, chłodna i wietrzna niedziela 11.04.21, 11:01 U mnie pilne prace ogrodowe. San Pedro urosl do wysokosci 10 metrow. Nowe odrosty moga zwalic sie na glowe po ruszeniu. Musielismy zredukowac i przerzedzic. Dostalam znizkne na wysypisku zielonym gdy gosc zobaczyl co mamy w przyczepie. Cala kupe zostawilismy na sasiedniej dzialce dla sasiada aby wywiozl bo glownie z jego posiadlosci pochodzi nadmiar nie przycinany od lat. Usuniemy caly nadmiar w tym tygodniu. Potrzeba kilka wypraw na smietnisko, bo cholerstwo ciezkie jak nie wiem co. Zostanie tez niesamowitej wielkosci kupa do wywozu dla sasiada/urzad. Niech sie kloca. Piekny weekend. 29C w sloncu. Wszystko schnie i jest cudnie. Konczymy gotowanie - ryz z tynczukiem oraz warzywami. Moja ulubiona potrwa gdzie kawalki tunczyka sa otoczone w roznej masci pierzu, nastepnie wrzucone na patelnie z nasionmi sezami. Dodane do ryzu z warzywami oraz przyprawami. Orgazm kulinarny. Sekret to oczywiscie sashami jakosci kawalek tunczyka. Uwielbiam moje wybrzeze obfite we wszystkie owoce morza. Przymierzam sie do kraba blotnego... Odpowiedz Link
xurek Re: Słoneczna, chłodna i wietrzna niedziela 11.04.21, 18:41 Widze, ze feta a la Rose stala sie Twoim ulobionym daniem :). Ja wlasnie mam przerwe w gotowaniu a za 20 minut przyjda goscie. Kaczka cos jeszcze przytrwada :( Odpowiedz Link
roseanne Re: Słoneczna, chłodna i wietrzna niedziela 11.04.21, 20:50 goscie fajna sprawa... my od dzis znow mamy wczessniejsza godzine policyjna, 8pm. Poluzowano nam na kilka tygodni do 9.30, co by sie ludkowie pocieszyli wieczorami, ale pan klocek czyli mr Legaut zdecydowal, ze prewentywnie trzeba nas znow zagonic do klatki. nadal w zasadzie nie ma pozwolenia na imprezy nawet w ogrodku, ale wiekszosc to olewa. Odleglosci sa utrzymywane, zazwyczaj dzis ma przyjsc zalamanie pogody, deszcze i niskie nascie, strasza przymrozkiem na piatek, niby normalne, ale pogoda sie rozbujala i kto sie ile roslin ucierpi fete tez bym sobie chetnie zrobila, ale od przylotu nie udalo mi sie znalezc wlasciwej we wlasciwej cenie. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Słoneczna, chłodna i wietrzna niedziela 12.04.21, 00:11 roseanne napisała: > dzis ma przyjsc zalamanie pogody, deszcze i niskie nascie, strasza przym > rozkiem na piatek, niby normalne, ale pogoda sie rozbujala i kto sie i > le roslin ucierpi ********** U nas zapowiadają załamanie pogody z "nastu" na "kilka". Czyli na odczuwalne "nieco powyżej zera". A na jutro zapowiadają śnieg z deszczem. Kjap. > fete tez bym sobie chetnie zrobila, ale od przylotu nie udalo mi sie > znalezc wlasciwej we wlasciwej cenie. ********* Poszukiwanie - kontynuuj! :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Słoneczna, chłodna i wietrzna niedziela 12.04.21, 00:07 xurek napisała: > Widze, ze feta a la Rose stala sie Twoim ulobionym daniem :). ********** Bardzo, ale to bardzo polubiłam. :-))) Pytanie do Rose - czy dodanie kilku anchois nie byłoby świętokradztwem? :-) Odpowiedz Link
