swiatlo
01.02.05, 19:05
Dom Polski w moim mieście sprowadza z Polski mnóstwo DVD. Do tej pory
ignorowałem je wszystkie, jednak w końcu się przemogłem i zacząłem je
wypożyczać. Oczywiście muszę dodać że musiałem kupić w tym celu odtwarzacz
CyberLink 500 za $40 i go zhakerować aby grał polskie DVD. I nie żałuję!
Nie interesują mnie bandyckie filmy akcji gdzie się walą po mordach i klną
jak opętani, ani też filmy nazbyt realistyczne w pokazywaniu nędzy dnia
codziennego. Staram się oglądać filmy jakie jesteśmy w stanie rezem strawić z
moją żoną.
Na początek sporo głupich komedii. Pierwszym jednak filmem o jakim warto
wspomnieć to "Sztuka Kochania" z Piotrem Machalicą i Joanną Trzepiecińską.
Boże ale ta Trzepiecińska śliczniutka.
Jednak najlepszy był "Historie Miłosne" Stuhra. CJ, jak masz okazję ten film
gdzieś w Montrealu obejrzeć, to oglądaj natychmiast. Do tej pory znałem
Stuhra jako wesołka i błazna, nie wiedziałem że potrafi być tak głęboki w
rolach dramatycznych a także jako reżyser. Film ma cztery równoległe wątki ze
Stuhrem w rolach głównych, i wątek z księdzem i jego córką mnie tak poraził
że potem ryczałem jak dziecko przez połowę nocy i spać w ogóle nie mogłem.
Czy wy także podobnie to odebraliście?
Straciłem bardzo dużo z polskiej kinematografi. Zatrzymała się ona dla mnie w
1988, a i przedtem za bardzo jej nie śledziłem. Mam teraz dużo do
nadrobienia..