roseanne feta 12.04.21, 00:40 jutka1 napisała: > > Pytanie do Rose - czy dodanie kilku anchois nie byłoby świętokradztwem? :-) > jedyny sposob, by wiedziec, to sprobowac nie jadlam polaczonych choc anchovies lubie Odpowiedz Link
jutka1 Ciemny, wietrzny i zimny poniedziałek 12.04.21, 12:08 Pogoda jak w tytule. Brrr. Miałam teleporadę z lekarką ws. wypisania recepty na adrenalinę. Była nieprzyjemna, usiłowała mi wmówić, że powinnam mieć badania i zaświadczenie od alergologa, i najwyraźniej nie chciała wystawić tej e-recepty. :-/ Nie straciłam cierpliwości i uprzejmie doprowadziłam do tego, że e-receptę jednak wystawiła. Mam do lekarzy wielki szacunek, i rozumiem, że są teraz bardzo przemęczeni i zestresowani, stąd moja cierpliwość do nieprzyjemnego potraktowania. Z frontu zawodowego, honoraria za dwa ostatnie zlecenia są na koncie, super. Na razie nic nowego sie nie kroi, co w sumie oznacza pozytyw - mogę trochę odetchnąć i odpocząć. Co też i mam zamiar uczynić. :-) Miłego poniedziałku :-) Odpowiedz Link
xurek Re: Ciemny, wietrzny i zimny poniedziałek 12.04.21, 12:23 tutaj tez pochmurno, zimno i siapi sniegodeszczem. W pracy dosc intensywnie, ale do przerobienia. W ogrodzie Panowie wycieli juz cyprysa, rozpoczeli walke z korzeniami, ale punktualnie o 12-tej opuscili plac boju udajac sie na przerwe obiadowa. Wroca pewnie po 13-tej. Jablon stoi na parkingu i czeka na zwolnienie lokalu przez cyprysowe korzenie. Poza tym uszkodzili slupek z oswietleniem, nie wiem, czy naprawia czy zwroca za naprawe, maja mnie powiadomic po poludniu. Ja zas udam sie zaraz na sniadanie, na ktore skonsumuje kaczke, ziemniaczki i czerwona kapuste, czyli resztki z wczoraj. Nagotowalam tyle, ze bedzie jeszcze na mrozonke na jutro do pracy w Zurychu. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Ciemny, wietrzny i zimny poniedziałek 12.04.21, 18:32 Byłam w Walbrzychu załatwić jedną rzecz, właśnie wróciłam. Tam i do połowy drogi do mnie śnieg z deszczem. Tutaj deszcz, potem deszcz ze śniegiem. Zimno, 1 C. Brrr. Odpowiedz Link
xurek pochmurny zimny wtorek. 13.04.21, 09:48 i bardzo naladowany. dlageto nie pojechalam do Zurychu, bo szkoda mi tych 3 godzin na podroz. Od osmej siedzie przed compem, juz zrobilam jedna duza czesc, za chwile telco, ale takie, co to tylko musze sluchac jednym uchem i figurowac jako "obecna" :), wiec jest czas na chwile oddechu. ogrod po scieciu cyprysa bardzo zyskal: masywna choinka przecinala go jakby na dwie czesci, teraz jest wiecej swiatla, bo bezlistna jablon niczego nie zaslania. mysle, ze jest to dobre rozwiazanie: w zimie bedzie wiecej swiatla i przestrzeni, latem jablon da cien. Wrzuce reportarz na watek zdjeciowy. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: pochmurny zimny wtorek. 13.04.21, 10:41 U mnie tez wycinanie. San perdo musial zostac skrocony. Wyroslo juz znaznie ponad dach chalupy majac odrosty na samej gorze. Dobrze, ze nie bylo tutaj wichur od kilku lat. Nie chce nawet myslec gdzie by to wszytko ladowalo. Jutro kolejna przyczepa do wywozu. Bedzie ich jeszcze kilka oraz coraz wiecej na kupe do wywozu dla sasiada. Pogoda za to cudna. Jest bardzo slonecznie, sucho z powiewamy zimnego wiatru. Korzystamy pracujac po pracy w ogrodzie. Poza tym nic nowego oprocz milej niespodzianki. Bank przyslal nam zwrot. Nie wiem za co ale chyba mial jakas promocje w zwiazku z wzieciem pozyczki. Cale $2500 - bardzo sie ucieszylam. Mam bardzo zajete i dlugie dni. Generalnie brak czasu ale bardzo lubie dochody. Odpowiedz Link
jutka1 Re: pochmurny zimny wtorek. 13.04.21, 11:12 Obejrzałam zdjęcia z akcji wycinki. Robi wrażenie. :-) U mnie ciągle zimno. W nocy chyba padał śnieg, bo w ogrodzie były na trawie białe placki. Na czwartek zapowiadają duże opady śniegu. Jasny gwint. Dzisiaj mało planów - czytanie, ogarnięcie kuchni, takie tam. C.d. odpoczynku jednym słowem. Miłego dnia Wam życzę :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: pochmurny zimny wtorek. 13.04.21, 15:03 chlodniej, owszem jest, zapowiadanego deszczu brak trawnik po sniegu wyglada makabrycznie- snow mold, znaczy wyplesniale plamy. plus oczywisty zwirek, bo caly snieg z parkingu tam laduje. teraz znalezc odpowiednie grabie, by zwir zdjac, nie naruszyc koniczyny... ta ostatnia zrobila sie coraz bardziej popularna, wiec i ciezko dostac, tudziez podrozala no ale mam w sklepach nasiona glownie fasoli, groszku, salat, marchewki i burakow, czasami dyznia i ogorki - victory garden. prawie nie ma kwiatkow. mam troche wlasnorecznie zbieranych cyni i aksamitek, moze wystarczy zupelny brak konceptu na skrzynki i donice - nie wiem , czy znow wybede na okres glownej uprawy, tak bylo w zeszlym roku i okazalo sie zbyt duzym wyzwaniem dla dzieciecia chyba to jest dla mnie najgorcze w ramach tej pandemii - nawet nie izolacja, co brak mozliwosci zaplanowania czegokolwiek dochodzi tez strach, ze znow cos zamkna - kupowac majtki , szampon, farbe do wlosow na zpapas?! Ontario np uznalo ze pieluszki jednorazowe w dyskontach nie sa artykulami pierwszej potrzeby, albo zeszyty, dlugopisy.. Odpowiedz Link
roseanne ogolnie przepraszam. 13.04.21, 15:07 ze pisze tak rozstrzelonym tekstem ale moje oczka sprawiaja mi coraz wiecej klopotow i wiecej linijek na raz mi sie zwyczajnie zlewa dochodzi do tego, ze czasami musze wziac cos, by zaslonic reszte najgorzej jest, jak dwie kolumny , ze zdjeciami - typowy format np cbc... wtedy wszystko skacze .. Odpowiedz Link
roseanne Re: pochmurny zimny wtorek. 13.04.21, 22:26 no to posprzatalam ogrodek troszke, pograbilam posialam koniczyne, rozsypalam zeszloroczna ziemie ze skrzynek a po ukonczeniu prac przy myciu lapek zaywazylam,ze sobie skaleczylam srodek dloni. jako, ze ostatni zastrzyk p/tezcowi mialam 12 lat temu no to troszke w panice szukalam gdzie tu sie dziabnac na zwyczajny " booster" czekanie miesiac no ale sie udalo, lapka boli, mam moczyc w roztworze wybielacza 2x dziennie przez kilka dni, nie udalo sie mydlem usunac calej ziemi z ranki dobrze, ze prawa, bom lewus zle, bo lapa potrzebna do laski... eh, jak nie urok to przemarsz wojsk Odpowiedz Link
xurek Re: pochmurny zimny wtorek. 13.04.21, 22:52 wspolczuje, ale chyba zbytnio sie "wzielas do dziela" po tej kwarantannie :). Moze zwolnij nieco tempa? Odpowiedz Link